Przyjaciele po grób

Tłumaczenie: Anna Urban, Miłosz Urban
Cykl: Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff (tom 2) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
6,96 (655 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
30
8
112
7
270
6
142
5
48
4
8
3
6
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mordsfreunde
data wydania
ISBN
9788372789044
liczba stron
408
słowa kluczowe
literatura niemiecka,
język
polski
dodała
joly_fh

Pracownik Opel-ZOO w górach Taunus dokonuje makabrycznego odkrycia. W terrarium dla słoni leży ludzka dłoń. Pasującego do dłoni denata znajdują w okolicy ogrodu zoologicznego komisarz Oliver von Bodenstein i jego koleżanka Pia Kirchhoff. Denat był nauczycielem i zapalonym ekologiem. Ze względu na wyjątkową charyzmę miał wśród uczniów wielu zagorzałych sympatyków, ale kilku mieszkańców miasta w...

Pracownik Opel-ZOO w górach Taunus dokonuje makabrycznego odkrycia. W terrarium dla słoni leży ludzka dłoń. Pasującego do dłoni denata znajdują w okolicy ogrodu zoologicznego komisarz Oliver von Bodenstein i jego koleżanka Pia Kirchhoff. Denat był nauczycielem i zapalonym ekologiem. Ze względu na wyjątkową charyzmę miał wśród uczniów wielu zagorzałych sympatyków, ale kilku mieszkańców miasta w równym stopniu go nienawidziło. Motyw zbrodni pozostaje jednak zagadką. Wdrożone śledztwo nie ominie bogatych udziałowców holdingów budowlanych, najwyższych urzędników miejskich, młodych genialnych informatyków oraz bezkompromisowych ekologów. Nie oszczędzi też dyrektora zoo, Christopha Sandera, w którego niewinność wierzy jedynie zauroczona komisarz Kirchhoff.…

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2013

źródło okładki: http://www.mediarodzina.com.pl/prod/934/Przyjaciele-po-grob

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 664

Gorzki smak morderstwa

Jak zachęcić czytelnika do lektury? Zwyczajnie – obiecać mu gorzką czekoladę. A jak postąpić w przypadku kogoś, kto gorzkiej czekolady nie lubi (a ja jestem taką osobą)? Wystarczy całą serię książek nazwać „Gorzka Czekolada” i zawrzeć w niej wiele obiecujący kryminał.

Tym tropem poszło ostatnio wydawnictwo Media Rodzina i zaserwowało czytelnikom właśnie taką serię, która ma urzekać swoją oryginalnością, podsycać ciekawość, ale – by nie było zbyt mdło – ma też pozostawiać po sobie nutkę goryczy. Ma też być – jak informuje okładka – mocna w tematyce, lekka w odbiorze.

Pierwszą książką z tej serii, którą miałam okazję poznać, był kryminał niemieckiej autorki Nele Neuhaus pt. „Przyjaciele po grób”. Szczerze powiem, że sam tytuł nie był dla mnie obiecujący, nie spodziewałam się niczego wyjątkowego po tej powieści, ale… Przekonałam się na własnej skórze, że nie warto sugerować się tytułem, bo pozory mylą. Co zatem jest kluczowym wątkiem fabuły?

Tu was niesamowicie zaskoczę – morderstwo! Odkładając już żarty na bok, dodam, że chodzi o nie byle jakie morderstwo. Otóż, w pewnym zoo w Kronbergu zostają odnalezione ludzkie zwłoki. Tu ręka, tam noga, a jeszcze gdzie indziej korpus. Okazuje się, że denat był aktywnym działaczem ruchu ekologicznego, sprzeciwiał się budowie obwodnicy, mającej zniszczyć znaczną część lasu. W związku z powyższym można śmiało wysnuć tezę, że wrogów miał bez liku i to bez wątpienia prawda… Pomijając już kwestię budowy drogi i jej zwolenników, ofiara miała...

Jak zachęcić czytelnika do lektury? Zwyczajnie – obiecać mu gorzką czekoladę. A jak postąpić w przypadku kogoś, kto gorzkiej czekolady nie lubi (a ja jestem taką osobą)? Wystarczy całą serię książek nazwać „Gorzka Czekolada” i zawrzeć w niej wiele obiecujący kryminał.

Tym tropem poszło ostatnio wydawnictwo Media Rodzina i zaserwowało czytelnikom właśnie taką serię, która ma urzekać swoją oryginalnością, podsycać ciekawość, ale – by nie było zbyt mdło – ma też pozostawiać po sobie nutkę goryczy. Ma też być – jak informuje okładka – mocna w tematyce, lekka w odbiorze.

Pierwszą książką z tej serii, którą miałam okazję poznać, był kryminał niemieckiej autorki Nele Neuhaus pt. „Przyjaciele po grób”. Szczerze powiem, że sam tytuł nie był dla mnie obiecujący, nie spodziewałam się niczego wyjątkowego po tej powieści, ale… Przekonałam się na własnej skórze, że nie warto sugerować się tytułem, bo pozory mylą. Co zatem jest kluczowym wątkiem fabuły?

Tu was niesamowicie zaskoczę – morderstwo! Odkładając już żarty na bok, dodam, że chodzi o nie byle jakie morderstwo. Otóż, w pewnym zoo w Kronbergu zostają odnalezione ludzkie zwłoki. Tu ręka, tam noga, a jeszcze gdzie indziej korpus. Okazuje się, że denat był aktywnym działaczem ruchu ekologicznego, sprzeciwiał się budowie obwodnicy, mającej zniszczyć znaczną część lasu. W związku z powyższym można śmiało wysnuć tezę, że wrogów miał bez liku i to bez wątpienia prawda… Pomijając już kwestię budowy drogi i jej zwolenników, ofiara miała na pieńku z byłą żoną, byłym uczniem, nawet z lokalnym rzeźnikiem! Niby człowiek ten chciał dobrze, a i tak go nienawidzili… Cóż, wygląda na to, że prosił się o śmierć…

Żmudnego śledztwa w tej sprawie podejmują się komisarz Oliver von Bodenstein i Pia Kirchoff. Początkowo krąg podejrzanych w sprawie o zabójstwo jest dość szeroki, potem mocno się zawęża. Jednak im głębiej w las… tym potencjalnych morderców i tak przybywa, sama sprawa zaś okazuje się być niezwykle zagmatwana i posiada bardzo głębokie dno, którego nikt by się nie spodziewał.

I to bez wątpienia najmocniejszy akcent niniejszej powieści – naprawdę skomplikowane i zagęszczone tło zbrodni. Nie jest ono tak przejrzyste jak to zazwyczaj bywa w kryminałach, czyli: morderca – jeden konkretny motyw zabójstwa – ofiara. Tu przyczyna oraz cała otoczka zbrodni są gęste niczym poranna mgła, która nawiedza moje rejony w ostatnim czasie. Trzeba mocno uważać, by się w tym wszystkim nie pogubić.

Minusy? Postaci nie są zbyt interesujące, nie są też specjalnie wyraziste, ale też na szczęście nie nudzą samym faktem swojego istnienia. Kolejny mały minus to żmudne śledztwo, które nie obfituje w liczne zwroty i szybkie tempo akcji (ale tylko do pewnego momentu!). Biorąc do ręki powieść „Przyjaciele po grób”, trzeba nastawić się na kryminał, w którym na pierwszym – i w zasadzie jedynym – planie jest samo dochodzenie. Na początku z lekka mnie to mierziło, ale wraz z wgłębianiem się w fabułę, oswajałam się z tym.

Zatem, dla kogo to kryminał? Dla tych, którzy lubią się raczyć taką prozą niczym czekoladą – nieśpiesznie, po trochu i w deszczowe oraz leniwe wieczory.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (109)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 591
Gala | 2019-04-29
Przeczytana: 14 kwietnia 2019

Wygórowane oczekiwania

„ Zbyt wielkie wyobrażenia prowadzą często do ogromnych rozczarowań „

Nele Neuhause ma niesamowity talent do tworzenia intrygi kryminalnej. Potrafi tak zakręcić i zamącić w głowie czytelnikowi, że praktycznie każda z postaci, która pojawia się w książce może być potencjalnym sprawcą. Każde z nich przy bliższym poznaniu może mieć motyw i ma coś do ukrycia i do samego końca nie wiadomo, kto popełnił zbrodnię. Całość zgrabnie oprawiona w otoczkę obyczajową, która nie przeszkadza a wręcz dodaje smaczku.

Akcja na początku toczy się dość leniwie pomimo odnalezienia zwłok znanego ekologa i obrońcy przyrody. Jednak w miarę pojawiania się kolejnych wątków i podejrzanych nabiera tempa a ja gubiłam się podobnie jak para śledczych w gąszczu sprzecznych tropów. Atmosfera jeszcze bardziej się zagęszcza, gdy pojawia się kolejny trup a śledztwa nie ułatwia fakt, że Pia w pewnym momencie zostaje sama na pokładzie. Szef na jakiś czas wycofuje się z śledztwa z powodu...

książek: 245
impu | 2019-04-18
Na półkach: Przeczytane, 2019

Bardzo przyzwoity kryminał, chociaż w porównaniu ze skandynawskimi pozycjami dosyć delikatny. Wątki mnożą się w każdą stronę ale nie jest to męczące. Zakończenie mogłoby być bardziej wyszukane. A, i jeśli słuchacie audiobooków to omijajcie Maję Ostaszewską w roli lektora z daleka, myślę, że potrafiła by zepsuć każdą książkę.

książek: 35
Barbara_Witoldowna | 2019-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2019

Zła byłam na samą siebie, ponieważ, mając dwie książki w domu - tę i "Głębokie rany", pomyliłam się i przeczytałam je w odwrotnej kolejności. I tak się nie zawiodłam. Zaskakujące, jak niezmienna jest natura ludzka pod każdą szerokością geograficzną. Wartością dodaną jest możliwość obserwowania rodzącej się relacji między Pią a Sanderem, patrzenie na reakcję Bodensteina, gdy dowiaduje się, dlaczego Cosima zrezygnowała z kręcenia kolejnego filmu czy oglądanie Benhkego, gdy ma grillować ry... tuńczyka.

książek: 648
Spiderdog86 | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2018

Gdzieś w Internecie spotkałem się z opinią zagranicznego recenzenta, który stwierdził, iż książki Pani Nele Neuhaus napisane są tak infantylnie, jakby traktowała czytelnika jak debila. Ponadto uznał,że czytanie jej książek było dla niego bolesne i ogólnie jej nie poleca. Wiem,że są gusta i guściki,ale ja przeczytałem trochę tych kryminałów i nic z tego, o czym ten facet mówi, nie ma prawa odnosić się do książek tej autorki. Miałem ochotę specjalnie zarejestrować się na stronie, gdzie tamten facet zamieścił swoją opinię i nawciskać mu od idiotów i filistynów. "Przyjaciół po grób" czyta się fantastycznie. Fabuła jest jeszcze lepsza niż w "Nielubianej", a końcowe 10% książki człowiek czyta tak jakby oglądał końcówkę świetnego filmu, na pełnym przyspieszeniu, połykając zdania jak pelikan, w głowie niemal słysząc dynamiczną muzykę towarzyszącą rozwiązaniu akcji. Niezależnie od gustu, nazywanie Nele Neuhaus beztalenciem, jest dla mnie zbrodnią, bo autorka ta pisze znakomicie. Może pisze...

książek: 327
Saskia10 | 2018-09-17
Przeczytana: 17 września 2018

Zapowiadało się nieźle, zamordowany Ullie był znienawidzony przez wszystkich, począwszy od byłej żony, poprzez sąsiadów, rzeźnika, dyrektora zoo a na miejskich notablach kończąc. Temat miał potencjał.
Ale cóż ... było nudno, przeraźliwie nudno. Szybko przestało mnie interesować kto zabił. Nie przebrnęłam całości.

książek: 82
Skryba | 2018-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2018

Wysłuchane jako audiobook. Lektor Maja ostaszewska - i tu pojawił się problem bo na początku to katastrofa, potem było coraz lepiej, ale znam wielu lepszych lektorów, dlatego niższa ocena, a kryminał taki sobie, czegoś mi brakowało

książek: 454
Ilona | 2018-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2018

Co do tytułu...zupełnie mi nie pasuje do tej książki...przynajmniej takie jest moje zdanie.
Niesamowite stopniowanie napięcia...a koniec...ostatnie strony czyta się tak szybko, jak dzieje się akcja w książce. Można się prawie poczuć, jak jeden z bohaterów, który razem z nimi bierze udział w pościgu...Polecam i już sięgam po kolejny tytuł z serii o Pii i Oliverze.

książek: 1054
mary1984 | 2018-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2018

Za mną fantastyczna przygoda z Pią i Olivierem. I na pewno nie ostatnie spotkanie z policjantami:) ciekawie skonstruowana zagadka morderstw i kiedy już myślałam, że odkryłam mordercę to autorka zagrała mi na nosie i kolejny raz z otwartymi w szoku ustami wysłuchałam wyjaśnień morderstw..
Świetne połączenie kryminału z powieścią obyczajową.
Odnoszę wrażenie, że Neuhaus to taka niemiecka wersja naszej Puzyńskiej :)

książek: 569
katala | 2018-05-30
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Przeczytałam Nele Neuhaus Przyjaciele po grób. I jedno jest pewne. Jestem przekonana, że po przeczytaniu tej części, tylko tej części, bez znajomości Śnieżki, szukałabym kolejnego tomu. Zdecydowanie tak. Świetnie opowiedziana historia. Cudnie łącząca ze sobą wątek kryminalny i obyczajowy. W sumie ten cały obyczaj jest tak wpleciony w całość, że stanowi jego nierozerwalną część. Nadaje całej historii wymiaru, czyni ja bardziej ludzką, taką do spotkania w życiu codziennym. Bardzo lubię bohaterów. Rzeczywiście para tytułowych policjantów jest fantastyczna. Ze swoim uporem, spokojem, złymi chwilami, trudnościami nie tylko w wątku zawodowym, ale i prywatnym. Godni są zapoznania się.
Czy mi coś przeszkadzało? Tak. Polubiłam Cosminę tutaj, a nienawidzę jej w Śnieżce. I w sumie dlatego powinnam czytać w kolejności. Akurat na mnie takie rzeczy robią mocne wrażenie. Stąd tutaj mam kłopoty z lubieniem lub nie. Podobnie jak mocno odczuwam brak pierwszej części. Ale rozumiem, że nie ma w...

książek: 233
Urszula Sergiel | 2018-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2018

Niemal identyczny schemat jak w części pierwszej, czyli:
- od początku dużo postaci,
- każda ma motyw do popełnienia morderstwa,
- przeskakiwanie z jednego niemal pewnego sprawcy na innego celem zgubienia czytelnika,
- zawodność intuicji komisarza,
- dość spektakularne, a zarazem mało realne zakończenie,
- ujęcie niemal wszystkich podejrzanych, acz za różne inne przestępstwa.

Główna para policjantów da się lubić. Dość gładko i łatwo się to czyta.
Ale chyba za łatwo.

Zobaczę kolejną część, ale aż boję się powtórki schematu...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd