Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kosa czyli ballada kryminalna o Nowej Hucie

Wydawnictwo: Różnica
7,5 (20 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
3
7
9
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-935704-0-9
liczba stron
232
słowa kluczowe
Powieść polska -- 21 w.
język
polski
dodał
Shalavilla

Nowa Huta w latach siedemdziesiątych. Oficjalnie dzielnica Krakowa, ale tak naprawdę to zupełnie inny, odrębny świat. Opisane wydarzenia rozgrywają się w przeciągu kilku zaledwie miesięcy: od września 1976 roku do maja 1977. Ktoś morduje młode dziewczyny, zaginęła stara biżuteria, studenci marzą o innej Polsce… Czy te sprawy mogą mieć ze sobą związek? „Kosa” została napisana w oparciu o ścisłą...

Nowa Huta w latach siedemdziesiątych. Oficjalnie dzielnica Krakowa, ale tak naprawdę to zupełnie inny, odrębny świat. Opisane wydarzenia rozgrywają się w przeciągu kilku zaledwie miesięcy: od września 1976 roku do maja 1977. Ktoś morduje młode dziewczyny, zaginęła stara biżuteria, studenci marzą o innej Polsce… Czy te sprawy mogą mieć ze sobą związek? „Kosa” została napisana w oparciu o ścisłą dokumentację tamtych czasów: ceny, moda, język, zwyczaje – całe tło powieści odpowiada ówczesnej rzeczywistości. Tylko kryminalna intryga i wszyscy wplątani w nią bohaterowie są oczywiście fikcyjni.

Autorką książki jest Hanna Sokołowska. To jej debiut prozatorski. Wcześniej wydała „Scenariusze teatralne dla Nauczycieli Niepokornych”. Jest założycielką odnoszącego sukcesy teatrzyku dziecięcego „Starlets” i nauczycielką angielskiego. Nowa Huta to jej „mała ojczyzna”, gdzie spędziła dzieciństwo i wczesną młodość.

Pierwszy nowohucki kryminał zilustrowała Olga Olechowska. Na co dzień zajmuje się projektowaniem graficznym, tworzeniem ilustracji i VJingiem. Współpracowała m.in. z miesięcznikiem „Bluszcz”. Jest autorką ilustracji do powieści Gai Grzegorzewskiej „Wiać”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Różnica, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-roznica.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 29
Magdalena Swoboda | 2013-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Nowa Huta, to w końcu Kraków czy całkiem odrębne miasto? Mieszkałam w Krakowie sześć pięknych lat i nigdy nie wiedziałam, jak traktować tę dzielnicę. "Jadę na Hutę" - słyszało się wielokrotnie a jak się na nią zajechało to rzeczywiście, czuło się inny klimat postsocjalistycznego miasta, jakże odmienny od tego na Kazimierzu czy na bulwarach z widokiem na Wawel. Idąc na spotkanie autorskie z panią Hanną Sokołowską gubiąc się nieco w słabo oświetlonych nowohuckich osiedlach poczułam, że przenoszę się w świat "Kosy". Świat socjalizmu, w którym ludzie żyli, kochali się, nienawidzili, ba! nawet mordowali.

"Kosa" to spory ładunek faktograficzny. Można przeczytać jak trudno było zdobyć pończochy, kawałek przeciętnego mięsa, o niekończących się kolejkach, polach nowohuckich, po których trzeba było wyprowadzić psa, bez obowiązkowego obecnie woreczka w ręku. Zdecydowanie inaczej na książkę spojrzy nastolatka niż osoba, która te czasy przeżyła. Dla nastolatki jest to historia gdzieś widziana na starych fotografiach u rodziców w albumie, pewien szok, że całkiem niedawno się tak żyło. Starsi czytając mogą kulić się ze śmiechu, zadumać na chwile nad wspomnieniami młodości, a może i dziękować za szynkę w lodówce, którą kupiło się bez problemu w sklepie tuż za rogiem.

"Kosa" to kryminał. Z pamiętników, notatek, obserwacji bohaterów czytelnik powoli odkrywa kim jest morderca młodych kobiet i donosicielskiej matematyczki. Zapewne wielkim problemem dla autorki było wcielenie się w różnych bohaterów, zmiana stylu pisania. Udało się.

Plusem książki jest brak czarno-białej rzeczywistości. Z jednej strony młodzi ludzie randkują, układając sobie codzienne życie, zdają kolejne sprawdziany w szkole, przygotowując się do matury, z drugiej za pisanie antykomunistycznych grozi więzienie, a doświadczony czasem czytelnik wie, że do Okrągłego Stołu jeszcze sporo czasu upłynie.

Polecam "Kosę" nie tylko miłośnikom historii, Nowej Huty czy Krakowa. Warto się w nią zagłębić by wpaść w świat, który pamiętają mury Placu Centralnego. Gdzie śledzenie odbywało się z lornetką przy oknie, a nie na fejsie. Po to, by docenić codzienną kawę z mlekiem i przywilej krytykowania obecnej władzy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W obcej skórze

„Czasami ból bywa zbawieniem. Budzi cię, pomaga ci czuć”. Londyn, komisarz Marnie Rome i sierżant Noah Jake prowadzący śledztwo, trafiają na dramatyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd