Kto sieje wiatr

Tłumaczenie: Anna Urban, Miłosz Urban
Cykl: Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff (tom 5) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
6,99 (485 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
30
8
95
7
185
6
102
5
36
4
9
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wer Wind sät
data wydania
ISBN
9788372789471
liczba stron
560
słowa kluczowe
literatura niemiecka
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejny świetny kryminał z górami Taunus w tle. Tym razem akcja toczy się wokół śledztwa związanego z farmą wiatrową, przeciwko której protestują okoliczni mieszkańcy. Pia Kirchhoff i Oliver von Bodenstein muszą znaleźć winnych śmierci dwóch osób, a krąg podejrzanych ciągle się poszerza...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2014

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Szczegółowo i zawile

Nele Neuhaus jako autorka kryminałów dopiero przeciera szlaki na naszym rynku. W Niemczech jest już jedną z tych bardziej popularnych i rozchwytywanych. Trudno to sobie wyobrazić, szczególnie dla kogoś, kto wie, jak Neuhaus zaczynała. Swoje pierwsze utwory wydawała sama, a wydawnictwa zainteresowały się jej twórczością dopiero później. Dla kogoś, kto nie znał pisarki wcześniej, zetknięcie z jej książkami może być lekkim szokiem, bo „Kto sieje wiatr” wydaje się czymś zupełnie zwyczajnym i nie interesującym. Przynajmniej na początku.

To, że książki Neuhaus ukazują się u nas w innej kolejności niż zostały napisane, zostało podyktowane przez samego zagranicznego wydawcę. Czy to był dobry zabieg? Dla czytelników, którzy uwielbiają śledzić prywatne historie bohaterów oczywiście nie, ale u Neuhaus nie stanowi to problemu. Wprowadza czytelnika w swój świat płynnie i bez zgrzytów. Więc jeżeli przeczytacie o byłym mężu, możecie mieć pewność, że historia dlaczego jest „były” pojawi się za chwilę. I to z dużą ilością szczegółów. Ta maniera może zrazić, pisarka z ogromną dbałością opisuje praktycznie wszystko, co dzieje się w jej opowieści. Ile kto słodzi i gdzie odkłada segregatory. Całość można by było skrócić przynajmniej o sto stron, nie tracąc przy tym na fabule.

A ta jest mocno skomplikowana. Co chwila pojawiają się nowe wątki, które skutecznie, acz powoli, pozwalają na odkrycie sprawcy „morderstwa”. W WindPro, firmie zajmującej się kompleksową obsługą farm wiatrowych zostaje...

Nele Neuhaus jako autorka kryminałów dopiero przeciera szlaki na naszym rynku. W Niemczech jest już jedną z tych bardziej popularnych i rozchwytywanych. Trudno to sobie wyobrazić, szczególnie dla kogoś, kto wie, jak Neuhaus zaczynała. Swoje pierwsze utwory wydawała sama, a wydawnictwa zainteresowały się jej twórczością dopiero później. Dla kogoś, kto nie znał pisarki wcześniej, zetknięcie z jej książkami może być lekkim szokiem, bo „Kto sieje wiatr” wydaje się czymś zupełnie zwyczajnym i nie interesującym. Przynajmniej na początku.

To, że książki Neuhaus ukazują się u nas w innej kolejności niż zostały napisane, zostało podyktowane przez samego zagranicznego wydawcę. Czy to był dobry zabieg? Dla czytelników, którzy uwielbiają śledzić prywatne historie bohaterów oczywiście nie, ale u Neuhaus nie stanowi to problemu. Wprowadza czytelnika w swój świat płynnie i bez zgrzytów. Więc jeżeli przeczytacie o byłym mężu, możecie mieć pewność, że historia dlaczego jest „były” pojawi się za chwilę. I to z dużą ilością szczegółów. Ta maniera może zrazić, pisarka z ogromną dbałością opisuje praktycznie wszystko, co dzieje się w jej opowieści. Ile kto słodzi i gdzie odkłada segregatory. Całość można by było skrócić przynajmniej o sto stron, nie tracąc przy tym na fabule.

A ta jest mocno skomplikowana. Co chwila pojawiają się nowe wątki, które skutecznie, acz powoli, pozwalają na odkrycie sprawcy „morderstwa”. W WindPro, firmie zajmującej się kompleksową obsługą farm wiatrowych zostaje znalezione ciało nocnego stróża (oraz chomika, co ma dość duże znaczenie dla sprawy). Co chwila pojawiają się nowi podejrzani i tropy, za którymi czasem trudno nadążyć. Para głównych bohaterów, Pia Kirchhoff oraz Oliver von Bodenstein, ma pełne ręce roboty. Podobnie jak sam czytelnik, który musi nadążyć za natłokiem zdarzeń i bohaterów. Z fabuły „Kto sieje wiatr” nie powinno się jednak za dużo zdradzać. Zmienia się tutaj praktycznie wszystko i to bardzo szybko, bo już po kilkudziesięciu stronach…

Są farmy wiatrowe, protestujący, rolnicy, skłócone rodziny, problemy nastolatków i samych śledczych. Bohaterowie Neuhaus to poranione przez życie, ale silne charaktery. To, jak pisarka zbudowała swoje postaci, było jednym z powodów jej ogromnej popularności. Są najzwyczajniej prawdziwi. Nawet postaci marginalne dla fabuły mają bardzo dobry rys psychologiczny, a ich krótkie pojawienie się na stronach powieści potrafi zapaść w pamięć. Neuhaus dba również o to, by jej książki poruszały tematy nie tylko ważne, ale przede wszystkim aktualne. „Kto sieje wiatr” opisuje więc nie tylko wątek zabójstwa, ale także rynek farm wiatrowych, spisków, wielkich korporacji oraz zamiatania pod dywan niewygodnych danych.

„Kto sieje wiatr” to odrobinę zbyt rozdmuchana pod względem objętościowym powieść, ale diabelnie wciągająca. Każdy rozpoczęty przez Neuhaus wątek jest wytłumaczony i precyzyjnie poprowadzony, choć z początku może wydawać się inaczej. Jedyna kwestia, do której można się przyczepić, to wstawki pojawiające się i odnoszące do przeszłości. Opisany w nich romans jest okropnie przesłodzony, ale być może o to właśnie pisarce chodziło. Jednak skutecznie potrafi wybić z rytmu i tak misternie budowanego napięcia.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (70)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 35
Barbara_Witoldowna | 2019-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2019

Książki Neuhaus są dla mnie nie tylko rozrywką (próbuję złapać mordercę jeszcze przed ekipą K11 czy śledzę prywatne perypetie bohaterów), ale czerpię z nich również wiedzę o tamtejszym społeczeństwie. Naturalnie truizmem będzie stwierdzenie, że pod każdą szerokością geograficzną znajdą się takie mendozy (określenie bynajmniej nie pochodzi od nazwiska przesympatycznego sierż. Mendozy znanego z filmów o Zorro), które sprzedadzą wszystko i wszystkich w imię swoich partykularnych interesów, wojenek etc.: postacie w tej książce występujące zaiste są siebie warte, choć niektóre kanalie wybijają się ponad inne. Są również i ci, którzy swoją postawą budzą szacunek (Heinrich von Bodenstein znacznie bardziej mnie ujmuje niż jego syn). Ale nie o tym. Lubię w książkach tej niemieckiej autorki czytać o tamtejszych dziurach w drodze,
o oborach, które muszą mieć ten sam zapach, co nasze, o chylących się zaniedbanych domostwach, o niekompetencjach jakichś funkcjonariuszy, którzy z banalnego...

książek: 644
Spiderdog86 | 2018-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2018

Seria nie traci rozpędu. Każdy kolejny tom dostarcza mi takiej samej dawki przyjemności. Fabuła w tym przypadku nie jest tak zakręcona jak w poprzedniej części,ale po raz kolejny nie byłem w stanie wytypować mordercy, którego tożsamość poznajemy praktycznie pod koniec. Zwróciłem uwagę natomiast na pewien "błąd". Nie wiem w sumie czy to błąd tłumacza czy może w języku niemieckim taki zwrot ma sens (choć w poprzednich częściach taka sytuacja nie miała miejsca), ale do kilku bohaterek w wieku 43 i 50 lat autorka użyła wielokrotnie zwrotu "dziewczyna". Przyznam,że byłem święcie przekonany, iż wspomniane kobiety mają po 25-30 lat, więc moje zdziwienie było duże,gdy w końcu okazało się ile faktycznie wiosen liczą. W sumie niby to nic wielkiego,ale trochę zaburza czytanie. Tak poza tym, tom bez zarzutu. Polecam :)

książek: 454
Ilona | 2018-08-24
Przeczytana: 23 sierpnia 2018

Jak czytałam tę książkę to miałam wrażenie, że albo ją już kiedyś czytałam, albo oglądałam film na jej podstawie lub jakiś o podobnej tematyce, jaka była w książce...
Kiedyś Pia i Oliver rozumieli się bez słów, a teraz tajemnice ich od siebie oddalają i prowadzą do nieporozumień...

książek: 173
nutka | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2018

Dobrze się czyta, rozwiązanie nie jest oczywiste i dopiero pod sam koniec zorientowałam się kto jest zły, a kto dobry. Idealna książka na wakacje, nie wniesie w życie niczego nadzwyczajnego, ale tak dobrze się czyta, że w deszczowe, wakacyjne dni sprawdza się idealnie. Do przeczytania.

książek: 233
Urszula Sergiel | 2018-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2018

Tym razem nie jestem usatysfakcjonowana. Bodenstein totalnie odrealniony, a i rozwiązanie dość mierne. Nie poukładało się to tak ładnie, jak zwykle u Nele.

książek: 598
Lehrerin | 2018-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Muszę szczerze przyznać, że kiedy przeczytałam streszczenie na okładce, nieco się zaniepokoiłam - pani Neuhaus już kiedyś na przestrzeni tej serii poruszyła temat organizacji ekologicznych, więc zastanawiałam się, czy w połowie drogi nie zacznie się "odgrzewanie kotletów". Okazało sie jednak, że moje obawy były całkowicie bezpodstawne. Mamy więc spiski, niejednoznaczne postacie i motyw: "Policjant zadurzył się w osobie związanej ze śledztwem". A scena finałowa - antyterroryści, niezrównoważony psychicznie świr i bezradna policjantka nagrywająca jego poczynania - dla mnie bomba!

Jednak pani Neuhaus...Pani Neuhaus! Nie do końca wiem, o co pani chodzi z tymi młodymi mężczyznami odczuwającymi pociąg do dojrzałych kobiet, naprawdę. Najpierw w drugim tomie czterdziestolatkę podrywa dziewiętnastolatek, teraz szesnastolatek...Mój Boże! Gusta gustami, ale dla mnie to niesmaczne - i mam nadzieję, że w Pani zamyśle miało takie być...

Mimo wszystko warto przeczytać "Kto sieje..."....

książek: 282
Elżbieta | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Kontynuuję swoją przygodę czytelniczą z tandemem niemieckich policjantów. Po znakomitej w moim mniemaniu „Śnieżce” mamy lekki spadek.
Jak to u pani Neuhaus sprawa z pozoru prosta nagle się gmatwa i mamy sporo różnych pobocznych wątków. A czy i który z nich wysunie się na pierwszy plan, to trzeba przekonać się osobiście.
Sama historia została nie najgorzej nakreślona, przynajmniej ta kryminalna, jednak perypetie osobiste głównych bohaterów, a szczególnie Olivera zwyczajnie mnie znudziły i wydały się mało wiarygodne. Bądź co bądź, facet w okolicach pięćdziesiątego roku życia, z wieloletnim doświadczeniem w szeregach policji, a więc z pozoru nie lada znawca natury ludzkiej i wiedzący doskonale do czego ludzie są zdolni, a bez protestów daje się wplątać w jakieś spiskowo- romansowe akcje, które na kilometr cuchną fałszem. Jak na całkiem sensownego gościa, bo taki właśnie obraz tej postaci wyłaniał się z poprzednich części, to autorka zrobiła przeskok o 180 stopni. W efekcie...

książek: 80
Lavigne | 2018-04-07
Na półkach: Przeczytane

Nele Neuhaus nie zawodzi. Słusznie mówi się o niej, że jest mistrzynią wielowątkowych historii i niespodziewanych zwrotów akcji. Przy czym jej każdy kryminał oprócz historii kryminalnej oferuje świetny wgląd w tło obyczajowe. Czytamy z mamą wiernie od kilku lat. Polecam!

książek: 1752
Roman Dłużniewski | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2018

Ach, te kobiety... Wszystko potrafią popsuć. I porządnego faceta doprowadzić na skraj załamania nerwowego.

Nele Neuhaus od dawna należy do mojej "wielkiej trójki" kobiet piszących thrillery. Obok Gerritsen i Link to autorka, po której książki sięgam bez cienia obawy, że coś będzie nie tak.

Tym razem pisarka wzięła na warsztat szeroko rozumianą ekologię i oczywiście stojącą za nią w tle wielką kasę. Pia (nie sposób jej nie lubić) właściwie prowadzi całe śledztwo sama, bo Oliver... Nie, nie będę zdradzał co z Oliverem. Popsułbym przyjemność z lektury tym, którzy nie czytali.
Autorka w doskonały sposób kreśli sylwetki bohaterów. Barwnym, pięknym językiem prowadzi nas przez 520 stron nie dając chwili oddechu. Do ostatka trzyma czytelnika w niepewności..
Duże słowa uznania Pani Nele!
Książkę polecam z czystym sumieniem.

książek: 808
GochaZet | 2018-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

To najsłabsza z przeczytanych przez mnie do tej pory książek tej autorki. Stąd tylko sześć gwiazdek, bo na tle innych części nie wypadła równie błyskotliwie. Trochę w niej - moim zdaniem - za dużo wszystkiego. Masa pobocznych wątków, które mają taki sobie wpływ na główny nurt powieści, związany z prowadzeniem śledztwa w sprawie śmierci dwóch osób i walką o budowę bądź zakaz budowy farmy wiatrowej (w zależności z czyjej akurat perspektywy każe nam na sprawę patrzeć Nele Neuhaus). Jestem przekonana, że kwestie związane z machinacjami klimatologów na skalę niemal międzynarodową (a na pewno federalną) można było sobie z powodzeniem podarować, tym samym porzucić zamysł uwikłania szefa Pii w jakiś zadziwiający romans z psychopatką, która i tak pozostała na wolności. Coś się zrodziło - powieść w powieści - i nie zostało doprowadzone do żadnego rozsądnego punktu, który dawałby jakieś przekonanie, że zadziałanie takie miało sens. No, ale może autorka do tego jeszcze wróci w kolejnym tomie....

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nele Neuhaus odpowiedziała na Wasze pytania!

Czy lubiła się bać, kiedy była dzieckiem? Czy od zawsze chciała pisać kryminały? Czy dobro w każdym wypadku zwycięża? I jakie ma cechy wspólne z Pią Kirchhoff? Na te i szereg innych pytań znajdziecie odpowiedź na wywiadzie, który przeprowadziliśmy z Nele Neuhaus.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd