Papaveryna 
https://www.instagram.com/papaveryna.czyta/?hl=pl
Uwielbiam czytać romanse - współczesne, historyczne, New i Young Adult oraz książki o mordulcach ;) Mam także niezłą obsesję na punkcie fanfików do Harry'ego Pottera - Dramione i Sevmione. Tego nie da się wyleczyć chyba :D Ostatnio doszło jeszcze zbieractwo potterowych funko popów... --------------------------------------------------------------------------------------------------- "- No nie! Nie mogę w to uwierzyć! - jęknęła Hermiona. - Flitwick się wściekł? Och, to wszystko przez Malfoya, myślałam o nim i coś mi się pomyliło!" Harry Potter i Więzień Azkabanu
29 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 31 minut temu
Teraz czytam
  • Apartament w Paryżu
    Apartament w Paryżu
    Autor:
    Sztuka jest kłamstwem, które mówi prawdę. Paryż, pracownia malarska ukryta w pełnym zieleni zaułku. Madeline właśnie ją wynajęła, żeby odpocząć i cieszyć się samotnością. W wyniku nieporozumienia w...
    czytelników: 976 | opinie: 82 | ocena: 7,53 (172 głosy)
  • Echo morderstwa
    Echo morderstwa
    Autor:
    Gdy miastem Savannah na południu USA wstrząsa wiadomość o morderstwie do złudzenia przypominającym nierozwiązaną sprawę sprzed piętnastu lat, jedna z najlepszych reporterek kryminalnych, Harper McClai...
    czytelników: 263 | opinie: 37 | ocena: 7,3 (63 głosy)
  • Moja twoja wina
    Moja twoja wina
    Autor:
    Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacj...
    czytelników: 242 | opinie: 38 | ocena: 7,94 (79 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-16 01:00:21
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-08-15 16:24:35
Autor:

Harriet po raz pierwszy od urodzenia córki decyduje się pozostawić ją pod opieką innej osoby. Chociaż Alice ma już skończone cztery lata, do tej pory zawsze była przy matce. Charlotte - najlepsza przyjaciółka kobiety - ma zabrać małą wraz ze swoimi dziećmi na szkolny festyn. Harriet w tym czasie rozpoczyna kurs księgowości.
Wszystko jest w porządku do momentu, gdy dzieci Charlotte opuszczają...
Harriet po raz pierwszy od urodzenia córki decyduje się pozostawić ją pod opieką innej osoby. Chociaż Alice ma już skończone cztery lata, do tej pory zawsze była przy matce. Charlotte - najlepsza przyjaciółka kobiety - ma zabrać małą wraz ze swoimi dziećmi na szkolny festyn. Harriet w tym czasie rozpoczyna kurs księgowości.
Wszystko jest w porządku do momentu, gdy dzieci Charlotte opuszczają dmuchany zamek, a Alice nie ma razem z nimi. Zaczynają się poszukiwania i rozpytywanie wśród ludzi. Niestety po dziewczynce nie pozostał żaden ślad. Policja ma wątpliwości, czy Alice w ogóle zdążyła wejść do zamku. Akurat w tym czasie Charlotte została na zewnątrz ze swoją najmłodszą latoroślą i postanowiła wykorzystać chwilę, by poprzeglądać Facebooka na telefonie. Z tego powodu w internecie wylewa się na nią morze hejtu. Koleżanki zaczynają dziwnie ją traktować. Sprawiają wrażenie niechętnych do powierzenia jej swojego potomstwa. Nawet kiedy chodzi wyłącznie o odwiezienie na trening.
Harriet jest załamana i nie chce widzieć przyjaciółki, która 'zgubiła' jej córeczkę. Wraz z mężem - Brianem - przeżywają koszmar. Zwłaszcza, że jakiś czas wcześniej w okolicy doszło do zaginięcia małego chłopca.
W domu małżeństwa zjawia się oficer łącznikowa, która ma za zadanie pomóc im przetrwać ten ciężki czas.

W "Jak mogłaś" Heidi Perks mamy trochę przeskoków czasowych. Dwa tygodnie po zaginięciu Alice obydwie kobiety składają zeznania na komisariacie, ale przez pewien czas nie wiadomo w jakiej sprawie. Rozdziały opisujące przeszłość i teraźniejszość przeplatają się i potęgują ciekawość. Dość szybko wyłania się kwestia problemów Harriet z pamięcią oraz tego, że małżeństwo praktycznie nie utrzymuje kontaktów z innymi ludźmi.
Autorka miała całkiem sprytny pomysł, ale książka pozostawiła we mnie wrażenie pewnej wtórności i niedosytu. Końcówka trochę mi się ciągnęła. I chociaż z butów mnie nie wyrwała, to nie będę jakaś mocno krytyczna. Fabuła mimo wszystko mnie zaintrygowała i przez większość czasu utrzymywała moje zainteresowanie. Oprócz końcowych rozdziałów "Jak mogłaś" czytało mi się bezproblemowo.
Jeśli lubicie historie, w których rzeczywistość niekoniecznie wygląda tak, jak nam się początkowo wydaje, to mogę Wam ją polecić :)

pokaż więcej

 
2018-08-14 12:59:09
Autor:
Cykl: O Chłopcach (tom 1)

Lara Jean za chwilę zaczyna naukę w przedostatniej klasie liceum. Przed nią miesiące pełne nowych wyzwań. Zwłaszcza, że jej starsza siostra - Margot - wyjeżdża na studia aż do Szkocji. Bohaterka musi przejąć jej dotychczasowe obowiązki w domu oraz poświęcać więcej uwagi drugiej siostrze - 9-letniej Kitty.
Przed sześcioma laty zmarła mama dziewcząt i ojciec wychowuje je samotnie. Mężczyzna...
Lara Jean za chwilę zaczyna naukę w przedostatniej klasie liceum. Przed nią miesiące pełne nowych wyzwań. Zwłaszcza, że jej starsza siostra - Margot - wyjeżdża na studia aż do Szkocji. Bohaterka musi przejąć jej dotychczasowe obowiązki w domu oraz poświęcać więcej uwagi drugiej siostrze - 9-letniej Kitty.
Przed sześcioma laty zmarła mama dziewcząt i ojciec wychowuje je samotnie. Mężczyzna jest ginekologiem i mnóstwo czasu spędza na dyżurach w szpitalu. Aby go odciążyć córki starają się nie sprawiać kłopotów i jak najwięcej we wszystkim pomagać.
Lara Jean to grzeczna i spokojna nastolatka. Lubi spędzać czas z rodziną, piec ciasta i jeszcze nigdy nie miała chłopaka. Jednak była już zakochana i to pięć razy! Niestety nigdy nie odważyła się na zrobienie pierwszego kroku. Kiedy zauroczenie nie przemijało, Lara Jean pisała do każdego z obiektów westchnień list, aby zamknąć temat i wybić sobie delikwenta z głowy. Zaadresowanych listów nie wysłała, tylko przechowuje je w pudełku na kapelusze, które podarowała jej kiedyś mama. Wszystko staje na głowie, gdy okazuje się, że pudełka nie ma, a Peter Kavinsky - jeden z ówczesnych wybrańców - otrzymał właśnie swój list.
Jednak gorsze przerażenie wzbudza wizja czytającego list Josha. Sąsiada, najlepszego kumpla i jeszcze do niedawna chłopaka Margot. Zwłaszcza, że uczucia Lary Jean do niego wcale nie osłabły. Bohaterka nie może pozwolić, by to odkrył i spontanicznie zmyśla nieistniejący związek z Petrem. Chłopakowi ten układ bardzo pasuje, ponieważ chce wzbudzić zazdrość w ukochanej, która porzuciła go dla innego.

Na początku miałam mieszane uczucia odnośnie "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Lara Jean wydała mi się nudna, Josh w sumie też taki mdły i nieciekawy. Sprawa z listami wyszła dość szybko, a tu jeszcze tyle stron do końca! A potem akcja się rozbujała. Doszedł wątek z udawanym związkiem i - o matko - jestem totalnie oczarowana Larą Jean! Uwielbiam wszystko co mówi i robi ta dziewczyna. Jej relacja z Peterem jest totalnie urocza. Rozkręca się ona dość powoli i to jest właśnie takie fajne. Bohaterka zaczyna wychodzić stopniowo ze swojej skorupki, otwiera się na ludzi. Na Halloween przebiera się za Cho Chang, a wszelakie nawiązania do Harry'ego Pottera to ja darzę miłością wielką. Atmosfera panująca w jej domu - więź z ojcem i Kitty wywołuje miłe ciepełko w środku. Podejście Petera do Kitty jeszcze większe.
Solą w oku była mi jedynie Margot. Jej nie umiałam polubić.
Ostatecznie wyszło na to, że nie miałam ochoty tej książki kończyć. Była słodka, przecudowna i taka w sam raz dla mnie.
Powtarzam się, ale to nic - seria Young od Wydawnictwo Kobiece jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Oby zaskakiwała mnie wyłącznie takimi perełkami :)

https://www.empik.com/do-wszystkich-chlopcow-ktorych-kochalam-han-jenny,p1202561881,ksiazka-p

Premiera książki "Do wszystkich chłopców, których kochałam" oraz jej ekranizacji na platformie Netflix już 17 sierpnia!

pokaż więcej

 
2018-08-11 13:07:41
Ma nowego znajomego: noodla_books
 
2018-08-10 17:24:57
Ma nowego znajomego: Angelic
 
2018-08-10 17:24:41
Ma nowego znajomego: Agnieszka Garncarczyk
 
2018-08-10 09:02:55
Ma nowego znajomego: Bartek Kociszewski
 
2018-08-10 03:34:04
Ma nowego znajomego: Szprota
 
2018-08-10 03:33:52
Ma nowego znajomego: Anda
 
2018-08-10 03:33:42
Ma nowego znajomego: Olinka
 
2018-08-10 03:33:26
Ma nowego znajomego: Bohater_Literacki
 
2018-08-06 07:06:00
Autor:

Sama nie wiedziałam, czy mam ochotę przeczytać "Czas gniazdowania". Początkowo nie zwróciłam na ten tytuł wcale uwagi. Potem mignął mi tu i tam i troszkę się nim zainteresowałam. Ostatecznie egzemplarz do mnie trafił, a ja podchodziłam do niego jak pies do jeża.
Rzadko sięgam po książki polskich autorek. Jakoś tak już mam. Spodziewałam się tutaj słodkopierdzącej historyjki, ale w tamtym...
Sama nie wiedziałam, czy mam ochotę przeczytać "Czas gniazdowania". Początkowo nie zwróciłam na ten tytuł wcale uwagi. Potem mignął mi tu i tam i troszkę się nim zainteresowałam. Ostatecznie egzemplarz do mnie trafił, a ja podchodziłam do niego jak pies do jeża.
Rzadko sięgam po książki polskich autorek. Jakoś tak już mam. Spodziewałam się tutaj słodkopierdzącej historyjki, ale w tamtym momencie wcale by mi taka nie zaszkodziła. Odczuwałam jednocześnie obawę, że może to być jedna wielka nuda i snucie się po wsi.
Ostatecznie książka całkiem pozytywnie mnie zaskoczyła. Główna bohaterka - Sara - okazuje się konkretną i sensowną kobietą. Początkowo jest mocno wycofana i trzyma się na uboczu. Jednak kiedy między nią i bohaterem zaczyna iskrzyć, Sara pokazuje swoje łagodniejsze oblicze, ale umie też zawalczyć o siebie. Sarita zdecydowanie przypadła mi do serca.
Grzegorz natomiast to takie trochę troki od kaleson. Niewiele o nim wiemy, ponieważ nie zdradza faktów ze swojego życia. Przemyka, romansuje z bohaterką, obsesyjnie sprząta. W sumie nie mam zdania na jego temat. Choć pod koniec zdecydowanie klasyfikuje się do ubicia wiosłem.
Pomijając bezpłciowość Grześka oraz fakt, że relacja tych dwojga opiera się w głównie na seksach, to czytało mi się tę książkę naprawdę nieźle. To taka słodko-gorzka historia, ale przyswaja się ją szybko. Nie ma tam ciągnących się opowieści z krypty o jakichś nudziarstwach.
Doczepię się do końcówki, która jak dla mnie była napisana po łebkach i mnie nie usatysfakcjonowała. Chociaż nie lubię lukrowanych epilogów, tak tutaj jakikolwiek by mi się przydał, żeby popluć i przyklepać. No chyba, że to jeszcze nie koniec pieśni, wtedy okej ;)
Sposób narracji początkowo mi zawadzał, ale wczułam się w treść i jakoś poszło. Później już nie zwracałam na to uwagi.
Jak na debiut "Czas gniazdowania" naprawdę ma ręce i nogi. I raczej nikomu krzywdy nie zrobi. Naprawdę mi się podobało. A gdyby jeszcze bohater był bardziej charyzmatyczny i zakończenie lepiej dopracowane, to już całkowity cud, miód i orzeszki ;)

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

pokaż więcej

 
2018-08-02 04:17:54

Bardzo ciekawią mnie oparte na faktach historie o morderstwach i tajemniczych zaginięciach. Jednak "Na tropie mordercy" było pierwszym reportażem kryminalnym, po jaki sięgnęłam. Zazwyczaj wolę, kiedy ktoś do mnie na takie tematy gada z telewizora, albo YouTube'a. Sprawa, którą opisuje Joakim Palmkvist wydała mi się dość ciekawa. Zaintrygowała mnie zwłaszcza wzmianka o tym, że 'główny bohater'... Bardzo ciekawią mnie oparte na faktach historie o morderstwach i tajemniczych zaginięciach. Jednak "Na tropie mordercy" było pierwszym reportażem kryminalnym, po jaki sięgnęłam. Zazwyczaj wolę, kiedy ktoś do mnie na takie tematy gada z telewizora, albo YouTube'a. Sprawa, którą opisuje Joakim Palmkvist wydała mi się dość ciekawa. Zaintrygowała mnie zwłaszcza wzmianka o tym, że 'główny bohater' nagle przepada bez wieści.
Goran Lundblad jest szwedzkim multimilionerem. Czerpie dochody między innymi z uprawy i dzierżawy ziemi, produkcji fajek oraz wynajmu nieruchomości. Mężczyzna ma dwie córki. Starsza z nich - Sara - jest przy ojcu, pomaga mu podczas pracy w lesie i pełni wiele obowiązków w gospodarstwie. Goran widzi w niej swoją następczynię. Wszystko ulega zmianie, gdy dziewczyna zaczyna spotykać się z synem sąsiada - Martinem. Ojciec jest temu bardzo przeciwny, ponieważ ich rody od dawna poróżnione są o kawałek ziemi. Poza tym jest przekonany, że Martin zainteresował się Sarą ze względu na pieniądze. Powszechnie wiadomo, że przez złe zarządzenie rodzinne gospodarstwo chłopaka jest poważnie zadłużone.
Sara coraz częściej kłóci się z Goranem. Trwanie w zakazanym związku powoduje, że jest stopniowo odcinana od funduszy. Aż ostatniego dnia sierpnia 2012 roku Goran znika bez śladu.

"Na tropie mordercy" nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Przez jakiś czas tę książkę męczyłam, robiłam przerwy, wracałam. Autor pisze momentami dość chaotycznie, robi przeskoki czasowe, albo opisuje szczegółowo mało istotne rzeczy. Miałam także wrażenie, że zbyt przesadnie emocjonuje się osobą Therese Tang z Missing People. Fakt faktem - to dzięki niej cała sprawa została wyjaśniona, więc pewnie się czepiam.
Najgorsze jest to, że od samego początku czytelnik jest nakierowany na konkretny trop. Wolałabym, aby było to trochę inaczej rozpisane, żeby można było sobie trochę pogdybać.
350 stron o jednej sprawie, to dla mnie zdecydowanie za dużo. Zwłaszcza, że nie okazuje się ona ostatecznie zbyt ekscytująca. Pozostanę raczej przy filmikach kryminalnych na YouTube ;)

pokaż więcej

 
2018-07-31 21:35:21
Ma nowego znajomego: Magdalena
 
2018-07-27 04:20:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
1224 68 1035
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (72)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd