Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 5)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,65 (703 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
113
8
208
7
166
6
84
5
28
4
13
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641635
liczba stron
996
język
polski
dodał
aspolski

„Pomnik cesarzowej jest potężny i wzbudza strach.”
Nadszedł czas silnych kobiet i równoległych światów.
Oto zakończenie epickiej opowieści, na które czekali wszyscy.
Kto ma zginąć – zginie.
Kto przeżyć – być może przeżyje.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://katedra.nast.pl/ksiazka/14582/Pomnik-Cesarz...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1102

Pomnik Achai odnaleziony

Cztery lata, pięć tomów i prawie 4 tys. stron. Piąty tom „Pomnika Cesarzowej Achai” kończy tę prawdziwie epicką serię, jedną z najpopularniejszych na rodzimym rynku fantasy. Czy to pożegnanie ze światem Achai? Trudno powiedzieć. Wszystko wskazuje, że historia została dokończona i dopięta na ostatni guzik. Ale gdy w 2004 r. Andrzej Ziemiański wydawał trzeci tom „Achai”, trudno było oczekiwać, że osiem lat później w naszym, a tysiąc lat później w jej świecie, zacznie się szaleńczy wyścig do pomnika i grobowca jednaj z najciekawszych bohaterek polskiego panteonu fantasy.

Przypomnę pokrótce o co chodzi w „Pomniku…”. Tysiąc lat po śmierci Achai na świecie dominuje stworzone przez nią cesarstwo. Jednak przez okalające planetę na równiku Góry Pierścienia przedostają się obcy. Jest to marynarka wojenna Rzeczpospolitej Polski. Dochodzi do spotkania cywilizacji - cesarstwa z technologią z przełomu średniowiecza i renesansu oraz Polski z technologią z połowy XX w. Jednak szybko okazuje się, że i w Polsce, i w cesarstwie działają różne frakcje o rozmaitych, często zupełnie sprzecznych interesach. A wszystko kręci się wokół tytułowego pomnika i prawdziwego grobowca Achai.

Piąty tom to zamknięcie całej serii i rozwiązanie wątków. A że wątków narosła cała masa, to i rozwiązanie nie może być skromne. Cała książka liczy sobie 950 stron. Z jednej strony cieszę się, że wydawca nie uległ ostatniej modzie na rozbijanie finalnych części na dwa tomy, zwłaszcza że pięć tomów to i tak więcej, niż...

Cztery lata, pięć tomów i prawie 4 tys. stron. Piąty tom „Pomnika Cesarzowej Achai” kończy tę prawdziwie epicką serię, jedną z najpopularniejszych na rodzimym rynku fantasy. Czy to pożegnanie ze światem Achai? Trudno powiedzieć. Wszystko wskazuje, że historia została dokończona i dopięta na ostatni guzik. Ale gdy w 2004 r. Andrzej Ziemiański wydawał trzeci tom „Achai”, trudno było oczekiwać, że osiem lat później w naszym, a tysiąc lat później w jej świecie, zacznie się szaleńczy wyścig do pomnika i grobowca jednaj z najciekawszych bohaterek polskiego panteonu fantasy.

Przypomnę pokrótce o co chodzi w „Pomniku…”. Tysiąc lat po śmierci Achai na świecie dominuje stworzone przez nią cesarstwo. Jednak przez okalające planetę na równiku Góry Pierścienia przedostają się obcy. Jest to marynarka wojenna Rzeczpospolitej Polski. Dochodzi do spotkania cywilizacji - cesarstwa z technologią z przełomu średniowiecza i renesansu oraz Polski z technologią z połowy XX w. Jednak szybko okazuje się, że i w Polsce, i w cesarstwie działają różne frakcje o rozmaitych, często zupełnie sprzecznych interesach. A wszystko kręci się wokół tytułowego pomnika i prawdziwego grobowca Achai.

Piąty tom to zamknięcie całej serii i rozwiązanie wątków. A że wątków narosła cała masa, to i rozwiązanie nie może być skromne. Cała książka liczy sobie 950 stron. Z jednej strony cieszę się, że wydawca nie uległ ostatniej modzie na rozbijanie finalnych części na dwa tomy, zwłaszcza że pięć tomów to i tak więcej, niż Ziemiański początkowo planował. Z drugiej niemal tysiącstronicowa książka jest mocno nieporęczna, zwłaszcza jeśli ktoś lubi czytać w środkach transportu publicznego.

Nie chcę przez to powiedzieć, że powieść jest za długa. Te 950 stron to w sam raz, by w satysfakcjonujący sposób podomykać masę rozpoczętych wątków i dociągnąć do końca losy bohaterów, z którymi czytelnik zdążył się zżyć przez ostatnie lata. Mniej stron zostawiłoby uczucie niedosytu. A tak czuję się usatysfakcjonowany, choć nieco mi przykro, że to już koniec tej przygody.

Po czwartym tomie zachodziłem w głowę jak autor chce połączyć ze sobą wątki, rozbite od Sasa do Lasa. Muszę jednak przyznać, że wszystkie składają się bardzo zgrabnie w całość: grobowiec Achai, magia, technologia, tajemniczy lot hrabiego Osiatyńskiego, partyzanci Shen, legendarny Zakon, rozgrywki w łonie cesarstwa i Rzeczpospolitej i wreszcie tajemniczy kontynent Nayer. To wszystko zbiega się w logicznej intrydze, choć mnogość wydarzeń powoduje, że zamiast jednego punktu kulminacyjnego mamy ich całą serię.

Nie zaburza to jednak absolutnie rytmu narracji. Ta, jak to zwykle u Ziemiańskiego, jest poprowadzona z ogromnym wyczuciem i szacunkiem dla czytelnika, który ani przez moment się nie nudzi. Bohaterowie jak zwykle podchodzą do wydarzeń z mieszaniną idealizmu i brutalnego pragmatyzmu. Kiedy wydaje się, że cel uświęca środki, oni robią coś, co pozwala nam znowu uwierzyć w człowieka.

Jednym z najważniejszych motywów przewodnich serii jest zmiana. Zwłaszcza zmiana kulturowa i rozwój technologiczny. Ziemiański w fascynujący sposób pokazuje, w jaki sposób wynalazki, które my uważamy za coś naturalnego, odmieniają życie i sposób prowadzenia wojen. Tym razem w prostych słowach pokazuje na przykład zasady współdziałania piechoty i czołgów, a także procesy społeczne w bogacącym się gwałtownie cesarstwie. Z jednej strony interesy kupców i finansjery, z drugiej zaawansowana inżynieria społeczna, a z trzeciej rola inteligencji.

Autor każe nam też spojrzeć z nieco innego punktu widzenia na wartości naszej, szeroko rozumianej zachodniej cywilizacji. Rzeczpospolita nie ma żadnego problemu w manipulacji systemem politycznym na wielką skalę, wspieraniu jedną ręką cesarzowej, a drugą partyzantów, podsycaniu wojen i rewolucji w poszukiwaniu ropy. Ale jednocześnie jest dla nich oczywiste, że żołnierza należy traktować po ludzku, co stanowi szok dla wojsk cesarstwa. Z jednej strony deptanie po trupach do celu, z drugiej szacunek dla niezbywalnej godności jednostki. Czy naprawdę tacy jesteśmy? A może Ziemiański przesadza?

Cała seria o Achai i jej następcach ma takie drugie dno. Wszędzie natkniemy się na rozważania o cywilizacji, jej rozwoju i roli jednostki w społeczeństwie. Wszystko to podane bardzo przystępnie, nienachlanie (może poza samą końcówką piątego tomu) i w sposób skłaniający do refleksji. Jednak „Pomnik…" to przede wszystkim znakomita przygoda, a piąty tom stanowi jej godne zwieńczenie.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1822)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 932

Po przeczytaniu „Achai” która mnie wręcz zafascynowała, „Pomnik Cesarzowej Achai” tylko trochę mniej mi przypadł do gustu, ale też był ciekawy.
Plusy:
- pokazanie Polski jako mocarstwa (w realnym świecie to nieosiągalna fantazja);
- udane połączenie fantasy (magia) i science-fiction (kosmici);
- niestereotypowa wizja świata alternatywnego, dwa tak różne światy na jednej planecie, oddzielonye tylko „nieprzebytymi” górami;
- ciekawa i wciągająca fabuła;
- udane połączenie różnych wątków, różnic kulturowych;
- mimo obszerności czyta się szybko, trudno się oderwać;
Minusy:
- aluzje do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce (historia oceni czy to była „dobra zmiana”, czy tylko „dobre Pany”);
- zakończenie, które niewiele wyjaśnia i jak dla mnie zbyt naciągane (kosmiczna intryga, która tak mnie ciekawiła okazała się „niewypałem”).
Pomimo małych minusów całość PCA warta przeczytania.
Ten cykl trzeba polubić lub od razu go „odłożyć”.
Polecam.

książek: 3906
Wkp | 2016-09-05

CESARSKI POMNIK

Losy Achai rozpoczęły się w grudniu 2002 roku, kiedy na rynku pojawił się pierwszy z trzech tomów jej przygód. Finał został dopisany dwa lata później, kończąc opowieść. Kończąc? Po ośmiu latach Ziemiański pokazał czytelnikom jak bardzo się mylili, wydając kontynuację zatytułowaną „Pomnik cesarzowej Achai”, która teraz doczekała się wyczekiwanego zakończenia.

Tysiąc lat po śmierci tytułowej bohaterki, w cesarstwie przez nią stworzonym trwa wyścig, którego celem jest Piekło. Po jednej stronie stoi Arkach i wspierający ją Polacy, ale czy mają szansę wygrać z przeciwnikami i osiągnąć swój cel? I co właściwie czeka ich na końcu drogi? Szpiedzy znajdują się po obu stronach, wojna wisi w powietrzu, podobnie jak rewolucja, zagrożenie czai się wszędzie. Jaki będzie finał tej epickiej sagi i jakie da perspektywy na przyszłość?

Czego tutaj nie ma! Ziemiański, który nad „Pomnikiem cesarzowej Achai” spędził kilka ładnych lat postarał się by w jak najlepszym stylu zakończyć...

książek: 1575
Krzysztof Baliński | 2016-07-17
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 17 lipca 2016

Kontynuując czytanie cyklu „Pomnik cesarzowej Achai” Ziemiańskiego, dotarłem do ostatniej piątej części. Jak to w cyklach bywa, akcja pędzi dalej. Motywy interakcji ludzi z obu stron gór, no i jeszcze Ziemian, kosmitów, zwanymi tutaj zwierzętami Boga Setha. Autor w zaskakująco zgrabny sposób łączy literackie motywy typowe raczej dla fantasy z motywami kojarzonymi z literaturą science fiction. Czy jeżeli będzie dalszy ciąg tej serii Achajowego uniwersum, to Achaja, która miała się pojawić po tysiącu lat, czyli niebawem, niczym Paul Muadhib będzie robić jakiś dżihad w kosmosie?

Mamy tu chociażby obronę twierdzy Tor Avachen, właściwie losy twierdzy są przesądzone, nawet Polacy niewiele tu są w stanie pomóc, twierdza musi paść, co jednak nie oznacza, że istniały jakiekolwiek przeciwskazania, żeby użyć troszkę technologii i kreatywnych pomysłów strategicznych żywcem wyciągniętych z historii, w celu narobienia zamieszania na tyłach wrogów i zabić jak najwięcej żołnierzy wroga. W...

książek: 264
lindas | 2016-05-23
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2016

Strasznie ciężka do oceny książka.
Z jednej strony dobrze napisana, z ciekawą i wciągającą fabułą, przez cały czas trzymająca w napięciu. Z drugiej...
No z drugiej jednak spory zawód - tak, Ziemniański dość sprawnie spina na koniec główne wątki [drugiego] cyklu ale sposób zakończenia niesamowicie rozczarowuje po macoszemu traktując nawiązania do trylogii. Niestety o ile cykl "Achaja" był dziełem do którego spokojnie można wracać, "Pomnik" jest tylko sprawnie napisaną przygodówką - przyjemną w czytaniu ale "jednorazowego użytku".
No i na koniec trochę irytuje wszechobecny deus ex machina, "nietykalne" postacie i wyłażący co chwilę kompleks Najwięksiejszej i Najwspanialszej Rzeczypospolitej Podbijającej Wszechświat i Okolice (ale to chyba ostatnimi laty jakaś zbiorowa przypadłość naszych rodzimych pisarzy [około]fantastyki)
Ogólnie: kto przeczytał wcześniejsze tomy i tak po książkę sięgnie. Ale nie liczcie na dzieło na poziomie Sandersona.

książek: 138
Krzysiek | 2016-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2016

Gruba cegła, ale czyta się bardzo szybko. Bezsporne jest, że autor pisze atrakcyjnie. W moim przypadku zaczałem się jednak zastanawiać, czy już nie jestem za stary na takie ksiązki i nieskromnie dodam - pewnie za inteligentny. Bo co z tego że się szybko czyta, jak jest do bólu naiwna i niedługo po przeczytaniu w zasadzie nie pamięta się treści? Przy tym drażnią te upychane w książce aluzje autora do aktualnej sytuacji w Polsce... Panie Ziemieński, skoro "po przemianach" jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Pytanie retoryczne - bo ja wiem i wiem też dlaczego Pan Ziemiański tak pisze, ale nie chcę odchodzić od tematu, jakim jest ocena książki.
Tak więc podsumowując - dobra książka dla młodszych odbiorców, tych, co to te 15 lat mają i z wypiekami na twarzy chłoną wszystko, gdzie się strzela z broni palnej do wrogów i z fujar do pięknych kobiet. Ja chyba jednak wolę coś ambitniejszego. No i pierwsza "ACHAJA" była zdecydowanie lepsza. Jeszcze jedno - bardzo podobała mi się w...

książek: 268
paratexterka | 2016-06-11
Na półkach: 2016, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 czerwca 2016

Na piątą część "Pomnika Cesarzowej Achai" warto było czekać. Ziemiański w pełni wykorzystuje potencjał sprawdzonych duetów, zatacza koła historii sięgających tysiąca lat i misternie plecie wątki, wciągając czytelnika pierwszymi kilkoma stronami. Obawy, że zdążyło się zapomnieć, kto jest kto albo co się na czym skończyło, szybko zostają rozwiane, a cierpliwość nagrodzona. Napięcie rośnie, choć trudno powiedzieć, gdzie jest punkt kulminacyjny, tyle tego. Nic dziwnego, skoro ostatni tom opiewa na 956 stron! Nie dość, że Ziemiański jest nieprzewidywalny, to jeszcze banda stworzonych przez niego narwańców, których łączy nie tylko to, że nie mogą usiedzieć w jednym miejscu. Pierwsza klasa polskiej fantastyki, co tu dużo mówić!

Rozstrzygają się losy świata, szpiedzy przenikają zarówno marynarkę wojenną, jak i samo cesarstwo; speckurwy szaleją, cesarzowa histeryzuje, a polski sztab realizuje misterny plan, o który by się go nie podejrzewało. Wrogie Nayer zbroi się do wojny i wyprawy na...

książek: 40
Yod | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 maja 2016

Cóż tu dużo można powiedzieć? Według mnie najlepsza pozycja w całym cyklu zarówno "Achai" jak i "Pomnika"
Nie mam już piętnastu lat i nieco książek udało mi się w życiu przeczytać, ale dawno nie musiałem przerywać lektury ,żeby wstać i przespacerować się, po to aby opanować emocje.
Akcja wartka jak w filmowym scenariuszu ,którą można porównać jedynie do tej z "Ja Gelerth" Pasikowskiego ale jednocześnie inaczej niż tam wielowątkowa i skomplikowana.
Świetnie prowadzona narracja jak w poprzednich częściach z wieloma odniesieniami do naszej rzeczywistości.
*
Trwa wyścig do Pomnika Cesarzowej Achai, pomimo zaangażowania się RP, Zakon jest przekonany ,że zdecydowanie w nim prowadzi.
Agentki Kai i Nook są bliskie zdemaskowania. Jednocześnie szpieg Czarowników w sztabie wojsk lądowych pozostaje nieuchwytny.
Jakie znaczenie mają wizje jednej z nowych bohaterek, dlaczego śnią się jej fakty z historii Ziemców?
W kim zakocha się "Cholernica" i jak uratuje sytuację wydającą się bez...

książek: 137
Maciej Jagaciak | 2016-06-29
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Za te 900 stron! Za te pięć tomów trzymania czytelnika w szachu! Za papierowych bohaterów! Za miałki język! Za to wszystko te trzy gwiazdki.

Dramat. Jedyny plus piątego tomu PCA to fakt, że jest on ostatni i kolejnych już nie będzie (oby!).

Ziemiański nawet nie sili się na jakąkolwiek finezję. Dobrze ujął jego prozę autor wpisu na Nonsensopedii: wyróżnia się brakiem dialogów, w miejsce których bohaterowie wygłaszają monologi. Konkretnie to ekspozycje. WSZĘDZIE EKSPOZYCJE!

Wielka, kosmiczna intryga, ostatnia rzecz, która trzymała mnie przy lekturze okazała się być DURNYM MAGOFINEM! (lub jak kto woli z angielska - MacGuffinem). To już zakończenie z rodzaju WTF pierwszej trylogii było łatwiejsze do przełknięcia, niż ten kawał niestrawialnego kloca.

Czwarty tom PCA niósł nadzieję na poprawę. Pojawiły się nowe, zaskakujące wątki, które w piątym tomie Ziemkiewicz skutecznie przyciął do znanej sobie sztancy.

Nic, kompletne zero. Muszę zmienić recenzję pierwszego tomu i wołami...

książek: 529
Yrr | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane

Albo już mi się w pamięci Achaja zatarła, albo nie dostrzegam czegoś w Pomniku, bo nadal uważam, że 3 pierwsze tomy były świetne, a te kolejne są gorsze.

Czyta się to bardzo fajnie, bo jest wartka akcja, nowe pomysły, które generują kolejne zagadki, ale czuję lekkie zmęczenie całą serią, chyba te intrygi są za płytkie, postaci zbytnio przewidywalne i czegoś brakuje (chyba trochę poczucia humoru pomogło by mi sięgać po kolejne tomy). Tomy kończą się, jak sezony amerykańskich seriali, więc tuż po zakończeniu człowiek pragnie kontynuacji, ale im dłużej się czeka, tym mniej się chce wracać (ja tak mam).

książek: 4075
Kaklucha | 2016-06-11
Przeczytana: 08 czerwca 2016

To już koniec? Szkoda! Wspaniała koncepcja alternatywnego (?) świata dopięła się w tym tomie do końca. Czytałam z zapartym tchem, czekając na potwierdzenia moich przypuszczeń co do rozwiązywania kolejnych wątków.

zobacz kolejne z 1812 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Dobra majowa passa czytelników wciąż trwa: polecamy kolejne nowości wydawnicze, które ukazały się pod patronatem LC. W najbliższych dniach możecie szukać ich w księgarniach. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd