Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żelary

Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Wydawnictwo: Kowalska/Stiasny
7,84 (88 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
21
8
23
7
23
6
6
5
6
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Želary
data wydania
ISBN
8392299523
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura czeska, opowiadania
język
polski

Miejscowości Żelary nie ma na żadnej czeskiej mapie. To zagubiona w górach niewielka wioska, a właściwie kilka drewnianych chałup. Oto czasy tzw. pierwszej republiki (która powstała w 1920 r.), fabuła opowiadań obejmuje co najmniej dwie generacje mieszkańów żelar (choć nie w porządku chronologicznym). Są to osobne opowieści o tych ludziach, a w każdym opowiadaniu mamy inną, główna postać. Na...

Miejscowości Żelary nie ma na żadnej czeskiej mapie. To zagubiona w górach niewielka wioska, a właściwie kilka drewnianych chałup. Oto czasy tzw. pierwszej republiki (która powstała w 1920 r.), fabuła opowiadań obejmuje co najmniej dwie generacje mieszkańów żelar (choć nie w porządku chronologicznym). Są to osobne opowieści o tych ludziach, a w każdym opowiadaniu mamy inną, główna postać. Na przestrzeni całej książki zmienia się spojrzenie na bohaterów, najczarniejsze charaktery okazują się ludźmi złamanymi przez jakąś osobistą tragedię, często ukrywaną przed innymi. Ci inni zaś często sami dotknięci jakimś nieszczęściem widzą świat przez pryzmat swoich własnych gorzkich doświadczeń. Miłość, nienawiść, śmierć i narodziny splecione razem . Do tego nędza, ciasne horyzonty małego świata, relacja surowa w swoim realizmie, a przy tym poetycka w warstwie językowej, w warstwie emocjonalnej zaś pozbawiona wszelkiego sentymentalizmu.

 

źródło opisu: Kowalska/Stiasny, 2006

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (279)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5941
allison | 2015-06-20
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2015

"Żelary" są przykładem na to, że nigdy nie jest późno na literacki debiut.

Książka ujęła mnie treścią, formą i klimatem. Obok pięknych, oryginalnych, poetyckich fraz są tu fragmenty do bólu realistyczne, a nawet naturalistyczne. Te pozornie kontrastowe elementy świetnie się uzupełniają, tworząc jedyną w swoim rodzaju całość.

Codzienne, pełne trudów życie mieszkańców tytułowych Żelar przeplata się tu z magią, wzruszającymi namiętnościami, marzeniami bohaterów.
Autorka opisuje ich emocje w sposób prosty, a jednocześnie niepowtarzalny, zapadający w pamięć. Nie ma tu miejsca na pretensjonalność i wymuszone dialogi. Wszystko wypada naturalnie i bardzo oddziałuje na wyobraźnię i uczucia czytelnika .

Każda z opowieści kończy się w dający do myślenia sposób; niektóre z nich są naprawdę poruszające i wiem, że pozostaną w mojej pamięci na długo.

Na pewno nie jest to lektura dla tych, którzy lubują się tylko i wyłącznie w brawurowej akcji. Tutaj czas płynie powoli, czasem się cofa,...

książek: 2048
Tania | 2015-10-20
Przeczytana: 20 października 2015

"Żelary" to opowiadania, które łączy miejsce akcji i mieszkańcy. Żelary to górska wieś, odcięta od świata. Na miejscu jest ksiądz, nauczyciel, znachorka, karczma i sklep. Wszystko tam jest. Ludzie także są - z krwi, często płynącej i twardej kości, którą czasami zły los, czasami człowiek jest w stanie złamać.

Siłą książki jest poetyka opisów przeplatająca się z "czystym" naturalizmem. Legatova nie epatuje nim jednak, nie jest on nachalnym zaskoczeniem obliczonym na efekt, nie wdziera się w jaźń i trzewia. Prozę życia, biedę mieszkańców i ich splątane losy ukazuje poprzez konstrukcję psychiczną wykreowanych postaci i dzięki bardzo własnemu stylowi pisania: bez wulgarności i dosadności, bez ozdobników i niepotrzebnych słów, z sympatią do nich-bohaterów, którą odkrywamy dopiero po wielu przeczytanych stronach. Chciałoby się zapytać, jak ona to zrobiła, że wykreowała świat tak autentyczny, niejednorodny i nieprzewidywalny, w którym pewna jest tylko śmierć? Wiedzą o niej już dzieci,...

książek: 1027
Kayunia | 2015-06-08
Na półkach: 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 08 czerwca 2015

Dla mnie to jedna z tych książek, dla których zarywa się noc i na bok odkłada inne czynności:)
Doskonale opowiedziane, na ogół zawikłane, historie ludzkich losów. Pokazane z wielu perspektyw, na pozór odrębne opowieści, a jednak subtelnie splecione ze sobą, a tłem są tajemnicze góry i przyroda. Czuje się dojrzałość Autorki, jej kunszt - każde zdanie ma sens - nawet opis robaka w kryjówce z patyka sprawia przyjemność i nie jest nudny... Ale najbardziej zachwycający są opisani mieszkańcy Żelar - zwyczajni, niejednokrotnie na pierwszy rzut oka odpychający, a jednak przy bliższym poznaniu, ukazujący wielką duszę i dążenie do spełnienia marzeń. Wzruszająca, piękna powieść, do której na pewno jeszcze kiedyś wrócę.

książek: 7170
tsantsara | 2014-05-12
Przeczytana: 2006 rok

Bardzo wzruszające historie - późny debiut powieściowy (2001) Věry Hofmanovej pod kolejnym pseudonimem artystycznym - wcześniej autorki słuchowisk i opowiadań dla dzieci. W oryginale region górski, w którym rozgrywa się akcja, to prawdopodobnie Valašsko (Morawska Wołoszczyzna) w rejonie Beskidów na północnym wschodzie Moraw i takim mniej więcej "wołoskim" dialektem czeskiego pisane były dialogi. Autorka poznała te okolice jako zsyłana "niepokorna" nauczycielka. W tłumaczeniu polskim wybrano jakiś chyba nieistniejący wariant dialektalny polskiego, ale to nawet nie raziło. Trochę gorzej wypadło tłumaczenie dialektu w znakomitym skądinąd filmie Trojana z Anną Geislerovą i Ivą Bittovą w rolach głównych, który powstał niemal natychmiast po opublikowaniu książki. Cały cykl żelarski Legatovej tworzy 9 opowiadań. Chciałbym wiedzieć, czy polskie wydanie "Żelar" składało się z większej ilości opowiadań tego cyklu, które wyszły w Czechach osobno, czy też przetłumaczono wyłącznie powieść pod...

książek: 49
Ilona K | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2013

Naturalizm per se! Piękna historia, uwikłana w meandry ludzkiej duszy, bo to, co zwykliśmy nazywać naturalizm sprowadzało się wyłącznie do biologicznej warstwy ludzkiej egzystencji, podstawowych potrzeb:jedzenia, picia, potrzeb seksualnych. Tymczasem u Legatovej dominuje potrzeba bliskości, nieujętej w słowach, miłości ponad podziałami i zrozumienia.

Tradycyjne zasady: dbanie o własną opinię, małżeńskie życie z mężem pijakiem i trud wychowania dzieci - górska wioska ma żelazne zasady, ktokolwiek je złamie, zostanie surowo ukarany.

Cudowna książka składająca się z opowiadań połączonych miejscem akcji i losami bohaterów, którzy zmieniają tylko swoją rolę: z pierwszoplanowej usuwają się w cień, pokazuje, że nic nigdy nie jest takie, na jakie wygląda. Stara prawda i tu znajduje swe odbicie.

książek: 469
knihomolka | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2013

Żelary są ciężkie. Brnie się przez nie jak przez gęsty las, pnie się jak po stromym skalistym zboczu.
A jednak wciąż chce się brnąć dalej. Już pierwsze strony wciągają swoim tempem w życie górskiej wioski tak, że ciężko się od niego oderwać.

Przez książkę przewija się mnóstwo postaci. Są to ludzie z krwi i kości, pokazani w całej swej okazałości, bez upiększeń, ze wszystkimi wadami i zaletami, radościami i wyrzutami sumienia. Tacy, jak każdy z nas.

Opowiadania-rozdziały skupiają się na wybranych mieszkańcach Żelar. Na okładce jest napisane, że wszystkie te opowieści łączy miłość. Jak dla mnie, mowa tu bardziej o relacjach w ogóle.
O przeżyciach, jakie towarzyszą spotkaniu z drugim człowiekiem. O tym wszystkim, co się w nas kotłuje, a nigdy nie znajduje ujścia. I o tym wszystkim, co ujście znajduje, a potem wystawia nas na próbę.

To jedna z tych książek, które nie dają spokoju. Ledwie przerwie się czytanie, a pojawia się nieodparta chęć, a nawet potrzeba powrotu do lektury.

Nie...

książek: 3075

Podzielam każdy zachwyt nad Żelarami. Książka łączy w sobie to, co bardzo lubię: motyw społeczności odludnej wsi i oszczędny, rzeczywiście pozbawiony sentymentalizmu i literackiej egzaltacji, bardzo dojrzały styl opisywania tego wszystkiego.
Oraz forma - opowiadania są ze sobą splecione jak kwiatki w jednym wianku, jedno wyjaśnia i dopowiada drugie (choć nie zawsze), bohaterowie zmieniają plany i punkt widzenia fabuły, wszystko to jest bardzo eleganckie i pozbawione kiczowatych ozdobników.
Nie można nie zauważyć subtelnej życzliwości z jaką autorka kreśli portrety swoich bohaterów o smutnych losach.
Jako książka bardzo wartościowa literacko, na długo zapadnie w niejedną czytelniczą pamięć.

książek: 245
eubz | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane

Żelar Kvety Legatovej się nie czyta. Żelary się słucha.

Słucha się jak opowieści człowieka, z którego doświadczeniem nie sposób nam się mierzyć. W końcu układała ją przez ponad osiemdziesiąt lat. Scalała, ze skrawków, łatając mistrzowsko w całość. Układała, bo samą treść napisało życie. Życie surowe nie znające kompromisów. Życie nieponaciągane, bez makijażu, trudne, chcące istnieć za wszelką cenę, ciągle szukające szczęścia.

Legatova opowiadając życie, pozwala nam go wręcz fizycznie dotknąć. To boli. Boli, a mimo tego słuchamy dalej i dalej, ponieważ każde następne zdanie otwiera ogromne przestrzenie, gdzie możemy się ukryć i znaleźć coś żeby mimo wszystko, poczuć się lepiej.

Wszystko co chciałbym wtrącić, po namyśle wydaje mi się infantylne i śmieszne. Że postaci czasami mi się gubiły, zawsze mogłem przewertować książkę wstecz by sobie przypomnieć. Słuchając Żelar Legatovej nie chciałem przerywać, nie z grzeczności lecz żeby przypadkiem wytrącona nie skończyła...

książek: 138
tuberoza | 2012-09-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książka zupełnie niezwykła. Opowiada historie z różnych punktów widzenia, tak jakby niemal każdy mieszkaniec wioski dostał szansę na zabranie głosu w swojej sprawie. Albo tak, jakby ktoś chodząc po wsi, zbierał te historie od ludzi i po kolei odkrywał, jak skomplikowane relacje łączą członków tej niewielkiej społeczności. Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.

Ta książka pozwala odkryć nowe pokłady człowieczeństwa, zrozumieć motywy ludzi i uczy, że czasem warto powstrzymać się z oceną, jeśli nie zna się całości sytuacji.

książek: 735
osiempalcow | 2016-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2016

Ciekawy zbiór opowiadań, które łączy miejsce akcji: prowincjonalna wieś Żelary, oraz bohaterowie, pojawiający się często w kilku historiach. Autorka niejednokrotnie przedstawia jedną historię z różnych punktów widzenia, dzięki czemu zaskakuje odbiorcę i zmusza go do refleksji nad omawianymi wydarzeniami. Język bywa toporny i naiwny, ale zarazem pasuje to do "wiejskiego" klimatu książki. Legatova nie ucieka od naturalizmu i brutalności, trochę już opatrzonej. Nieco osłabia to opowiadania.

zobacz kolejne z 269 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd