Ona wraca na dobre

Wydawnictwo: Znak
6,01 (99 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
9
7
16
6
27
5
27
4
1
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324040643
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Grażyna Jagielska szuka odpowiedzi na wielokrotnie zadawane jej pytania o to, kim jest i co sprawia, że czuje się szczęśliwa. − Nie jedź − powiedział Wojtek, kiedy odprowadzał mnie na samolot do Manaus. − Wróć ze mną do domu. Wszystko rozpracujemy. Będziesz, kim zechcesz. Grażyna Jagielska – autorka bestsellerowych książek Miłość z kamienia i Anioły jedzą trzy razy dziennie, matka, żona,...

Grażyna Jagielska szuka odpowiedzi na wielokrotnie zadawane jej pytania o to, kim jest i co sprawia, że czuje się szczęśliwa.


− Nie jedź − powiedział Wojtek, kiedy odprowadzał mnie na samolot do Manaus.
− Wróć ze mną do domu. Wszystko rozpracujemy. Będziesz, kim zechcesz.

Grażyna Jagielska – autorka bestsellerowych książek Miłość z kamienia i Anioły jedzą trzy razy dziennie, matka, żona, tłumaczka wiele lat spędziła w jednym miejscu, nieustannie czekając.
Teraz, kiedy po zakończonej terapii wychodzi ze szpitala psychiatrycznego, odzywa się w niej długo uśpiony gen podróżnika – samotnie rusza w wymarzoną od dzieciństwa podróż w głąb amazońskiej dżungli, w górę rzeki Rio Negro.
Szuka odpowiedzi na wielokrotnie zadawane jej pytania o to, kim jest i co sprawia, że czuje się szczęśliwa.
Czy niespodziewane pojawienie się Ewy, przyjaciółki z psychiatryka, uniemożliwi jej znalezienie odpowiedzi? Czy wzbierająca powódź pokrzyżuje jej plany? Czy z drogi do skrzyżowania rzek można zawrócić? Czy uda jej się wrócić do domu?

– Czy pamięta pani chwilę, kiedy była pani szczęśliwa – powtórzył [lekarz]. – Obojętnie kiedy i z jakiej przyczyny. Po prostu szczęśliwa.
Szukałam w myślach nie tyle takiego momentu w życiu, ile jakiejś definicji tego szczęścia, o które drań mnie pytał. Co to mogło być? Szczęśliwa? Jasna cholera!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Ines książek: 1310

Ostateczne ustalenie tożsamości

„Ona wraca na dobre” to kolejna książka w dorobku Grażyny Jagielskiej. Dziennikarki, podróżniczki, pisarki i tłumaczki, ale przede wszystkim kobiety latami borykającej się z pasją męża. Pasją, która przez długi czas (nieświadomie) ją zabijała, paraliżowała obawą o jego życie, podstępnie kradła jej własną tożsamość. Teraz nadszedł czas myślenia o sobie, próby odnalezienia własnego ja oraz tego, co sprawia, że jest szczęśliwa. W młodości dużo podróżowałam, jestem z rodziny podróżników, ale potem poszłam inną drogą i sądziłam, że to nie szkodzi, tak też będzie dobrze. Ludzie mówili, że na tym polega dorosłość: idzie się taką drogą, jaką wytycza życie. Najnowsza powieść Jagielskiej to ostateczne dążenie do uzyskania równowagi psychicznej i próba powrotu do pełnego zdrowia. Czy udana - nie powiem.

Urodziłam się w 1962 roku w rodzinie podróżników. Mam pięćdziesiąt lat i nie wiem, co poszło nie tak w moim życiu (…), przyznaje Grażyna Jagielska. Coś jednak rzeczywiście zaszwankowało, skoro znalazła się w szpitalu psychiatrycznym. To właśnie tam poznała Ewę – kobietę zmagającą się ze stresem pourazowym, z którą przez pół roku będą próbowały wprowadzić zmiany we własnym życiu, by uczynić je na nowo szczęśliwym. To nie było proste zadanie - obie ‘lękowe’, poddawane terapii behawioralno-poznawczej, bojące się dosłownie wszystkiego. W życiu podobno chodzi o szczęście, ale w życiu moim i Ewy nie chodziło o szczęście, tylko o ustalenie tożsamości, jakbyśmy były narodem narażonym na...

„Ona wraca na dobre” to kolejna książka w dorobku Grażyny Jagielskiej. Dziennikarki, podróżniczki, pisarki i tłumaczki, ale przede wszystkim kobiety latami borykającej się z pasją męża. Pasją, która przez długi czas (nieświadomie) ją zabijała, paraliżowała obawą o jego życie, podstępnie kradła jej własną tożsamość. Teraz nadszedł czas myślenia o sobie, próby odnalezienia własnego ja oraz tego, co sprawia, że jest szczęśliwa. W młodości dużo podróżowałam, jestem z rodziny podróżników, ale potem poszłam inną drogą i sądziłam, że to nie szkodzi, tak też będzie dobrze. Ludzie mówili, że na tym polega dorosłość: idzie się taką drogą, jaką wytycza życie. Najnowsza powieść Jagielskiej to ostateczne dążenie do uzyskania równowagi psychicznej i próba powrotu do pełnego zdrowia. Czy udana - nie powiem.

Urodziłam się w 1962 roku w rodzinie podróżników. Mam pięćdziesiąt lat i nie wiem, co poszło nie tak w moim życiu (…), przyznaje Grażyna Jagielska. Coś jednak rzeczywiście zaszwankowało, skoro znalazła się w szpitalu psychiatrycznym. To właśnie tam poznała Ewę – kobietę zmagającą się ze stresem pourazowym, z którą przez pół roku będą próbowały wprowadzić zmiany we własnym życiu, by uczynić je na nowo szczęśliwym. To nie było proste zadanie - obie ‘lękowe’, poddawane terapii behawioralno-poznawczej, bojące się dosłownie wszystkiego. W życiu podobno chodzi o szczęście, ale w życiu moim i Ewy nie chodziło o szczęście, tylko o ustalenie tożsamości, jakbyśmy były narodem narażonym na wyginięcie, czeczeńskim albo czerkieskim. Miałyśmy znaleźć odpowiedź na pytanie, kim jesteśmy, i dzięki temu przetrwać. Po wyjściu ze szpitala Grażyna była świadoma, że rozpoczyna nowe życie. Zdecydowała się na ryzykowny, samotny rejs statkiem w górę rzeki Rio Negro, mający być dla niej swoistą terapią. Niestety, przybyła do miasta Manaus wtedy, gdy nadciągnęła fala powodziowa. Cała wyprawa stanęła pod znakiem zapytania. Ona jednak nie dała za wygraną – wiedziała, po co przyjechała i o co walczy. Zawsze ciągnęło mnie ku rzekom. Pradziadek podróżnik mówił, że u ludzi odmiennych psychicznie to zupełnie naturalne, rzeki mają cudowną moc. Już wtedy musiał wiedzieć, kim będę, i znał miejsca, które oczyszczały umysł, zmywały obłęd, i takie, które wzmacniały jego siłę. Pod wpływem rodzinnych wspomnień i obecnych, silnych doznań Jagielska dochodzi do wniosku, że jest szczęśliwa tylko wtedy, gdy jest w drodze. Dlatego, gdy ktoś zasugerował jej, że powinna opuścić hotel, bo wkrótce rzeka wedrze się do miasta i lotnisko przestanie funkcjonować, odmówiła: Powiedziałam, że całe życie dążyłam do tej rzeki i nareszcie jestem na miejscu. Przeszłam niewyobrażalną drogę, zanim tu dotarłam: wychowałam dzieci, budowałam domy, ugotowałam cztery tysiące dwieście pięć obiadów, pisałam książki. Byłam sekretarką, przewodniczką turystyczną, tłumaczką literatury, może jeszcze kimś, nie pamiętam. Teraz byłam w podróży i nie mogłam pozwolić, żeby coś mi w tym przeszkodziło. Chciała pozostać w Manaus. Nie miała wrażenia, że powinna jechać dalej. Czuła też, że prawdopodobnie nie musi też płynąć w górę rzeki. To brazylijskie miasto nadawało się do celu, z jakim wyruszyła w podróż: leżało w głębi dżungli i nie znała w nim nikogo. Takie wyprawy zmieniają wszystko, nie chce się z nich wracać, mówiła.

Grażyna i Ewa złączone z sobą poprzez chorobę i leczenie szpitalne, bojące się, iż kiedy się rozdzielą, zniknie wszystko, co udało się im osiągnąć podczas terapii, chcą wrócić na dobre. Dążą do tego, by nie zapomnieć, kim są i by nie stracić jasności widzenia. Mają w zanadrzu zmienione schematy myślenia i pragną iść dalej z podniesioną głową – to niełatwe z wielu powodów. Życie w zgodzie z sobą to skomplikowana sprawa. Wymaga dokonania zmian, które prawie zawsze są bolesne i budzą strach. Lęk przed zmianą i tym, co przyniesie, jest tak silny, że życie w niezgodzie z sobą wcale nie wydaje się takie złe, przeciwnie – wydaje się do zniesienia. Czasem to właśnie ta potężna obawa powoduje, że życie nie układa się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Grażyna Jagielska to kobieta, która po raz kolejny udowadnia swą siłę. Siłę, która doskonali się i wzrasta w bólu, chorobie i osamotnieniu. Postanawia zmierzyć się z samą sobą i dowiedzieć się, jak rozpocząć kolejny etap swojego skomplikowanego życia. Subtelnie i niemal bezboleśnie prowadzi czytelnika przez zakamarki amazońskiej dżungli i ludzkiej psychiki. Choć sama potrzebuje wsparcia, z czułością i zrozumieniem pochyla się nad losem drugiego, równie zagubionego człowieka. Czy ta egzotyczna wyprawa pomoże jej ostatecznie pozbyć się poczucia klęski i ogólnego bezsensu? Czy nie przyjechała tu za późno? Czy ma szansę wreszcie wrócić na dobre – sama bądź z Ewą? Nie powiem. Przekonajcie się sami.

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (312)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1803
Piotr | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2016

o moje pierwsze spotkanie z Jagielską. "Ona wraca na dobre" to proza przeniknięta sentymentalizmem, niezwykłą dojrzałością słowa i elementami z życia, często osobistymi i trudnymi w odbiorze dla osoby postronnej.

Napisanie książki osobistej, po pobycie w zakładzie psychiatrycznym wymaga wielkiej odwagi. Diagnoza - stres bojowy. Jagielska udaje się w podróż w głąb amazońskiej dżungli. A tak naprawdę to podróż odbyta w głąb siebie, w poszukiwaniu siły i odpowiedzi, jakich nie otrzymała na terapii. Dawno nie czytałem książki tak mocno przesyconej zagadkami, symbolami i niedopowiedzeniami. W podróżny nie jest sama. Towarzysza jej inne kobiety.

Trudno jest ocenić tę książkę, gdyż nie mam porównania z innymi utworami autorki. Nie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, dla jednych ta historia może być bodźcem do zmian w swoim życiu na lepsze, a dla innych wręcz przeciwnie - książka może okazać się być nudna. Do mnie trafiła, pewnie ze względu na chorobę kobiety. Polecam.

książek: 3105
Marago | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 października 2015

"Ona wraca na dobre. Podróż terapeutyczna" Grażyny Jagielskiej stała się dla mnie lekturą, która mnie bardzo poruszyła. Być może ze względu na podobne doświadczenia z chorobą psychiczną. Autorka napisała ją po kolejnym, długim pobycie w psychiatryku, z diagnozą stresu bojowego. Książka ta jest kontynuacją "Miłości z kamienia. Moje życie z korespondentem wojennym" i pozycji "Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku". Grażyna Jagielska opisuje w niej swoją podróż drogą wodną w głąb amazońskiej dżungli i w głąb siebie. Rio Negro, podobnie jak umysł autorki są wówczas bardzo niebezpieczne. Jest to walka z własnymi lękami i jest to jednocześnie poszukiwanie własnej tożsamości. Pani Grażyna dochodzi do wniosku, że nie da się w pełni żyć w zawieszeniu na drugiej osobie, bo prowadzi to do tragedii. Jednocześnie jednak zawiesza się wirtualnie na przyjaciółce z psychiatryka, na ciągłym analizowaniu jej problemów, by rozwiązać własne. Czy Grażyna Jagielska - żona, matka,...

książek: 7006

Grażyna Jagielska matka, żona i tłumaczka po przebytym i zakończonym leczeniu w szpitalu psychiatrycznym cierpiała na chorobę psychiczną, po wyjściu ze szpitala wyruszyła w długą podróż samotnie jako podróżniczka w głąb Amazońskiej dżungli wzdłuż góry rzeki Rio Negro.
Jest to podróż psychoterapeutyczna kobiety, którą zmagała się przez wiele lat ze swoją chorobą.
Opisuje w swojej powieści walkę z chorobą, wielokrotnie zadaje sobie pytania kim była? Co sprawia, że jest szczęśliwa?
Nagłe pojawienie się przyjaciółki Ewy z psychiatryka, uniemożliwi jej szukania na to odpowiedzi.
Czy wzbierająca powódź pokrzyżuje jej plany?
Czy uda się Grażynie wrócić do domu?

Powieść trudna bardzo, ciężko się mi ją czytało, ale nie zawiodła mnie, nie czuje rozczarowania po przeczytaniu.
Poruszająca, prawdziwa historia napisana na prawdziwych wydarzeniach wzruszyłam się bardzo.

książek: 3039
Dona | 2016-02-12
Przeczytana: 07 marca 2016

Książka napisana z niezwykłym wyczuciem, skłaniająca do refleksji i bardzo osobista. Napisana została po kolejnym, długim pobycie w zakładzie psychiatrycznym.
Grażyna Jagielska opisuje w niej podróż w głąb amazońskiej dżungli i w głąb siebie, szukając drogi powrotu i przynależności do własnego życia.
Polecam, warto przeczytać :)
[TWK 32]

książek: 1382
Dominiqe83 | 2016-08-04
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Tym razem Pani Grażyna nie przekonała mnie. Po "Miłości z kamienia" oraz "Aniołach ..." oczekiwałam czegoś więcej, na miarę mocnych poprzednich dwóch książek. Szkoda.

książek: 150
ArtMagda | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Coraz częściej mam wrażenie, że jak publikuje książkę ktoś znany, ale jednocześnie nie będący pisarzem, to wydawnictwo nie fatyguje się o poprawną korektę i redakcję tekstu. Jakby fakt, że treść sygnowana jest znanym nazwiskiem był wystarczający, a przecież nie jest. Nie każdy celebryta ma zdolności pisarskie. Ba! Zdecydowana większość nie ma i to praca redaktora właśnie, by mu pomóc ubrać w słowa nieuczesane myśli.


Kolejna lektura tylko utwierdza mnie w tym przypuszczeniu. Książka Grażyny Jagielskiej pełna jest błędów, które skutecznie rozpraszały moją uwagę i odciągały od fabuły. Nie chodzi nawet o literówki, czy kończenie zdania przecinkiem zamiast kropką, bo to się zdarza, choć nie powinno, najlepszym wydawnictwom. Chodzi mi natomiast o liczne powtórzenia całych zdań. Na dwóch stronach czytamy: "Schowała dłonie pod stół", "Dłonie ukryła pod stołem" i "Jej dłonie były pod stołem". Męczące, prawda? A wszystko w trzech akapitach następujących po sobie jeden po drugim! Takich...

książek: 1880
Moni | 2018-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Czytanie prozy Jagielskiej to dla mnie przeglądanie się w studni. Zajęcie trochę kuszące, a bardziej niebezpieczne. Wraca przestroga z dzieciństwa- wciągną cię topielce... Czytam i mam poczucie, że gdzieś ucieka mi życiodajny tlen i muszę się mocno postarać, by go odzyskać.

Nie odnajduję tu potwierdzenia, że autorka- bohaterka i jej przyjaciółka Ewa wróciły na dobre. W związku z tym nie mam pewności, że z choroby psychicznej można wyjść bez szwanku i zacząć na powrót żyć własnym życiem. Może o to chodzi- nie da się wejść w te same buty, bo wciąż będą uwierać i odnawiać stare rany?
Monotematyczność Ewy skupionej na odtwarzaniu dnia, który był kontynuacją jej traumy, odważne wyjście Grażyny naprzeciw marzeniom, to ich sposoby na walkę czy ucieczkę? Nie umiem tego ocenić.. Przeraża mnie jednak świadomość jak krucha jest granica wytrzymałości człowieka wobec problemu czy zdarzenia, na które często nie ma żadnego wpływu i jak ogromna jest bezwzględna dwutorowość świata, który nie...

książek: 862
Kaś | 2015-11-10
Przeczytana: 06 listopada 2015

Podróżniczka, dziennikarka. Żona korespondenta Wojciecha Jagielskiego. Po latach postępujących napadów lękowych trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie spędziła pół roku. Po zakończeniu terapii, kierowana obsesyjną wręcz myślą o zmianie, udała się w podróż do amazońskiej dżungli – wyprawa zakrawała o szaleństwo ze względu na trudną aurę, jednak autorka była zdeterminowana doprowadzić ją do końca mimo przeszkód. Ona wraca na dobre jest w gruncie rzeczy zapisem podróży – tej zwykłej, turystycznej, ale też symbolicznej i terapeutycznej.

W książce znajdziemy różnorodne formy wyrazu – Jagielska opisuje świat przez pryzmat analizy własnej przeszłości, opowieści o terapii i fragmentów życiorysu koleżanki wzbogaconego o własne refleksje i dopowiedzenia. Nie zawsze możemy bezpośrednio poznać myśli i przekonania autorki, często musimy poddać refleksji podawany materiał i poprzez niego dotrzeć do sedna, istoty problemu. Wymaga to od czytelnika stałej czujności i zaangażowania – jeśli...

książek: 1690
Clea | 2016-04-22
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

Poruszająca nadal- po części pierwszej i drugiej - lektura i doświadczenie. Nie do końca zrozumiała dla mnie ale i przerażająca przez to niezrozumienie niestety. Literacko i jako opis doświadczenia bez zarzutu, ale mam z tą lekturą fundamentalny problem, tym bardziej ważna mi się zdaje. Osobiście... bo nie rozumiem do końca, tym bardziej mnie to rusza, co to jest - pragnienie śmierci? pragnienie życia? opis przypadków beznadziejnych, nie chcemy, czy nie umiemy żyć? i dlaczego tak? mam jakąś wewnętrzną niezgodę, bunt na takie życie przy jednoczesnym szacunku i nieocenianiu i niezrozumieniu - dlaczego i po co tak?

książek: 1226
Małgosia | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2016

Grażyna Jagielska przez wiele lat mówiła o sobie „matka, żona, tłumaczka literatury”. Wyjazdy męża w rejony objęte wojnami doprowadziły do tego, że znalazła się w Klinice ratującej z PTSD. Ciągły lęk o męża doprowadził do choroby typowej dla żołnierzy walczących na frontach. Terapia zajęła jej czas, który zawsze chciała wykorzystać na zwiedzanie Amazonii i nareszcie nadszedł moment, w którym poczuła się gotowa na wyprawę. I pojechała. Sama. Bez męża. Tam, gdzie zawsze chciała być. W podróży towarzyszą jej dwie kobiety, Ewa i Alicja. Dzięki nim autorka przechodzi rzeczywiście podróż terapeutyczną i chociaż nie podoba mi się koniec książki, a właściwie ostatnie zdanie, bo pozostawia mnie w niedosycie, to całość jest naprawdę świetna. Polecam całą trylogię.

zobacz kolejne z 302 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powstanie film na podstawie książek Grażyny Jagielskiej

W chwili, kiedy ukazuje się trzecia i ostatnia część cyklu Grażyny Jagielskiej „Ona wraca na dobre. Podróż psychoterapeutyczna, powstaje film fabularny pod tytułem „53 wojny, będący ekranizacją dwóch wcześniejszych książek autorki, „Miłość z kamienia i „Anioły jedzą trzy razy dziennie, opisujących życie żony korespondenta wojennego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd