Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

...będzie gorzej

Tłumaczenie: Jan Stachowski
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,03 (181 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
26
8
37
7
51
6
33
5
11
4
0
3
8
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
...a bude hůř
data wydania
ISBN
9788375365306
liczba stron
616
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

Legendarna powieść Jana Pelca "…będzie gorzej" została stworzona po to, by zburzyć mieszczański spokój, rozjątrzyć i opozycjonistów, i konformistów. To manifest wrażliwości i nihilizmu, wiary i zwątpienia. Pelc drapieżnie i plastycznie opisuje czechosłowacką bohemę, tępioną przez milicję i zatracającą się w alkoholu, tworząc piękną i jednocześnie drastyczną historię dojrzewania w czasach...

Legendarna powieść Jana Pelca "…będzie gorzej" została stworzona po to, by zburzyć mieszczański spokój, rozjątrzyć i opozycjonistów, i konformistów. To manifest wrażliwości i nihilizmu, wiary i zwątpienia. Pelc drapieżnie i plastycznie opisuje czechosłowacką bohemę, tępioną przez milicję i zatracającą się w alkoholu, tworząc piękną i jednocześnie drastyczną historię dojrzewania w czasach podłych. …będzie gorzej to brawurowa powieść pokoleniowa, arcydzieło undergroundu, które czytane po latach nie traci nic ze swojej świeżości. Do polskiego czytelnika po raz pierwszy zaś trafia w pełnej, nieocenzurowanej wersji.

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1615

„Włóczędzy Dharmy są w Pradze”

Olin, bohater powieści „...będzie gorzej” Jana Pelca, nie chce zostać robotnikiem w fabryce w Czechosłowacji doby Gustava Husaka. Wypowiada wojnę swojej rodzinie, systemowi, nawet samemu sobie. Jego życiową postawą staje się bezkompromisowe dążenie do wolności. „...będzie gorzej” jest kontrkulturowym eposem, wpisującym się w tradycję Kerouaca, Ginsberga, Keseya i jest tych nazwisk bez wątpienia godny. To jedyna mi znana próba takiego pisarstwa, pochodząca spoza „żelaznej kurtyny”.

W krajach tak zwanej „demokracji ludowej” pojęcie wolności ściśle związane było z polityką. Ludzie pozbawieni prawa do prywatności, nieustannie inwigilowani przez system nie mogli decydować o swojej drodze życiowej. Wszystko, co prywatne, podlegało kontroli. Takim państwem była Czechosłowacja czasów Gustawa Husaka. Po przełomie „Praskiej Wiosny” w 1968 roku nastał mroczny czas tak zwanej „normalizacji”. To właśnie na ten czas przypada akcja „...będzie gorzej”.

„Normalizacja” miała wszystkich Czechów sprowadzić do wymiaru tak zwanego „czechaczka” - przeciętniaka, który po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb nie ma już ochoty na marzenia, bunty, przygody, podróże. Knedle, piwo i bajki o Rumcajsie muszą „czechaczkowi” wystarczyć za całe uniwersum życiowych możliwości. Kto nie pasuje do tego wymiaru naraża porządek socjalistycznej ojczyzny. Olin nie jest bohaterem z bajki o Żwirku, bardziej o Muchomorku. Olin nie chce być porządnym, zwykłym Czechem. Rzuca szkołę, ignoruje obowiązek pracy,...

Olin, bohater powieści „...będzie gorzej” Jana Pelca, nie chce zostać robotnikiem w fabryce w Czechosłowacji doby Gustava Husaka. Wypowiada wojnę swojej rodzinie, systemowi, nawet samemu sobie. Jego życiową postawą staje się bezkompromisowe dążenie do wolności. „...będzie gorzej” jest kontrkulturowym eposem, wpisującym się w tradycję Kerouaca, Ginsberga, Keseya i jest tych nazwisk bez wątpienia godny. To jedyna mi znana próba takiego pisarstwa, pochodząca spoza „żelaznej kurtyny”.

W krajach tak zwanej „demokracji ludowej” pojęcie wolności ściśle związane było z polityką. Ludzie pozbawieni prawa do prywatności, nieustannie inwigilowani przez system nie mogli decydować o swojej drodze życiowej. Wszystko, co prywatne, podlegało kontroli. Takim państwem była Czechosłowacja czasów Gustawa Husaka. Po przełomie „Praskiej Wiosny” w 1968 roku nastał mroczny czas tak zwanej „normalizacji”. To właśnie na ten czas przypada akcja „...będzie gorzej”.

„Normalizacja” miała wszystkich Czechów sprowadzić do wymiaru tak zwanego „czechaczka” - przeciętniaka, który po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb nie ma już ochoty na marzenia, bunty, przygody, podróże. Knedle, piwo i bajki o Rumcajsie muszą „czechaczkowi” wystarczyć za całe uniwersum życiowych możliwości. Kto nie pasuje do tego wymiaru naraża porządek socjalistycznej ojczyzny. Olin nie jest bohaterem z bajki o Żwirku, bardziej o Muchomorku. Olin nie chce być porządnym, zwykłym Czechem. Rzuca szkołę, ignoruje obowiązek pracy, porzuca w końcu rodzinę, by przystąpić do subkultury „hipów”. Jednak nadzieje na piękne marzenie o wolności „dzieci kwiatów” pryskają jak bańka mydlana. Świat czeskiego undergroundu epoki Husaka to codzienna walka, to autentyczny margines, gdzie schodzi się krok po kroku na samo dno moralne – człowiek w walce o przetrwanie nie cofnie się przed niczym, przed kradzieżą, prostytucją, nawet przed zbrodnią. W tym świecie nie ma żadnych kompromisów, a krótkie, brudne życie jest normą straceńców.

Powieść Jana Pelca bije czytelnika, często wywołuje brak zgody na słowa i opisy, niedowierzanie, że można zgodzić się na takie życie, a jednocześnie mitologizować ową rzeczywistość. Jest to też powieść o cenie, jaką się płaci za wolność. Wszyscy bohaterowie są tutaj życiowymi straceńcami bez przyszłości. Trochę im współczujemy, ale często się ich brzydzimy. To nie jest odkrywanie, że, jak u Hrabala, „cud zdarza się co dnia”. „Cud” Pelca to zaczerpnięcie haustu powietrza po wynurzeniu się z szamba.

Pelcowi udało się tutaj zawrzeć doskonale dwoistość natury czeskich buntowników, którzy z jednej strony są zmęczeni moralnie, często mają dosyć wolności, co może prowadzić do prób samobójczych albo zakładu psychiatrycznego. Z drugiej strony nikt tak jak ci straceńcy nie potrafi docenić piękna świata i chwili, radości z prostego faktu codziennych narodzin, które następują po otwarciu oczu.

Książka Jana Pelca jest pełna przygód i radości. Jest także pełna bólu. To apoteoza życia na krawędzi. „...będzie gorzej”, książka, którą prezentuje nam wydawnictwo „Czarne”, to pierwsze pełne polskie wydanie tego legendarnego już dzieła. Jest to coś zupełnie innego niż świat Hrabala, takich Czech i Czechów nie znajdziemy też w reportażach Mariusza Szczygła. Gorąco polecam tę książkę, która została znakomicie przetłumaczona przez Jana Stachowskiego. To prawdziwe wydarzenie, dziw bierze, że dopiero teraz dostajemy polską wersję tego wybitnego dzieła.

Czy ktoś wiedział, że „włóczędzy Dharmy” byli także w Pradze?

Tytuł recenzji jest cytatem z książki Bohumila Hrabala „Czuły barbarzyńca”

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (913)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2427
Michał | 2014-02-02
Na półkach: Literatura europejska
Przeczytana: 02 lutego 2014

Trudno się oderwać od tego obrazoburczego potoku słów pełnych złości i ironii, lecz przede wszystkim prawdy. Świadectwo epoki i pokolenia ludzi, którzy nie zgadzali się na otaczającą ich rzeczywistość Czechosłowacji lat 70. XX wieku, lecz też nie robili zbyt wiele, by ją zmienić. Chcieli mieć po prostu święty spokój.

Wrażenie po przeczytaniu książki jest pozytywne. Mimo tytułu odnoszę wrażenie, że wreszcie będzie lepiej w życiu bohatera powieści, postrzeganego jako alter ego Autora. Jego ewolucja daje taką nadzieję.

Mam pustkę w głowie. Aż dziwne, bo taka książka powinna skłaniać do myślenia. Czas jej poświęcony nikt nie powinien uważać za stracony, chociaż pewnie wielu osobom się nie spodoba. Jest mocna, miejscami faktycznie ociera się o pornografię. Jest to jednak siła tej książki. W ten sposób najlepiej oddaje nastrój tamtych czasów i tamtych ludzi. Nie ma dymu bez ognia. Czasem trzeba włożyć kij w mrowisko, by poczuć wartość życia i wolności.

książek: 8892
tsantsara | 2014-02-16
Przeczytana: 1994 rok

Książkę Pelca pt. "...a będzie gorzej" przeczytałem już przed laty, w pierwszej oficjalnej polskiej edycji wydawnictwa Pomorze i w świetnym tłumaczeniu Jana Stachowskiego(w tym samym tłumaczeniu, jako wydawnictwo bezdebitowe, wyszła już wcześniej nakładem Solidarności w 1989 roku). Mało kto zauważył wtedy tę książkę - można było ją kupić za bezcen w Składnicy Księgarskiej, a mnie...olśniła, oczarowała - zobaczyłem zupełnie inne życie, inny świat, i to gdzie - w Czechosłowacji, która wydawała się jeszcze bardziej socjalistyczna niż Polska. Sceny z życia undergroundu - hipisów, pijaków, nierobów, żuli, których jednak na margines zepchnął system socjalistyczny. Do tego mocne słownictwo, wtedy obrazoburcze na polskim rynku księgarskim, podobnie jak przedstawione sytuacje. Autor od 1980 roku przebywał na emigracji w Niemczech i tam też, w 1985 roku, wydał swą powieść. Ośmieszano ją w Czechosłowacji jako pornografię i "kalanie własnego gniazda". Po latach, w 2007 roku, reżyser Petr...

książek: 1039
Joanna Janowicz | 2014-06-14
Na półkach: 2014
Przeczytana: 14 czerwca 2014

Nuda.
Koleś w kółko jojczy - zgodnie z zapowiedzią z tytułu - "będzie gorzej" i "będzie gorzej". Ile można. Po co. W jakim kierunku. Na co ten bunt. Wziąłby się do roboty, uporządkował, byłoby lepiej. Nie chce się uczyć, nie chce pracować, a gdy robi (czy też nie robi) to, co chce, to znów się gnoi, że będzie gorzej. Co prawda spora udręka wynika na pierwszych stu stronach z faktu posiadania ojca, ale i tak - nie mam dla takich innej rady niż powiedzieć im: weź się chłopie w garść.
Stylistycznie książka nie odpycha, ale po stu stronach wiem już, co będzie działo się również w tym obszarze przez kolejnych 500, więc - po co. Bez czytania będzie lepiej.
(Ot, i urok ze złowróżebnej zdjęty: to tylko groźna nuda).

książek: 212
Michał | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

Parafrazując opis pewnego filmu: jest to 'książka drogi, postoju i pobocza', a przynajmniej trzecia jej część.
Dawno nie czytałem czegoś tak szczerego i bezpośredniego. Nie ma tutaj typowo literackiego pitu-pitu. Jest życie poziom hard, bez kodów na nieśmiertelność. Jest ciąg alkoholowy od początku do końca, bohater zdaje się nie trzeźwieć, ładując browary jeden za drugim, rum butelkę za butelką, przepijając chyba nawet słynnego księdza ze skeczu Monty Pythonów (tyle że tamten wolał sherry). Dość wspomnieć że słowo 'kac' pojawia się bodaj dwa razy.
Książka może odrzucać, może drażnić, może zniesmaczać. Nudzić też może, kłamał nie będę. Mnie przede wszystkim wielokrotnie rozśmieszała i to niemal do łez, a od czasu do czasu rzucane przez Olina mądrości są ponadczasowe.
No to zdrówko!

książek: 273
Konkwistadorrr | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2015

Autor to Czech, dzieło (moim zdaniem) owo napisał w latach '80 wieku XX. Jan Pelc wciąż żyje, tak. Czy to dziwne? Tak. Dlaczego? Postaram się to wyjaśnić poniżej.
Ze spraw technicznych ważne jest to by czytać wydanie "Będzie gorzej" A. D. 2014, a to z tego powodu, że jest to całość. Jak ktoś pragnie drążyć temat to proszę sprawdzić w sieci.
Książka ta jest podzielona jakby na dwie części. Można napisać, iż to autobiografia. Pierwsza to życie autora w jego kraju urodzenia, dziś Czechy, wtedy Czechosłowacja, druga natomiast to jego ucieczka do Francji.
Moje wrażenia są następujące. Po raz kolejny się przekonuje, że literatura czeska jest genialna. Bardzo specyficzna, ale jednocześnie bardzo dla mnie Polaka zrozumiała (skąd to powiedzonko o "czeskim filmie" nie mam pojęcia). Ciężko to wyrazić słowami. Niby jako narody się mentalnie różnimy, ale duchem, całym sobą czułem to co czytam, pełne zrozumienie. Wiem, wiem, nie dam rady wyjaśnić o co mi chodzi. Nieważne, to moje odczucia....

książek: 1666
Czechożydek | 2014-08-07
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 07 sierpnia 2014

W trakcie czytania bardzo często wracałam myślami do swoich czasów nastoletnich i "My, dzieci z dworca ZOO" (zwłaszcza do tego). W podstawówce i gimnazjum fascynowały i pochłaniały mnie tematy dragów, upodlenia się tylko po to, by je zdobyć, buntu nastolatków i brudu, jakim były pokryte lata siedemdziesiąte.
Teraz mam 23 lata, coś tam w życiu przeżyłam, mam za sobą cztery lata studiów bohemistycznych (piszę o tym dlatego, że Czesi mają w swojej literaturze niezwykle hardcore'owe kwiatki) i właśnie skończyłam czytać sztandarowe dzieło, jakim jest "...będzie gorzej".
Wyrosłam z podziwu dla ćpunów, chcących uciec od rzeczywistości i innych ludzi. Na postępujący alkoholizm Olina reagowałam raz złością, raz chęcią rzucenia książką o ścianę, a próby z narkotykami wywoływały we mnie odruch wymiotny. Czyżbym dorosła?
Nie, wydaje mi się, że nie chodzi głównie o bycie dorosłym. Chodzi o to, że życie Olina i jego towarzyszy właściwie nie mogło potoczyć się inaczej w czasach czechosłowackiej...

książek: 49
Ilona K | 2014-05-26
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2014

To jest fenomenalna książka! Tam jest wszystko: kazirodczy związek, bunt pokoleniowy, ideały "co sięgają bruku" przez ciągły "ochlaj", wolna miłość i paleta wielu innych uczuć, które trudno nazwać...są ideowe samobójstwa i wiara w potęgę muzyki inspirowana Plastikami (The Plastic People of the Universe).. no i język! Wspaniały! Ukłony należą się tłumaczowi, zwłaszcza za ostatnią, niedawną przecież przetłumaczoną część.

Mój zachwyt jest tu tylko literacki, ale trzeba pamiętać, że nie jest to po prostu kolejny literacki świat. Tłem powieści jest bowiem skomplikowana sytuacja historyczna (skądinąd nam dobrze znana!), która determinuje stosunek młodych niepokornych do "zgredów", konformistów z łatwością wchodzących w nowe sytuacje. Długie włosy, podarte jeansy to manifest tego pokolenia, bo nie jest przecież jedynym celem człowieka wznoszenie w pocie czoła wspaniałego, socjalistycznego gmachu i życie proste i łatwe - z zamkniętymi oczami.

Olin, jako najbardziej świadomy, wydaje się...

książek: 0
| 2016-02-18
Na półkach: Czechy
Przeczytana: 18 lutego 2016

(http://medytacje0medytacje.blogspot.com/2016/02/sex-drugs-czechosowacja-o-ksiazce-jana.html)

"Gdy makówki rozkwitały, wszystkie ćpuny się śmiały i wołały: wiktoria!" Tak brzmi hymn grupy przyjaciół, którzy spotykają się w pubie U Boučków. Różnie ich można nazywać - hipisami, buntownikami, idealistami, ale także alkoholikami, kryminalistami i pasożytami. To zależy od punktu patrzenia. Inny będzie milicjanta, inny zaś nastoletniego rebelianta, który marzy tylko o wyrwaniu się spod opiekuńczych skrzydeł starego (jareckiego) i ułożeniu sobie życia wzorem najgorszych koszmarów swoich rodziców. Właśnie w takim momencie poznajemy głównego bohatera książki Jana Pelca pod tytułem "...będzie gorzej". Olin ma siedemnaście lat i wpieprza go ojciec. Chociaż kiedyś dobrze radził sobie z nauką, teraz wzgardził samą ideą edukacji, a myśl o mieszczańskim życiu przepełnionym konformizmem i codzienną harówką wypełnia go obrzydzeniem. Postanawia więc szukać szczęścia gdzieś indziej niż w szkole i...

książek: 59
Martaem | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane

Mimo niesamowitego naturalizmu i braku złudzeń w opisach rzeczywistości (seks, wódka, narkotyki, kazirodztwo, krew, śmierć, więzienie, komuna, nędza) książka ta sprawiła, że miałam ochotę się napić, zostawić wszystko i udać się w wędrówkę jak główny bohater. :)

książek: 278
Tomasz Wojewoda | 2016-09-08
Na półkach: Literatura pijacka
Przeczytana: sierpień 2014

Beat Generation w wykonaniu czechosłowackim. Przejmujący obraz marginesu społecznego, rozmaitych wykolejeńców, błękitnych ptaków, kryminalistów wykazujących bierno-alkoholowy opór wobec represji systemu, mieszczańskiej stabilizacji i władzy rodzicielskiej. Jest tu wszystko: alkohol, narkotyki, seks, kazirodztwo, przemoc, samobójstwa, szpitale psychiatryczne i obozy dla uchodźców. Zdecydowanie nie jest to lektura dla pensjonarek, jak również nie jest to książka wyłącznie "pour épater le bourgeois". To coś więcej - nonkonformizm, młodzieńczy idealizm, bunt jednostki i bolesny moment uświadomienia sobie faktu swojej bezradności wobec siły tłumu, który siłą wtłacza w ramy i narzuca społeczne normy. Choć, jeżeli ktoś chce widzieć w "...będzie gorzej" tylko i wyłącznie naturalistyczne opisy alkoholowo-narkotykowo-seksualnych ekscesów - to może. I wcale nie "będzie gorzej".

zobacz kolejne z 903 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Literackie gradacje

Będzie lepiej czy będzie gorzej? Są tacy, którzy szukują odpowiedzi w książkach – tropią podobieństw cudzych losów opisanych w powieściach, biografiach i dziennikach, by odkryć, jakie czeka ich przeznaczenie. A można też łatwiej i na wesoło: według profetycznych tytułów. Dziś właśnie o nich.


więcej
Czytamy gdzie indziej 7

Siódma edycja akcji Czytamy gdzie indziej odbędzie się pod hasłem "Żoliborskie klimaty z domieszką orientu". Zapraszamy do Warszawy na literacki spacer w pierwszą sobotę czerwca.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd