Wyzwanie czytelnicze LC

Obsoletki

Seria: Linie Krajowe
Wydawnictwo: Czarne
6,21 (408 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
25
8
42
7
113
6
101
5
48
4
21
3
22
2
15
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362268
liczba stron
90
język
polski
dodała
Tajemnica

"Obsoletka to - poza wszystkimi medycznymi powiązaniami - wygodna forma literacka dla nielubiących zapominać. Dla ceniących nie tylko dobre wspomnienia, bo jedną z metod szukania sensu jest dla nich analiza straty. Dla tych wreszcie, którym świadomość, że strata może nadejść w każdej chwili z każdej strony - pomaga osiągnąć szczęście." - Justyna Bargielska "Mitochondria moje podczas lektury...

"Obsoletka to - poza wszystkimi medycznymi powiązaniami - wygodna forma literacka dla nielubiących zapominać. Dla ceniących nie tylko dobre wspomnienia, bo jedną z metod szukania sensu jest dla nich analiza straty. Dla tych wreszcie, którym świadomość, że strata może nadejść w każdej chwili z każdej strony - pomaga osiągnąć szczęście." - Justyna Bargielska

"Mitochondria moje podczas lektury Obsoletek trzęsły się ze śmiechu, zastygały w zadumie i dygotały z zachwytu." - Natasza Goerke

 

źródło opisu: czarne.com.pl/

źródło okładki: czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (840)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2137
Wojciech Gołębiewski | 2014-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 września 2014

OBSOLETE - po staroświecku, niemodnie; OBSOLESCENCJA - zarastać, wyjście z użycia, przestarzałość; Graviditas - to ciąża, a Graviditas obsoleta - to podobno ciąża obumarła, czyli kiedy dochodzi do wewnątrzmacicznej śmierci płodu. Wywnioskowałem, że OBSOLETKA to kobieta, która poroniła lub która nie chce zapomnieć, lub też, oba domysły naraz: kobieta, która nie chce zapomnieć o swoim poronieniu. Wg autorki:
„Obsoletka to - poza wszystkimi medycznymi powiązaniami - wygodna forma literacka dla nielubiących zapominać”.
Ni diabła nie wiem dlaczego, ale nie ma o co kruszyć kopii; chce tak, niech ma, a my przyjrzyjmy się treści.
Przyjrzałem się, a żem z natury solidny, to przeczytałem uważnie do ostatniej 87 strony. I odetchnąłem z ulgą, że wiecej stron nie ma. Stron nima, i recenzji nima i nie będzie. Bo takiego BEŁKOTU ani myślę recenzować. A awans tego ...

książek: 1240
oliwa | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane, Polska

Książka zostawia wrażenie niepewności: czego właściwie byliśmy świadkami? Jest czymś w rodzaju dzienniczka zdarzeń drobnych i mniej drobnych, wspomnień, wrażeń, rozmów, anegdot. Autorka jest poetką i to się czuje. Pisze dowcipnie, zwięźle, nawet lekko. Ale prawdziwym tematem tej książki jest poronienie. Przypomina to obsesyjne dotykanie bolącego zęba, a miejscami wręcz celebrowanie bólu. Bohaterka nawiązuje kontakt z kobietami, które miały podobne doświadczenie. Spotykają się, rozmawiają, robią zdjęcia martwym płodom, organizują imprezę z puszczaniem baloników na znak straty. Odnosi się wrażenie, że tylko tym żyją. No, cóż... Dysonans między formą a treścią tej książki jest ogromny. Jeśli o to chodziło autorce, to na pewno się jej udało.

książek: 552
Mylengrave | 2013-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2013

Nic nie poradzę na to, że jakoś gubię się w gąszczu chęci bycia fajnym, a jednocześnie wrażliwym dotknięciem tematu, jakim jest poronienie. Wiedziałam wcześniej o czym jest książka, tym bardziej się dziwiłam, kiedy nie do końca mogłam odnaleźć zapowiadany temat... Martwe dzieci i płody pojawiają się tutaj często, jednak nie zawsze. Potraktowane z szacunkiem, ale też sporą dozą codzienności, niby wydarzenie, ale przecież trzeba jakoś żyć, obok, pamiętając lub też nie. Zbyt wiele zbytecznych kolokwializmów, cała masa popkultury wylewającej się z co drugiego zdania, lekko pseudofilozoficznie i wyszedł z tego bełkot, nie do końca głupi, jednak nieporywający. Czyta się umiarkowanie szybko, chociaż ciężko przyzwyczaić się do krzykliwego stylu debiutującej pisarki (wcześniej poetki). Przykro mi, ale nie polecam.

książek: 730
mag | 2011-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Obsoletki” to debiut prozatorski poetki Justyny Bargielskiej, za który autorka została uhonorowana Nagrodą Literacką Gdynia. Trzy razy robiłam podejście do tej książki, bo choć niewielkich jest rozmiarów, to jednak zagęszczenie treści przerastało przez pewien czas moje percepcyjne możliwości.

Ten oryginalny zbiorek krótkich narracji porusza bowiem tematykę nielekką, choć sposób jej ukazania jest zaiste podszyty lekką ironią i podlany czarnym humorem. Bargielska w swoistym pamiętniku porusza kwestie macierzyństwa i śmierci oraz związanej z tymi doświadczeniami fizjologicznymi. Jej bohaterka jest matką dwójki dzieci, żoną, kobietą spełnioną, choć z niosącą w swym życiowym bagażu poronienie jednego dziecka, artystką-fotografką utrwalającą na zdjęciach martwe płody. Przez jej pryzmat Bargielska analizuje kwestię straty, radzenia sobie z traumą poronienia i w tym przekazie sporo jest dowcipu i językowej sprawności. W tych krótkich obrazkach widać poetyckie korzenie autorki. I...

książek: 534
wiesia | 2015-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 września 2015

Mnie się podobało. Autorka przypomina mi nieco stylem Małgorzatę Rejmer czy Sylwię Chutnik. Lubię takie podpatrywanie rzeczywistości, skrawki wspomnień, zdarzeń, myśli, fajne rozmowy z dziećmi.
Krótkie rozdziały opowiadają o "obsoletkach", Bargielska dzieli się swoimi doświadczeniami, mówi też o tym, jak inne kobiety radzą sobie z traumą poronienia.
Temat powraca mimo poruszania innych spraw, krąży wokół zagadnień ciąży, porodu, życia, śmierci.

Trochę "zmroziła" mnie kwestia fotografowania martwych dzieci, no ale cóż, jeśli jest to potrzebne rodzicom...

Całość ciekawie napisana, z humorem (czarnym?), zdecydowanie "czuć" poetkę, co już wielu przede mną podkreślało.
Polecam wywiad z Bargielską w "Wysokich Obcasach".

książek: 493
pulcinella | 2011-05-02
Na półkach: Przeczytane

Dziwne, chyba nawet bardzo dziwne opowiadania. Po kilku czułam się nieco skonsternowana, niekiedy pytałam samą siebie: czy ja dobrze zrozumiałam? Rzeczywiście miejscami śmieszne, ale w sumie bolesne, dla mnie nawet dołujące. Mimo małej objętości nie jest to lekka literatura.

książek: 3192
Monika Stocka | 2011-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2011

Przyjechał mój pociąg.Ja się zmieściłam. Z książką nawet, pewnie dlatego, że cienka była. Bo to były Obsoletki Justyny Bargielskiej. Nie myślałam wiele i rozłożyłam ją na ostatniej przeczytanej stronie, będąc przekonaną, że tak lepiej się ze mną zmieści. Rozłożona łatwiej się wciśnie. Wcisnęła się tak dobrze, że nie musiałam zakładać okularów, co okazało się tym razem bez znaczenia, gdyż podniósłszy rękę do góry, czyjaś inna ręka zajęła miejsce przy moim ciele, co nie pozwoliło mi sięgnąć po okulary. Lubię rzeczy bez znaczenia. Bo są opuszczone i nikt się nimi nie zajmuje.
Jechałam. Do przodu, w moim mniemaniu. Z książką na gapę ( ja miałam miesięczny), ostentacyjnie trzymaną na wysokości oczu niższych osobników, ku ich niezadowoleniu i zgorszeniu wręcz. Ludzie wolą oddychać powietrzem wydychanym z ust sąsiada, a nie z kartek książki na gapę. Najwidoczniej.
Sprytnym podmuchem pffff, pfff przewracam strony unieruchomiona jak biblijny (biblijny?) słup soli, a pociąg pędzi...

książek: 818
Anna | 2014-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2014

Przeczytałam, ale nie czuję się z tym najlepiej. Jestem zniesmaczona. Niby wiedziałam, bo mnie ostrzegano, że ta „pigułka” będzie gorzka. Ale jest jeszcze gorzej – nie tylko źle smakuje, ale i niczego nie leczy. Że niby nowoczesna proza podejmująca tematy wymagające i niejednoznaczne? Nie wydaje mi się, niestety. Niewiele nowoczesności w tych krótkich formach – tylko nazwa. Temat też nie szokuje, nawet jego ujęcie – po prostu płytkie. Miałam wrażenie, że to tekst o niczym, zupełnie jakby autorka nie miała nic więcej do powiedzenia niż te kilka bolesnych niewątpliwie faktów z jej życia. Piszę autorka, a nie narrator, bo to się oczywiście czytelnikowi sugeruje na okładce. Żeby nie było – od początku ustalone, kogo życie doświadczyło ponad miarę i dlaczego teraz ten ktoś może sobie bezkarnie pielęgnować w sobie udawaną pozerską „dziwność”, zwalając winę na wszystkich i wszystko. Marne to. I szkoda czasu.

książek: 290
synafia | 2011-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2011

Kiedy poetka zabiera się za prozę, to może powstać naprawdę mocna literatura. Tak jest w przypadku "Obsoletek" - ta mała, lekka książeczka dotyka czytelnika (czytelniczkę?) prosto w miękką tkankę jestestwa. Być może jest to kwestia współprzeżytych emocji, a może po prostu niezwykła zdolność autorki do sięgania w głąb rzeczywistości i delikatnego unoszenia w dłoniach tego, co w niej schowane, bolące i często wstydliwe.

książek: 247
Valakiria | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane, Nigdy więcej!
Przeczytana: 06 grudnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Obsoletki" to zbiór krótkich, bo zajmujących niespełna dwie strony, miniatur prozatorskich, pisanych z perspektywy kobiety, która poroniła. Jestem świeżo po lekturze debiutu prozatorskiego Justyny Bargielskiej i ze smutkiem muszę przyznać, że największą zaletą tej książeczki jest według mnie jej długość - a właściwie "krótkość".
Tytuł to gra z czytelnikiem - zaczerpnięte z łaciny określenie na ciążę obumarłą ma oswoić dramat jaki przeżywa matka, która straciła dziecko. Problem jednak polega na tym, że aby dojść do takich konkluzji trzeba być rozeznanym w terminologii medycznej. Jak wiadomo nie wszyscy tę wiedzę posiadają, więc już na wstępie strzał jest chybiony. Co dalej?
Dalej jest już tylko gorzej.
Zbiór powiązanych ze sobą jedynie narratorką opowieści irytował mnie na każdym kroku. Nie potrafiłam się wczuć w przeżycia kobiety, dzielącej się ze mną swoimi przemyśleniami, zupełnie nie przemawiały do mnie jej wynurzenia. Książeczka Bargielskiej pozostawiła mnie z chaosem w głowie...

zobacz kolejne z 830 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dla kogo Nagroda Literacka NIKE?

Znamy już 7 finalistów tegorocznej Nagrody Literackiej Nike. Prezentujemy wybrane opinie użytkowników LC o nominowanych książkach. Kto 2 października odbierze statuetkę i czek na 100tys. złotych?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd