Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arka

Cykl: Tyler Locke (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,79 (154 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
18
8
24
7
43
6
43
5
9
4
9
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Ark
data wydania
ISBN
9788375087864
liczba stron
424
język
polski
dodała
joly_fh

Młoda pani archeolog Dilara Kenner, przebywająca na wykopaliskach w Peru, zostaje odwołana do kraju przez Sama Watsona, starego przyjaciela rodziny, który ma podobno ważne informacje o jej zaginionym ojcu. Spotykają się na lotnisku w Los Angeles, ale nim Sam jest w stanie przekazać Dilarze coś więcej ponad to, że chodzi o arkę Noego, której jej ojciec szukał całe życie, ginie otruty. Ostatkiem...

Młoda pani archeolog Dilara Kenner, przebywająca na wykopaliskach w Peru, zostaje odwołana do kraju przez Sama Watsona, starego przyjaciela rodziny, który ma podobno ważne informacje o jej zaginionym ojcu. Spotykają się na lotnisku w Los Angeles, ale nim Sam jest w stanie przekazać
Dilarze coś więcej ponad to, że chodzi o arkę Noego, której jej ojciec szukał całe życie, ginie otruty. Ostatkiem sił nalega, by odszukała Tylera Locke'a, człowieka, o którym nie słyszała nigdy w życiu. Dilarze udaje się ustalić, że Locke przebywa na platformie wiertniczej koło Nowej Funlandii. Kobieta decyduje się lecieć do niego, ale po drodze omal nie ginie w katastrofie śmigłowca. Po nawiązaniu współpracy z Locke'em odkrywa, że mają zaledwie siedem dni na odszukanie arki, nim jej sekrety zostaną wykorzystane do ponownego zniszczenia ludzkości.

Ten inteligentny i trzymający w napięciu thriller łączy w sobie najlepsze elementy sensacji i przygody z fascynującą opowieścią o tajemnicach Starego Testamentu

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2013

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 173
Elżbieta | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2015

Zaletą książki jest ciekawy pomysł na interpretację biblijnej opowieści o potopie i arce Noego. W gruncie rzeczy chyba bardziej prawdopodobnej (przynajmniej jeśli chodzi o sam "statek") niż oryginał.
Za plus uznaję też zmarginalizowany wątek miłosny. Niby jest, ale ani nie przeszkadza zanadto, ani nie razi przesadnie w oczy.
Jasno trzeba powiedzieć, że akcja książki jest ekstremalnie szybka, co przekłada się na tempo czytania. Z drugiej jednak strony, owa szybkość powoduje, że ciężko uwierzyć w tak natychmiastowe zaangażowanie w sprawę wielu służb i wojska oraz bezproblemowe załatwienie wszelkich formalności związanych chociażby z wyjazdem głównych bohaterów na drugi koniec świata. Ja wiem, że żyjemy w globalnej wiosce i dzięki internetowi prawie wszystko możemy zrobić szybciej niż tradycyjnymi sposobami, ale autor jednak nieco przesadził.
Mam też pewne zastrzeżenia do ilości trupów, które w książce ścielą się gęsto. Że czarny charakter bez skrupułów poświęca obce sobie jednostki, współpracowników, czy wyznawców stworzonej przez siebie sekty tak bardzo nie zaskakuje. Ale fakt, że pozytywni bohaterowie z równie niewielkim żalem podchodzą do strat w ludziach też nie stawia ich w najlepszym świetle....
No i wreszcie to, co najbardziej mi się nie spodobało, czyli apoteoza wykształcenia inżynierskiego. Przesłanie jakie wynika z fabuły, a więc: inżynier = MacGyver jest proste, ale z gruntu rzeczy fałszywe. Po pierwsze jest taka rozmaitość dziedzin inżynierskich, że nie sposób aby ktokolwiek był specjalistą w każdej z nich, a co za tym idzie to, że jestem doskonałym projektantem np. form odlewniczych nie znaczy, ze zbuduję most, czy zaprojektuję część samochodową. No i (dzięki Bogu!) nie każdy inżynier w wolnym czasie musi uprawiać sporty ekstremalne i mieć ciało Adonisa.
Domyślam się, że autor jest absolwentem jakiejś uczelni technicznej, stąd jego zachwyty nad tytułem inżyniera, ale końcowa konkluzja, iż plany szalonego i zadufanego w sobie miliardera spaliły na panewce nie dzięki temu, że był totalnie zbzikowany, lecz dlatego, że nie był inżynierem zupełnie mnie osłabiła.
Z przykrością też zauważam, że pomimo uwielbienia dla logicznego myślenia pisarz nie ustrzegł się przed pewnymi nieścisłościami w stworzonej przez siebie opowieści.
Książce wystawiam ocenę ogólną dobrą za niebanalny koncept i rozmach, jednak sądzę, że pan Morrison musi trochę popracować nad warsztatem i doszlifowaniem swoich pomysłów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koliste jeziora Białorusi

Fajne opowieści, ale nie "łapią za jaja". O Białorusi obecnej niewiele, o historii już u nas pisali więcej. Cenny osobisty głos, cenna osobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd