Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym

Wydawnictwo: Znak
7,01 (1014 ocen i 161 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
71
8
218
7
343
6
225
5
65
4
22
3
9
2
6
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2118-5
liczba stron
208
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Grażyna musi poddać się terapii. Leczy się w klinice stresu bojowego. Nie była na wojnie. Nie jest żołnierzem. Jest tylko żoną korespondenta wojennego. Książka odsłania wszystkie obsesje dręczące Grażynę Jagielską. Ciągłe oczekiwanie na telefon informujący o śmierci męża. Wstrząsający widok jego przedziurawionego pociskiem plecaka. Ta boleśnie prawdziwa opowieść, o której trudno zapomnieć,...

Grażyna musi poddać się terapii. Leczy się w klinice stresu bojowego. Nie była na wojnie. Nie jest żołnierzem. Jest tylko żoną korespondenta wojennego.

Książka odsłania wszystkie obsesje dręczące Grażynę Jagielską. Ciągłe oczekiwanie na telefon informujący o śmierci męża. Wstrząsający widok jego przedziurawionego pociskiem plecaka. Ta boleśnie prawdziwa opowieść, o której trudno zapomnieć, nie ma odpowiednika w literaturze. Czy można leczyć się ze stresu bojowego jak żołnierze wracający z wojskowych misji, jeśli nie wyjeżdżało się na wojnę?

Bez takiego reportera, jakim jest Wojciech Jagielski, nie zrozumielibyśmy przyczyn wybuchu wielu afrykańskich wojen czy antyrosyjskich powstań i nie poznalibyśmy wewnętrznych mechanizmów uruchamiających społeczne przemiany. Jako czytelnicy i widzowie programów informacyjnych nie zastanawiamy się, jaką cenę za newsa płaci rodzina korespondenta wojennego.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3547,Milosc-z-kamienia

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2013

Lekturę najnowszej książki Jagielskiej rozpoczęłam od cwanych przygotowań i aroganckich założeń. Ponieważ w realu jechałam w ostatnich dniach na rezerwie, postanowiłam nie dać się wkręcić w żadną aferę, żaden drenaż emocjonalny. Serce, jak wiadomo, napełnia się szybciej niż głowa.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Plan: zrobić mały pojedynek talentów, a sama karmić się literami, earl greyem i za żadne skarby nie angażować. Po prostu z tych dwóch ('Miłość z kamienia' i 'Wypalanie traw') wybrać tę lepszą.

Aroganckie założenie jeszcze przed rozpoczęciem lektury: książki Jagielskiego są potrzebne nam wszystkim, a książka Jagielskiej - najbardziej jej samej.

Mocno się zdziwiłam. Obie książki są bardzo dobre. A Jagielscy tak bardzo potrzebują siebie nawzajem, stanowią całość, że nawet ich książki trudno mi teraz wyobrazić sobie osobno. Jedna jest uzupełnieniem drugiej. Tak, znowu mówię o miłości. Jagielska, porównując swoje małżeństwo, w którym z mężem łączy ją nie tylko miłość ale i pasja, ze związkami budowanymi wyłącznie na miłości, pisze o innych: na jednym baku muszą dojechać do końca.

W ' Miłości z kamienia' matka rozmawia z Jagielską i na słowa córki: 'Jeszcze nic się nie dzieje(...) Na wojny nie jeździ się po to, by ich nie było. Drogo się za to płaci.' odpowiada: 'Myślę, że to co robicie, nie jest dobre. Nie powinno się robić takich rzeczy dobrowolnie.' Sama autorka pisze o tym dużo później: 'Chcę, żeby ktoś osądził nas za to, co robiliśmy. Żyliśmy z wojny i strasznych opowieści (...) I ryzykowaliśmy życiem, szczęściem bliskich dla zwykłej dziennikarskiej zdobyczy.'

Ja sama mam ochotę powtórzyć słowa matki o tym, że takich rzeczy nie powinno się robić dobrowolnie. Mam na myśli zgodę na to, żeby nagle wpuścić do domu wszystkich, którzy są ciekawi, kim są Jagielscy. Już w wywiadzie w DF Jagielski przyznaje, że stanowi to dla niego pewien dyskomfort: 'Nigdy publicznie nie eksponowaliśmy prywatności, a staliśmy się tworzywem tej książki.' Za kilka miesięcy kolejna odsłona, bo ich najstarszy syn napisał powieść, w której 'wyraźnie odbija się obraz takiego nieuporządkowanego, zagrożonego świata', chociaż Jagielska sądziła, że udało jej się uchronić dzieci i zachować pozory normalności. Może dlatego, że pochodzę z rodziny, która ma bzika na punkcie prywatności, uruchamia mi się alarm.

A jeśli chodzi o mój zamysł, żeby w tej zawierusze pozostać Szwajcarią? Obudziłam się dziś i natychmiast przypomnialam sobie Taję. I chciałam ukryć się przed samą sobą pod kołdrą.
Nie da się bezkarnie ani pisać, ani czytać takich książek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd