Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Młyn nad Czarnym Potokiem

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,63 (292 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
15
8
40
7
75
6
72
5
44
4
11
3
7
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124173
liczba stron
528
słowa kluczowe
literatura polska, dla kobiet
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka,...

Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka, spotkania z dawnymi przyjaciółmi i zwariowanymi krewnymi, przeglądanie pamiątek pozostawionych w starym młynie, a przede wszystkim magia wspólnego gotowania pomogą jej odetchnąć pełną piersią. Przy okazji Marta odkryje pewną skrzętnie skrywaną tajemnicę rodzinną…

Anna J. Szepielak snuje swoją opowieść niespiesznie, pozwalając czytelnikowi rozsmakować się w historii serwowanej niczym najlepsze danie według domowej receptury swoich bohaterek. A z wielbicielami gotowania dzieli się kilkoma przepisami na potrawy codzienne i świąteczne!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2013

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 30
Hyrmina | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane

Na razie tak na szybko - gdy znajdę trochę czasu napiszę więcej. Książkę czytało mi się dobrze i lekko. Podobało mi się realistyczne przedstawienie problemów mężatki i matki. Rodzina głównej bohaterki opisana plastycznie i z humorem. Jak zwykle u tej autorki staranny język, dobry styl.

Tak jak obiecałam - moja recenzja:

Nadszedł wrzesień, jesień tuż za progiem. Dobry czas, by sięgnąć po ciekawą lekturę. Tym razem mój wybór padł na trzecią z kolei powieść Anny J. Szepielak Młyn nad czarnym Potokiem. W kategorii książek obyczajowych skierowanych do kobiet ( i zapewne niektórych mężczyzn ;) ) książki pani Szepielak są moimi faworytami. Starannie przemyślane, napisane dobrym stylem, prezentują różnorodną galerię bohaterek starszych i młodszych. Podoba mi się w nich również to, że za każdym razem postacie są inne, postawione przed innymi problemami. Na plus muszę także zaliczyć elementy historyczne, które w mniejszym lub większym stopniu są obecne w każdej powieści. W Zamówieniu z Francji mieliśmy nawiązania do II wojny światowej i zerknęliśmy nieśmiało w stronę wieku XVIII ( bardzo mi się ten mały wtręt podobał, może jakieś rozwinięcie tej historii? ). W drugiej książce – Dworku pod lipami - obecne były dwa plany czasowe i dzięki magii słowa zawędrowaliśmy do szlacheckiego dworku w II połowie XIX wieku i towarzyszyliśmy Celinie w odkrywaniu jego tajemnic. Tym razem historia też jest obecna, choć nie bezpośrednio, a w opowieściach snutych przez powieściowych bohaterów. To historia da Marcie impuls do zmiany swojego życia. Bardzo jestem ciekawa, jakie wątki historyczne autorka wplecie w narrację następnej powieści. Nowością kompozycyjną Młyna jest wprowadzenie do opowieści bloga pisanego przez główną bohaterkę.
Już prolog historii mnie zaintrygował – umierająca kobieta, stara fotografia i dwa medaliony z ukrytymi schowkami. Z drugiej zaś strony prowincjonalny zakład optyczny i zamieszanie spowodowane testamentem. Dobry punkt wyjścia do niezłej opowieści  Potem trafiamy do zwykłego mieszkania i w wir codzienności, która niesie ze sobą problemy często dobrze nam znane. Od razu polubiłam Martę i jej siostrę Grażynę. Obie wydały mi się bliskie, zwłaszcza Marta. Potrafiłam świetnie wyobrazić sobie jej frustrację spowodowaną brakiem pracy i perspektyw zawodowych, irytację na wiecznie nieobecnego męża, troskę o chorowite dziecko. Pierwsze sceny z siostrami sprawiły, że na twarzy pojawił się uśmiech – wyobraziłam sobie siebie i moje kuzynki, bratowe, przyjaciółki - jak wspólnie gotujemy, dyskutując o wszystkim i o niczym jednocześnie. Bardzo ładnie uchwycona wspólnota kobiet. Z tej monotonnej i pełnej życiowych dylematów egzystencji wyrywa Martę rodzinny zjazd w małym miasteczku. Jak ludowa mądrość głosi dłuższe przebywanie w większym gronie rodzinnym prowadzić może do wszelkich możliwych perturbacji. Marta przekona się, że ma do odkrycia kilka rodzinnych tajemnic. Ważną rolę odgrywa w książce tytułowy młyn – to miejsce, z którym wiąże się tożsamość rodziny. Cieszę się, że tym razem historia dotyczy rodziny z małego miasteczka, prawie wsi – przecież nie wszyscy wywodzimy się ze szlachty ;)
Zaletą książki jest też umieszczenie na końcu drzewa genealogicznego rodziny Marty i co mnie osobiście bardzo ucieszyło – przepisów na potrawy, które pojawiły się w powieści. Podoba mi się humor wprowadzany między innymi przez nieco rubaszną postać wuja Ignacego – po prawdzie, to nie chciałabym mieć takiego krewnego, ale na kartach powieści jak najbardziej mi pasuje. Chyba sobie pożyczę jego powiedzonko „Czekaj tatka latka, a kobyłę wilcy zjedzą” ;)
Cóż mogę więcej dodać? Mnie osobiście książka się podobała. Dostarczyła chwil odpoczynku i refleksji. Może tylko dodałabym trochę więcej wątków historycznych, bo w Dworku pod lipami bardzo mi się część historyczna podobała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Współczesne doktryny polityczne

W porównaniu z późniejszymi wersjami książki, wydanie z 1984 r. posiada bardziej rozbudowane rozdziały o marksizmie i osobny rozdział o myśli futurol...

zgłoś błąd zgłoś błąd