6,57 (681 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
40
8
108
7
183
6
170
5
83
4
31
3
17
2
12
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Christiane F. Mein zweites Leben
data wydania
ISBN
9788324403615
liczba stron
284
język
polski
dodała
nawka

Czy pamiętacie Christiane F. z berlińskiego dworca ZOO? Trzynastoletnią niemiecką narkomankę, której wstrząsające wyznanie było lekturą towarzyszącą dorastaniu milionów ludzi na całym świecie. My, dzieci z dworca ZOO, przetłumaczona na wiele języków, wydana w milionowych nakładach (tylko w Polsce ponad 300 tysięcy) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem czytelników, choć to lektura...

Czy pamiętacie Christiane F. z berlińskiego dworca ZOO? Trzynastoletnią niemiecką narkomankę, której wstrząsające wyznanie było lekturą towarzyszącą dorastaniu milionów ludzi na całym świecie. My, dzieci z dworca ZOO, przetłumaczona na wiele języków, wydana w milionowych nakładach (tylko w Polsce ponad 300 tysięcy) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem czytelników, choć to lektura fascynująca, ale i odpychająca zarazem. Na podstawie tej książki niemiecki reżyser i współautor scenariusza Bernd Eichinger nakręcił film Christiane F. Zarówno w Europie jak i Stanach Zjednoczonych obraz ten okazał się wielkim sukcesem.

Teraz, po 35 latach Christaine V. Felscherinow wydała kolejną książkę będącą relacją jej dalszych losów. W Życiu mimo wszystko opowiada o postanowieniu, że koniec z narkotykami, którego nie udaje się zrealizować, o więzieniu, o szczęśliwym czasie w Grecji, o walce z nałogiem, o ludziach spotkanych po drodze, o programie metadonowym, do którego została przyjęta, o swoim alkoholizmie i powrotach do heroiny, wreszcie o narodzinach Phillipa i macierzyństwie, które odmieniło jej życie. Dziecko, to jest coś najlepszego, co w życiu mnie spotkało – mówi autorka. Chciała być dobrą, troskliwą matką. Znała i rozumiała potrzeby dziecka i starała się ze wszystkich sił stworzyć Phillipowi bezpieczny dom i szczęśliwe dzieciństwo, którego sama nie miała. Nie wszystko jednak się udało.

Christiane V. Felscherinow ma dziś 52 lata. Od dawna na metadonie. Jej zdrowie pozostawia wiele do życzenia – chora wątroba w permanentnym stanie zapalnym, krew pełna toksyn. Kiedy lekarze załamują ręce nad pogarszającymi się wynikami analiz krwi ona mówi im: nie chcę o tym słyszeć, czy ktoś mógł przypuszczać, że dożyję pięćdziesiątki? Wiem, że śmierć przyjdzie któregoś dnia, ale nie chcę ciągle o tym myśleć.

Nowa książka Christiane V. Felscherinow to historia przeszłości bez przyszłości, pasjonująca i przejmująca lektura napisana z inteligencją właściwą autorce. Do swego statusu celebrytki, którą stała się dzięki poprzedniej książce, wywiadom i reportażom w prasie, wreszcie filmowi, odnosi się z dystansem i sceptycyzmem, często wręcz niechętnie. Byłam, jestem i pozostanę dzieckiem z dworca ZOO, junkie-star (ćpun-celebryta) po prostu.

Dziennikarze wciąż nie dają jej spokoju – Gdzie jest teraz Detlef, chłopak Christiane z czasów dworca ZOO, co się z nim dzieje? Mam 51 lat, kto w moim wieku wie, gdzie podziewa się jego miłość z dzieciństwa! – odpowiada poirytowana.

Wielu „dworcowych” przyjaciół już dawno nie żyje, tak jak Axel, Babsi czy inni, a nieliczni żyjący ciągle tam są. Ale Christiane unika tych miejsc, jak może, bo kiedy tylko się pojawia, prasa natychmiast donosi: Christiane F. znów na scenie. Czytając te słowa, sama kpi sobie (przyznaje), że nigdy tak naprawdę z tej „sceny” nie zeszła.

Życie mimo wszystko miało swoją premierę, z wielkim sukcesem, w Niemczech w 2013 roku. Podobnie we Francji, gdzie w tym samym czasie ukazało się tłumaczenie francuskie. Wydanie polskie, które oddajemy właśnie w Wasze ręce odniesie zapewne podobny sukces.

Tę książkę trzeba przeczytać, nawet jeśli problem uzależnień nas bezpośrednio nie dotyczy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Iskry

źródło okładki: Wydawnictwo Iskry

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2035)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 347
GraceSuarez | 2016-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Pamiętam gdy chciałam kupić tę książkę, ale pani w księgarni stanowczo mi to odradziła.'Będziesz zawiedziona' powiedziała mi wtedy. I miała rację.

Książka ani trochę nie przypomina 'My dzieci...'. Jest okropna i wulgarna. Pełna wszystkiego co najgorsze. Christiane bardzo mnie irytowała. Wydaje jej się, że po sukcesie swojej pierwszej książki jest nie wiadomo kim. Nie ma tu nic o czym warto by opowiadać, stoczyła się na samo dno. Poprzednie wydarzenia niczego jej nie nauczyły. Nadal popełnia te same błędy i podejmuje niewłaściwe decyzje.

Wciąż pozostaje również kilka kwestii , które są dla mnie niezrozumiałe. Od zawsze podkreśla się jej ogromną miłość do zwierząt - w szczególności psów. A za to co zrobiła ze szczeniakami w Grecji powinna dostać wyrok! Nienawidzę ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami i nienawidzę o tym czytać. Nie poznaje jej i nie potrafię utożsamić z tą samą zagubioną dziewczyną, która tak emocjonalnie wypowiadała się w książce 'My dzieci...'.

Jeśli...

książek: 848
Strega | 2014-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Życie mimo wszystko" została napisana 35 lat po ukazaniu się "My, dzieci z dworca ZOO". Jak pamiętamy (albo i nie) tamta historia miała otwarte zakończenie, jeśli więc ktoś zastanawiał się, jak potoczyły się losy anty-bohaterki, to w tej książce znajdzie odpowiedź.

Dalsze losy Christiane to nie bajka. Jej życie dzięki sławie i pieniądzom wcale w cudowny sposób nie zmieniło się w lukrowaną historię. Możemy więc przeczytać o uzależnieniach dalej obecnych w różnych okresach jej życia oraz o nieudanych odwykach. Z jednej strony mamy więc mroczne okresy przyjmowania narkotyków, alkoholu, odwyków, pobyt w więzieniu, a z drugiej podróże, całkiem fajny okres mieszkania w Grecji, mnóstwo ludzi, których poznała, a przede wszyskim okres macierzyństwa, kompletnie zaskakujący. Te relacje z synem są zresztą najbardziej wzruszające. Zdziwiło mnie jej dojrzałe podejście do dziecka i chociaż Christiane syna odebrano, była obecna w jego życiu na tyle na ile umiała.

Nie jest to dla mnie...

książek: 4614

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu ISKRY za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Większość z nas będąc w wieku nastoletnim miała zapewne okazję przeczytać legendarną już dziś książkę pt. „My, dzieci z dworca ZOO” , która jest historią autobiograficzną autorki, będącej nastoletnią narkomanką i prostytutką. Jej wstrząsająca historia zapewne stała się ostrzeżeniem dla wielu nastolatków…

Dziś spotykamy myślę, że śmiało można powiedzieć legendarną Christiane Felscherinow, która w niniejszej książce ukazuje swoje dalsze losy w 35 lat od ukazania się bestsellera „My dzieci z dworca ZOO”.

W rozmowie z Sonją Vukovic kobieta mówi o swoich życiowych wzlotach i upadkach. Wielokrotnych powrotach do nałogu narkotykowego, z którego de facto nigdy się nie wyzwoliła (podobnie jak z alkoholizmu) oraz aresztowaniach i pobycie w zakładzie karnym dla kobiet… Jak dowiadujemy się z lektury czas tam spędzony wbrew pozorom był dla Christiane jednym z najlepszych okresów w życiu…

Nieco...

książek: 650
Degamisz | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografie
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Tą historię czytał każdy, albo przynajmniej o niej słyszał. Ja osobiście nie znam osoby, która nie znałaby historii Christiane F. opisanej w legendarnej już książce "My, dzieci z dworca ZOO". Po 35 latach Christiane F. przerywa milczenie i wraca z opowieścią o swoich dalszych losach.

O ile "My, dzieci..." wstrząsnęła mną o tyle "Życie mimo wszystko" nie było już takie wstrząsające. Zgrabnie napisany reportaż o próbie ułożenia sobie życia i ciągłej walce z nałogiem. Po brutalnie szczerej, odważnej i jakby nie było bardzo szokującej książce jaką była "My, dzieci..." ta wydaje się wręcz nijaka i mało interesująca. Aczkolwiek opisuje przejmującą walkę człowieka z nałogiem, ze szwankującym zdrowiem, batalię o odebrane dziecko.

Początkowo sądziłem, że Chrsitiane postanowiła zwrócić na siebie uwagę, żeby znowu było głośno i żeby tym sposobem mogła otrzymać nowy zastrzyk gotówki. Jednakże w książce sama przyznaje, że nie brakuje jej ani pieniędzy a tym bardziej czyjejś uwagi. Ponadto w...

książek: 426
Sylwia | 2014-05-08
Przeczytana: 02 maja 2014

Miałam ogromną ochotę przeczytać tę książkę. Czekałam na nią z wypiekami na twarzy, jak na dawno niewidzianego, dobrego znajomego.
Kiedy nadszedł ten wielki moment, zabrałam się do czytania: przedzierając się przez kolejne stronice, czułam zapach nowości, jednocześnie rozsmakowywałam się w gorzkiej prawdzie, która jest tam podana ustami głównej bohaterki - na przysłowiowym haju, z płynącym we krwi metadonem, alkoholem i innymi używkami, które niszczą człowieka od środka.
Christiane F., to dzisiaj 50-letnia kobieta bez perspektyw i planów na przyszłość i z przeszłością, którą zna niemal cały glob. Jej świat psychiczny przypomina poligon, na którym walkę stacza nadzieja z nałogiem, i, niestety, ten drugi nadal wygrywa.
Porywająca, frapująca lektura do wielokrotnego przeczytania i przemyślenia.
Zdecydowanie polecam

książek: 1804
Bastet | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane, 2014 by Bastet
Przeczytana: 01 maja 2014

Jej historię "My dzieci z dworca ZOO" czytałam dwa lub trzy razy. Był to naprawdę twardy reportaż o życiu berlińskiej nastolatki. Miejsce w którym się wychowała, to blokowisko Gropiusstadt pozbawione zieleni, smętne i przytłaczające. Dodatkowo nieuwaga rodziców, ich zabieganie i zajmowanie swoimi sprawami przyczyniły się, że Christiane sięgnęła po narkotyki w wieku trzynastu lat. Książka, która powstała na podstawie jej zwierzeń uzyskała ogromny rozgłos. Na jej podstawie został nakręcony film pod tym samym tytułem. Film bardzo dobry i mroczny. W prasie za często dyskutować na temat narkomani wśród młodzieży. W Niemczech był wtedy to temat omijany i chętnie "zamiatano go pod dywan".
Wszystkich, którzy czytali jej historię z czasów młodości zapewne ciekawiło, co dalej stało się z Christiane. Z poprzedniej książki było wiadomo, że wyjechała na wieś. W obecnej książce przyznaje, że tam czuła się bardzo źle, a z dziadkami nie miała żadnego kontaktu.
Gdy wyszedł film na podstawie...

książek: 221
Arturion | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane

Chyba każdy, kto czytał "My dzieci z dworca Zoo" był ciekaw co dalej było z Christiane F. No i właśnie z tej książki może się dowiedzieć.
Ja, tak naprawdę, zdziwiłem się, że w ogóle jeszcze żyje. Bo wprawdzie szum, który tamta książka, a i wkrótce potem film, spowodowały że dziewczyna stała się celebrytką. Ale na krótko. Nie od dziś przecież wiemy, że ta branża jest bezwzględna i z nałogów wychodzić nie pomaga.
Brawa dla pani Christiane za szczerość. Nie wnikam, jaka była naprawdę przyczyna powstania tej książki, liczy się efekt. A efekt to potężne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy życie biorą zbyt lekko. Dziewczyna zaznała sławy, poznała Dawida Bowiego (uważa go bardziej za mistrza marketingu niż artystę), miała nawet trochę pieniędzy, a potem wszystko minęło i przyszło wrócić do Niemiec z podkulonym ogonem... A tam dalszy ciąg dramatu. Obecnie jest schorowaną pięćdziesięciolatką bez perspektyw i z synem w rodzinie zastępczej.
Christiane F. próbuje żyć, ale ma świadomość, że...

książek: 1396
Recenzentka | 2014-04-13

Trudno opisywać wszystko to, co przydarzyło się autorce książki. Tych zdarzeń było tak wiele, że aż ciarki przechodzą po plecach, gdy człowiek uświadomi sobie, że wcale nie czyta fabularnej książki i opisana historia wydarzyła się naprawdę. Myślę, że Christiane Felscherinow nigdy nie dostrzegła ogromnego pokładu siły, jaki tkwił w jej wnętrzu. Przeczytanie jej autobiografii zajęło mi dwa dni i nawet teraz jestem w stanie wszystko rzucić, by zagłębić się w niej ponownie. Podziwiam tę kobietę za jej upór, miłość, w pewien sposób niedostrzegalny na pierwszy rzut oka heroizm. Podziwiam ją za odwagę, dzięki której była w stanie powrócić do przeszłości i pokazać świat z własnego punktu widzenia. „Życie mimo wszystko” to kolejna książka, po „My, dzieci z dworca ZOO”, która powinna znaleźć się na półkach we wszystkich domach. Jej czytanie nie zabiera wiele czasu, a jest godne każdej sekundy naszego życia. Życia bez narkotyków.

Zapraszam do przeczytania pełnej recenzji :...

książek: 2336
Weronika | 2015-09-01
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Kiedy czytałam "My dzieci z Dworca ZOO" miałam 15 lat i odbierałam książkę emocjami typowymi dla nastolatki. Było to moje pierwsze "zetknięcie" z narkotykami i bardzo mocno je przeżyłam. Po prawie trzydziestu latach przerwy sięgnęłam po kolejną biograficzną książkę autorki. Jej życie poszło do przodu tak jak i moje - i przyznam szczerze, że czytając tę książkę, tym razem z perspektywy kobiety dojrzałej, nie było we mnie prawie żadnych emocji, tylko refleksja, że każdy w życiu pracuje na swój los i to na co zapracuje od życia dostaje. Nie zadziwiły mnie losy Christiane, powiedziałabym, że były jak najbardziej do przewidzenia. Smutne jest to, że mnóstwo kobiet mogłoby opowiedzieć historię podobną do tej opowiedzianej przez Christiane - burzliwa, krótka młodość, drapieżne szpony nałogu wydzierające z życia ludzkiego to co najcenniejsze, a potem długie lata płacenia za błędy. Najczęściej nie do spłacenia. Jak zwykle w takich historiach najbardziej rozdzierające są losy dzieci matek ,...

książek: 2784
KaMiLa | 2014-07-24
Na półkach: Przeczytane

Porywa, trapi, smuci...

zobacz kolejne z 2025 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd