Wyspa z mgły i kamienia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,15 (80 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
7
7
25
6
22
5
11
4
8
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377790977
liczba stron
288
słowa kluczowe
Magdalena Kawka, kobieta, życie
język
polski

Dlaczego odkładamy siebie na owo mityczne „potem”, które nigdy nie nadchodzi? Wychowujemy dzieci, zdobywamy kolejne kwalifikacje, żyjemy zadaniowo. W nieustającym strachu, że nie podołamy, że znowu ktoś będzie niezadowolony. Oglądając się na innych boimy się marzyć. Zaciskamy szczęki i zachowujemy się, jakbyśmy mieli żyć wiecznie. Kiedyś zamienia się w nigdy. Julia także się bała. Przez całe...

Dlaczego odkładamy siebie na owo mityczne „potem”, które nigdy nie nadchodzi? Wychowujemy dzieci, zdobywamy kolejne kwalifikacje, żyjemy zadaniowo. W nieustającym strachu, że nie podołamy, że znowu ktoś będzie niezadowolony. Oglądając się na innych boimy się marzyć. Zaciskamy szczęki i zachowujemy się, jakbyśmy mieli żyć wiecznie.

Kiedyś zamienia się w nigdy.

Julia także się bała. Przez całe życie starała się być dla swoich córek matką i ojcem jednocześnie. Każdego ranka myślała jedynie, o tym, żeby nikt nie umarł na jej dyżurze. I jeszcze, żeby dziewczynki były szczęśliwe. Była im potrzebna i to wypełniało po brzegi jej dni i noce.

Kiedy dorosły i przestały potrzebować opieki, uświadomiła sobie, że w powtarzalnej, banalnej codzienności zgubiła coś bardzo ważnego – siebie samą.

Miała dwa wyjścia: albo popatrzeć na swoje życie jak na porażkę, albo spróbować odnaleźć w sobie tamtą dziewczynę, którą wypędziła, gdy została sama z dwójką małych dzieci i długami do spłacenia.

Postanawia o siebie walczyć. Przenosi się na cichą, kreteńską wieś, gdzie zamierza spokojnie żyć, robiąc to wszystko, na co nigdy nie miała czasu. I nawet nie podejrzewa, że życie pełne emocji i niebezpieczeństw dopiero się dla niej zaczyna.

 

źródło opisu: http://magdalenakawka.pl/

źródło okładki: http://magdalenakawka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

„Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, a kto żyje wolniej, żyje dłużej.”

Piękna, zabytkowa, pełna słońca Kreta. Niby pełna turystów fotografujących każdy, nawet najbrudniejszy kąt, a jednak spokojna. Bo to zależy od regionu- powiesz. A ja ci przyznam rację. Każda część wyspy szczyci się swoimi prawami- zresztą jak wszędzie. Toż to nie trzeba o Krecie mówić- wystarczy zobaczyć co u nas, w tej szaro burej, Polsce się dzieje. Więc dlaczego (tak wiem, nie zaczyna się zdania od ‘więc’) ja tu Wam o Grecji opowiadam? Ano dlatego, że powieść jest o Grecji. A o Polsce wspomniałam bynajmniej nie z patriotycznych pobudek, a dlatego że nasza bohaterka jest Polką. Wydaje się dziwne? I jest. Ale tylko troszeczkę…

Julia to kobieta po pięćdziesiątce, niby jeszcze w pełni życia, lecz bardziej już u schyłku swego marnego żywota. Całe życie dbała o córki, pracowała jak wół, ażeby żyć w dobrobycie. Zgrywając ideał zapomniała o jednej osobie. Chyba nawet najważniejszej w całym tym życiowym przedstawieniu. O sobie samej, nasza Julcia zapomniała. A teraz postanawia to odmienić. Sprzedaje kamienice, które dostała kiedyś w spadku, pakuje manatki, żegna się (przy okazji również kłóci) z córkami i wylatuje. Gdzie? Na Kretę- słoneczną, piękną wyspę, wprost idealną na niekończące się wakacje. A co ją tam czeka? Przygody. W liczbie nieograniczonej…

„Miłości nie wystarczy oswoić, zamknąć w klatce i odhaczyć w notesie jak jeszcze jedno zadanie do wykonania.”

Magdalena Kawka jest z wykształcenia socjolożką, z zamiłowania pisarką, z upodobania wolnym strzelcem. Szczęśliwa, że z tych klocków udało się zbudować spójną przestrzeń. Jest autorką poradnika dla rodziców i kilku innych książek. Jest laureatką nagrody głównej pierwszej edycji konkursu „Piórem i pazurem” w 2012r.

Naprawdę nie miałam pojęcia, dlaczego prawie każdy się tą książką tak zachwyca. Dlaczego wychwala, pisze o zaletach, a o wadach w ogóle nie wspomina. Zupełnie tak jakby ich nie było. A przecież muszą być, nie ma innej opcji, koniec kropka. Tak mniej więcej wyglądały moje myśli z okresu ‘przed’. Przed przeczytaniem „Wyspy z mgły i kamienia”, kiedy to historia o kobiecie zmieniającej swoje życie wydawała się być strasznie nudna. Bo przyznaję się bez bicia- obawiałam się tej powieści. Bałam się strasznie- niewypału, chłamu, straty mojego (jakże cennego) czasu, uogólniając: wszystkiego. Pewna obaw nie rozpoczęłam lektury, o nie, nie ma tak dobrze, nie ma. Poczekałam na recenzje- pozytywne. Coś tu nie gra. Gdzie mieszanie książki z błotem, wyzywanie od tandety? Gdzie? Pokażcie mi, bo ja nie znalazłam. W końcu doszłam do wniosku, że nadszedł najwyższy czas, ażeby na własnej skórze się przekonać, jak najnowsza książka Magdaleny Kawki się prezentuje. I wiecie co? Jest całkiem nieźle! ... Dobra, co mi tam! Choć raz będę człowiekiem i poddam się emocjom. Ta powieść jest magiczna, wyjątkowa, wspaniała, lekka, romantyczna, wzruszająca, zapierająca dech w piersiach, arcy-ciekawa, wyciskająca łzy, świetna, taka, że aż słów brakuje, ażeby jakoś w normalny sposób ją opisać!

Najważniejsza rzecz: wciąga. Pochłania nas każdy element- romans, intryga- to bez znaczenia, bo jak już wejdziemy do tego kreteńskiego świata Julii to nie będziemy chcieli z niego wyjść. Zwłaszcza przy końcu, kiedy robi się naprawdę ciekawie (tak jakby wcześniej nie było…) i zapominasz o wszystkim, i tylko pochłaniasz te litery, żeby jak najszybciej poznać zakończenie, a równocześnie masz skrytą nadzieję, że to jeszcze nie jest koniec. Nie może być- bo jak tu się rozstać z tymi bohaterami, jak powiedzieć ‘żegnajcie’ i zagłębić się w inny świat? To tak jakby zdradzić najbliższą rodzinę, przyjaciół, kogoś kogo kochasz. Starałam się dawkować sobie powieść- tak, ażeby nasycić się każdym słowem, żeby zapamiętać wszyściusieńko, żeby ta przygoda nigdy się nie skończyła. Lecz jak widzicie skończyć się musiała i tak też się stało. Czarodziejką niestety nie jestem, dodatkowych stron sobie nie wyczarowałam.

Ma tylko jedną wadę, choć dla jednych może to być plus- mianowicie zachowanie głównej bohaterki. Wcale nie uważam, żeby była jakąś wielką egoistką, bo jakby nie było człowiek istota wolna i może robić co chce. Akurat decyzja o udanie się na emigrację jakoś nie wydawała mi się kontrowersyjna. Gorzej z tym, co Julcia wyprawiała w czasie pobytu na Krecie. Byłą nieprzewidywalna, przez co nie raz i nie dwa pakowała się w kłopoty. Ciężko było za nią nadążyć, momentami miałam wręcz wrażenie, że kobieta ma lat dwadzieścia, a nie pięćdziesiąt!

I chyba to już koniec. Troszkę się rozpisałam, ale to nic. Chyba ktoś to przeczyta, moje ślepe oko dostrzega cień szansy. Jednym słowem ciągle pozostaję ( i chyba pozostanę na zawsze) pod urokiem tej historii. Takie książki sprawiają, że powoli odzyskuję wiarę w rodzimą literaturę. Takie książki sprawiają, że zapominam o dziesięciu chłamach i przypominam sobie, co jest w czytaniu pięknego. Takie książki sprawiają, że zaczyna mi się lepiej żyć. Takie książki zdarzają się rzadko. Ale ciągle jeszcze się pojawiają i trzeba mieć nadzieję, że pojawi się ich więcej. Pani Magdo- dziękuję! Za wszystko.

MOJA OCENA:
9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inteligencja moralna

Inteligencja moralna to zagadnienie, które powinna znać każda osoba na stanowisku zarządzającym i nie tylko. Lektura podzielona na trzy główne części...

zgłoś błąd zgłoś błąd