Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A miało być tak spokojnie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,46 (182 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
5
8
14
7
16
6
45
5
41
4
18
3
16
2
13
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-156-2
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Myślisz, że wszystko jest poukładane, że już nic się nie zmieni. I właśnie wtedy w Twoim życiu pojawia się ktoś jeszcze… Majka, młoda dziennikarka i nauczycielka, ucieka od zgiełku wielkiego miasta w poszukiwaniu ciszy. Remontuje stary, drewniany dom w zapadłej, urokliwej wsi „na końcu świata”. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko bliskości ukochanego, który wyjechał do Francji realizować...

Myślisz, że wszystko jest poukładane, że już nic się nie zmieni. I właśnie wtedy w Twoim życiu pojawia się ktoś jeszcze…

Majka, młoda dziennikarka i nauczycielka, ucieka od zgiełku wielkiego miasta w poszukiwaniu ciszy. Remontuje stary, drewniany dom w zapadłej, urokliwej wsi „na końcu świata”. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko bliskości ukochanego, który wyjechał do Francji realizować intratny projekt. Pod jego nieobecność Majka, wraz z przyjaciółką Jolą, decyduje się zrealizować własne marzenia i otworzyć restaurację. Na czas wykonania prac wykończeniowych przyjaciółki postanawiają zamieszkać razem. Wkrótce okaże się, że o upragniony spokój będzie bardzo trudno. Pewnego dnia Majka wyjeżdża do urokliwego Kazimierza Dolnego, gdzie zawiera intrygującą znajomość. „A miało być tak spokojnie” to pouczająca i ciepła opowieść o sile miłości i o tym, że warto doceniać tych, którym zawsze można zaufać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5343

Spokój na wagę złota

Nasze życie, czy tego chcemy czy nie, ciągle przynosi nam różne zmiany. By być szczęśliwym trzeba umieć się godzić z tym, co los nam podarował, ale i walczyć o spełnianie tego, o czym marzymy. Często realizacja naszych marzeń wiąże się z ryzykiem, ale warto je podejmować, by cieszyć się tym, co kiedyś było tylko fantazją.

Główną bohaterką powieści Anny Makos jest Majka Leśniewska. Dziennikarka, pani od polskiego i pisarka, która w pewnym momencie życia ma dość miasta i zgiełku cywilizacji. Marzy, by zamieszkać w małym domku na wsi, mieć własny ogród i święty spokój. Chce rozkoszować się ciszą słonecznego poranka, wypiciem kawy na werandzie, zapachem ziół i własnoręcznie hodowanych kwiatów. Ma dość swojej pracy w szkole, która wysysa z niej wszelkie soki i sprawia, że Majka czuje się niczym trybik w maszynie. Pani Leśniewskiej udaje się spełnić marzenia. Znajduje taki rozkoszny domek, który choć wymaga remontu okazuje się jej azylem i spokojną przystanią. Tu czas płynie inaczej, a spokój jest czymś osiągalnym poza chwilami, gdy przybywają goście. W Miłkowie mieszka się rewelacyjnie. Tu nasza bohaterka jest w stanie skupić się na pisaniu książki. Porzucenie stolicy na rzecz wsi skutkuje także osiągnięciem równowagi wewnętrznej i wiarą w lepsze jutro. Bo Majka nadal ma plany i marzenia. Chce pisać, ale też wraz z najlepszą przyjaciółką Jolą planuje otwarcie uroczej restauracji oraz pensjonatu. Panie twardo zamierzają spełnić swoje marzenie. W tym celu Jola wraz z córką...

Nasze życie, czy tego chcemy czy nie, ciągle przynosi nam różne zmiany. By być szczęśliwym trzeba umieć się godzić z tym, co los nam podarował, ale i walczyć o spełnianie tego, o czym marzymy. Często realizacja naszych marzeń wiąże się z ryzykiem, ale warto je podejmować, by cieszyć się tym, co kiedyś było tylko fantazją.

Główną bohaterką powieści Anny Makos jest Majka Leśniewska. Dziennikarka, pani od polskiego i pisarka, która w pewnym momencie życia ma dość miasta i zgiełku cywilizacji. Marzy, by zamieszkać w małym domku na wsi, mieć własny ogród i święty spokój. Chce rozkoszować się ciszą słonecznego poranka, wypiciem kawy na werandzie, zapachem ziół i własnoręcznie hodowanych kwiatów. Ma dość swojej pracy w szkole, która wysysa z niej wszelkie soki i sprawia, że Majka czuje się niczym trybik w maszynie. Pani Leśniewskiej udaje się spełnić marzenia. Znajduje taki rozkoszny domek, który choć wymaga remontu okazuje się jej azylem i spokojną przystanią. Tu czas płynie inaczej, a spokój jest czymś osiągalnym poza chwilami, gdy przybywają goście. W Miłkowie mieszka się rewelacyjnie. Tu nasza bohaterka jest w stanie skupić się na pisaniu książki. Porzucenie stolicy na rzecz wsi skutkuje także osiągnięciem równowagi wewnętrznej i wiarą w lepsze jutro. Bo Majka nadal ma plany i marzenia. Chce pisać, ale też wraz z najlepszą przyjaciółką Jolą planuje otwarcie uroczej restauracji oraz pensjonatu. Panie twardo zamierzają spełnić swoje marzenie. W tym celu Jola wraz z córką przeprowadza się do Miłkowa. Ponadto w życiu Joli i Majki pojawiają się drugie połówki.

Biorąc do ręki powieść Anny Makos, którą wydawca obdarzył romantyczną i piękną okładką spodziewałam się babskiego czytadła, powieści, która mnie zrelaksuje i wyciszy. Nie zawiodłam się. Po przeczytaniu śmiało mogę napisać, że autorka stworzyła doskonałą w swoim rodzaju powieść, która jest adresowana do kobiet w każdym wieku. Czyta się ją niezwykle lekko i przyjemnie. Słodka prowincja, piękne miejsca i bohaterki o bardzo ciekawej osobowości sprawiają, że od tej historii trudno się oderwać. Mimo, iż życie Majki i Joli jest pełne zawirowań i ciągłych wyzwań, z książki tchnie spokojem i pogodą, nadzieją, że jednak gdy człowiek chce to i góry może przenosić. Owszem, ktoś może zarzucić tej książce bajkowy klimat, ale przecież czy nie po to sięgamy po lektury, które mają nam pomóc oderwać się od szarej rzeczywistości i zapomnieć o nieidealnym świecie?

Majka jest niepoprawną optymistką, lubi wyzwania i umie cieszyć się z każdej chwili. Bywa impulsywna, bywa uparta, ale nie sposób jej nie podziwiać za odwagę sięgania do gwiazd. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Taka koleżanka to przecież skarb. Jola jest może mniej przebojowa, może bardziej zdystansowana, ale dzięki Majce wypływa na głęboką wodę. Szkoda mi było, że książka ma takie, a nie inne zakończenie, bo moim zdaniem jakby się urywa, chyba że... autorka zaplanowała kolejną część.

Nie miałam najmniejszej ochoty rozstawiać się z tą powieścią. Zadomowiłam się w uroczym miłkowskim domku Majki, polubiłam jego klimat i gości, podobało mi się towarzyszenie uroczej gospodyni na werandzie i w ogrodzie. Czytając wielokrotnie odnosiłam wrażenie jakbym tam była, kosztowała wyśmienitą szarlotkę i piła aromatyczną kawę. Ale miejcie na uwadze, że powieść Anny Makos to nie tylko książka o prowincji, bo jej akcja przenosi się też do uroczego Paryża i malowniczego Kazimierza nad Wisłą.

„A miało być tak spokojnie” to świetna lektura na urlop, ale i wieczór przy kominku. To opowieść o miłości, kobiecej przyjaźni i spełnianiu marzeń. To powieść pachnąca ziołami i domową szarlotką z dodatkiem pomarańczowej skórki, ale i włoskimi specjałami. Książka uczy, iż życie nie jest niczym szafa, w której wszystko jest idealnie poukładane. Życie według Makos to istny tygiel emocji, wrażeń i marzeń, które mogą się spełniać. Może czasem tylko trzeba losowi pomóc i dołożyć cegiełkę od siebie. Wspaniała historia z dużą dozą humoru, optymizmu i dobrych fluidów.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (448)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1204
Kasiek | 2015-11-22
Przeczytana: 22 listopada 2015

Trudno mi wyrazić opinię o tej książce, bo mam sentyment do pozycji rodzimego autorstwa, a tym razem nie potrafię napisać nic pozytywnego. Książka jest zwyczajnie nudna. Kilka razy zastanawiałam się czy jej nie odłożyć w trakcie czytania, ale jakoś dobrnęłam do końca. Fabuła nie wciąga, nie ma w niej nic interesującego. Postaci są słabo scharakteryzowane. Pomijając już cechy osobowości, trudno sobie nawet wyobrazić ich wygląd zewnętrzny, bo nie ma żadnego opisu, a co najwyżej określenie "przystojny". Dialogi są o wszystkim i o niczym. Często odnosi się wrażenie, że są one sztucznym "wypełniaczem" treści. Wiele uwagi autorka poświęca kulinariom - co jeść, kiedy jeść i gdzie jeść. To również wydaje się mało istotne,a stanowi znaczny ułamek książki. Akcji jest niewiele, więc trudno o utrzymanie zainteresowania. Emocje też nie odgrywają ważnej roli. Nie dzieje się nic, co można by przeżywać z bohaterką, czy też z bohaterkami.
Nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań sięgając po tę...

książek: 2419
onika | 2013-07-29
Na półkach: Przeczytane, Czytadła
Przeczytana: lipiec 2013

A miało być tak pięknie...Książka miała mnie rozbawić i odprężyć. Ale coś ostatnio nie mam szczęścia do lektur. Zamiast być chwilą wytchnienia, albo mnie męczą, albo denerwują, albo jedno i drugie.

"A miało być tak spokojnie" to miało być babskie czytadło do pośmiania się. Poleciła mi je pani bibliotekarka mówiąc, że wszystkie czytelniczki są lekturą zachwycone...No, na początku nawet się śmiałam z niedorzecznych wypowiedzi głównej bohaterki, ale z upływem stron było coraz gorzej. Żeby nie było, że mam złe nastawienie, postarałam się znaleźć rzeczy, które mi się w tym utworze podobały.

Sam pomysł książki jest naprawdę dobry. Mamy dwie przyjaciółki: Maję-pisarkę i główną narratorkę historii i Jolę, która samotnie wychowuje córkę Zuzię. Panie poznajemy w momencie, gdy życie obydwu zostaje wywrócone do góry nogami: obie poznają mężczyzn swojego życia, postanawiają otworzyć restaurację, a Maja wydaje książkę. No i tak śledzimy perypetie przyjaciółek, które dzięki wzajemnemu wsparciu...

książek: 1420
basik | 2017-07-14

Jestem ze siebie bardzo dumna, że udało mi się wreszcie skończyć tą książkę, chociaż kilka razy miałam ochotę odłożyć ją nieprzeczytaną do końca.
Strasznie nudna i ciągnąca się jak "flaki z olejem" powieść obyczajowa o wszystkim i o niczym.
Nie wiem co autorka chciała w tej powieści przekazać i o czym opowiedzieć.
Rok życia Majki i jej przyjaciółki w którym niby dużo się dzieje ale nic interesującego. Sama Majka to człowiek-orkiestra....pisze artykuły do gazet, pisze książkę, pracuje jako nauczycielka w szkole a do tego pilnuje remontu domu, który ma być restauracją a przede wszystkim ma czas na plotki,gotowanie, pieczenie szarlotki i odwiedzanie różnych restauracji i degustacje jedzenia.
Bo właśnie najwięcej jest w tej książce o jedzeniu i zwiedzaniu Pragi czy Paryża. Jest też romans a nawet dwa, bo ma chłopaka w Paryżu i drugiego pod nosem i sama nie wie którego wybrać.
Bohaterka nie grzeszy zdrowym rozsądkiem, jej niektóre wypowiedzi, które mają być śmieszne, są po prostu...

książek: 2042
LodowaPani | 2013-07-13

Fajna okładka ale książka taka sobie.Lubię książki gdzie bohaterki mieszkają na wsi bo sama chciałabym tam mieszkać lecz tej książce czegoś brakuje:|

książek: 2935
Beata | 2015-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

Da się przeczytać, ale ma tak kwiecisty styl, jaki można znaleźć tylko w pamiętniku pensjonarki. Przesłodzony styl, za dużo tych skarbie, kochanie itd. Faceci są bardzo przyjemni (do granic rzeczywistości), natomiast główne bohaterki zachowują się jak nastolatki - infantylne i rozhisteryzowane. Ot takie czytadło.

książek: 6254

Majka młoda dziennikarka i pracująca nauczycielka, ucieka od zgiełku, hałasu wielkiego miasta, żeby się oderwać się od niego w poszukiwaniu spokoju i ciszy. Chce zamieszkać daleko od miasta rozpoczyna remontować stary, drewniany dom w zapadłej urokliwej, miłej wsi nazywanej "Na końcu Świata", żeby tam osiąść, mieć swoje miejsce na ziemi. Jednak do pełni szczęścia brakuje jej tylko bliskości ukochanego,by był przy niej blisko, a on wyjechał nagle do Francji realizować swój intratny, ciekawy projekt.Pod nieobecność męża Majka wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Jolą, podejmuje decyzję, chce zrealizować swoje własne marzenia otworzyć swoją restaurację. Na pewien okres tego długiego czasu prac wykończeniowych w restauracji przyjaciółki postanawiają, że zamieszkają razem. Niedługo potem to się okazuje, że upragniony, dobry spokój zostaje zmącony.
Któregoś dnia Majka wyjeżdża do pięknego Kazimierza Dolnego, gdzie zawiera wspaniałą znajomość z mężczyzną, który odmieni jej monotonne i...

książek: 2014
Ulka | 2014-03-13
Przeczytana: 13 marca 2014

Barwna powieść młodej dziennikarki,nauczycielki mieszkającej na wsi. Ma wspaniałych przyjaciół i poznaje ciekawego mężczyznę. Książkę czyta się w miarę szybko, chociaż momentami było niezbyt zachęcająco.

książek: 1544
Priada | 2014-06-12
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Spodziewałam się czegoś z goła innego. Cała tytułowa Majka strasznie mnie irytowała swoim podejściem do tematu damsko-męskiego. Taka cnotka niewychodka, która płacze nad sobą że nie ma chłopa bo co? No właśnie bo nie wyściubia nosa poza swój dom no dla mnie za dużo tego było. Mnie nie porwała bo mam inne zdanie na temat patrzenia na świat. Pani Anna Makos jak napisano na odwrocie książki "W jej życiu dzieje się mnóstwo mniej lub bardziej prawdopodobnych rzeczy, dlatego połączyła rzeczywistośc z odrobiną fikcji literackiej, ubrała emocje oraz wydarzenia w słowa, i tak powstała powieśc A MNIAŁO BYC TAK SPOKOJNIE" mam nadziejęże nie miała takiego podejścia do życia jak Majka.

książek: 2879
Liza | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2014

A miało być tak… No właśnie. Bardzo lubię tematykę obyczajową, z nutką romansu i wątkami pobocznymi, ale ta powieść wyjątkowo nie przypadła mi do gustu. Niby wszystko się zgadza: jest bohaterka mieszkająca na prowincji (z kotem), jej przyjaciółka rozwódka, która próbuje sobie ułożyć życie, pojawiają się męskie osobniki (wątek romansowy). Więc skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak nijako? Bo wszystko to już było, w innych powieściach obyczajowych. Tutaj fabuła mnie nie poruszyła, tylko głownie drażniła miałkością oraz szablonowym ujęciem ogranych motywów: problemy pisarskie, remontowe i perturbacje romansowe, plus też wstawki kulinarne. Wprawdzie do warsztatu pisarskiego autorki nie można się przyczepić, ale to za mało bym mogła z czystym sumieniem polecić Wam tę książkę. Ciężko mi coś więcej napisać na jej temat- tylko to, że mam za sobą, jakoś mnie wynudziła. Być może niewłaściwie ją zinterpretowałam. Ale wydaje mi się, że autorka nie miała nic ciekawego do przekazania tą...

książek: 650
izabela81 | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2015 rok
Przeczytana: 29 marca 2015

To opowieść o miłości i kobiecej przyjaźni. Z książki aż bije piękne przesłanie, że należy podążać za marzeniami wbrew wszelkim przeciwnościom. Dużo w niej humoru i optymizmu. Bardzo podobał się mi zabawny kot Boluś i pies Ajaks towarzyszący głównej bohaterce. Książka mimo swojej przewidywalności i cukierkowatości, jest lekka, przyjemna i odprężająca, bawiłam się przy niej bardzo dobrze.

zobacz kolejne z 438 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Metro 2033 dopełnieniem kolekcji audiobooków "ŠKODA Wiesz co dobre"

Wczoraj zakończyło się głosowanie w ostatniej z sześciu kategorii Plebiscytu „ŠKODA. Wiesz co dobre!”. Zdecydowaliście, że najlepszą książką fantasy/SF jest "Metro 2033" Glukhovsky'ego.


więcej
Wyniki grudniowego konkursu na recenzję. Kolejny audiobook już w sprzedaży.

Prezentujemy autorów najlepszych recenzji w kategorii "Na tylnym siedzeniu". Mamy również dobrą wiadomość dla wszystkich którzy czekali na nagranie zwycięskiej książki listopada– audiobook „Korona śniegu i krwi” jest już w sprzedaży!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd