Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nalewka zapomnienia czyli bajka dla nieco starszych dziewczynek

Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,97 (276 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
12
8
49
7
101
6
62
5
14
4
8
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124203
liczba stron
288
słowa kluczowe
Jaga, życie, samotność, choroba, odmiana
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Jaga ma dobrą pracę w korporacji, samochód jak czołg i ogromne mieszkanie. Prowadzi samotne życie i nie jest szczęśliwa, ale w zasadzie już do tego przywykła. Niespodziewanie jednak cały jej świat rozpada się za sprawą jednej lekarskiej diagnozy... Dziewczyna zaszywa się na prowincji, w skrzypiącej chatce z niedrożnym piecem, i zaczyna nawiązywać nowe, niebanalne znajomości. Z sąsiadką, która...

Jaga ma dobrą pracę w korporacji, samochód jak czołg i ogromne mieszkanie. Prowadzi samotne życie i nie jest szczęśliwa, ale w zasadzie już do tego przywykła. Niespodziewanie jednak cały jej świat rozpada się za sprawą jednej lekarskiej diagnozy... Dziewczyna zaszywa się na prowincji, w skrzypiącej chatce z niedrożnym piecem, i zaczyna nawiązywać nowe, niebanalne znajomości. Z sąsiadką, która okazuje się wiejską szeptuchą, oraz z przystojnym weterynarzem...

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5371

A jednak! Życie czasem bajką bywa!

Myślałam, że sięgam po lekkie babskie czytadło. Byłam przekonana, że to będzie przyjemna lektura. Nie miałam pojęcia, że przeczytam bajkę dla dużych dziewczynek. A taką wyrośnietą dziewczynką to ja właśnie jestem. I nadal jak w dzieciństwie lubię bajki.

Opis z okładki jest raczej smutny. Agnieszka, która woli być nazywana Jagą jest dorosłą kobietą, wykształconą i zapracowaną. Ma za sobą małżeństwo z filozofem i rozwód. Pracuje w korporacji, jak sama mówi o sobie: jest korposzczurem i dobrze jej z tym. W firmie ma ugruntowaną pozycję, ale nie spoczywa na laurach i stale na swój sukces pracuje. Ten marsz na szczyt przerywa omdlenie. Zwyczajne wydawałoby się zasłabnięcie po wysiłku, ale pewien profesor medycyny nagle ma bardzo smutne wieści. Jaga po prostu umiera. W jej mózgu rozwija się glejak, na którego nie ma ratunku. Pozostaje klika miesięcy życia. Po takiej diagnozie następuje bunt, niedowierzanie i ucieczka. Totalne zamknięcie za sobą drzwi. Zaszycie się na zabitej deskami prowincji, w starym domku nieżyjących dziadków. I czekanie na koniec.

Prowincja to popularny temat babskich czytadeł. Tym razem jednak autorka pokazuje ją w sposób mi do tej pory nieznany i bajkowy. Świat, do którego wkracza główna bohaterka to przeciwieństwo wielkomiejskiej dżungli. Na Roztoczu jest cicho i słychać odgłosy przyrody. Cykają świerszcze, szumią drzewa, pachnie trawa. Choć stary dom jest bez jakichkolwiek wygód to dobrze się w nim mieszka. Chleb z tyrolską smakuje jak ambrozja, kubek...

Myślałam, że sięgam po lekkie babskie czytadło. Byłam przekonana, że to będzie przyjemna lektura. Nie miałam pojęcia, że przeczytam bajkę dla dużych dziewczynek. A taką wyrośnietą dziewczynką to ja właśnie jestem. I nadal jak w dzieciństwie lubię bajki.

Opis z okładki jest raczej smutny. Agnieszka, która woli być nazywana Jagą jest dorosłą kobietą, wykształconą i zapracowaną. Ma za sobą małżeństwo z filozofem i rozwód. Pracuje w korporacji, jak sama mówi o sobie: jest korposzczurem i dobrze jej z tym. W firmie ma ugruntowaną pozycję, ale nie spoczywa na laurach i stale na swój sukces pracuje. Ten marsz na szczyt przerywa omdlenie. Zwyczajne wydawałoby się zasłabnięcie po wysiłku, ale pewien profesor medycyny nagle ma bardzo smutne wieści. Jaga po prostu umiera. W jej mózgu rozwija się glejak, na którego nie ma ratunku. Pozostaje klika miesięcy życia. Po takiej diagnozie następuje bunt, niedowierzanie i ucieczka. Totalne zamknięcie za sobą drzwi. Zaszycie się na zabitej deskami prowincji, w starym domku nieżyjących dziadków. I czekanie na koniec.

Prowincja to popularny temat babskich czytadeł. Tym razem jednak autorka pokazuje ją w sposób mi do tej pory nieznany i bajkowy. Świat, do którego wkracza główna bohaterka to przeciwieństwo wielkomiejskiej dżungli. Na Roztoczu jest cicho i słychać odgłosy przyrody. Cykają świerszcze, szumią drzewa, pachnie trawa. Choć stary dom jest bez jakichkolwiek wygód to dobrze się w nim mieszka. Chleb z tyrolską smakuje jak ambrozja, kubek herbaty cudownie leży w dłoni i można patrzeć na piękne zachody słońca. Na dodatek pojawiają się gadające zwierzaki – pies, kot i mysz.

Prownicjonalna rzeczywistość nie jest wprawdzie sielankowa, ale bardzo ciepła, swojska i taka zwyczajna. Tylko ta zwyczajność bywa tajemnicza i nieprzewidywalna. Lubiących czytać o porywach serca uspokoję, że nie brak i wątku miłosnego. Ta mieszanka sprawia, że powieść czyta się z ciekawością i bardzo szybko. Na mojej twarzy podczas lektury dość często pojawiało się zdziwienie, ale i nie brakło w oku łezki. Książka jest też okraszona humorem i elementami prosto z bajki. Dzięki temu wytwarza się niepowtarzalny klimat, który mnie zauroczył.

Wyjazd na prowincję dla Jagi działa jak terapia szokowa. Tu spadają jej z oczu klapki. Kobieta zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie. Ma to miejsce nie tylko z powodu wyroku jaki usłyszała w lekarskim gabinecie. Prowincja pozwala złapać oddech i zacząć analizować swoje dotychczasowe życie. Egzystencję, w której nie brak błędów i sukcesów. Te drugie jednak nie zawsze są słodkie. W środku bywają puste i przereklamowane. Aga-Jaga zaczyna inaczej patrzeć na rodzinę, na przyrodniego brata, ale i na swoje zakończone już małżeństwo, które legło w gruzach jakiś czas temu. Nowy mężczyzna u boku, brak klimatyzacji i wanny z bąbelkami, palenie drewnem w piecu, pobyt z książką w sadzie sprawiają, że Aga zmienia się. Ciekawi jej metamorfozy z pewnością sięgną po tę lekturę. A tych nieprzekonanych będę starała się zachęcić takim atutem jak oryginalny pomysł na fabułę i wplecione w nią elementy z bajki. Zwierzaki występujące w powieści są kapitalne. Gadają ludzkim głosem i są mądre. Wygłaszają rewelacyjne kwestie, których pewnie nie powstydziłby się dobry psychterapeuta.

Nie żałuję chwil spędzonych przy tej książce, choć dość szybko przewidziałam jej zakończenie. Oczywiście mogłoby być inne, ale i takie sytuacje się w życiu zdarzają. Na ogół życie bajką nie bywa, jest brutalne i rzuca kłody pod nogi. Doświadcza i poniża. Wywołuje łzy i doprowadza do rozpaczy. W myśl zasady jednak od reguły bywają wyjątki. I taki właśnie wyjątek pojawia się w „Nalewce zapomnienia”. Wtedy życie bajką jednak bywa. I super!

Bernardeta Łagodzic-Mielnik  

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (684)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 914
Joanna | 2014-07-22
Przeczytana: 20 lipca 2014

Singielka Jaga prowadzi pozornie szczęśliwe życie. Praca na wysokim stanowisku w wielkiej korporacji, apartament w centrum stolicy idealnie urządzony przez dekoratora będący jej ukochanym miejscem pracy i wypoczynku, "wielkie pieniądze" na koncie i imponujący samochód - to tylko substytuty szczęścia. Bohaterka powieści uzmysławia to sobie po usłyszeniu przerażającej diagnozy lekarskiej.
Przez całe życie osamotniona pragnie znaleźć się w miejscu, w którym poczułaby się szczęśliwa. Sięgając do wspomnień z dzieciństwa takim miejscem okazuje się stary dom po zmarłej babci na Roztoczu. Jedynie tam zawsze odczuwała poczucie bezpieczeństwa, troskliwości i miłości. Na miejscu okazuje się, że trudny do odnalezienia domek jest rozpadającą się ruderą porośniętą chwastami, ze starym piecem i wodą czerpaną ze studni. Te przeciwności nie zniechęcają jednak Jagi, postanawia zostać i uporządkować swoje życie, przeanalizować swoje relacje z byłym partnerem życiowym - Juliuszem, rodzicami,...

książek: 4407
Książkowo_czyta | 2013-09-11
Przeczytana: 10 września 2013

Na wstępie pragnę podziękować autorce, Pani Kasi Bulicz-Kasprzak oraz Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Nasza bohaterka bardzo nie lubi swojego imienia, więc woli kiedy mówi się na nią Jaga... Jaka więc jest Jaga? Z pewnością ciągle zapracowana. Robi błyskotliwą karierę ma więc prestiż i pieniądze, a co za tym idzie może pozwolić sobie na wszelkie dobra materialne, których tylko zapragnie…

Chcąc przypodobać się szefowi bierze udział w biegu sztafetowym chociaż wcale nie biega… Niestety w efekcie końcowym mdleje i trafia do szpitala, po serii badań zapada druzgocąca diagnoza – Jaga choruje na raka mózgu i pozostało jej niewiele czasu…

Tak oto rozpoczyna się fantastyczna podróż Jagi do własnego wnętrza… Kobieta postanawia przenieść się do domku na wsi by tam spokojnie odejść… Jednak okazuje się, iż nie jest to wcale takie proste , gdyż sąsiedzi mocno się nią interesują – między innymi ciągle zagląda do niej i wypytuje o wszystko babuleńka o...

książek: 775
ewula | 2014-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 15 września 2014

Dałam się uwieść tej powieści! Oczarowały mnie gadające zwierzęta! Książka cudownie relaksuje!Serdecznie polecam!

książek: 1308
awiola | 2013-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2013

"Czasem ludzie próbują zmienić swoje życie. Czasem życie zmienia ludzi."

Każdy z nas wielokrotnie w swoim życiu chciałby mieć możliwość zapomnienia pewnych faktów z przeszłości. Wspomnienia bowiem mogą kompletnie zatruć doczesne życie, narażając nas na nietrafione wybory i decyzje. Spróbowalibyście nalewki zapomnienia, gdyby takowa istniała? Nalewki, która skutecznie wymazałaby wasze najgorsze chwile z życiorysu?

Kasia Bulicz-Kasprzak to laureatka konkursu literackiego organizowanego przez Naszą Księgarnię, dzięki któremu mogła spełnić swoje marzenie o wydaniu pierwszej książki pt. "Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna", którą miałam okazję czytać. Autorka od dziecka wykazuje uzależnienie od czytania i pisania, posiada w swojej kolekcji osiem tysięcy tytułów. Na co dzień mieszka w Sulejówku, zajmuje się wychowaniem syna oraz biega w maratonach. W przygotowaniu kolejna książka pt. "Inna bajka, czyli dziewięć miesięcy przez długo i szczęśliwie".

Agnieszka nazywana Jagą...

książek: 2708
Ela | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Od pewnego czasu fabułę wielu książek tzw. literatury kobiecej można streścić zdaniem "kobieta z wielkiego miasta wyjeżdża na wieś, przewartościowuje życie i jest szczęśliwa". Mimo pewnego ogrania lubię ten pomysł- gdyby było inaczej nie sięgałabym po kolejną taką książkę.

"Nalewka zapomnienia" zasadniczo wpisuje się w opisaną formułę, jednak zdecydowanie jest w niej coś więcej. Zróżnicowane postaci "z krwi i kości", oryginalne rozwiązania i wiele prawd o życiu. A przede wszystkim wiodące role zwierząt :).

Ciepła, mądra książka, miejscami zabawna, niekiedy wzruszająca, napisana pięknym językiem. Zdecydowanie sprawdzi się zarówno w czasie letnich upałów, jak i jesiennych słot czy zimowych śnieżyc. Polecam.

książek: 2118
andzia12 | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Bardzo dobra książka na poprawę humoru:)Choć postacie gadających zwierzat są niereralne, to ich sposób mówienia(zwłaszca myszy, mówiącej niedzisiejszym językiem) rozbawia tak, że aż pękałam ze śmiechu.
Naprawdę warto siegnąć po tą książkę, gdy ma sie ochote na coś lżejszego i rozbawiającego.

książek: 1358
Madi | 2014-03-12
Przeczytana: 12 marca 2014

Jak sam tytuł wskazuje jest to współczesna bajka dla dorosłych, ale to wcale nie znaczy ,że mi się nie podobała-wręcz przeciwnie bardzo mi się podobała-bo kto nie lubi od czasu do czasu poczytać sobie bajek?
Jest to miła ,lekka i przyjemna lektura o młodej dziewczynie Jadze,która dowiedziawszy się,że ma raka mózgu rzuca wszystko i wyjeżdża na zapadłą wieś .Tam jej życie zostaje wywrócone do góry nogami.
Książka momentami przypominała mi "Dom nad rozlewiskiem",a trochę powieści Pani Michalak-również ciepła i pogodna ,momentami wzruszająca, a czasem i zabawna.Polecam.

książek: 1951
Anna | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Dostrzec to, co naprawdę ma znaczenie...
Wiedziałam już po pierwszym spotkaniu z pisarką, że "Nalewka..." na pewno mnie nie zawiedzie, że będzie zabawnie, zaskakująco, będą emocje, ciekawa fabuła, że będzie się działo! Na samym początku niezbyt przypadła mi do gustu osoba głównej bohaterki, najchętniej sprałabym ja na kwaśne jabłko. Na szczęście powoli schodziły z jej oczu klapki i zaczęła się zmieniać, kruszeć. Z dnia na dzień zrozumiała, co powinno być dla niej ważne, że udawanie twardej jak skała i niedostępnej kobiety, z obawy przed zranieniem i odrzuceniem, nie pomoże jej ustrzec się przed zupełnie naturalnymi, ludzkimi odczuciami, że to nie ma sensu. Agnieszka, która od kilku lat każe na siebie mówić Jaga ma świetną pracę, jest szanowana, a raczej budzi strach, nie respekt, nie liczy się z nikim i niczym, po trupach, byle do celu, to jej zasada. Jest samotna, tak bardzo, jak to tylko możliwe, nie ma nikogo, kto interesowałby się nią, kto by ją kochał... a może tylko jej się...

książek: 2816
Monika | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, Rak nieborak, 2015
Przeczytana: 07 lipca 2015

Oczywiście, że to bajka, ale mówi nam o tym już tytuł, więc nie powinniśmy być zdziwieni :)
Autorka pisze lekko i z polotem. Lekturę polecam szczególnie na upalne, letnie dni, kiedy nasze ciało i nasz mózg domagają się czegoś "lekkostrawnego" ;)

książek: 5370

Jeden błąd, a takie zmiany

„- Odszedł - rzekłam, a łzy znowu zakręciły mi się w oczach. - Już nie wróci.
- To tylko samiec - [mysz] próbowała bagatelizować sprawę.
- Ten był inny - chlipnęłam.
- Był taki sam. Tylko tego akurat kochałaś.”*

Wiedziesz poukładane życie, masz jasno wytyczone cele i sama sobie jesteś kowalem swojego losu. Wydaje ci się, że to jest to czego chciałaś, nie ważne, że odsunęłaś się od rodziny i zamknęłaś w swoim świecie. Liczy się tylko sukces. Wiadomo jednak, że los potrafi być przewrotny, sprawić, że coś może się zmienić. I tylko od ciebie zależy jak to wykorzystasz.

Agnieszka, a właściwie Jaga (nie lubi swojego imienia) od dziesięciu lat pracuje w pewnej korporacji. Zaczęła od najniższego szczebla, ale szybko i skrupulatnie pnie się w górę. Właśnie szykuje się kolejny awans i liczy, że to ona go dostanie. Zasłużyła na niego - praca to całe jej życie, mąż odszedł, przyjaciół brak, a relacje z rodziną są bardzo skomplikowane. Aby zaskarbić sobie...

zobacz kolejne z 674 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd