Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, inkwizytor. Kościany galeon

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 6) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,69 (1267 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
51
9
84
8
221
7
370
6
315
5
126
4
50
3
31
2
15
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640171
liczba stron
400
język
polski
dodał
aspolski

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży. Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich...

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży.

Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich oprawcach okrutną zemstę i umocnił Kościół, który teraz posiada olbrzymie wpływy. Ukazujące się obecnie książko stanowią prequele do publikowanych w latach 2003-2006 pierwszych zbiorów opowiadań o Mordimerze.

 

źródło opisu: http://hatak.pl/

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 469
Krzysztof | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Jacek Piekara znów nas oszukał i znów się z nami droczy. Ile to już lat wierni fani, sam do nich nie należę, czekają na Czarną Śmierć tom 1 albo Rzeźnika z Nazaretu? Siedem lat? Coś koło tego. Rozumiem, że autorzy chcą wydoić swoje najlepsze serie do cna, ale powtórzę że najlepszy prequel jest mniej wart od pełnoprawnej kontynuację. Przed laty Piekara urwał historię Mordimera w taki miejscu, że każdy zapłaciłby krocie za poznanie dalszych losów inkwizytora. Autor jak na złość zabrał się za prequele, które poza Płomień i krzyż tom 1 są mocno przeciętne. Mordimer sprawdza się najlepiej w opowiadaniach i minipowieściach, ale z tych krótszych. Podobnie wygląda sprawa z Kościanym Galeonem. Przecież każdy czeka na nowe przygody inkwizytora, a nie odgrzewane kotlety, bo idąc tokiem serii Ja Inkwizytor, to Piekara mógłby jeszcze napisać ze dwie podobne książki. Czas najwyższy brać się za Czarną Śmierć albo dać sobie spokój, zresztą teraz obawiam się o jakość kolejnych książek. Piekara niebezpiecznie pikuje w dół, o czym najlepiej świadczy Kościany Galeon. Fabuła jest chyba najgorsza ze wszystkich książek. Mordimer zostaje wynajęty przez bogatego kupca, aby pomóc w znalezieniu pewnego innego kupca, który zaginął. Śledztwo, ha miałkie do bólu, zmusza inkwizytora do wycieczki na Wyspy Farerskie, jeszcze nie Owcze i dopiero tutaj akcja troszkę przyspiesza. Ha, zapomniałem wspomnieć, że w książce nie ma krzty akcji i wszystko wlecze się nie miłosiernie. Dochodzimy także to tytułowego Kościanego Galeonu, któremu Piekara poświęcił jedną stronę opisu i dosłownie jedną scenę rozpisaną na kilka stron! Czy nie jest to kpina. Wygląd galeonu jest przegenialny i bardzo pasujący do tego uniwersum, lecz sposób w jaki autor poprowadził fabułę to kpina. Nie dzieje się nic, nie ma żadnych emocji, żadnej akcji, a wszystko jest mocno bezpłciowe. A jeszcze ten wyjątkowo długi i nudny epilog. Boże święty, ale ten Mordimer zszedł na psy. Jest cieniem samego siebie i kompletnie nijaki. Stylowo jest bardzo nierówno i książka powinna być krótsza o jakieś sto – sto pięćdziesiąt stron. Może nawet przerobiona na minipowieść. Wprowadzenie wątku morskiego i motywu wyprawy, wcale nie jest powiewem świeżości. Szkoda patrzeć jak jedna z najciekawszych serii polskiej fantastyki schodzi na psy i mam takie skojarzenie z Wiedźminem, gdyby Sapkowski napisał jeszcze dwa Sezony Burz, mielibyśmy bardzo podobną sytuację. Wątpię, aby starym fanom serii Kościany Galeon przypadł do gustu, a już tym bardziej czytelnikom, którzy pierwszy raz zetkną się z inkwizytorem. Pozostaje czekać na Płomień i krzyż tom 2 albo Czarną Śmierć, jeśli Piekara nie weźmie się za te tomy, to ja już mówię mu dobranoc, bo mam serdecznie dosyć kolejnych książek z pod cyklu Ja Inkwizytor.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cień góry

Bombaj w stylu gangsterskim podoba się mniej niż Bombaj w stylu romantyczno-awanturniczym. Autor zdecydował się na zmianę tonu i lwią część poświęcił...

zgłoś błąd zgłoś błąd