
Americanah

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-05-13
- Data 1. wydania:
- 2013-05-13
- Liczba stron:
- 477
- Czas czytania
- 7 godz. 57 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780307271082
- Inne
From the award-winning author of Half of a Yellow Sun, a dazzling new novel: a story of love and race centered around a young man and woman from Nigeria who face difficult choices and challenges in the countries they come to call home.
As teenagers in a Lagos secondary school, Ifemelu and Obinze fall in love. Their Nigeria is under military dictatorship, and people are leaving the country if they can. Ifemelu—beautiful, self-assured—departs for America to study. She suffers defeats and triumphs, finds and loses relationships and friendships, all the while feeling the weight of something she never thought of back home: race. Obinze—the quiet, thoughtful son of a professor—had hoped to join her, but post-9/11 America will not let him in, and he plunges into a dangerous, undocumented life in London.
Years later, Obinze is a wealthy man in a newly democratic Nigeria, while Ifemelu has achieved success as a writer of an eye-opening blog about race in America. But when Ifemelu returns to Nigeria, and she and Obinze reignite their shared passion—for their homeland and for each other—they will face the toughest decisions of their lives.
Fearless, gripping, at once darkly funny and tender, spanning three continents and numerous lives, Americanah is a richly told story set in today’s globalized world: Chimamanda Ngozi Adichie’s most powerful and astonishing novel yet.
Kup Americanah w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Americanah
Poznaj innych czytelników
2639 użytkowników ma tytuł Americanah na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 774
- Przeczytane 839
- Teraz czytam 26
- Posiadam 184
- Ulubione 34
- Afryka 21
- 2021 20
- Chcę w prezencie 14
- 2018 10
- Literatura piękna 10













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Americanah
Chyba dałam się nabrać, albo ta książka jest bardzo nierówna: opisy rasowych dystynkcji w USA i Nigerii, oraz historia dziewczyny, która nie przeprasza nikogo za to kim jest, jest dobra, naprawdę wciągająca. Ale są pewne sygnały, że mamy do czynienia z powieścią w stylu "Małe życie", a KMWTW że "Małe życie" jest dla mnie synonimem hochsztaplerki i emocjonalnego szantażu. Ostatecznie bowiem bohaterka, której kibicuje, którą lubię, w której cenię niespotykaną integralność, którą można wziąć za bezczelność ma "sufit". Piszę szyfrem, bo nie chcę spoilerować tym, którzy czytać "Amerykaanę" będą.
Chyba dałam się nabrać, albo ta książka jest bardzo nierówna: opisy rasowych dystynkcji w USA i Nigerii, oraz historia dziewczyny, która nie przeprasza nikogo za to kim jest, jest dobra, naprawdę wciągająca. Ale są pewne sygnały, że mamy do czynienia z powieścią w stylu "Małe życie", a KMWTW że "Małe życie" jest dla mnie synonimem hochsztaplerki i emocjonalnego szantażu....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest genialna, autorka absolutnie w prosty i bardzo wyrazisty sposób nakreśliła charaktery bohaterów, smak Afryki i USA...niw dziwi mnie nagradzanie tej książki. Polski przekład bardzo udany. Tą książkę trzeba przeczytac i poczuć.
Ta książka jest genialna, autorka absolutnie w prosty i bardzo wyrazisty sposób nakreśliła charaktery bohaterów, smak Afryki i USA...niw dziwi mnie nagradzanie tej książki. Polski przekład bardzo udany. Tą książkę trzeba przeczytac i poczuć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Nastawiłam się na powieść, a dostałam antyrasistowski manifest upstrzony wpisami z bloga. O co tu właściwie chodzi? Ifemelu, młoda Nigeryjka dostaje stypendium i wizę studencką i przyjeżdża do Stanów na naukę. Początki ma trudne, co powinna była przewidzieć, wiedząc że nie ma środków do życia ani zezwolenia na pracę. Co robić w takiej sytuacji? Ano trzeba trochę pokombinować. Praca na czarno albo na dokument innej osoby; pracodawca się nie zorientuje, dla białych wszyscy czarni wyglądają jednakowo. Szczęście dopisuje Ifemelu i wkrótce poznaje młodego, białego mężczyznę, który się w niej zakochuje od pierwszego wejrzenia. Nie jest to jakiś tam zwykły Amerykanin, o nie, jest on super bogaty i dzięki jego znajomościom i kontaktom Ifemelu kolekcjonuje europejskie wizy w nigeryjskim paszporcie i zwiedza świat. Po skończonych studiach znajduje lukratywną pracę (też po protekcji) i uzyskuje pobyt stały.
Można by pomyśleć, że obserwujemy historię sukcesu nigeryjskiej imigrantki, do której los się uśmiechnął i szczęście jej dopisało. Ifemelu jednak nie potrafi się cieszyć z tego co osiągnęła, bo zbyt zajęta jest tropieniem rasistowskich podtekstów w zachowaniu i wypowiedziach osób, które spotyka na swej drodze. A jest ich wiele, już się autorka o to postarała. W całej powieści nie brakuje spotkań rodzinnych i towarzyskich, gdzie zawsze można doczepić się do czyjejś wypowiedzi lub otwarcie dyskutować rasizm w Ameryce. W tej powieści fabuła właściwie nie istnieje, za to mamy dziesiątki osób, które pojawiają się tylko po to, by wypowiedzieć jedno lub dwa zdania i podkręcać rasistowski klimat.
Następnym etapem w życiu Ifemelu jest prowadzenie bloga, którego tematem jest rasizm w Ameryce i jakiś sztuczny podział społeczności na Afro-Amerykanów, amerykańskich Afrykańczyków, Nie-Czarnych Amerykanów i Afrykańczyków. Trudno się w tym wszystkim połapać, jak zresztą w tych blogowych wpisach, które ni stąd ni zowąd - jak Filip z konopii - wyskakują w tej powieści. Poruszane na blogu tematy są schematyczne, ogólnikowe i nie zawierają nowych treści. Za to nie brakuje w nich przesady i lekceważenia problemów innych grup społecznych i etnicznych.
Ja rozumiem, że rasizm jest tematem ważnym i godnym dyskusji. Ale za niefortunny uważam wybór głównej bohaterki, która przyjechała do Ameryki z Nigerii biedna jak mysz kościelna, swój start w tym kraju zaczęła od łamania prawa pracując na czarno, odbiła się od dna dzięki pieniądzom i protekcji białego boyfrienda, obracała się w ekskluzywnych towarzystwach i nigdy nie miała problemów z powodu koloru skóry, a teraz poucza Amerykanów na temat rasizmu. Twierdzi, że “czarna” poczuła się dopiero w Ameryce, w jej kraju nigdy nie było to problemem (sic!). Ale zapomniała powiedzieć, że w jej kraju problemem jest rasizm etniczny. I korupcja, która uniemożliwia uczciwym ludziom godne, dostatnie życie. Może zamiast krytykować kraj, któremu zawdzięcza tak wiele, powinna spojrzeć krytycznym okiem na swoją ojczyznę? Strasznie nie lubię hipokryzji, a tu niestety jest jej aż nadto.
Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Nastawiłam się na powieść, a dostałam antyrasistowski manifest upstrzony wpisami z bloga. O co tu właściwie chodzi? Ifemelu, młoda Nigeryjka dostaje stypendium i wizę studencką i przyjeżdża do Stanów na naukę. Początki ma trudne, co powinna była przewidzieć, wiedząc że nie ma środków do życia ani zezwolenia na pracę. Co robić w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawać by się mogło, że w temacie wszelakich dyskryminacji, w tym rasowych, powiedziano już wszystko. I że świadomość społeczna jest bardzo duża. Ale to tylko mrzonki. Co rusz napotykam problem dyskryminacji na kartach różnych powieści. Tak jest też w "Amerykanie".
Jeżeli interesuje was taki temat, przedstawiony oczami ludzi młodych, przeczytajcie książkę.
Wydawać by się mogło, że w temacie wszelakich dyskryminacji, w tym rasowych, powiedziano już wszystko. I że świadomość społeczna jest bardzo duża. Ale to tylko mrzonki. Co rusz napotykam problem dyskryminacji na kartach różnych powieści. Tak jest też w "Amerykanie".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli interesuje was taki temat, przedstawiony oczami ludzi młodych, przeczytajcie książkę.
Amerykana jest długo płynącą nowelą, która porusza problemy tożsamości, rasizmu i związków niejako przy okazji opisywania życia głównych bohaterów.
Jeśli ktoś zakocha się w stylu pisania Chimamandy, to będzie wspaniała lektura. Autorka też nie boi się poruszać tematów kontrowersyjnych, atakując postawy ludzkie bez względu na ich pozycję polityczną.
Ciekawie było również dowiedzieć się więcej o Nigerii i życiu w niej zwykłych ludzi.
Zaintrygowało mnie również poruszanie problemu rasizmu w Stanach, z perspektywy kogoś, kto widzi ten problem, ale wychował się w innym systemie.
Jednym słowem, ta książka wielokrotnie zachęciła mnie do rozmyślań i lubię miękkość i delikatność, z jaką opisuje życie autorka.
Amerykana jest długo płynącą nowelą, która porusza problemy tożsamości, rasizmu i związków niejako przy okazji opisywania życia głównych bohaterów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś zakocha się w stylu pisania Chimamandy, to będzie wspaniała lektura. Autorka też nie boi się poruszać tematów kontrowersyjnych, atakując postawy ludzkie bez względu na ich pozycję polityczną.
Ciekawie było również...
Bardzo dobra książka poruszają a temat emigracji, osamotnienia, a potem powrotu do ojczyzny. Historia opowiedziana jest z perspektywy nigeryjskiej pary: kobiet wyjeżdża do USA, mężczyzna do uk. I nie, nie są to historie uchodźców płynących łódką do Europy. Są to ludzie wykształceni, czasem zamożni. Jak wiele trzeba znieść u poświęcić aby zdobyć wymarzoną wize? Jadąc ostatnio metrem w londynie zastanawiałam się ilu z nich to moi współtowarzysze? Ilu z nich modli się aby jutro nie złapała ich policja emigracyjna? Ilu z nim z drżeniem serca zastanawia się jak przezyja kolejny dzień? Niesamowite jest również to jak różny może być rasizm amerykanski od brytyjskiego. Jak bardzo afrykańskie kobiety przejmują się swoimi kręconymi włosami? Jak bardzo uprzywilejowanym można być będąc białym we współczesnym świecie? Polecam!
Bardzo dobra książka poruszają a temat emigracji, osamotnienia, a potem powrotu do ojczyzny. Historia opowiedziana jest z perspektywy nigeryjskiej pary: kobiet wyjeżdża do USA, mężczyzna do uk. I nie, nie są to historie uchodźców płynących łódką do Europy. Są to ludzie wykształceni, czasem zamożni. Jak wiele trzeba znieść u poświęcić aby zdobyć wymarzoną wize? Jadąc...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie się czegoś dowiedzieć o nowoprzybyłych do "mlekiem i miodem płynącej " amerykańskiej krainy.. zobaczyć ich spojrzenie... poczuc te bezsilnosć w szukaniu pracy.. ten brak szacunku w oczach "rdzennych" mieszkańców.. i Ciekawa historia, ale czy takie objawienie. ... Książka wielokrotnie nagradzana, obecna na wielu listach pt." musisz przeczytać"... ale dla mnie za długa, można było ją skondensować i nic by nie straciła...
Fajnie się czegoś dowiedzieć o nowoprzybyłych do "mlekiem i miodem płynącej " amerykańskiej krainy.. zobaczyć ich spojrzenie... poczuc te bezsilnosć w szukaniu pracy.. ten brak szacunku w oczach "rdzennych" mieszkańców.. i Ciekawa historia, ale czy takie objawienie. ... Książka wielokrotnie nagradzana, obecna na wielu listach pt." musisz przeczytać"... ale dla mnie za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele osób polecało mi przeczytać tę książkę, wiele sobie obiecywałam po jej lekturze, ale raczej się zawiodłam. Americanah jest z jednej strony rozwlekła i przeciągnięta, z drugiej zaś - powierzchowna. Zabrakło mi głębi. Rozważania dot. rasizmu nie przekonały mnie, nie nauczyły, jak radzić sobie z ewentualnymi uprzedzeniami.
Wiele osób polecało mi przeczytać tę książkę, wiele sobie obiecywałam po jej lekturze, ale raczej się zawiodłam. Americanah jest z jednej strony rozwlekła i przeciągnięta, z drugiej zaś - powierzchowna. Zabrakło mi głębi. Rozważania dot. rasizmu nie przekonały mnie, nie nauczyły, jak radzić sobie z ewentualnymi uprzedzeniami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dołączam się do zachwytów. Są różne sposoby pisania o rasie i rasizmie, kulturowych różnicach, tożsamości i kulturowej przynależności. Można to zrobić i tak, jak zrobiła Chimamanda Ngozi Adichie, w formie rozwleczonej telenoweli. Oczywiście napisać dobrą, trzymającą uwagę widza, telenowelę jest sztuką i to nie lada, nie umniejszam tego. Do mnie, niestety, ten sposób nie przemawia. Książka mnie w ogóle nie wciągnęła. Autorka zbudowała swoją historię na bazie historii romantycznej, czyli - była sobie ona i on, bardzo się kochali, potem życie ich rozdzieliło, czy będą jeszcze razem? Czy ich miłość się spełni? Historia Ifemelu i Obinze jest ramą dla opowieści, która, choć ma zapewne ambicję opowiadać o głębszych problemach, ślizga się po ich powierzchni. Do tego w nieprzyzwoicie rozciągniętej opowieści. Literacko nic się tu ciekawego nie dzieje.
Myślę, że ten zabieg autorki ma za zadanie dotrzeć z problematyką rasy, różnic kulturowych oraz zmiany wizerunku Nigerii do szerszego grona czytelniczek (raczej kobiet). Można i tak.
Nie dołączam się do zachwytów. Są różne sposoby pisania o rasie i rasizmie, kulturowych różnicach, tożsamości i kulturowej przynależności. Można to zrobić i tak, jak zrobiła Chimamanda Ngozi Adichie, w formie rozwleczonej telenoweli. Oczywiście napisać dobrą, trzymającą uwagę widza, telenowelę jest sztuką i to nie lada, nie umniejszam tego. Do mnie, niestety, ten sposób nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUczestnicząc w amerykańskiej popkulturze siłą rzeczy dowiedziałam się co nieco o rasizmie. Uważam jednak, że warto ten temat zgłębiać, czytac i edukować się, żeby być dobrym sojusznikiem. Perspektywa afrykańska to dla mnie zupełnie coś nowego - relacja z ojczystym krajem, odkrycie rasowości i rasizmu po przeprowadzce do Ameryki, wiele różnych form, jakie mogą przyjąć: wszystko to jest w tej książce. Monumentalne dzieło, które czyta się lekko, choć tematy są trudne.
Uczestnicząc w amerykańskiej popkulturze siłą rzeczy dowiedziałam się co nieco o rasizmie. Uważam jednak, że warto ten temat zgłębiać, czytac i edukować się, żeby być dobrym sojusznikiem. Perspektywa afrykańska to dla mnie zupełnie coś nowego - relacja z ojczystym krajem, odkrycie rasowości i rasizmu po przeprowadzce do Ameryki, wiele różnych form, jakie mogą przyjąć:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to