Allegro - kampania grudzień kat. piękna

Pacjentka z sali numer 7

Tłumaczenie: Agnieszka Podolska
Wydawnictwo: Amber
7,09 (498 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
41
8
106
7
134
6
105
5
31
4
19
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324149711
liczba stron
304
słowa kluczowe
szpital, samotność, lekarz, pacjent
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ophelia

Nie cierpię zaczynać dnia od próby samobójczej. Tak zaczyna się Pacjentka z sali numer 7 – powieść młodego francuskiego lekarza, zainspirowana jego blogiem „Alors voilà: dziennik pojednania leczonych i leczących”. A kończy się słowami: Z życiem nigdy nie ma problemu. Toczy się. By czynić cuda z najdrobniejszej rzeczy. Toczy się. Szpital. Oddział Ratunkowy. Młody lekarz opowiada swoje 7 dni i...

Nie cierpię zaczynać dnia od próby samobójczej.

Tak zaczyna się Pacjentka z sali numer 7 – powieść młodego francuskiego lekarza, zainspirowana jego blogiem „Alors voilà: dziennik pojednania leczonych i leczących”. A kończy się słowami: Z życiem nigdy nie ma problemu. Toczy się. By czynić cuda z najdrobniejszej rzeczy. Toczy się.

Szpital. Oddział Ratunkowy. Młody lekarz opowiada swoje 7 dni i 1 noc.

Przechadzam się, śpiewam o tym, co widzę: o tyglu, gdzie ludzie cierpią, śmieją się, zmieniają. I o innych, pochylonych nad tym wszystkim, którzy się z tym zmagają lepiej lub gorzej. Jest miłość, złość, śmiech, strach, nadzieja. Pośrodku Ludzie. Z historiami do opowiedzenia: o Życiu.

Narrator spotyka pacjentów z najcięższymi chorobami, ale i z wyimaginowanymi przypadłościami. Dla każdego ma opowieść wyjętą z życia innego pacjenta. Opowieść, która ma pocieszyć, nieraz rozśmieszyć, dać nadzieję i siłę do walki o życie. Jego proste, mądre zdania zapadają w serce jak budujące aforyzmy.

Niewiele w życiu mam, ale mam opowieści. Spotykam ludzi w łóżkach albo na wózkach inwalidzkich, istnienia, które stawiają pytania mojemu człowieczeństwu. Nie jestem egoistą: tymi pytaniami dzielę się z innymi pacjentami. Tymi pytaniami splatam wątki ludzkich losów...

Kilka razy dziennie biegnie na Oddział Opieki Paliatywnej. Tam w sali numer 7 pięćdziesięciokilkuletnia kobieta czeka na syna. Jej dni są policzone. Lekarz za wszelką cenę usiłuje swoimi opowieściami utrzymać ją przy życiu. Między nimi rodzi się niezwykła więź.

Będę mówić tak długo, aż samoloty odlecą, aż jej syn wróci. Pacjentka będzie mnie słuchać. Dopóki słucha, żyje. Opowiadajmy, opowiadajmy. Przedłużajmy życie historiami życia innych. Życia tych, którzy leżą, i tych, którzy ich podnoszą.



Baptiste Beaulieu prześwietla szpital ze wszystkich stron. Z lekkością i humorem ukazuje despotycznych szefów, pielęgniarki o wielkich sercach, lekarzy popełniających gafy i błędy, niekończące się konsultacje i niewiarygodne spotkania z pacjentami.

Nasz zawód to przede wszystkim kolejne, wzbogacające nas spotkania. Spotykamy ludzi. Chore ciała, to prawda. Ale też osobowości. Codziennie wieczorem staram się robić spis ludzi, którzy mnie poruszyli. Jestem jak skąpiec liczący monety, albo jubiler polerujący swoje perły. Kolekcjonuję ludzi w głowie. Próbuję w wielości twarzy uchwycić istotę jedności. Czasami zdarza się, że wszystko zlewa się w jeden bezkształtny wir ust, nosów, czół, ran, chorób, uśmiechów i jasnych spojrzeń. Wszystko się ze sobą miesza i twarze mi umykają. Nic nie szkodzi: wszystko jest jednym.

Z opowieści o życiu łączących tragizm i komizm, pełnych szacunku, współczucia i czułości dla człowieka, Baptiste Beaulieu buduje cały teatr ludzkiej komedii i ludziom najbardziej poniżonym przez chorobę oddaje godność i człowieczeństwo.

Wobec tej książki nie można przejść obojętnie. Jej głęboko humanitarne przesłanie to ważny głos na temat stosunku leczących do leczonych, samotności, poniżenia i bezradności pacjenta, znieczulicy i niekompetencji lekarzy. Głos, który mówi, że może i musi być inaczej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1250)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1021
Joanna | 2014-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2014

Z zapisków blogowych wyłania się wizerunek młodego lekarza, który z pewnością nie minął się ze swoim powołaniem. Dostrzega w pacjentach nie tylko przypadki do zdiagnozowania i leczenia, ale potrafi z uśmiechem i humorem nawiązać szczególnie serdeczną więź udzielając wsparcia w chorobie.
Wspaniałe humanitarne przesłanie książki.

książek: 105
Tysia19 | 2018-10-20
Przeczytana: 20 października 2018

Sięgnęłam po "Pacjentkę z sali numer 7", ponieważ miałam ochotę na książkę, która mnie wciągnie w swój świat, poruszy, rozśmieszy i wzruszy, a ta lektura ponoć właśnie taka jest. Ponadto spodobała mi się okładka, minimalistyczna jednak mnie przyciągnęła.

Książka jest napisana przez 27-letniego francuskiego lekarza szpitalnego Oddziału Ratunkowego, zainspirowany został swoim blogiem "Alors voilà: dziennik pojednania leczonych i leczących". Opowiada on swoje 7 dni i jedną noc jako w szpitalu. Aby podtrzymać przy życiu swoich pacjentów opowiada im historie innych chorych, żeby poprawić im nastrój, dać nadzieję i siłę walki o życie. Fabuła jest wielowątkowa, lecz głównym wątkiem jest pięćdziesięciokilkuletnia kobieta, która czeka na syna a jej dni są policzone. Lekarz próbuje ją jak najdłużej przytrzymać przy życiu opowiadając jej historie, w międzyczasie rodzi się pomiędzy nimi niezwykła więź.

Książka zaciekawiła mnie tym, że ukazuje pracę stażysty w szpitalu przez siedem dni i...

książek: 3129
Marago | 2015-12-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 2015

"Pacjentka z sali numer 7" autorstwa młodego lekarza - Baptiste Beaulieu , jest książką niezwykłą. To opowieść o relacjach lekarz-pacjent, o spotkaniu człowieka z człowiekiem, o nadziei i bezradności wobec cierpienia i tego, co nieuniknione. Wszystko to jest zabarwione swoistym humorem autora, co niejednokrotnie czyni sytuację pacjenta lżejszą, a czytelnikom łatwiejszy odbiór powieści. Baptiste Beaulieu pokazuje obraz szpitala takim, jakim jest naprawdę. Lekarzy dobrych i złych. Zestawia empatię personelu medycznego wobec cierpienia z obojętnością i arogancją. Jest to podręcznik relacji międzyludzkich, abyśmy mogli uwierzyć, że dobro naprawdę istnieje. Powieść polecam.

książek: 840
Nina | 2018-04-20
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Dla mnie ta książka to prawdziwa perełka. Dla mnie ta książka jest bardzo osobista i dała mi wiele. Na co dzień pracuję z ludźmi starszymi, chorymi, często cierpiącymi na różnego rodzaju demencje, z ludźmi, którzy dzielą się ze mną swoimi historiami, swoim życiem. Z ludźmi, którzy mają cudowne rodziny i z takimi, których rodziny nie bardzo się nimi interesują. Za każdym z tych ludzi stoi historia ich życia, czasem niezbyt wesoła. I każda z tych osób potrzebuje trochę ciepła i zainteresowania, nie trzeba im wiele, czasem wystarczy po prostu być, wysłuchać, potrzymać za rękę.
I o tym jest ta książka. To historia młodego francuskiego stażysty, a właściwie historia jego pacjentów. Historia prawdziwa, opisująca 7 dni i jedną noc z życia szpitala. Opisana tak, że będziesz się śmiał, płakał, klął, wzruszał. Rzecz, którą każdy lekarz, czy inne osoby zajmujące się opieką nad innymi ludźmi, powinni przeczytać i wziąć sobie do serca.
To nie jest zawód, który powinno się wykonywać dla...

książek: 5985
kajsa | 2015-05-31
Przeczytana: 28 maja 2015

Książka ciekawa,skłaniająca do refleksji, wzruszająca.
Musiałam się tylko przyzwyczaić do jej fragmentaryczności.

Główny bohater, jednocześnie narrator, opowiada o swoim stażu w jednym z francuskich szpitali.Wśród wielu pacjentów, z którymi obcuje, najważniejsza jest Pacjentka z sali nr 7 - Kobieta Ognisty Ptak. Ich relacja jest szczególna, ważna dla obojga.Jaki jest tego powód? Zachęcam do przeczytania książki, wtedy wszystko stanie się jasne.

książek: 8004
miki24gr | 2014-05-31
Przeczytana: 31 maja 2014

Dawkowałam i wydzielałam sobie tę książkę po troszeczku, ale i tak się skończyła...
Jest bardzo bardzo śmieszna, bardzo bardzo smutna, bardzo bardzo wzruszająca, ciepła, przerażająca, BARDZO PRAWDZIWA i eksplodująca różnymi emocjami. Taka jedyna i niepowtarzalna w formie i treści.
Polecam z całego serca. Rarytas!!!

książek: 2616
Monika | 2017-09-05
Przeczytana: 04 września 2017

Eh, co za książka!
Jestem zauroczona zarówno nią, jak i jej Autorem.
Ciekawa jestem, czy po latach od jej napisania ma On wciąż tak pozytywne podejście do pacjentów i refleksyjne do świata.
Uwielbiam lekarzy mądrych, ale z poczuciem humoru, stanowczych i współczujących, ale nie roztkliwiających się, bystrych i oczytanych.
Tą książkę powinni przeczytać przede wszystkim lekarze. Wszyscy be wyjątku i koniecznie dwa razy: pierwszy raz na początku swojej drogi zawodowej, drugi raz po np. 10 latach. Przy pierwszym czytaniu powinni robić zapiski i spostrzeżenia, żeby po 10 latach sprawdzić, ile z początku kariery jeszcze mają w sobie.

książek: 351
Anna | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2018

Książka jest słodko - gorzką opowieścią o życiu i śmierci, umierających nadziejach i ludziach podnoszących się po czymś tragicznym. O sposobach walki z chorobą. O ludzkich przywarach i zaletach obnażonych w chwili prawdy… Nie jestem przekonana czy dotarło do mnie przesłanie autora dla mnie książka nieco chaotyczna – anegdoty czasami wywołują uśmiech czasami przybijają i za to na pewno duży plus… jednak to nie moje klimaty…

książek: 4014
Gośka | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 18 listopada 2014

Dawno książka nie wzbudziła we mnie tylu skrajnych emocji. Raz się śmiałam, raz płakałam. Nie da się opisać fabuły tej książki, bo jest to zbiór szpitalnych anegdot, opowiastek i smutnych opowieści.
Narratorem jest dwudziestosiedmioletni stażysta Oddziału Ratunkowego, który przez siedem dni dzieli się z nami życiem szpitalnym. Właściwie nie z nami, bo swoje historyjki zapisuje i gromadzi dla pewnej umierającej pacjentki z sali nr 7. Pacjentka ta, zwana przez narratora Kobietą- Ognistym Ptakiem, umiera na raka, stara się jednak wytrzymać jak najdłużej, by doczekać przyjazdu syna. Syn niestety jest unieruchomiony, gdyż wszystkie loty zostały wstrzymane przez wybuch wulkanu.

"Będę mówić tak długo, aż samoloty odlecą, aż jej syn wróci. Pacjentka będzie mnie słuchać. Dopóki słucha, żyje. Opowiadajmy, opowiadajmy. Przedłużajmy życie historiami życia innych. Życia tych, którzy leżą, i tych, którzy ich podnoszą."

Zapoznajemy się więc z zabawnymi historiami, jakie przydarzają się na...

książek: 7515
Anna-mojeksiążki | 2014-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2014

Powieść „Pacjentka z Sali nr 7” została napisana przez młodego francuskiego lekarza, a zainspirowana została jego blogiem „Alors voilà: dziennik pojednania leczonych i leczących”.

„Z życiem nigdy nie ma problemu. Toczy się.
By czynić cuda z najdrobniejszej rzeczy. Toczy się.” ….

Akcja powieści dzieje się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie młody lekarz opowiada wydarzenia ze swoich 7 dni i z jednej nocy. Powieść ma kształt pamiętnika. Zawiera historie prawdziwe, zmieniona została płeć jego bohaterów i ich nazwiska – tutaj mamy przezwiska. Jest pani Zapóźno, Kobieta-Ognisty Ptak, Wódz Pokahontas, itd. Każda z osób jest niezwykle charakterystyczna i tak jest ukazana.

Młody lekarz, narrator, przemieszcza się z sali do sali, od pacjenta do pacjenta, dla każdego ma dobre słowo i stara się pomóc. Czasem pozostaje tylko słowo, bo na inną pomoc jest już za późno. Wspiera ich i jest naprawdę oddany temu , co robi. Bo trzeba naprawdę kochać swoją pracę i wierzyć w to, co się robi,...

zobacz kolejne z 1240 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd