Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

FC Barcelona - Real Madryt. Wojna Światów

Tłumaczenie: Wojciech Wąsowicz
Wydawnictwo: Amber
7,64 (28 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
7
7
6
6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clasico: Barcelone/Real Madrid. La guerredes mondes
data wydania
ISBN
8324149438
liczba stron
336
słowa kluczowe
barca, real, piłka nożna
kategoria
sport
język
polski
dodała
Sherry

Po raz pierwszy bezstronna opowieść o stuletniej sportowej wojnie Wypełniona relacjami najsłynniejszych zawodników, trenerów, prezesów, dziennikarzy i kibiców pasjonująca i obiektywna opowieść ukazuje fenomen stuletniej rywalizacji i wciąga nas w sam środek niekończącej się wojny światów. Jak to się zaczęło? Jakie są historyczne przyczyny współzawodnictwa? Dlaczego wzajemna wrogość...

Po raz pierwszy bezstronna opowieść o stuletniej sportowej wojnie
Wypełniona relacjami najsłynniejszych zawodników, trenerów, prezesów, dziennikarzy i kibiców pasjonująca i obiektywna opowieść ukazuje fenomen stuletniej rywalizacji i wciąga nas w sam środek niekończącej się wojny światów.


Jak to się zaczęło? Jakie są historyczne przyczyny współzawodnictwa? Dlaczego wzajemna wrogość przechodzi z pokolenia na pokolenie? Co podsyca konflikt dziś?

El Clàsico rozpala emocje milionów widzów, gromadzi na boisku najlepszych piłkarzy świata, ale to coś znacznie więcej niż tylko sportowa rywalizacja FC Barcelony i Realu Madryt - dwóch najbardziej utytułowanych hiszpańskich klubów piłkarskich.
Thibaud Leplat zagląda za kulisy świata, w którym futbol, emocje, polityka i historia łączą się w jedno. Ujawnia historyczne i kulturowe tło pojedynku dwóch gigantówpostrzeganych od początku jako reprezentanci swoich regionów: Katalonii i Kastylii. Opisuje walkę drużyn, walkę osobowości - rywalizację Messi-Ronaldo pretendujących do tytułu najlepszego piłkarza świata czy rywalizację trenerską Guardiola-Mourinho. I walkę dwóch nacji zebranych pod sztandarami dwóch najbardziej uwielbianych i najbardziej znienawidzonych drużyn na świecie.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/ksiazka/1547/f...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/ksiazka/1547/f...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 902

Nie będziesz miał wrogów cudzych przede mną

W futbolu możemy się spodziewać niemalże wszystkiego - zdrady, płomiennych romansów i wojen. Jednak teraz, kiedy jesteśmy już po Mundialu, możemy trzeźwym okiem spojrzeć na rywalizację drużyn z krajów rozsianych po całym świecie i na spokojnie stwierdzić, że - no właśnie - o co tyle szumu? Ci spoceni faceci uganiający się za piłką jak dzieci? ten puchar, którego wartością można by wykarmić niejeden sierociniec? te teatralne gesty, te łzy wzruszenia z powodu jakiegoś - wielkie mi co - gola? Czas powiedzieć szczerze, prosto w twarz wyrazić myśl setek, milionów kobiet na całym świecie, że futbol jest...

...wspaniały! Ha! udało mi się Was nabrać tym wcześniejszym wywodem? Jeśli tak - to świetnie; jeśli nie - jeszcze lepiej, widocznie trochę mnie już znacie. Futbol to fantastyczny sport, a Mistrzostwa Świata są znakomitą okazją do tego, aby wielu piłkarzy wróciło do ojczyzny (reprezentacjo Niemiec - nie mówię do Ciebie), zrzuciło barwy klubu i zagrało znów ramię w ramię, niosąc w sercach flagę swojego państwa. W związku z powyższym mogłoby się wydawać, że reprezentacje piłkarskie z jednego kraju bardziej będą ze sobą związane i będą ze sobą sympatyzować prędzej niż kluby z różnych państw. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna, a nawet - bardziej brutalna.

Syn i córka Hiszpanii to dwaj odwieczni wrogowie walczący na - można by rzec - jednym podwórku. Thibaud Leplat sięga do korzeni tej ponad stuletniej rywalizacji Realu Madryt z FC Barceloną i odsłania przed swoim...

W futbolu możemy się spodziewać niemalże wszystkiego - zdrady, płomiennych romansów i wojen. Jednak teraz, kiedy jesteśmy już po Mundialu, możemy trzeźwym okiem spojrzeć na rywalizację drużyn z krajów rozsianych po całym świecie i na spokojnie stwierdzić, że - no właśnie - o co tyle szumu? Ci spoceni faceci uganiający się za piłką jak dzieci? ten puchar, którego wartością można by wykarmić niejeden sierociniec? te teatralne gesty, te łzy wzruszenia z powodu jakiegoś - wielkie mi co - gola? Czas powiedzieć szczerze, prosto w twarz wyrazić myśl setek, milionów kobiet na całym świecie, że futbol jest...

...wspaniały! Ha! udało mi się Was nabrać tym wcześniejszym wywodem? Jeśli tak - to świetnie; jeśli nie - jeszcze lepiej, widocznie trochę mnie już znacie. Futbol to fantastyczny sport, a Mistrzostwa Świata są znakomitą okazją do tego, aby wielu piłkarzy wróciło do ojczyzny (reprezentacjo Niemiec - nie mówię do Ciebie), zrzuciło barwy klubu i zagrało znów ramię w ramię, niosąc w sercach flagę swojego państwa. W związku z powyższym mogłoby się wydawać, że reprezentacje piłkarskie z jednego kraju bardziej będą ze sobą związane i będą ze sobą sympatyzować prędzej niż kluby z różnych państw. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna, a nawet - bardziej brutalna.

Syn i córka Hiszpanii to dwaj odwieczni wrogowie walczący na - można by rzec - jednym podwórku. Thibaud Leplat sięga do korzeni tej ponad stuletniej rywalizacji Realu Madryt z FC Barceloną i odsłania przed swoim czytelnikiem jej przyczynki zarówno historyczne, jak i prywatne i te czysto sportowe. W „Wojnie światów” znajdziemy zarówno opis pierwszego meczu, jaki te dwa kluby rozegrały między sobą, jak i dokładne analizy wszystkich podejrzanych czynów, które mogły mieć miejsce. Nie zabraknie tu oczywiście konfrontacji na linii José Mourinho - Pep Guardiola, która, jak mogłoby się zdawać, była kulminacyjnym punktem walki hiszpańskich klubów. Stało się tak między innymi dlatego, że zetknęły się dwie nie tylko silne osobowości (choć siłę tę wyrażają na kompletnie różne sposoby), ale także diametralnie różne i mające różny stosunek do futbolu. U Guardioli można by opisać go jako wyznawczy, pełen pokory i wewnętrznego skupienia, natomiast u Mourinho jest to bardziej walka dla samej walki, pole do pokazania, kto jest zwycięzcą i dlaczego.

Z historycznego punktu widzenia Real i Barcelona musiały mieć rywalizację zapisaną w żyłach. Walcząca o niepodległość Katalonia i dowodzona przez Franco Hiszpania naznaczone zostały wrogością i stałą podejrzliwością wobec siebie; co więcej, posiadanie innego, większego wroga dla tych dwóch drużyn wydawałoby się wręcz świętokradztwem. Dwa hiszpańskie kluby starają się na każdym kroku podkreślać różnice, które je dzielą. Już nawet nazwy ich stadionów wiele mogą nam powiedzieć. Madryckie Santiago Bernabeu będące hołdem dla piłkarza i prezesa klubu staje w opozycji do - powalającego prostotą swojej nazwy - Camp Nou. Ale to są właśnie te szczegóły, drobnostki widoczne i podkreślane - czasem nawet niecelowo - na każdym kroku. FC Barcelona, która stara się nikogo nie wyróżniać, traktować wszystkich z należytym im szacunkiem i Real Madryt, uwielbiający pławić się w hołdach i luksusach, lecz pamiętający o swoich dobroczyńcach. Są jak książę - ukochany i jedyny, choć rozpieszczony syn króla, i zrodzona z nieprawego łoża córka - piękna, ale zbuntowana, gotowa walczyć o swoje i znająca swoją wartość.

Wbrew pozorom to Barcelona zajmuje uprzywilejowaną pozycję w tej tytułowej wojnie światów. Real Madryt zbyt często - słusznie czy nie - oskarżano o kontakty i koneksje, które rzekomo miały mu pomagać w zwycięstwach. Szeroko dyskutowane poparcie Franco również nie sprzyjało wizerunkowi Królewskich. Barwy Blaugrany natomiast przypominają poniekąd baśniowego bohatera, który wyłania się z niepowodzeń i wszechobecnej dezaprobaty. Nie ma wątpliwości, że lepszy PR ma drużyna Messiego, jednak - co nie może nikogo dziwić - obie mają tyleż samo przyjaciół, co wrogów.

Leplat w bardzo przystępny sposób opisuje ciągnący się między klubami konflikt. Książka jest ciekawa i momentami czyta się ją jak dobrą powieść. Najciekawsze momenty jednak to te, kiedy autor opisuje konflikt przez pryzmat stosunków Pepa Guardioli i José Mourinho - „Wojna światów” jest wtedy najbardziej barwna, skrząca się anegdotami, ciekawostkami, nienawiścią, zdradą i - być może nawet - złamanym sercem. Leplat analizuje wszelkie szczegóły, które mogły mieć wpływ na wspólną historię Realu i Barcelony i choć dużo częściej pisze o drużynie Królewskich, to nie można odmówić mu obiektywizmu.

„FC Barcelona - Real Madryt. Wojna światów” to na pewno obowiązkowa pozycja dla fanów obu drużyn, jak i dla zwolenników hiszpańskiej piłki nożnej, ale myślę, że również dla każdego miłośnika futbolu. Leplat uświadamia nam bowiem kolejny raz to, o czym pisało już wielu przed nim, że ów sport już dawno przestał być tylko dyscypliną. Futbol to bijące w danych kolorach serce, to tożsamość i przynależność, to sposób na życie i - jakże często - samo życie. Dlatego Real Madryt i FC Barcelona, choć oba kluby to dzieci dumnej Hiszpanii, chyba nigdy nie przestaną ze sobą walczyć, a każde kolejne El Clàsico będzie historycznym wydarzeniem i okazją do wyczekiwanej manity.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (90)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 238
przeklam_literacki | 2014-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2014

Nie jestem fanką footballu, ale w historii Barcelony i Realu jest jakaś magia. W tej książce są historia, emocje i mnóstwo szczegółów, które dla kibiców będą bezcenne. Jak na książkę sportową całkiem przyzwoicie napisane:)

książek: 71
Katarzyna Przepiórka | 2014-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Sport, Futbol
Przeczytana: 16 grudnia 2014

Moja ocena: 7/10

El Clásico to coś więcej niż rywalizacja Barcelony i Realu, coś tak intymnego, że zrozumie to tylko wierny fan jednej z drużyn. To unoszące się w powietrzu napięcie już tydzień przed meczem, a kilka godzin przed sięgające zenitu, kiedy widzisz piłkarzy wychodzących na murawę i słyszysz hymn przed pierwszym gwizdkiem arbitra, widzisz setki tysięcy rąk uniesionych w górę, tworzących mozaikę z kartoników, słowa hymnu wydobywają się z twoich ust, a końcowe z nich wykrzykujesz już na stojąco. Nic więcej wtedy nie istnieje, tylko starcie dwóch odwiecznych rywali Barcelona - Real, Messi - Ronaldo. Kiedy więc usłyszałam, że książkę o Gran Derbi napisze bezstronna osoba, zastanawiałam się, czy podoła temu zadaniu. Jak się okazało, Thiabud Leplat stanął na wysokości zadania, choć początkowo miałam wątpliwości.

Autor rozpoczyna książkę od konferencji prasowej przed pierwszym półfinałowym spotkaniem Ligi Mistrzów w sezonie 2010/2011. Znany francuski dziennikarz...

książek: 43
Mateusz Wesołowski | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 90
Paulina | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 107
Sebastian | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2016
książek: 84
Slupek | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 14 września 2016
książek: 123
kgtoja | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 113
Kuba Balcerski | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 617
Łukasz Kopeć | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2016
książek: 448
SK6 | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Barca, 2016
Przeczytana: 11 lutego 2016
zobacz kolejne z 80 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd