Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspy Plugawe

Cykl: Morza wszeteczne (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
7,56 (107 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
29
7
30
6
17
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328021280
liczba stron
416
język
polski
dodała
Lara Notsil

Cóż lepszego dla pirata niż wakacje w piekle. Po wojnie aniołów z demonami, kapitan Roland zwany Wywijasem myślał, że w końcu sobie odpocznie. Tymczasem, za sprawą podpisanego z diabłami cyrografu, zostaje dowódcą sił morskich oraz lądowo-dywersyjnych pierwszej w historii Wysp Rozpustnych łodzi podwodnej zaprzężonej w ośmiornica [! rodzaj męski]. Roland musi namówić tylko swoją starą załogę do...

Cóż lepszego dla pirata niż wakacje w piekle. Po wojnie aniołów z demonami, kapitan Roland zwany Wywijasem myślał, że w końcu sobie odpocznie. Tymczasem, za sprawą podpisanego z diabłami cyrografu, zostaje dowódcą sił morskich oraz lądowo-dywersyjnych pierwszej w historii Wysp Rozpustnych łodzi podwodnej zaprzężonej w ośmiornica [! rodzaj męski]. Roland musi namówić tylko swoją starą załogę do wejścia na pokład tej piekielnej machiny. Jak się okazuje, nie będzie to takie proste. Pozostaje pytanie, jaki cel mają w tym wszystkim diabły? Czyżby teraz one chciałby przejąć i opanować świat?

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/wyspy-plugawe.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 657
Hrosskar | 2016-03-27
Przeczytana: 24 marca 2016

Kapitan Roland zwany Wywijasem spędza wakacje w piekle po wyczerpującej wojnie aniołów z demonami. Sielanka jednak nie trwa wiecznie i czas wypełnić postanowienia cyrografu. W zamian za usunięcie trzeciej macki, która wedle klątwy miała go zabić, ten oddał swoje usługi diabłom na ponad rok. Roland będzie miał niesamowicie trudne zadanie, by na powrót zebrać marynarzy, ponieważ w trakcie jego nieobecności, załoga zdążyła się ustatkować i prowadzi teraz bezpieczne i nudne życie w dobrobycie. Zadanie to będzie o tyle trudniejsze, że Wywijas zostaje dowódcą sił morskich praz lądowo-dywersyjnych... łodzi podwodnej, na dodatek zaprzężonej w ośmiornica! Postawmy się teraz na miejscu piratów u których strach przed utonięciem jest ogromny, a ktoś na dodatek chce ich zamknąć w stalowej skrzyni i wrzucić do wody. To nie może się dobrze skończyć! Tymczasem na całych Morzach Wszetecznych pojawiają się manufaktury, biura pośrednictwa zarządzane przez diabły, które zaczynają dominować podczas nieobecności aniołów i demonów. Jaki mają plan? Co chcą osiągnąć? I z jaką misją został wysłany kapitan Roland?

Wyspy Plugawe to drugi tom bardzo ciekawej trylogii, w której piraci nie są typowymi piratami, znanymi z popkultury - są oni obdarzeni najróżniejszymi mutacjami np. posiadają macki, plują wodą, czy ogniem. W książce świat realny bardzo mocno przeplata się że światem magicznym i mało co potrafi człowieka zaskoczyć na Morzach Wszetecznych. Niemniej jednak z początku dość ciężko było mi się wczuć w historię opowiadaną. Być może miało to miejsce ze względu na wydawałoby się oryginalny i nietypowy sposób prowadzenia akcji - nie z pokładu statku, ale z wnętrza łodzi podwodnej. Choć element ten został opisany ciekawie i niezwykłą pomysłowością, to jednak nijak mi nie pasował do stereotypu piratów, którzy na łodzi podwodnej zachowywali się jakby byli zupełnie innymi osobami, a nie tymi których znałem z poprzedniej części. Na szczęście zmienia się to dość szybko i akcja ulega zmianie na lepsze.

Także i w tym tomie nie brakuje humoru, ciętych ripost, czy wspaniale skonstruowanych intryg. Książka momentami doprowadza wręcz do łez i nie sposób się powstrzymać od śmiechu! Mortka ma niewątpliwie talent do budowania niezwykle pomysłowych akcji oraz wydarzeń, a przy niektórych ciężko nie powiedzieć "to było ekstra!". Bohaterowie - czy to Roland, czy załoga wśród których na nowo spotkamy Julię, Ropucha, Melona, Dupochlasta, Robryzga, Baobaba, Berbelucha, to indywidua i osobliwości do kwadratu, albo nawet do sześcianu! Nie sposób pomylić jednej postaci z drugą, pomimo że w trakcie książki przewija się ich co najmniej kilkanaście. Jest to niezwykły plus tej książki!

Wyspy Plugawe to bardzo dobra kontynuacja Mórz Wszetecznych, pomimo nieco słabszego początku! Przygody Rolanda jakie tym razem zaserwował Marcin Mortka zaskakują, śmieszą i bawią do łez a niekiedy można przeżyć chwile grozy i ogni diabelskich. Nie pozostaje mi teraz nic innego, jak tylko poczekać na ostatni tom przygód Wywijasa, ponieważ zakończenie jest niesamowite i pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi!

http://hrosskar.blogspot.com/2016/03/wyspy-plugawe.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspa klucz

Temat bardzo ciekawy. Historie fascynujące, tajemnicze i wywołujące współczucie, lecz pomimo to książka mnie rozczarowała. Sposób w jaki te historie z...

zgłoś błąd zgłoś błąd