7,14 (637 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
65
8
143
7
207
6
122
5
31
4
12
3
10
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308052150
liczba stron
264
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Gesty Karpowicza to historia o samotności, milczeniu i obcości. Opowieść o odkrywaniu domu, o próbie zrozumienia, nazwania i uporządkowania przeszłych zdarzeń. Czterdziestoletni bohater zostawia wygodne mieszkanie w kamienicy na Starym Mokotowie i jedzie do rodzinnego domu w Białymstoku, by odwiedzić niewidzianą od kilku miesięcy śmiertelnie chorą matkę. Wyjazd bohatera okazuje się jednak...

Gesty Karpowicza to historia o samotności, milczeniu i obcości. Opowieść o odkrywaniu domu, o próbie zrozumienia, nazwania i uporządkowania przeszłych zdarzeń.

Czterdziestoletni bohater zostawia wygodne mieszkanie w kamienicy na Starym Mokotowie i jedzie do rodzinnego domu w Białymstoku, by odwiedzić niewidzianą od kilku miesięcy śmiertelnie chorą matkę. Wyjazd bohatera okazuje się jednak dopiero początkiem podróży…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2577/G...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1620)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1483
PABLOPAN | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 czerwca 2015

Gest. Przyjazny lub wrogi, szczery lub sztuczny, codzienny lub niezwykły, uczuciowy lub machinalny, celowy lub mimowolny, miły lub niemiły. Może być też Kozakiewicza. Nasze życie składa się z gestów. Często gesty mówią o nas więcej niż zdania, które wypowiadamy. A jednocześnie gesty potrafią zastąpić potrzebę mówienia, bywają ważniejsze niż słowa. Gest jest często spóźniony. O takich gestach traktuje książka Karpowicza. Oto syn zdobywa się na gest wobec matki, porzuca swoje dotychczasowe życie, by nadrobić stracony czas i przejść z matką przez jej śmiertelną chorobę. Dążenie do śmierci i oczekiwanie na nią okazuje się być bardziej skomplikowane niż w pierwotnych zamierzeniach bohatera. Mocna książka. Warto przeczytać.

książek: 100
LunaSowa | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka jest swoistą wiwisekcją uczuć i emocji. Dotyczy relacji osób sobie najbliższych, matki i syna. Ona bardzo ciężko chora, w stanie terminalnym. On od dawna usamodzielniony, dorosły, bardzo rzadko obecny w jej życiu. Choroba sprawia, że muszą po wielu latach być razem. Nie jest to bycie łatwe. Wracając do rodzinnego domu Grzegorz dokonuje rozrachunku swojego życia. To wyliczanka - co pamięta bardzo dobrze, co do tej pory było zamglone, co było schowane. Wspomnienia nie zawsze są przyjemne. Najczęściej chciałby od nich uciec, lecz te najbardziej niechciane coraz częściej mu towarzyszą, bolą, zawstydzają. Pewne sprawy nie zostały przerobione, tkwią w nim nadal, a czasu cofnąć się nie da. Czas odgrywa tu bardzo znaczącą rolę - matka Grzegorza jest śmiertelnie chora. Potrzebna jest jej opieka syna. Nie tylko fizyczna, lecz i uczuciowa. Oboje dochodzą jednak do bariery, która powstała nie wiadomo kiedy, a która nie daje się pokonać. Jako introwertyk Grzegorz zawsze miał problem z...

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

STRONA 173:
“Nic mnie tak bardzo nie męczy jak moja osoba; nikt. Moje myśli, suche i jałowe jak pustynne piaski...”
Niestety, to wyznanie głównej postaci /postaci, a nie bohatera, bo bohater to pojęcie pozytywne, a Grzegorz to zadufana, egoistyczna, odrażająca menda/ jest superprawdziwe, a co gorsza, jego druga część odnosi się par excellence do AUTORA. Oprócz tego, że myślenie niskich lotów, to niczym nieuzasadnione popisywanie się np. powieściami Geneta /str.150/, nazwiskami filozofów Gadamera i Wittgensteina /str.151/ czy aksjomatami Euklidesa /str 248/; nieuzasadnione, bo ewentualnym zwolennikom tej książki wymienione nazwiska są obce. Nim przedstawię Państwu wiodącą postać Grzegorza, którego „ego” wzbudza niesmak w czasie lektury, rozprawię się do końca z Karpowiczem
Otóż, obok powyższych zarzutów, jeden jest zasadniczy: zaproponował nam NIEWIARYGODNĄ ...

książek: 896
Lilian | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2017

Strasznie depresyjne, prawie każda kartka to spadanie w dół.

Może i są momenty ciekawe, ale to za mało, żeby dobrze ocenić książkę, która jako całość jednak męczy.

Bohater wiecznie użala się nad sobą, swoim losem, rodziną, pustką duchową...
A jak już czytam, że ukojenie przyniosłoby mu odkrycie, iż jego podświadomość ukrywa jakieś fakty z przeszłości uwaga: gwałcenie przez ojca lub molestowanie przez matkę, lub kazirodczy stosunek z bratem to chce mi się tylko płakać, bo to nawet nie jest ironiczne czy śmieszne ...

Nadal nie mogę uwierzyć ... autor naprawdę takie rzeczy napisał ...

książek: 679
kason83 | 2016-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Nie przepadam za czytaniem poezji - tłustej od ukrytych znaczeń i środków stylistycznych skondensowanych na małej powierzchni niczym sardynki w puszce - nie mam dla niej czasu, ani cierpliwości. O dziwo, ukończone dzisiaj „Gesty” mają w sobie coś z liryki (utkanej z porównawczych ‘jak’ i ‘jakby’) oraz matematycznego równania. Ich autor zdradza zamiłowanie do liczb i logiki nie tylko w treści, ale również sposobie układania zdań: bawi się ich szykiem i szasta interpunkcją jak szalony matematyk znakami w działaniach arytmetycznych. To wszystko sprawia, że Karpowicza się nie tylko czyta, ale żeby dobrze zrozumieć również analizuje.

Grzegorz, po długiej nieobecności, jedzie z wizytą do rodzinnego Białegostoku; tam, w opuszczonym gnieździe, dożywa swoich dni jego samotna matka. Gdy dowiaduje się, że zostało jej niewiele czasu (rak), postanawia zostać z nią do czasu "rozwiązania". Oderwanie od warszawskich obowiązków, gdzie piastuje stanowisko scenarzysty i reżysera teatralnego, skłania...

książek: 2645
VenusInFur | 2014-02-22
Przeczytana: 21 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Karpowicz i gesty"

Jest 22 lutego 2014 roku, godzina 14:05. Od 15 godzin i 35 minut chodzę na haju. Naćpana. Odurzona. Dobrą literaturą. Wczoraj o 22:30 skończyła czytać „Gesty”. Ale zacznijmy od początku.

Mój chłopak jest fanatycznym czytaczo-zbieraczem najnowszej literatury polskiej. Świetnie się uzupełniamy – ja zaczytuję się w prozie światowej, on kocha prozę polską po-transformacyjną. Zawsze będąc u niego nadrabiam zaległości z rodzimej literatury. Tym razem podsunął mi pod nos „Gesty” i za ten wybór jestem mu baaaardzo wdzięczna.

Konstrukcja powieści opiera się na literze „g” – nieformalnym komponencie, porządkującym budowę „Gestów” (rozdziały) oraz przeszłe i przyszłe wydarzenia z życia głównego bohatera. Litera „g” jest siódmą literą alfabetu łacińskiego, swój pierwowzór ma w greckiej „gammie”, na alfabet łaciński przeniósł ją Appiusz Klaudiusz w IV w. p. n. e. W najważniejszych starożytnych językach (aramejskim, hebrajski, fenickim i greckim) literatura „g” stanowiła...

książek: 794
Monika | 2013-03-27
Przeczytana: marzec 2013

"Gesty" to zdecydowanie moja ulubiona powieść Ignacego Karpowicza. Jest w niej wszystko, co u niego cenię. Inteligentny humor (chodź sam temat nie ma w założeniu rozbawić czytelnika!), ironia i gra słowna. Polecam wszystkim, którzy lubią dobrą, polską literaturę :)

książek: 967
BeataBe | 2014-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2014

Książka jak dla mnie nierówna. Momentami znakomita, a momentami mało zrozumiała. Wtedy nie bardzo wiedziałam o czym i po co autor pisze. I to wpłynęło na moją niższą ocenę tej książki. Bo początek zapowiadał się rewelacyjnie. Sposób w jaki autor przedstawił relacje z matką jest niezwykły. Po prostu brak mi słów jak można tak trafić słowami w punkt. I zrozumiałam, że jest chyba sporo takich matek na tym świecie... Sama znam co najmniej jedną.

książek: 510
Greg | 2010-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2009

Zaczyna się nieśmiało, kończy intrygująco. Karpowicz realistycznie ale nie nużąco opisuje miejsca w Białymstoku. Jedna z niewielu książek, której akcja rozgrywa się właśnie w tym mieście. Czyta się ją bardzo przyjemnie, wciąga bez reszty, a podjęte w niej tematy nie są sztampowe. Warto po nią sięgnąć.

książek: 3143
Olala | 2013-11-05
Przeczytana: 02 listopada 2013

Książka której treść trudno jednoznacznie określić,bo można ująć ją jednym zdaniem, ale mozna też o niej opowiadać godzinami. Uwalnia ogromne emocje i czytając ją każdy znajdzie w niej kawałek siebie i prawdy o sobie. Ból i łzy, śmiech i miłość, rozczarowanie i choroba, ale przede wszystkim wgląd w siebie i odtworzenie w pamięci scen z życia, sprowadza bohatera do etapu bycia człowiekiem uległym. Uległym swojej matce, uległym swoim pragnieniom, nawykom i tkwiący w nieszczęściu.
Kawał naprawdę dobrej literatury!!!
A dodatkowo układ rozdziałow i samej treści ksiazki to dodatkowa zabawa z czytelnikiem.
To moja druga przeczytana ksiązka autorstwa Ignacego Karpowicza i jestem zachwycona ogromnym postępem w stosunku do jej poprzedniczki czyli "Niehalo".

zobacz kolejne z 1610 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ignacy Karpowicz, autor „ości” odpowie na Wasze pytania!

Do 11 czerwca będziemy zbierać propozycje pytań do Ignacego Karpowicza. Najciekawsze spośród nich przekażemy autorowi, a odpowiedzi opublikujemy na LC w formie wywiadu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd