Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Science fiction
1 435 głosów
Powiększ

Futu.re

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
7,81 (3445 ocen i 488 opinii) Zobacz oceny
10
499
9
725
8
942
7
678
6
335
5
136
4
56
3
50
2
17
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
будущее
data wydania
ISBN
9788363944483
liczba stron
640
język
polski
dodał
Bykovsky

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. Nowa powieść Dmitrija Glukhovskiego po latach milczenia! Co bym robił przez życie wieczne? Już za naszego życia zostaną dokonane odkrycia, które pozwolę ludziom pozostać wiecznie młodym. Nie będzie już śmierci. Nasze dzieci nigdy nie umrą. Witaj w przyszłości. W świecie zamieszkałym przez wiecznie młodych,...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

Nowa powieść Dmitrija Glukhovskiego po latach milczenia!

Co bym robił przez życie wieczne?

Już za naszego życia zostaną dokonane odkrycia, które pozwolę ludziom pozostać wiecznie młodym. Nie będzie już śmierci. Nasze dzieci nigdy nie umrą.

Witaj w przyszłości. W świecie zamieszkałym przez wiecznie młodych, doskonale zdrowych, szczęśliwych ludzi.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1633
Krzysztof Baliński | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2015

„Futu.re” Dmirija Głuchowskiego, autora trylogii „Metro 2033” , to dość przerażająca wizja przyszłości, a więc nowego wspaniałego świata. Tutaj przyszłość się skończyła, jest teraźniejszość, jedna smutna, monotonna teraźniejszość. Mamy tutaj literackie opisy świata wieżowców. Te wszystkie wieżowce są ze sobą połączone koleją na setnych piętrach w efekcie jest jedno wielkie globalne miasto. Drugi sposób komunikacji, to oczywiście windy. W tym literackim świecie przez Głuchowskiego wykreowanym ludzi jest tak dużo na globie, że trzeba Bogu ukraść Niebo, a samego Boga zdegradować!

Tak, ci ludzie z XXV wieku doszli do wniosku, że nie potrzebują żadnego Boga. Wszak w tej nowej teraźniejszości człowiek jako istota potencjalnie nieśmiertelna czuje się bogiem, i refleksje natury religijnej temu człowiekowi są niepotrzebne. W tym świecie z jednej strony medycyna owszem poszła do przodu, człowiek może być nieśmiertelny, i to się dzieje. Tyle, że jednak z założenia nie każdy może być, bo efekt tej inżynierii społecznej polegającej na nieśmiertelności jest prosty do przewidzenia, gigantyczne przeludnienie, którego planeta Ziemia nie jest już w stanie udźwignąć. W konsekwencji coś trzeba było z tym zrobić, ograniczyć dostęp do nieśmiertelności.

Dokonano tej próby ograniczenia tego dobra jakim jest nieśmiertelność. Najbardziej znane są trzy systemu, rosyjski, tam szczepieniu podlega tylko i wyłącznie ścisła elita władzy, w efekcie Rosją rządzi ten sam premier i ten sam prezydent od kilkuset lat. A cała reszta mieszkańców kraju rodzi się i umiera normalnie. Inny system obowiązuje w Panamerce, za szczepionkę po prostu trzeba zapłacić, nieśmiertelny jest ten kto ma wystarczająco dużo pieniędzy. W zjednoczonej Europie teoretycznie system jest najbardziej sprawiedliwy, bo wciąż każdy rodzi się z prawem do nieśmiertelności, tyle, że jest jej pozbawiany jeśli kobieta urodzi nie zarejestrowane dziecko, choć zdarza się, że nieśmiertelności pozbawiani są mężczyźni, jeśli kobieta ujawni kto jest ojcem, i to jest dla niej sposób na zachowanie nieśmiertelności, bowiem tego prawa jest pozbawiane jedno z partnerów. Ten motyw nazwijmy prokreacyjnym stanowi pewne pole do nadużyć, gdy ma się potrzebę pozbycia kogoś, wrabia się, że jest ojcem dziecka, daje się zastrzyk pozbawiający nieśmiertelności. Powoduje przyśpieszony zgon, od kilku do maksymalnie kilkunastu lat.

Głównym bohaterem jest Jan Nachtigal, jest pracownikiem służb dbających o porządek, a więc wyłapują ludzi łamiących zakazy, jedno z rodziców jest pozbawiane nieśmiertelności, a dziecko jest umieszczane w internatach i założenia nigdy miało nie poznać personaliów swoich rodziców. Jan w pociągu do Rzymu poznaje Annelinę Co z tego wszystkiego wyniknie?

Analogie literackie, nasuwają mi się dwie, pierwsza to „Bóg zapłacz” Kowalewskiego, tutaj dokładnie tak tą rzeczywistość można określić. A druga to „Ubik” Dicka, tam też występuje problem śmierci i sztucznego wydłużania życia, no i instrumentalizacji Boga, który stał się ubikiem, produktem po prostu na którym można dobrze zarobić. Oczywiście oczywistych analogii da się znaleźć więcej począwszy od Wellsa, „Wehikuł czasu” Orwella „Rok 1984” Huxleya „Nowy wspaniały świat” czy Lema „Kongres futurologiczny”, ale, że są one tak proste i oczywiste, że nawet nie ma co się wczuwać w rozpracowywanie zagadnienia.

Książka niewątpliwie jest interesująca warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Pocałunek pod jemiołą

Wallflowers to jedna z najlepszych serii romansów, jaką miałam okazję poznać. A jak wiecie, romansów czytam dużo ;) Lisa Kleypas nie tylko wykreowała...

zgłoś błąd zgłoś błąd