Dziewczyna, która kochała Toma Gordona

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Albatros
6,23 (2479 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
145
8
273
7
599
6
600
5
427
4
126
3
152
2
25
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The girl who loved Tom Gordon
data wydania
ISBN
9788378856191
liczba stron
304
słowa kluczowe
pokochała Toma Gordona
język
polski
dodała
Versatile

Opętana manią wycieczek matka zabiera dziewięcioletnią Trishę i jej starszego brata do parku narodowego w masywie Gór Białych. Zajęta kłótnią z synem, nie zauważa, gdy dziewczynka schodzi z wyznaczonego szlaku i gubi się w gęstym lesie. Trisha próbuje opanować panikę, myśleć racjonalnie. Niestety, każdy kolejny krok coraz bardziej oddala ją od cywilizacji. Weekendowy spacer zmienia się w...

Opętana manią wycieczek matka zabiera dziewięcioletnią Trishę i jej starszego brata do parku narodowego w masywie Gór Białych. Zajęta kłótnią z synem, nie zauważa, gdy dziewczynka schodzi z wyznaczonego szlaku i gubi się w gęstym lesie. Trisha próbuje opanować panikę, myśleć racjonalnie. Niestety, każdy kolejny krok coraz bardziej oddala ją od cywilizacji. Weekendowy spacer zmienia się w trwającą wiele dni samotną wędrówkę przez pełen zagrożeń las, podczas której Trisha racjonuje sobie żywność i pociesza się, słuchając transmisji radiowych z meczów baseballowych ze słynnym miotaczem Red Soxów, Tomem Gordonem, w którym się podkochuje. Głód, pragnienie, strach przed nieuniknioną – jak wydawałoby się – śmiercią, wywołują u niej halucynacje. Spotyka w nich przyjaciół i członków rodziny, a nawet samego Toma. Przerażona dziewczynka zaczyna w końcu wierzyć, że jej przeznaczeniem jest pokonanie Boga Zagubionych, tropiącego ją w postaci zmutowanych zwierząt...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 952
K-czyta | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2015

Masz dziewięć lat i okazję, by spędzić trochę czasu w lesie, na wycieczce ze swoją mamą i starszym bratem. Problem w tym, że bliscy skupiają się na kłótniach i właściwie zupełnie zapominają o Twoim istnieniu. Oddalasz się tylko na moment, ale szybko okazuje się, że ścieżka znika z pola widzenia w gąszczu drzew. Minie sporo czasu zanim rodzina zauważy Twoje zniknięcie, a Ty wówczas zupełnie się już zgubisz. Z gasnącą nadzieją na szybki powrót do domu. Coraz bardziej przerażona i zdająca sobie sprawę, że las zdecydowanie nie jest miejscem przyjaznym dla małych dziewczynek, szczególnie gdy okaże się, że nie jesteś tak zupełnie sama…

W takiej sytuacji znalazła się Trisha i obserwowanie jak się z nią mierzy, pozwala zobaczyć w niej mnóstwo dojrzałości i odwagi. Przychodzą chwilę załamania i bezsilności, ale w ekstremalnych, jak na swoje możliwości warunkach, dziewczynka radzi sobie zaskakująco dobrze. Pocieszenie stanowią dla niej audycje ze spotkań drużyny Red Sox i możliwość wyobrażenia sobie swojego ukochanego zawodnika – Toma Gordona. Z czasem zresztą wydaje jej się, że widzi go naprawdę…

„Dziewczyna, która kochała Toma Gordona” w moim odczuciu nie może się równać z takimi tytułami jak „Misery” czy „Lśnienie”, ale też nie rozczarowała mnie tak bardzo jak na przykład „Rok wilkołaka”. Nie jest najlepszym popisem umiejętności Stephena Kinga i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale ma w sobie kilka elementów, które mimo wszystko doceniam. Jednocześnie wydaje mi się, że ten tytuł raczej nie sprawdzi się na pierwsze spotkanie z autorem – nie ma w sobie fabuły, która by totalnie porwała czytelnika od pierwszej do ostatniej strony i fakt ten może łatwo przysłonić te atuty, które dostrzegam, znając już (i bardzo lubiąc, to przyznaję) pióro Kinga.


Przez całą książkę towarzyszymy Trishy i pewnie dlatego łatwo było mi się do niej przywiązać i trzymać kciuki, by się nie poddawała. Nie były to może jakieś porywające emocje i wielkie napięcie, ale dziewczynka nie była mi obojętna, a po głowie ciągle chodziło mi pytanie jak Stephen King poprowadzi tę historię. Do ostatnich stron nie czułam pewności jak to wszystko się zakończy, chociaż to pewnie wynik tego, że wiem jak amerykański pisarz potrafi zaskoczyć.


Stephen King świetnie radzi sobie z portretowaniem swoich bohaterów, a nie zawsze są to tylko ludzie (wystarczy wspomnieć o psie Cujo), więc nie dziwi mnie, że w „Dziewczynie, która kochała Toma Gordona” za jedną z postaci z powodzeniem uznać można las. Wprawdzie nie ma on formy spersonifikowanej, ale nie raz w trakcie czytania odnosi się wrażenie, że żyje. Raz jest przyjacielski, pozwalając na zebranie zapasów umożliwiających przetrwanie i dając schronienie, a innym razem pod nogi podstawia kłody i atakuje ze wszystkich stron.

Mimo autów, które w tej historii dostrzegam, przyznaję, że czegoś w niej brakuje. Z jednej strony wydaje mi się, że to wina fabuły, ale z drugiej podziwiam, że Stephen King za każdym razem zaskakuje mnie pomysłem na kolejną opowieść (i co ciekawe nigdy, nawet po dłuższym czasie, nie mam problemów z zapamiętaniem o czym była któraś z czytanych książek). Mam poczucie, że „Dziewczyna, która kochała Toma Gordona” jest bardziej rozbudowanym opowiadaniem niż pełnowymiarową powieścią i może to sprawia, że nie porywa tak, jak inne tytuły autora. Jest klimat, ukazanie emocji i myśli targających bohaterką, ale gdyby całość miała więcej wątków pobocznych – pewnie by na tym zyskała. Jest tylko jedno małe „ale” – to ograniczenie przestrzeni i bohaterów ma swoje uzasadnienie w chęci pokazania Trishy w sytuacji, gdy nie mam kontaktu z nikim i jest sama.

Jak widać na wszystko można spojrzeć z dwóch stron i mimo że ostatecznie ta książka nie znajdzie się w gronie moich ulubionych, to na pewno ją zapamiętam i będę całkiem miło wspominała. Każde spotkanie z prozą Stephena Kinga to odkrywanie kolejnego kawałka jego wyobraźni. Swoją drogą mam wrażenie, że ograniczeń w niej niewiele.

http://www.k-czyta.pl/2015/11/stephen-king-dziewczyna-ktora-kochaa.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto ślepców

Historia epidemii, która dopadła pewne miasto. Kilkoro ślepych zostaje umieszczonych w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. Tam z kolei napływa cor...

zgłoś błąd zgłoś błąd