Młyn nad Czarnym Potokiem

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,61 (307 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
16
8
42
7
79
6
76
5
45
4
14
3
7
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124173
liczba stron
528
słowa kluczowe
literatura polska, dla kobiet
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka,...

Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka, spotkania z dawnymi przyjaciółmi i zwariowanymi krewnymi, przeglądanie pamiątek pozostawionych w starym młynie, a przede wszystkim magia wspólnego gotowania pomogą jej odetchnąć pełną piersią. Przy okazji Marta odkryje pewną skrzętnie skrywaną tajemnicę rodzinną…

Anna J. Szepielak snuje swoją opowieść niespiesznie, pozwalając czytelnikowi rozsmakować się w historii serwowanej niczym najlepsze danie według domowej receptury swoich bohaterek. A z wielbicielami gotowania dzieli się kilkoma przepisami na potrawy codzienne i świąteczne!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2013

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5451

Opowieść pełna tajemnic

Sagi rodzinne to mój ulubiony rodzaj książek. Sięgam po nie niczym dzieciak po ulubione słodycze. Delektuję się familijnymi opowieściami i mocno je przeżywam. Staram się sięgać po wszystkie nowości, których bohaterami są kolejne pokolenia należące do jednego klanu rodzinnego. Po powieść Anny Szepielak sięgnęłam skuszona też piękną okładką. Powieść okazała się książką, która od samego początku chwyciła mnie za serce i idealnie trafiła w mój gust. Owszem, urzekła mnie opowieść o bliskich Marty, ale nie tylko. W lekturze odnalazłam coś jeszcze, a mianowicie niezwykle trafne ujęcie współczesnej rzeczywistości i świetne oddanie słowami bolączek współczesnych małżeństw, które często muszą decydować się na rozłąkę, by związać koniec z końcem.

Główną bohaterką jest Marta, trzydziestolatka, matka pięcioletniej Uli i żona Adama. Kobieta, która wychowuje córkę i zajmuje się domem. Nie pracuje zawodowo, choć o podjęciu pracy marzy. Marta bardzo chcę pracować w swoim zawodzie i zajmować się konserwacją dzieł sztuki, ale los pisze inny scenariusz. To jej mąż jest jedynym żywicielem rodziny. Jego pensja niestety nie jest zbyt wysoka i Marta musi nieźle kombinować, by przeżyć od wypłaty do wypłaty. Pewnego dnia Adam dostaje propozycję wyjazdu na wykopaliska do Anglii. Jest tą ofertą zafascynowany w przeciwieństwie do żony. Wyjazd jednak ma miejsce, a Marta musi radzić sobie z grymasami i tęsknotą córki za tatą. Rozdrażniona i zdeprymowana, zła na męża postanawia wyjechać do rodziców, do...

Sagi rodzinne to mój ulubiony rodzaj książek. Sięgam po nie niczym dzieciak po ulubione słodycze. Delektuję się familijnymi opowieściami i mocno je przeżywam. Staram się sięgać po wszystkie nowości, których bohaterami są kolejne pokolenia należące do jednego klanu rodzinnego. Po powieść Anny Szepielak sięgnęłam skuszona też piękną okładką. Powieść okazała się książką, która od samego początku chwyciła mnie za serce i idealnie trafiła w mój gust. Owszem, urzekła mnie opowieść o bliskich Marty, ale nie tylko. W lekturze odnalazłam coś jeszcze, a mianowicie niezwykle trafne ujęcie współczesnej rzeczywistości i świetne oddanie słowami bolączek współczesnych małżeństw, które często muszą decydować się na rozłąkę, by związać koniec z końcem.

Główną bohaterką jest Marta, trzydziestolatka, matka pięcioletniej Uli i żona Adama. Kobieta, która wychowuje córkę i zajmuje się domem. Nie pracuje zawodowo, choć o podjęciu pracy marzy. Marta bardzo chcę pracować w swoim zawodzie i zajmować się konserwacją dzieł sztuki, ale los pisze inny scenariusz. To jej mąż jest jedynym żywicielem rodziny. Jego pensja niestety nie jest zbyt wysoka i Marta musi nieźle kombinować, by przeżyć od wypłaty do wypłaty. Pewnego dnia Adam dostaje propozycję wyjazdu na wykopaliska do Anglii. Jest tą ofertą zafascynowany w przeciwieństwie do żony. Wyjazd jednak ma miejsce, a Marta musi radzić sobie z grymasami i tęsknotą córki za tatą. Rozdrażniona i zdeprymowana, zła na męża postanawia wyjechać do rodziców, do niewielkiej miejscowości niedaleko Nowego Sącza. Ten wyjazd odmienia jej życie. Marta zmienia się i zaczyna odkrywać rodzinne sekrety. Historia jej przodków zaczyna ją niezwykle pasjonować.

„Młyn nad Czarnym Potokiem” to książka po prostu znakomita, którą pochłonęłam błyskawicznie. To powieść traktująca o problemach i bolączkach współczesnych kobiet, od których życie wymaga niekiedy heroicznych postaw i skazuje na samotne macierzyństwo, choć wcale pannami czy rozwódkami nie są. Wiele osób podobnie jak Adam kusi się na pracą w innym miejscu niż rodzinny dom. Owszem konto rośnie, ale rodzinne i małżeńskie więzi ulegają rozluźnieniu. Bilskie osoby stają się sobie obce. Dzieci bezdusznie dotyka tęskonta.

Marcie w trudnych chwilach pomaga rodzina, przede wszystkim rodzice i siostra. Autorka pięknie podkreśla jak wielką siłę mają rodzinne więzy w ciężkich momentach, jak wielką podporą mogą stać się bliscy i jak bardzo mogą pomóc stanąć ponownie twardo na nogach i wziąć się w garść.

Ta powieść daje czytelnikowi okazję do zagłębienia się w losy rodziny niby z pozoru zwyczajnej i przeciętnej jakich wiele, ale jednak mającej wiele tajemnic i sekretów. Przodkowie Marty jak się okazało mieli swoje słabości i grzeszki, popełniali błędy, które stawały się niekiedy tematami tabu omijanymi w tracie wielopokoleniowych dyskusji. Jak to w życiu bywa ścieżki antenatów Marty bywały bardzo pokręcone. Ich odkrywanie szalenie zaabsorbowało naszą bohaterkę i sprawiło, że zaczęła inaczej patrzeć na swoje życie. Dodało jej pewności siebie i pozwoliło wyjść z cienia męża. Nauczyło odważnie mówić o tym co ją boli, co jej się nie podoba. Wyzwoliło w niej asertywność. Marta z szarej myszki zmieniła się w pewną siebie kobietę. I ta przemiana pozwoliła jej przegonić złe emocje, pójść odważnie do przodu.

Powieść Anny Szepielak to książki idealna dla pań w podobnej sytuacji jak Marta. To lektura tchnąca optymizmem, dająca siłę i odwagę. To świetna propozycja na długie jesienne wieczory. To także książka głosząca pochwałę bliskich rodzinnych relakcji i lektura podkreślająca radość jaka płynie ze wspólnego przygotowywania posiłków i odkrywania smaków domowych specjałów. Książka ciepła i rodzinna. Polecam ją tym, którzy cenią przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje i lubiącym odkrywać rodzinne sekrety. A tym, których ta lektura urzecze równie mocno jak mnie polecam przeczytanie kolejnej powieści tej autorki „Wspomnienia w kolorze sepii”

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (713)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Joanna | 2013-12-30
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Powieść obyczajowa o sile relacji rodzinnych, począwszy od tych najbliższych - pomiędzy dwiema siostrami , ich rodzicami po dalszych członków rodziny mieszkających od czasów drugiej wojny światowej w Ameryce z sekretem rodzinnym w tle akcji książki.
Narratorką jest pisząca w wolnych chwilach blog Marta, matka opiekująca się pięcioletnią chorowitą córeczką Ulą. Marta, z zawodu konserwator zabytków nie pracuje . Zajmując się domem i córką odczuwa znużenie monotonią schematów obowiązków. Poczucie to potęguje się w porównaniu do jej młodszej, ale bardziej energicznej i przebojowej siostry Grażyny, dziennikarki telewizyjnej. Niemal codziennie Marta jest przez nią wspierana i to nie tylko psychicznie.
Z chwilą podjęcia decyzji przez męża Marty dot. pracy w Wielkiej Brytanii , główna bohaterka postanawia wyjechać z córeczką z Warszawy do rodzinnego miasteczka w Małopolsce , do domu swoich rodziców aby pomóc im w przygotowaniach do świąt wielkanocnych oraz zapowiedzianej wizyty...

książek: 1380

Ciepła i pełna humoru powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinną w tle.
Opowiada o zwyczajnym życiu zwyczajnej kobiety, która boryka się z codziennymi kłopotami , chorowitą córka, brakiem pracy .I radzi sobie ze wszystkim w zasadzie samodzielnie, bo mąż jest ciągle zajęty w pracy. Szale goryczy przelewa decyzja męża o wyjeździe za granicę w celach zarobkowych i dla kariery.
On wyjeżdża do Anglii, ona do swojej rodziny w maleńkiej miejscowości gdzieś w Małopolsce. A pretekstem jest zjazd rodzinny, na który mają przyjechać goście z Ameryki.
Wtedy trochę odżywa, bo czuje się potrzeba a do tego spotyka się z dawno nie widzianymi przyjaciółkami.
Pisze też blog w którym opisuje wszystkie swoje przeżycia. I to dla mnie jest wielkim minusem. Po prostu jestem przeciwna takim praktykom.
O tym nie dyskutuje się z nieznajomymi, takie sprawy można powierzać przyjaciółce, siostrze, rodzinie a nie rozgłaszać je publicznie.
Drugim minusem jest tak obecnie popularne ciągłe gotowanie, przepisy na...

książek: 2895
wiejskifilozof | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane

Okładka mnie skusiła i raczej była to dobra powieść.Tylko,dobra bo zabrakło mi,tu jakieś "magii" nie w sensie fantasty.
Ogólnie,miło się czytało.I mam pozytywne odczucia./

książek: 4521

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Po niniejszą książkę postanowiłam sięgnąć zachęcona zarówno jej okładką jak również opisem. Jest to moja pierwsza i już wiem, że na pewno nie ostatnia styczność z twórczością Pani Anny...

W tej obyczajowej, niezwykle ciepłej opowieści ukazane zostały losy Marty tkwiącej w dosyć trudnym małżeństwie, w którym jak się okazuje mimo, iż w dobrej wierze, to jedynie mąż ma obowiązek i prawo realizowania się na gruncie zawodowym...

Adam nie dostrzega coraz większej frustracji swojej żony, która stopniowo "usycha" w domu przy kilkuletniej córce, którą de facto bardzo kocha...

W tle poznajemy historię rodzinną Marty, związaną z tytułowym Młynem oraz tajemniczymi krewniaczkami z Ameryki, które po raz pierwszy mają odwiedzić swoją polską rodzinę. Z uwagi na podniosłość tego wydarzenia na przyjęcie owych gości szykowany jest duży, rodzinny zjazd...

W organizacji całej imprezy pomaga...

książek: 1111
tatiasza | 2017-04-29

Bardzo rodzinna, ciepła, pełna humoru z tajemnicą rodzinną w tle...
Mąż głównej bohaterki, dla mnie to porażka...
Miłość i przyjaźń miedzy siostrami bardzo fajna...
Niewidzialna przyjaciółka małej Uli - Aniela, rewelacja...
Wspaniałe, wspólne, rodzinne gotowanie bardzo duży plus...
Ciekawa tajemnica z przed lat...
Podobała mi się, na pewno przeczytam kolejne części :)

książek: 2835
Gosia | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane, ROK 2016
Przeczytana: 13 czerwca 2016

Marta usidlona w niezbyt szczęśliwym małżeństwie, mająca chorowite dziecko wyjeżdża do rodziców, aby pomóc w przygotowaniach do przyjazdu rodziny z Ameryki. Tam przypadkowo odkrywa stare listy i pamiątki rodzinne, dowiaduje się wielu ciekawych historii z dawnych lat. Bardzo lubię takie sagi rodzinne, dobrze się czytało tą książkę. Polecam.

książek: 1306
Katherina87 | 2016-07-14

Rodzinna saga. Tom I.

Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka, spotkania z dawnymi przyjaciółmi i zwariowanymi krewnymi, przeglądanie pamiątek pozostawionych w starym młynie, a przede wszystkim magia wspólnego gotowania pomogą jej nabrać potrzebnego dystansu.

Przy okazji kobieta odkryje pewną skrzętnie skrywaną tajemnicę rodzinną...

Anna J. Szepielak snuje swoją opowieść niespiesznie, pozwalając czytelnikowi rozsmakować się w historii serwowanej niczym najlepsze danie według domowej receptury swoich bohaterek. A z wielbicielami gotowania dzieli się kilkoma przepisami na potrawy codzienne i świąteczne!

Super książka i co...

książek: 2327
Biblioteczka Rudej | 2014-05-19
Przeczytana: 19 maja 2014

Uwielbiam książki pełne tajemnic.Rewelacyjnie napisana powieść o więzach rodzinnych i o tym,ze każdy z nas ma prawo do samorealizacji. Mąż Marty-Adam od pierwszej strony działał na mnie jak płachta na byka. Co to za facet??

książek: 724
violabu Toczytam | 2013-11-22
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 listopada 2013

„Młyn nad Czarnym Potokiem” to powieść obyczajowa Anny J. Szepielak. Opowiada o życiu 30 letniej Marty, mamy małej Uli i żony naukowca Adama. Główna bohaterka zajmuje się wychowaniem córki, ponieważ Ula jest dzieckiem chorowitym, a Marta nie znalazła pracy w swoim zawodzie. Z tego powodu materialnie często pomaga jej młodsza przedsiębiorcza siostra. Oczywiście Marta nie chce żadnej pomocy, nawet protekcji w sprawie jakiejkolwiek pracy innej niż jej wymarzona. W związku z powyższym dużą część jej życia zajmuje użalanie się nad własnym losem. Oliwy do ognia dolewa mąż, który znajduje pracę w instytucie w zachodnim kraju i pragnie wykorzystać tę zawodową oraz finansową szansę. Kobietę udaje się rodzinie namówić na wyjazd do rodziców. Pobyt z córką rodzinnych stronach pomaga bohaterce poukładać sobie życie, a Uli nabrać odporności. Dodatkowo Marta odkrywa sekrety rodzinne związane z historią przodków.

Książka traktuje o typowych dzisiejszych problemach kobiet, jest częściowo...

książek: 2467
Grażyna | 2014-08-28
Przeczytana: sierpień 2014

To już druga z książek pani Szepielak ,którą przeczytałam....Tamta zachwyciła mnie piękną okładką i tu także pierwsze co rzuciło mi się w oczy...Spotkałam tu dużo tego co w książce lubię- rodzinna saga ,tajemnicze wydarzenia z przeszłości, tradycja wspólnego gotowania oraz tradycje związane z obchodzeniem świąt wielkanocnych. I jeszcze dla chętnych -skorzystanie z przepisów na potrawy z domowych receptur rodem z młyna (tytułowego).Moim zdaniem pani Ania ma talent i tzw."lekkie pióro" ,a przy tym jest to wszystko podane ładnym językiem literackim.....Tę pozycję szczerze polecam,czyta się ja bardzo dobrze o każdej porze,rano...w ciągu dnia czy wieczorkiem przed zaśnięciem....

zobacz kolejne z 703 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd