Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Ars Dragonia

Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Egmont Polska
5,65 (134 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
15
7
20
6
25
5
33
4
11
3
14
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ars Dragonia
data wydania
ISBN
9788323776390
liczba stron
296
słowa kluczowe
literatura polska, Poznań, magia,
język
polski
dodała
Zaczarowana

Szesnastoletni Sebastian Pitt przybywa do Poznania na pogrzeb dziadka, który umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Chłopak próbuje się odnaleźć w nieznanym sobie otoczeniu. Nie ułatwia mu tego ojciec, z którym nigdy nie łączyły go dobre stosunki. W dodatku okazuje się, że to wcale nie Robert Pitt powiadomił syna o śmierci dziadka. Komu zależało na tym, by chłopak pojawił się w mieście...

Szesnastoletni Sebastian Pitt przybywa do Poznania na pogrzeb dziadka, który umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Chłopak próbuje się odnaleźć w nieznanym sobie otoczeniu. Nie ułatwia mu tego ojciec, z którym nigdy nie łączyły go dobre stosunki. W dodatku okazuje się, że to wcale nie Robert Pitt powiadomił syna o śmierci dziadka. Komu zależało na tym, by chłopak pojawił się w mieście właśnie teraz? Może tajemniczej Lunie, ratującej go z opresji? Albo podejrzanemu mężczyźnie, który zostawia po sobie ślady dziwnej, zielonej mazi?

Znaki zapytania się mnożą, a wokół czyha coraz więcej niebezpieczeństw. Czy Sebastian dowie się, dlaczego zginął dziadek? Czy odkryje, czym zajmuje się enigmatyczna organizacja Ars Dragonia? I czy możliwe jest, żeby stwory z poznańskich kamienic… ożyły?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Poznań z lekka magiczny

Z polską fantastyką młodzieżową z pogranicza urban fiction bywa często tak, że albo odrealnienie wykorzystanego miasta odbiera mu jakiekolwiek podobieństwo do stanu faktycznego, albo idealnie oddany stan faktyczny nie zostawia pola dla żadnego fiction. Joanna Jodełka w „Ars Dragonia” wzięła na warsztat Poznań i uparła się, że będzie on kanwą dla młodzieżówki. Ale jak to - nie będzie kryminału? Wcześniejszy „Kamyk” pokazał, że autorka dobrze czuje się w takim temacie.
Teraz nastąpił zwrot o 180 stopni, bo poprzednią powieść raczej trudno było skierować do nastolatka, a teraz mamy książkę konkretnie dla takiego odbiorcy.

„Ars Dragonia” od pierwszego rozdziału wydawała się jakaś dziwna. Główny bohater, Sebastian Pitt, przyjeżdża do Poznania na pogrzeb dziadka. Pomijając trochę osobliwe, nieznane miasto, musi się zmierzyć z ojcem, do którego chowa urazę za wieloletnią rozłąkę. Generalnie wszystko i wszyscy wydają się być przeciwko. Może poza tajemniczą dziewczyną i bandą wesołych bobasów. Wkrótce okazuje się, że wokół Sebastiana zaczynają się dziać rzeczy dziwniejsze niż gromadka szkrabów: sztukaterie na mijanych poznańskich kamienicach zdają się czasami ożywać… Na dodatek ktoś spoza najbliższej rodziny chciał, aby młody Pitt pojawił się w mieście. I chyba nie ma wobec niego dobrych przyjaznych zamiarów.

Oj, szybko zmieniłem zdanie w kwestii zwyczajności tej powieści. I to nie tylko za sprawą rzeczonych bobasów. Pośród wielu dziesiątek co roku ogłaszanych następców Harry’ego...

Z polską fantastyką młodzieżową z pogranicza urban fiction bywa często tak, że albo odrealnienie wykorzystanego miasta odbiera mu jakiekolwiek podobieństwo do stanu faktycznego, albo idealnie oddany stan faktyczny nie zostawia pola dla żadnego fiction. Joanna Jodełka w „Ars Dragonia” wzięła na warsztat Poznań i uparła się, że będzie on kanwą dla młodzieżówki. Ale jak to - nie będzie kryminału? Wcześniejszy „Kamyk” pokazał, że autorka dobrze czuje się w takim temacie.
Teraz nastąpił zwrot o 180 stopni, bo poprzednią powieść raczej trudno było skierować do nastolatka, a teraz mamy książkę konkretnie dla takiego odbiorcy.

„Ars Dragonia” od pierwszego rozdziału wydawała się jakaś dziwna. Główny bohater, Sebastian Pitt, przyjeżdża do Poznania na pogrzeb dziadka. Pomijając trochę osobliwe, nieznane miasto, musi się zmierzyć z ojcem, do którego chowa urazę za wieloletnią rozłąkę. Generalnie wszystko i wszyscy wydają się być przeciwko. Może poza tajemniczą dziewczyną i bandą wesołych bobasów. Wkrótce okazuje się, że wokół Sebastiana zaczynają się dziać rzeczy dziwniejsze niż gromadka szkrabów: sztukaterie na mijanych poznańskich kamienicach zdają się czasami ożywać… Na dodatek ktoś spoza najbliższej rodziny chciał, aby młody Pitt pojawił się w mieście. I chyba nie ma wobec niego dobrych przyjaznych zamiarów.

Oj, szybko zmieniłem zdanie w kwestii zwyczajności tej powieści. I to nie tylko za sprawą rzeczonych bobasów. Pośród wielu dziesiątek co roku ogłaszanych następców Harry’ego Pottera książka Joanny Jodełki – mimo braku odpowiedniej adnotacji – wydaje się być w czołówce pretendentów do tego tytułu. Autorka upakowała w „Ars Dragonii” i bohatera z wyjątkowymi zdolnościami, i świat tuż pod powłoką szarej rzeczywistości, połączony z miniprzewodnikiem po zaczarowanym, ale generalnie prawdziwym Poznaniu. Bohater powinien być wyjątkowy i raczej wyalienowany – i taki jest; świat w powieści ma być zwyczajny, ale pod jego zwyczajnością ma się kryć drugi, bardziej magiczny świat – i tutaj też to jest. Do tego mamy bliżej niezidentyfikowane COŚ, które sprawia, że nawet taki stary typ jak recenzent pochłania książkę z wypiekami na twarzy. Na dodatek wszystko bez wychodzenia poza rodzime podwórko. O ile co rusz pojawia się klimatyczna młodzieżówka jakiegoś zagranicznego autora, o tyle takich powieści od naszych twórców jest już dużo mniej.

Niektórym czytelnikom może się jednak nie spodobać styl pisarski Jodełki. Niby wszystko jest jak należy, ale czasem szwankuje dynamika fabuły, której momentami bliżej do kryminału niż książki dla nastolatka. Szczególnie gdy pomyślimy, że jedynym sposobem na utrzymanie kogoś z pokolenia tl;dr* przy lekturze jest akcja pędząca niczym pociąg TGV. Osobiście traktuję ten mankament jako coś, do czego trzeba się jakoś przekonać (raczej bezproblemowo) i traktować jako element unikalnego stylu pisarki. Jeśli to jest jedyna pozostałość z zafiksowania na kryminale, to nie mam więcej pytań.

Polecam „Ars Dragonia” poszukiwaczom kolejnego Pottera i miłośnikom literatury młodzieżowej z odrobiną magii wśród szarej codzienności. Czyta się świetnie i równie dobrze jak opowieści o czarodziejach. I chyba szybko znika z półek księgarń. Mi pozostaje z niecierpliwością czekać na kontynuację, która podobno jest już w przygotowaniu.

* Z ang. Too long; didn't read.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (487)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6696
allison | 2014-05-28
Przeczytana: 27 maja 2014

Książkę tę kupiłam chrześniaczce na zbliżający się Dzień Dziecka i - jak to często bywa - sama ją najpierw przeczytałam.

Po lekturze jestem jednak nieco rozczarowana. Spodziewałam się bardziej klimatycznej i uporządkowanej fabuły, tymczasem wydarzenia wydały mi się zbyt chaotyczne. Odniosłam wrażenie, jakby autorka nie do końca miała pomysł na treść - część wątków się powtarza, zdarzają się fragmenty, które się powielają i nie wnoszą niczego nowego.

Część dialogów jest przegadana i - co najważniejsze - rozczarowujące okazało się zakończenie, które właściwie niczego nie wyjaśnia, a jedynie zapowiada drugi tom.

Za najciekawsze uznałam paradokumentalne fragmenty, na które składają się zapiski przed wielu lat. Dają one odpowiedź na niektóre pytania dotyczące teraźniejszości i na pewno uatrakcyjniają treść, także swoją szatą graficzną, gdyż wyglądają jak kopie autentycznych raportów.

Plusem są też zamieszczone na końcu książki ilustracje związane z treścią powieści i...

książek: 2139
Marta | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Joanna Jodełka, specjalistka od kryminałów i historii sztuki, zmiksowała te dwa elementy, na których zna się najlepiej, dołożyła odrobinę fantastyki i stworzyła powieść dla nastoletnich czytelników. Wpadający w ucho tytuł i wyjątkowo udana okładka przyciągają wzrok i intrygują. Szkoda tylko, że całość powiewa nudą.

Bohaterem powieść jest szesnastoletni Sebastian Pitt – bufon i maruda. Chłopak przyjeżdża do Poznania na pogrzeb swojego dziadka, który zmarł niespodziewanie w tajemniczych okolicznościach. Atmosfera zagęszcza się, kiedy okazuje się, że to nie ojciec zawiadomił Sebastiana o śmierci dziadka. Sytuacja jest napięta, a relacje ojca i syna bardzo skomplikowane. Chłopiec jest coraz bardziej zagubiony, a wokół niego mnożą się kolejne tajemnice…

Sam pomysł na powieść autorka miała świetny. Niestety w wykonaniu coś nie wyszło. Moim największym zarzutem jest tempo akcji. Początek jest obiecujący, coś się dzieje, a czytelnik zaczyna angażować się w opowieść. Fragmenty z archiwum...

książek: 498
Zakładka | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Książka jest przede wszystkim bardzo tajemnicza. Od samego początku poznajemy pewne postaci, które rozmawiają o niejasnych dla nas rzeczach. Początkowo jest to bardzo mylące, lecz z biegiem zdarzeń wszystko zaczyna się rozjaśniać. Jeśli chodzi o fabułę, to jest ona bardzo ciekawa i potrafi zainteresować. Należy jednak bardzo skupić się na akcji, gdyż łatwo się pogubić. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Każdy ma swój odrębny i charakterystyczny sposób bycia, a ich decyzje nie zawsze są jednoznaczne. Występowało kilka momentów zaskoczenia, a niektóre z nich wręcz zapierały dech. Co prawda brakowało mi w pewnych momentach lekkiego dopracowania fabuły, lecz w ogólnym zarysie było to bardzo dobrze skonstruowane. Zatem... Polecam!

książek: 5511

Czym jest Ars Dragonia?

„(...) Nie jest najgorsze to, co się zdarzy. Najgorszy jest strach. Strach przed tym, co się może zdarzyć! Ten strach zabija.”*

Trudno jest pogodzić się z nagłymi zmianami, zwłaszcza gdy dotyczą bezpośrednio ciebie i sprawiają, że wszystko co jest ci znane zmienia się. Jeszcze trudniej jest kiedy nagle musisz opanować nowe reguły, wiele się nauczyć i podjąć odpowiednie decyzje, od których tak wiele zależy, a nie wiadomo komu można zaufać...

Szesnastoletni Sebastian Pitt przybywa do Poznania na pogrzeb swojego dziadka, który zmarł niedawno w niewyjaśnionych okolicznościach. Nastolatek jest przekonany, że informację oraz pieniądze na bilety przysłał mu dawno niewidziany ojciec. Jednak kiedy ten zauważa syna na progu domu jest przerażony jego widokiem. Komuś bardzo zależało na śmierci najstarszego Pitta oraz obecności Sebastiana. Kim jest tajemnicza Luna i co takiego odkryje nastolatek, że zmieni to na zawsze jego życie?

Z twórczością Joanny Jodełki...

książek: 578
Patiopea | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane, # Recenzenckie
Przeczytana: 21 maja 2014

Ostatnio coraz chętniej sięgam po powieści spod pióra naszych rodzimych autorów, a "Ars Dragonia" jest tego przykładem. Na powieść zwróciłam swoją uwagę, gdy tylko po raz pierwszy usłyszałam tytuł. Nie kojarzył mi się z niczym konkretnym, a jednak wpadł mi w ucho. Opis zapowiadał ciekawą powieść dla młodzieży z lekką dozą fantastyki. Książka nie musiała długo czekać, jak tylko się u mnie pojawiła, znalazłam miły kąt i zabrałam się za czytanie.

Sebastian przyjeżdża na pogrzeb dziadka, ale jak się okazuje, biletu nie dostał od taty. Ktoś chciał, żeby się tu znalazł właśnie w tym momencie. Już od przybycia zaczyna zauważać dziwne rzeczy, które dzieją się w koło. Pytania się mnożą, a odpowiedzi ciągle brak. Co kryje w sobie Poznań? Jaką rolę ma w tym wszystkim Luna, która już pierwszego dnia ratuje naszego bohatera z opresji?

Autorka już na początku nadaje akcji szybkie tempo. Zwykle początki tego typu historii są nieciekawe, wyczerpujące i dopiero z czasem się rozkręcają. W...

książek: 1785
Kevorkian | 2014-09-06
Przeczytana: 06 września 2014

Mam problem z oceną, bo z jednej strony jestem wprost oczarowana oryginalnością pomysłu i złożonością wykreowanego przez autorkę świata. Tajemniczy Architekci Wschodu, trafne odwołania do różnych symboli i mitologii (widać, że autorka poświęciła trochę czasu na zebranie materiałów przed rozpoczęciem pisania) i wplecenie akcji w architekturę Poznania jest dla mnie absolutnym strzałem w 10-kę! Dało to książce specyficzny, mroczno-mistyczny klimat, bardzo rzadki w książkach dla młodzieży.

Natomiast sama fabuła jest poprowadzona w dość mocno męczący sposób. Mimo potencjału opisywanego świata jakoś ciężko go sobie plastycznie wyobrażać w trakcie czytania a nadmiar bohaterów i imion w pewnym momencie potrafi przytłoczyć. Sama akcja - rozwija się na dobre dopiero w 2/3 objętości książki, żeby na sam koniec się rozpędzić, galopować i... urwać. No i główny bohater - wyjątkowo antypatyczny typ! Jednocześnie arogancki i zakompleksiony, fatalne połączenie.

Niemniej uważam, że w książce jest...

książek: 63
Anachronist | 2018-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2018

W jednym zdaniu: fajny pomysł na magiczny Poznań ale wykonanie niespecjalne.

Trochę więcej szczegółów? Proszę bardzo.
Autorka zaczyna powieść tajemniczo i przyznaję, na chwilę udało jej się przyciągnąć moją uwagę. Biegnący ulicą staruszek krzyczy coś od rzeczy po czym pada trupem. Okazuje się że nie jest to przypadkowa śmierć nieszkodliwego wariata. To najprawdopodobniej morderstwo. Po chwili przenosimy się w inne miejsce gdzie rozmawiają ze sobą dziwne byty o jeszcze dziwniejszy nazwach/imionach. Mają jakiś plan, jaki oczywiście nikt nie wie, możemy się tylko domyśleć że śmierć staruszka była jego częścią. Jak do tej pory wszystko gra.

Na poznańskim lotnisku ląduje samolot z USA a wśród pasażerów jest niejaki Sebastian Pitt. Młody Sebastian jest obrażony na cały świat bo po pierwsze, zaginął jego bagaż, po drugie, nikt na niego nie czeka (gdzie ten tatuś? Najpierw przysyła zawiadomienie o śmierci dziadka i kasę na bilety a potem nawet nie wyjedzie na lotnisko?), po trzecie,...

książek: 622
Agaaa006 | 2014-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Sięgnęłam po tę książkę ponieważ zaintrygowały mnie dwie rzeczy, przede wszystkim nic nie mówiący tytuł oraz tajemnicza okładka. Miałam nadzieje na przygodę, zwłaszcza,że akcja działa się w dwóch wymiarach. Lepiej być już nie mogło, w dodatku ta ciekawość czym zajmowała się nieznana i skrzętnie ukrywana instytucja o przedziwnej nazwie...

Akcja rozpoczyna się w dziwnym momencie, kiedy to biegnąc po ulicy staruszek wykrzykując niezrozumiałe skrawki zdań pada trupem. Jak wiadomo z miejsca pojawia się tłum gapiów, z pytaniami dlaczego i jak?
Po chwili przenosimy się w inne miejsce gdzie rozmawiają ze sobą dziwne byty o jeszcze dziwniejszy nazwach. Mają jakiś plan, jaki oczywiście tego nam nie zdradzają.
Później poznajemy chłopca, już na wstępie widać,że jest gburowaty oraz obrażony na cały świat i połowę Ameryki bo musiał się tutaj znaleźć. Tutaj czyli w Poznaniu. Dostał zawiadomienie o pogrzebie dziadka, którego jako tako dobrze wspominał więc, jakby nie było wypadało przyjechać, a...

książek: 684

Szesnastoletni Sebastian Pitt pojawia się w Poznaniu w celu uczestniczenia w pogrzebie jego dziadka. Okazuje się, że ten umarł w bardzo tajemniczych i niewyjaśnionych okolicznościach. Sebastian jest święcie przekonany, że do Poznania ściągnął go jego ojciec, którego nienawidzi z powodu zbyt długiej rozłąki. Jednak kiedy ojciec go spotyka wydaje się przerażony jego widokiem. Nie spodziewał się tutaj swojego syna. A jednak komuś bardzo zależało na śmierci najstarszego z Pittów i na pojawieniu się Sebastiana w Poznaniu.

Kilka razy przekonałam się, że fantastyka w polskim wykonaniu nie wychodzi najlepiej. A może po prostu jeszcze nie trafiłam na dobrą książkę z tego gatunku? Sięgając po Ars Dragonię, miałam nadzieję, że uda mi się nieco przekonać do rodzimej twórczości, ale zostałam tylko niemile zaskoczona. Jednak będę twardo stać przy fantastyce zagranicznej i raczej nie dam już szans niektórym polskim powieściom. Niestety faktem jest to, że bardzo rozczarowała mnie ta książka....

książek: 1070
xVariax | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To już kolejny raz, kiedy dałam się skusić okładce. Wiedziona przeczuciem, że książka ze smokiem w tytule nie może być kiepska, usiadłam, zaczytałam się i przepadłam w równoległych światach i w pięknym Poznaniu.

Powieść przybliża nam historię szesnastoletniego Sebastiana, który przyjeżdża do Poznania na pogrzeb, swojego od dawna niewidzianego dziadka. Nie wiadomo kiedy, chłopiec zostaje wplątany w tajemniczą intrygę związaną ze Smoczym Portalem. W książce Jodełki napotkamy dwa współistniejące ze sobą światy – jeden zwykły, ten, w którym wszystko płynie w dobrze znany nam sposób oraz drugi równoległy, w którym niesamowite rzeźby z poznańskich kamienic, ożywają chroniąc tajemnic, które mogą wpłynąć na rzeczywistość.

Sebastian jest wybrańcem, ale na jego drodze stanie wiele przeciwności, które utrudnią mu wykonanie powierzonego zadania. Czy spotkana przez niego dziewczyna o imieniu Luna, będzie jego sprzymierzeńcem? Jakie tajemnice kryje Smoczy Portal i dlaczego to właśnie...

zobacz kolejne z 477 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zgłoś ulubioną książkę do Zajdla!

Każdy czytelnik fantastyki może wybrać od jednego do pięciu utworów w każdej kategorii (powieść/opowiadanie), wydanych w poprzednim roku kalendarzowym. Po pięć utworów, które zbiorą najwięcej głosów, znajdzie się na liście nominacji do Nagrody. Spośród nich uczestnicy XXX POLCON-u, który odbędzie się w dniach 20 – 23 sierpnia 2015 r. w Poznaniu, dokonają wyboru Laureatów.


więcej
Targowe premiery pod patronatem LC

Jedne z największych targów książki w Polsce, czyli Warszawskie Targi Książki zaczynają się już za dwa dni! To świetna okazja zarówno dla branży, jak i dla czytelników, aby zobaczyć, co w książkach piszczy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd