Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pięćdziesiąt twarzy grzechu

Cykl: Skandale (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,54 (156 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
4
8
20
7
45
6
55
5
14
4
6
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Love and Other Scandals
data wydania
ISBN
9788324149391
liczba stron
304
język
polski
dodała
Aniutka90

Pięćdziesiąt twarzy grzechu otwiera serię Skandale, osnutą wokół skandalizującej książki, która odsłania przed młodymi damami świat zakazanych rozkoszy… Lady Joan ma dwadzieścia cztery lata i właściwie jest już starą panną. Przez cztery sezony nie zainteresował się nią żaden kawaler. Ale wszystko się zmienia, kiedy Joan odkrywa „Pięćdziesiąt twarzy grzechu”... Ta gorsząca książka, którą...

Pięćdziesiąt twarzy grzechu otwiera serię Skandale, osnutą wokół skandalizującej książki, która odsłania przed młodymi damami świat zakazanych rozkoszy…



Lady Joan ma dwadzieścia cztery lata i właściwie jest już starą panną. Przez cztery sezony nie zainteresował się nią żaden kawaler. Ale wszystko się zmienia, kiedy Joan odkrywa „Pięćdziesiąt twarzy grzechu”...

Ta gorsząca książka, którą zaczytują się w sekrecie młode panny, podsuwa jej śmiały pomysł: czas zacząć grzeszyć, zanim się naprawdę zestarzeje. A któż mógłby być do tego lepszym wspólnikiem niż przyjaciel brata Joan i kompan w jego nocnych eskapadach? Tristan, wicehrabia Burke, cieszy się reputacją największego uwodziciela w Londynie i wygląda na mężczyznę, który potrafi dać damie wiele zmysłowych przyjemności…
Joan nie zna jednak jego sekretu.

A Tristan nie zna sekretu lady Joan…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1542/pi%C4%...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1542/pi%C4%...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1100

Od dłuższego czasu cierpię na niemoc czytelniczą, która okropnie mnie frustruje. Postanowiłam więc z nią powalczyć za pomocą czegoś zabawnego,ale też przede wszystkim mocno romansoholicznego. Ostatecznie mój wybór padł na "Pięćdziesiąt twarzy grzechu" Caroline Linden.
Znalazłam w tej książce prawie wszystko czego szukam w romansie. Prawie, bo może nie wstrząsnął mną tak mocno jak kilka innych, ale i tak jak na wybredną, czepialską mnie było naprawdę przyzwoicie :)

Joan to stara panna bez widoków na zamążpójście. Jest impertynencka i pyskata, a jednocześnie mocno zakompleksiona. Jej problemem jest zwłaszcza wysoki wzrost i pełna, kobieca figura. Nie pomaga również styl ubierania, który narzuca jej matka. Modne falbanki, koronki, loczki i niedobrane kolory robią wyłącznie krzywdę biednej dziewczynie i przyczyniają się do podpierania ściany na większości bali.
Joan wraz z dwoma przyjaciółkami w tajemnicy podczytuje skandaliczną serię opowiadań o erotycznych przygodach Lady Constance zatytułowaną "Pięćdziesiąt twarzy grzechu",często rozmyślają jak zdobyć nowy egzemplarz, dyskutują o niej i w skrytości marzą, że kiedyś przeżyją coś podobnego.

Tristan - główny bohater to oczywiście największy hulaka w Londynie :P Chociaż w sumie nie zauważyłam, żeby był jakoś strasznie zepsuty. Lord Burke jest najlepszym przyjacielem brata Joan i chwilowo korzysta z jego gościny gdyż w jego domu trwają prace remontowe.
Tristan został bardzo wcześnie osierocony przez rodziców i wychowywał się częściowo u wujostwa,które delikatnie mówiąc miało do niego mało cierpliwości. Zwłaszcza ciotka darzyła go niechęcią, która pogłębiła się jeszcze bardziej, kiedy okazało się że cały majątek i tytuł przypadnie właśnie Tristanowi, bo nie udało jej się wydać na świat dziedzica.
Wakacje jako chłopiec spędzał u kolegów, bo tak było wygodnie dla wujostwa. A ponieważ łobuzował i mocno dawał się we znaki był obiektem fascynacji kolegów, ale w dane miejsce nie był zapraszany więcej niż jeden raz.

Bohaterowie znają się właściwie od zawsze, ale zwrot akcji następuje, kiedy Joan wpada do domu brata, odsypiającego pijacką noc. Natyka się na wpół rozebranego Lorda Burke, który uznaje ją za irytującą, natrętną babę i w myślach nazywa Furią ;) Ona ma go za nieokrzesanego dzikusa i mianuje Lordem Gburkiem :D Kiedy brat Joan w chwili szaleństwa podpisuje podsuniętą przez nią deklarację, że zjawi się na balu, a w chwilę potem uświadamia sobie, że straci przez to występy jakichś ponętnych aktorek wysyła Tristana, aby "dopadł" jego siostrę i odebrał jej kartkę. Ten przyłapuję ją w sklepiku, gdzie próbowała nabyć "Pięćdziesiąt twarzy grzechu", a potem przechwytuje jej nieudany zakup...
Więcej zdradzać nie będę, ale książka pełna jest niby przypadkowych spotkań bohaterów, gdzie dżentelmen Tristan między innymi mówi Joan że wygląda w swojej sukni jak pół otwarta parasolka, dostaje w nos, całuje żeby przestała gadać i stwierdza,że Furia ma niezwykle zmysłowe usta i nie może przestać o tych ustach myśleć :)

Podobało mi się, że bohater w pewnym momencie zaczął kontaktować, że coś się w jego serduszku dzieje i początkowo był taki bezradny i słodki :) Lot balonem, oprowadzanie Joan po swoim domu w trakcie remontu wszystko to było urocze:) Nie było momentu, że zaczął wydziwiać i zachowywać się jak idiota czy rozkapryszona primabalerina, a na takich często natykam się w romansach i mam przesyt.
Fajnie również, że bohaterowie wzięli ślub dopiero na końcu, bo często jest tak, że książka jest przyjemna i interesująca do połowy, a po ślubie robi się dziwnie. Tutaj przez cały czas był ciekawie :) Był również humor, chemia i fajne napięcie między bohaterami i te iskierki w powietrzu. Zwłaszcza przypadła mi do gustu scena, kiedy Tristan chował broszurkę pod gorset Joan :)
Mimo tytułu, który jest dość odpychający jak dla mnie zawartość jest bardzo dobra. Seksów nie ma dużo. Dwie sceny praktycznie już przy końcu, normalne, konkretne bez jakichś szczegółowych wynurzeń.

Szybko się czyta, dużo dialogów ,mało przynudzania :) Myślę, że to dobry arsenał do walki z niemocą czytelniczą ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zamek w Pirenejach

Na tle kilku innych książek Gaardera, które czytałam, ta wydała mi się dość monotonna (ale 6 gwiazdek przyznane przez pryzmat uwielbienia to tylko świ...

zgłoś błąd zgłoś błąd