Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tamtego lata nad Sekwaną

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
5,85 (53 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
2
7
6
6
20
5
17
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310123497
liczba stron
272
język
polski
dodała
joly_fh

Monika Grosz ma wrażenie, że małżeństwo wymyka jej się spod kontroli. Brakuje w nim miłości i czułości. Jej męża pochłaniają praca, realizacja własnych planów oraz przelotne miłostki. Rozczarowana kobieta wyjeżdża do Paryża, gdzie znalazł schronienie jej klient Jacek Pohl. Chłopak wypowiedział wojnę magnatowi prasowemu Andreasowi Lewickiemu. Monika musi przygotować Jacka do trudnego procesu......

Monika Grosz ma wrażenie, że małżeństwo wymyka jej się spod kontroli. Brakuje w nim miłości i czułości. Jej męża pochłaniają praca, realizacja własnych planów oraz przelotne miłostki. Rozczarowana kobieta wyjeżdża do Paryża, gdzie znalazł schronienie jej klient Jacek Pohl. Chłopak wypowiedział wojnę magnatowi prasowemu Andreasowi Lewickiemu. Monika musi przygotować Jacka do trudnego procesu... Z początku Paryż nie daje jej zapomnienia, a przynosi tylko melancholię, bo właśnie tam spędziła z mężem najpiękniejsze chwile. Jednak wkrótce smutek Moniki rozproszy ktoś, kogo nie spodziewa się spotkać nad Sekwaną...

„Tamtego lata nad Sekwaną” to optymistyczny, przesycony urokliwym paryskim klimatem i pełny zaskoczeń romans z wątkiem sensacyjnym w tle. Powieść dająca otuchę oraz nadzieję tym wszystkim, którzy po wielu latach małżeństwa stwierdzili, że ich wybory okazały się pomyłką.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2013

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

„ ‘Nie wiem’ to najlepsze, co może się człowiekowi przydarzyć.”

Twój samolot właśnie wylądował w Paryżu. Nie ma znaczenia, czy przyleciałeś na spotkanie biznesowe, wakacje z rodziną, czy zakupy. Nie liczy się również fakt, że lotnisko jest oddalone od centrum kilkanaście kilometrów. Ty i tak obracasz głowę, szeroko rozszerzasz źrenice i szukasz. Szukasz tego paryskiego klimatu, francuskich kobiet, mężczyzn, a przede wszystkim pewnego budynki. W przewodniku pisali, że nazywa się Wieża Eiffla.

Monika Grosz była w Paryżu parę razy, nawet paręnaście. Wydawać by się mogło, że jest znudzona stolicą Francji, lecz kiedy otrzymuje propozycję wyjazdu nie wacha się ani chwili. Wizja upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu niezwykle ją korci i nawet zrezygnowanie z wakacji spędzonych z mężem nie jest jej straszna- i tak się im nie układa i choć Monika pragnie zmiany to nie zanosi się na to, ażeby ich stosunki uległy satysfakcjonującej poprawie. Za to w Paryżu czeka na nią praktycznie wszystko- nie dość, że przygotuje swojego klienta do rozprawy sądowej to jeszcze po raz kolejny okryje uroki swojego ulubionego miasta. Aha! I jeszcze spotka dawnego znajomego, który chyba jest w niej zakochany po uszy. Ale czy nie za dużo ja Wam zdradzam?

„Światem rządzi biologia. To nie jest okoliczność łagodząca, ale fakt. I z tym faktem, jak z cholernym krzyżem, musimy żyć. Czasami o tej regule zapominamy i wtedy na moment robi się jaśnie. Ale przyznaj sama, to bardzo marne pocieszenie, prawda?”

Agnieszka Błotnicka zawsze szukała przygody. Kiedy nie dostarczało jej życie – sama ją sobie wymyślała. Był czas, kiedy taką przygodę przynosiło pisanie scenariuszy. Na początku dla… kolorowych stworów z polskiej wersji „Ulicy Sezamkowej”. Ta praca nauczyła ją dyscypliny i tego, że wywoływanie śmiechu, to jedno z najtrudniejszych zadań. Pracowała jeszcze przy produkcji kilkunastu innych polskich seriali, lecz z biegiem czasu uznała, że to nie dla niej. Zaszyła się w swoim domu i rozpoczęła swoją przygodę z pisaniem…

Dlaczego tak dużo książek ma słowo ‘lato’ w tytule? Czy ta upalna pora roku jest dla autorów inspiracją? Wydaje mi się, że tak. Bo lato jest jak młodość- nie ma żadnych problemów, żyje się chwilą i tylko czasami nadchodzi burza, która wszystko psuje. Tak samo jest z moimi wrażeniami po lekturze- generalnie wszystko było bardzo dobrze, tylko od czasu do czasu przychodziły słabsze momenty i zaczynałam tracić nadzieję. Jak już się pewnie domyślacie, „Tamtego lata nad Sekwaną” jakimś szczególnym arcydziełem nie jest- ot, zwykła, całkiem przyjemna i nieszkodliwa wakacyjna lektura!

Coś ostatnio mnie wątki z romansem w tle denerwują. Nie ważne jakie to uczucie by było dla mnie i tak będzie ckliwe i tandetne, momentami jeszcze nieżyciowe. I troszkę się tutaj tej wielkiej miłości obawiałam, bałam się, czy autorka sprosta zadaniu. Bo przyznam szczerze, że opis bardzo mnie zaintrygował, sprawił, że miałam ochotę na zapoznanie się z tą opowieścią. Wracając do tematu- musicie wiedzieć, że to strasznie dziwne uczucie, kiedy obawiasz się, że w tej książce za dużo będzie romansu, a równocześnie wiesz, że to ma być romans. Taka wewnętrzna walka… Na szczęście moje obawy się nie ziściły, bo romans nie był głupi, a… wciągający! Autorka dawkowała nam uczucia, najlepsze zostawiła na koniec, a przede wszystkim wplotła w akcję jeszcze parę innych, obyczajowych wątków. Mimo, że działo się dość sporo to nie można było się pogubić. Autorka pisze lekko, używa poprawnej, momentami dość poetyckiej polszczyzny. Właśnie słownictwo jest największym plusem powieści, nie ma tu pospolitego blablabla z błędami stylistycznym, na miejsce źle przetłumaczonego bełkotu występuje nasz język ojczysty w pełnej krasie. Lubię to!


Sama Monika była postacią wyblakłą, wypraną w proszku innym niż Perwoll, przez co mało wyrazistą i dziwną. Gdyby nie to, że jest moją imienniczką nie darzyłabym ją jakąś szczególną sympatią, lecz imię zmienia wszystko! Tak mało jest Monik w literaturze, więc jak już na jakąś trafiłam to wybrzydzać nie będę! I tym pozytywnym akcentem zakończę tę moją bezsensowną paplaninę. Wypadałoby jeszcze polecić Wam książkę, lecz po co? Przecież każdego przekonuje piękny Paryż, piękniejszy romans i najpiękniejszy język!

MOJA OCENA:
7/10 lub 4/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jurassic Park: Park Jurajski

Kultowy już film widziałem tyle razy, że historię znam na pamięć. Jednak wiadomo, że od książki sporo się różni.

zgłoś błąd zgłoś błąd