Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian

Seria: Prozatorska
Wydawnictwo: Ha!art
7,31 (1027 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
123
8
300
7
329
6
169
5
46
4
7
3
7
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362574940
liczba stron
220
język
polski
dodała
Gaba Buńczuk

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom. Przyjdzie Mordor i...

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom.

Przyjdzie Mordor i nas zje jest narracją o odrzuceniu i fascynacji, o potrzebie ekstensyfikacji w osobie Innego tego, czego próbujemy nie zauważać u nas samych. Przedstawia jednocześnie Ukrainę jako przestrzeń wypartego w – świadomie prozachodniej – mentalności Polaków.

Przy tym wszystkim jednak, utwór da się rozpatrywać także jako apologia polskiej ruchliwości i ciekawości świata, którą we współczesnej Europie Środkowowschodniej uznać można za coś wyjątkowego.

 

źródło opisu: http://www.ha.art.pl/

źródło okładki: http://www.ha.art.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
simpleasy | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2017

Książka byłaby dobra (ale tylko dobra), gdyby wyciąć z niej wszystkie opisy związane z pijaństwem i narkotykami, do których autor podchodzi z takim namaszczeniem jakby był młodym chłopcem, a książka lekturą dla młodzieży. Szczerek fetyszyzuje brzydotę i biedę, skupia się na wyglądzie miast i wsi zamiast na poglądach i nadziajach ludzi, szczerze pokazuje jak sam instrumentalnie traktował ludzi. Robi to w celu krytyki takiego podejścia, ale do mnie to jakoś nie przemawia. O wiele bardziej wolę czytać o historii ludzi, o tym jak zachowują godność mimo ubóstwa, o tym co nas łączy mimo różnic. Ogólnie czytało się dobrze i szybko, ale ze złością, że zamiast dowiadywać się czegoś o sąsiadach, czytam o pustych i pijackich przygodach młodych chłopców, którzy nie są zdolni do samokrytyki, za to szybko oceniają wszystko na około (w tym naiwność poznanych w podróży dziewczyn). Uderzył mnie też nierówny styl. Końcówka była pisana kilka lat później, przez kogoś, kto trochę dorósł, i to jest ta ciekawsza część.
Książka Szczerka nie dorasta do miana reportażu, a tak jest opisana na okładce. O Ukrainie, a szczególnie o ukraińskim społeczeństwie nie dowiedziałam się wiele. Może dlatego, że jak autor sam pisze: "Nigdy nie pojmowałem tej obsesji gadania z lokalnymi. Czasem, znaczy, można słowo zamienić, ale co oni w gruncie rzeczy mogą powiedzieć ponad to, co i tak widać." Raczej jest to autoterapia dla prostych i naiwnych Polaków. Czego innego oczekiwałam czytając wcześniej o książce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ruchome święto

Trudno jest mi sobie wyobrazić autora, z którym spacer po paryskich ulicach byłby bardziej namacalny.

zgłoś błąd zgłoś błąd