Data ważności

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
6,86 (105 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
19
7
30
6
22
5
8
4
4
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328016590
liczba stron
448
słowa kluczowe
expiration, day, william, campbell, powel
język
polski
dodała
Vaniliova

Pełna ciepła opowieść o rodzinie i dojrzewaniu w świecie, w którym być może nie będzie jutra. Gdy ludzie zaczynają wymierać, nawet dzieci zostają zastąpione przez androidy. Teknoid Tanya to nastolatka bardzo ludzka. Musi jednak wrócić do Oxted, miejsca swego stworzenia. Czy istnieje sposób, by Tanya mogła zostać w ludzkim świecie, w którym przeżyła tak wiele…?

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl/

Brak materiałów.
książek: 490
Asmita | 2017-03-04
Przeczytana: 03 marca 2017

Już dawno nie czytałam książki, w której główna bohaterka wzbudzałaby we mnie tak silną niechęć. Została koszmarnie wykreowana. Do takiego stopnia, że momentami miałam ochotę cisnąć tym dziełem o ścianę.
Tanya zachowywała się jak ktoś najważniejszy, a późniejsze odkrycie, że również jest robotem, bynajmniej nic nie zmieniło. W głównej mierze przechodzi aktualizacje dla płci przeciwnej, a kolejnym powodem jest ból tylnej partii ciała, gdyż przyjaciółka (poznając myśli Tanyi nierzadko zastanawiałam się czy to rzeczywiście można było nazwać przyjaźnią) posiada krągłości, o co jest zazdrosna. Nierzadko zachowuje się próżnie i irracjonalnie. Znajdzie się nawet moment, w którym gra na dwa fronty i nie dostrzega w tym nic złego.
Tanya miała być ludzka, mimo że jest tylko robotem. Miała posiadać jakieś uczucia, ale autorowi kompletnie to nie wyszło. Tanya to emocjonalny wrak bez osobowości. Pod koniec reszta znajomych jest dla niej nieistotna. Przedstawia to chociażby fragment, w którym pyta doktora o Tima Price'a, czyli jej przyjaciela, na co jej odpowiada:

,,– [...] Zdecydował się wysiąść z naszej małej karuzeli. Innymi słowy: zabił się. Położył głowę na torach kolejowych. Jego mózg został kompletnie zniszczony. Musiał być bardzo nieszczęśliwy.
Och, to trochę zmieniało."
str. 431

Jego samobójstwo skwitowała za pomocą czterech wyrazów, bowiem aż tak bardzo się nim przejęła. Należy się medal przyjaźni dla tej Pani.

Sam pomysł przypadł mi do gustu. Ten odległy świat wydawał się ciekawy oraz oryginalny, ale to za mało, żeby uznać książkę za dobrą. Przez większość czasu tylko zgrzytałam ze zdenerwowania zębami. Jedno trzeba przyznać – nic tak nie boli jak zmarnowany potencjał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowe miasta

Jak każda książka Greena wciąga od samego początku, pisana typowym dla autora, wyjatkowym w swoim rodzaju językiem. Jest to jedna z niewielu pozyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd