Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

15 dni bez głowy

Wydawnictwo: YA!
7,22 (242 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
33
8
63
7
61
6
49
5
12
4
5
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
15 Days Without a Head
data wydania
ISBN
9788328009028
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ivy

Laurence Roach nie marzy o wygraniu meczu futbolowego czy o nowej deskorolce. Ma piętnaście lat i jego jedynym marzeniem jest, by przetrwać każdy kolejny dzień. W jego przypadku nie jest to wcale proste – jego mama jest uzależniona od alkoholu, a sześcioletni braciszek raz po raz wciela się w Scooby’ego – psiego bohatera z kreskówki. Mimo wszystkich przeciwności losu Laurence podejmuje...

Laurence Roach nie marzy o wygraniu meczu futbolowego czy o nowej deskorolce. Ma piętnaście lat i jego jedynym marzeniem jest, by przetrwać każdy kolejny dzień. W jego przypadku nie jest to wcale proste – jego mama jest uzależniona od alkoholu, a sześcioletni braciszek raz po raz wciela się w Scooby’ego – psiego bohatera z kreskówki. Mimo wszystkich przeciwności losu Laurence podejmuje heroiczną walkę, by utrzymać rodzinę razem i przywrócić ich wspólnemu życiu normalny bieg. Wykonanie tego planu nie jest jednak proste i sprowadzi na dwóch braci niejedną ryzykowną przygodę…

Piętnaście dni bez głowy to powieść nie tylko o zniszczeniach, jakie niesie ze sobą alkoholizm, ale również o dorastaniu, odpowiedzialności i braterskiej miłości. I choć temat nie jest łatwy, Dave’owi Cousinsowi udało się stworzyć pełną ciepła i humoru powieść, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/15-dni-bez-glowy.html

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/15-dni-bez-glowy.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 707
Natyy | 2015-06-04
Na półkach: 2015

Laurence Roach ma piętnaście lat. Mieszka w skromnym mieszkaniu z mamą i młodszym przyrodnim bratem Jayem, który udaje psa z kreskówki słynnego Scooby’ego, a wieczorami gra w radiowej grze. Nic nadzwyczajnego prawda? A jednak nie do końca. Rodzina chłopaka skrywa pewną tajemnicę – otóż mama chłopców jest alkoholiczką. Przez długi czas bohater daje sobie ze wszystkim radę – sprząta, gotuje, odprowadza brata do szkoły i czasem zastępuje swoją mamę w pracy. Niestety wszystko się komplikuje kiedy pewnego dnia jego mama wyszła z domu i nie wróciła…
Od tej pory zdany jest tylko na siebie.

Rzadko kiedy udaję mi się trafić na tak dobre młodzieżówki - wprost nie mogłam się oderwać! Zaczęłam czytać w sobotę i tego samego dnia już byłam po lekturze. Co mnie w tej powieści tak urzekło? Chyba tak naprawdę wszystko. Autor posługuje się prostym językiem uniwersalnym dla odbiorcy w każdym wieku. Nie znajdziemy tutaj żadnych zbędnych opisów domów czy przyrody. Przez całą powieść będziemy poznawać rodzinę Roach i razem z nimi będziemy stawiać czoła problemom.

Jeśli chodzi o kreacje bohaterów, autorowi wyszło to bardzo dobrze. Najlepiej poznajemy głównego bohatera, ponieważ to z jego punktu widzenia poznajemy całą historię - jemu towarzyszymy, razem z nim zastanawiamy się nad kolejnym krokiem . Czułam się trochę jak jego wspólniczka, przyjaciółka, jak kompan w trudnej wręcz nieprzewidywalnej misji. Wszystkie postaci polubiłam, ale najbardziej urzekł mnie mały Jay , który kilkakrotnie mnie rozbrajał swoim zachowaniem. Z takim dzieckiem nie da się nudzić.

Laurence jak na swój wiek cechuje się dużą dojrzałością, ma dopiero piętnaście lat, a już musi się zachowywać jak dorosły. Nie ma czasu aby spotkać się ze znajomymi czy iść pograć w piłkę. Każdego dnia wstaje wcześniej i przygotowuje siebie i brata do pójścia do szkoły. Co nie jest łatwe, ponieważ młodszy brat jest kapryśny i nie rozumie zaistniałej sytuacji w domu. Z bliska widzimy jaką trudną sytuacje mają chłopcy w domu, ale dzielnie walczą o lepsze jutro. Swoją mamę darzą silnym uczuciem, dlatego wybaczają jej gorsze dni. A starszy brat każdego wieczoru gra w radiowej grze, aby spełnić jej marzenia . Większość nastolatków miałoby pretensje do rodziców o takie zachowanie, a główny bohater ani razu nie obwiniał matki i jej oceniał- nie skierował żadnego zarzutu przeciwko niej. Cierpliwie czekał na zmianę sytuacji.

Spodobała mi się też relacja między Laurence i Mine. Nie spotkamy tutaj wybuchów miłości i ciągłych westchnień. Nie. Pisarz przedstawił nam realistyczny związek – delikatny i subtelny, który zaczął się najpierw od koleżeństwa. Chłopak zawsze mógł liczyć na jej pomoc, dlatego to właśnie jej zwierza się ze swojej największej tajemnicy. Strasznie ją polubiłam za charakter i jej oddanie.Podziwiam ją za to, że nie oceniła rodziny Roach pochopnie i starała się jak mogła, żeby im pomóc.

W książce poruszony jest trudny temat alkoholizmu. To jest choroba, z której nie jest tak łatwo się wyleczyć. Autor pokazał, że można z niej wyjść dzięki pomocy bliskich. Taką osobą był Laurence robił co mógł, aby jego mama wyszła z nałogu i była taka jak dawniej. Wspierał ją i znosił jej załamania. Wzruszyłam się kiedy chłopak na łodzi nie poddał się i wracał do niej, żeby przekonać ją do powrotu.

„15 dni beż głowy” to powieść, którą trzeba przeczytać. Autor przedstawił nam odważnego chłopca, walczącego o swoją rodzinę. Historia została przedstawiona tak realnie, że mamy wrażenie jakby działa się naprawdę tu i teraz. Nie zostało mi nic innego jak tylko Was wszystkich zachęcić do jej przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Buszujący w zbożu

Sięgając po tę książkę miałem nadzieję, że zwali mnie z nóg - w końcu to jeden z tych klasyków które wypada znać. Niestety. Nasz twardziel i buntownik...

zgłoś błąd zgłoś błąd