Nowe oblicze Greya

Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 3)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,39 (18100 ocen i 1258 opinii) Zobacz oceny
10
2 527
9
1 170
8
2 204
7
3 018
6
3 295
5
2 144
4
1 311
3
1 148
2
648
1
635
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades Freed
data wydania
ISBN
9788375085969
liczba stron
688
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
dodała
Sarah

Kobiety na jej punkcie szaleją. Mężczyźni wiele zawdzięczają. Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu. A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę!!! Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii...

Kobiety na jej punkcie szaleją.
Mężczyźni wiele zawdzięczają.
Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu.
A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę!!!

Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo.
Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii Stiega Larssona trzy lata!
Powieść okupuje nieprzerwanie jednocześnie pierwszą, drugą i trzecią pozycję na prestiżowej liście bestsellerów e-bookowych magazynu „The New York Times”!
Prawa do zagranicznych wydań sprzedano w kilka dni do kilkudziesięciu krajów!
Prawa filmowe nabył Universal Pictures na drodze aukcji za niebagatelną kwotę pięciu milionów dolarów!
Sprzedaż w Wielkiej Brytanii sięgnęła 100 000 egzemplarzy zaledwie w 7 dni od premiery!
Pięćdziesiąt twarzy Greya to również najlepiej sprzedający się e-book w historii Random House UK!



Ich przypadkowe spotkanie dało początek fali namiętności, która z czasem wcale nie osłabła. Wspólna codzienność okazała się nie lada wyzwaniem, któremu Anastasia i Chrstian dzielnie stawiają czoła w imię łączącego ich uczucia. Kochankowie wciąż dryfują po wzburzonym morzu uczuć, targani namiętnością i rozterkami, niepewni tego, co zgotuje im los. Czy najbardziej poruszająca historia miłosna tego roku zakończy się happy endem? A może piękny sen przerwie były szef Any, Jack Hyde, który poprzysiągł zemsty i cierpliwie czeka na swoją szansę?

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2013

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 596
Nevermore | 2013-02-03
Przeczytana: 14 stycznia 2013

Mimo nieszczególnie pozytywnej opinii odnośnie I i II tomu, muszę przyznać: na ostatnią część trylogii "Pięćdziesiąt odcieni" czekałam z niecierpliwością. Do tego stopnia, że zamówiłam ją w przedsprzedaży. Dlaczego? Sama nie jestem w stanie powiedzieć, jednak losy Any i Christiana wciągnęły mnie bez reszty...

Choć II tom zakończył się w taki sposób, że mogłoby to zakończyć całą serię, autorka w ostatniej chwili zdecydowała się na powrót Jacka - nieszczególnie zrównoważonego psychicznie szefa i ex-"adoratora" Any. Bohaterowie nie mogą więc cieszyć się sobą, skoro kolejny czarny charakter zagraża ich szczęściu. Jak okazuje się w tym tomie, wprowadzenie go wcale nie było koniecznie. Nasza parka jest świetna w tworzeniu sobie nawzajem problemów, a ich irracjonalne zachowanie, raz za razem, uniemożliwia happy end.

To, że seria nie nadaje się dla niepełnoletnich wiemy chyba wszyscy. Jednak muszę przyznać, że to ta część niejednokrotnie przekroczyła granice dobrego smaku, a ja (mimo całej swojej tolerancji dla Szarego) poczułam się zdegustowana. Oszczędzę Wam szczegółów, jednak jestem pewna, że kto doczytał tom do końca, doskonale wie, co mam na myśli.

Christian Grey jako mężczyzna idealny to dla mnie totalny absurd. Jest niesamowicie zaborczy i władczy. Mimo, że cały czas byłam ciekawa jego doświadczeń z dzieciństwa i tego jak ukształtowały jego charakter, obsesja mężczyzny na punkcie kontroli jest nie do wytrzymania. Muszę jednak przyznać - "jakaś" metamorfoza miała miejsce. Pomimo poważnych zaburzeń psychicznych, uwierzyłam, że naprawdę kocha Anę. Stać go było nawet na kilka uroczych gestów. Choćby odbieranie telefonów od ukochanej w każdej sytuacji (nawet takiej, która mogła kosztować go gruuube pieniądze). Fakt, jest ciekawy, co nie zmienia jednak faktu, że totalnie nie toleruję gościa.

Natomiast postać Anastasii to już tragedia. Naiwna, dziecinna i wykazująca totalny, ale to totalny brak asertywności. Jakby tego było mało, robi niesamowitą karierę i wygląda na to, że to dopiero początek. Wszystko wskazuje na to, że przesłaniem autorki było: nawet jeśli jest szarą myszką, która nie ma nic do powiedzenia, spotkasz niesamowicie bogatego, niesamowicie przystojnego księcia na białym koniu, a potem to już z górki - sama staniesz się równie piękna i bogata, a do tego również osiągniesz zawodowy szczyt.

W dalszym ciągu próbuję zrozumieć fenomen trylogii, jednak okazuję się równie naiwna, jak jej główna bohaterka. Język? No nieszczególnie. Lekko mówiąc. Nie wiadomo kogo tu obwiniać - pewnie autorkę, jednak i tłumaczka mogłaby się nieco zastanowić, zanim cokolwiek przetłumaczyła jako "O, Święty Barnabo". Akcja? Rozlazła. Przez pierwsze 100-200 stron (przy 700 nie robi to różnicy :P ), nic się właściwie nie dzieje. Pomysł? Tak, pomysł jest całkiem niezły, ale co z tego, skoro wykonanie wszystko psuje. Mimo wszystko, czytam dalej i Wy też czytacie. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego? Dla mnie pozostaje to równie niezrozumiałe, co kwantowy oscylator harmoniczny (a z fizyką radzę sobie lepiej, niż z "powieściami dla gospodyń domowych)...

Po około 2000 stron przyszedł czas rozstania z Christianem i Anastasia, a mnie, mimo tych wszystkich słów krytyki, jest przykro, że to już koniec. Podejrzewam samą siebie o poważne problemy psychiczne, masochizm i skłonności do autodestrukcji, ponieważ... chcę więcej ;) Póki co, z niecierpliwością czekam na ekranizację.

Ocena: brak

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera

Czytało się bardzo przyjemnie, jednak posty na facebook'u były o wiele lepsze od treści tej książki. W związku z czym przeżyłam lekki zawód.

zgłoś błąd zgłoś błąd