Kwiaty dla Algernona

Okładka książki Kwiaty dla Algernona Daniel Keyes Patronat LC
Okładka książki Kwiaty dla Algernona
Daniel Keyes Wydawnictwo: Rebis Seria: Wehikuł czasu [Rebis] fantasy, science fiction
298 str. 4 godz. 58 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Wehikuł czasu [Rebis]
Tytuł oryginału:
Flowers for Algernon
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2019-04-23
Data 1. wyd. pol.:
1958-01-01
Data 1. wydania:
2005-05-01
Liczba stron:
298
Czas czytania
4 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380622227
Tłumacz:
Krzysztof Sokołowski
Tagi:
człowiek eksperyment lekarz manipulacja przyjaźń science fiction tajemnica uczucie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Droga do science fiction. Od dzisiaj do wieczności Gregory Benford, Michael Bishop, Jorge Luis Borges, Edward Bryant, Algis Budrys, Avram Davidson, Gardner Raymond Dozois, George Alec Effinger, Frank Herbert, Daniel Keyes, Stanisław Lem, Barry N. Malzberg, George R.R. Martin, Richard Matheson, Vonda Neel McIntyre, Walter Miller, Bob Shaw, James Tiptree, Jack Vance, John Varley, Joan D. Vinge, Ian Watson, Kate Wilhelm, Gene Wolfe
Ocena 7,2
Droga do scien... Gregory Benford, Mi...
Okładka książki Kroki w nieznane. Almanach fantastyczno-naukowy 6 J.G. Ballard, James Blish, John Brunner, Konrad Fiałkowski, Daniel Keyes, Krzysztof Wiesław Malinowski, Bob Shaw
Ocena 7,5
Kroki w niezna... J.G. Ballard, James...
Okładka książki Science Fiction Hall of Fame: Volume One Isaac Asimov, Alfred Bester, Jerome Bixby, James Blish, Anthony Boucher, Ray Bradbury, Frederic Brown, John W. Campbell, Arthur C. Clarke, Tom Godwin, Robert A. Heinlein, Daniel Keyes, Damon Knight, Cyril M. Kornbluth, Henry Kuttner, Fritz Leiber, Murray Leinster, Richard Matheson, Judith Merril, C. L. Moore, Lester del Rey, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Cordwainer Smith, Theodore Sturgeon, Stanley G. Weinbaum, Roger Zelazny, Alfred Elton van Vogt
Ocena 6,0
Science Fictio... Isaac Asimov, Alfre...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Życie jest labiryntem


Link do recenzji

1530 316 236

Oceny

Średnia ocen
8,3 / 10
2821 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
49
3

Na półkach:

Poruszająca i niezwykle prawdziwa opowieść o tym, co jest istotą człowieczeństwa. Aż dziwne, że powieść nie jest bardziej popularna, bo mimo że powstała kilkadziesiąt lat temu, jej język sprawia wrażenie bardzo współczesnego, a problematyka jest i będzie aktualna. Mało mam książek z maksymalną notą, ale ta na nią zasługuje. Sztos!

Poruszająca i niezwykle prawdziwa opowieść o tym, co jest istotą człowieczeństwa. Aż dziwne, że powieść nie jest bardziej popularna, bo mimo że powstała kilkadziesiąt lat temu, jej język sprawia wrażenie bardzo współczesnego, a problematyka jest i będzie aktualna. Mało mam książek z maksymalną notą, ale ta na nią zasługuje. Sztos!

Pokaż mimo to

2
avatar
14
3

Na półkach:

Osobliwa, bardzo bym to określił wewnętrzna. Osobiście wprowadziła mnie w nie małą konsternację. Polecam 9/10

Osobliwa, bardzo bym to określił wewnętrzna. Osobiście wprowadziła mnie w nie małą konsternację. Polecam 9/10

Pokaż mimo to

3
avatar
366
13

Na półkach:

Powieść o przemijaniu, ulotności tego, co bardziej uważane jest za człowieka w człowieku. Czy to właśnie nasze osobowe ja się liczy od momentu, gdy cały człowiek może o sobie stanowić? I czy przeminie, jeszcze za życia, gdy to ja się skończy? Odniosłem wrażenie, że rodzimy się w momencie naszej przydatności dla społeczeństwa. Świetnie jest to pokazane przez umysł geniusza goszczący w głównym bohaterze. Mimo swojej wyższości, do której się wzniósł przez uczestnictwo i ponadprzeciętne IQ, jest targany zmorami przeszłości i instynktem przetrwania. Te ostatnie, znacznie bliżej ciała osadzone, manipulują częścią, którą autorytarnie określa się mądrzejszą. Patrzę dziś na naszych starych ludzi, ku którym codziennie zmierzają nasze życia i widzę wykluczenie, jak w powieści ludzi niepełnosprawnych umysłowo. Bez pomocy nie przetrwają, a nawet przy stworzonych warunkach, nie zapracują na przeżycie, ani sobie nie poradzą z obowiązkami. Będziemy beneficjentami dzisiejszej pracy. Musimy widzieć te powiązanie i uczyć o nim innych, bo tylko patrzeć, jak ulotni się i ono, niezauważalnie. Nie wszyscy mają taką świadomość, jak główny bohater. Obyśmy mieli ją jak najdłużej. Polecam.

Powieść o przemijaniu, ulotności tego, co bardziej uważane jest za człowieka w człowieku. Czy to właśnie nasze osobowe ja się liczy od momentu, gdy cały człowiek może o sobie stanowić? I czy przeminie, jeszcze za życia, gdy to ja się skończy? Odniosłem wrażenie, że rodzimy się w momencie naszej przydatności dla społeczeństwa. Świetnie jest to pokazane przez umysł geniusza...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1283
12

Na półkach: ,

Nie zawsze to o czym marzymy i chcemy osiągnąć jest dla nas dobre. Bardzo wciągająca, refleksyjna opowieść, dająca nam ogląd na postrzegania świata przez człowieka o niskim i wysokim ilorazie inteligencji oraz na różnice jakie istnieją w spojrzeniu na otaczającą rzeczywistość.

Nie zawsze to o czym marzymy i chcemy osiągnąć jest dla nas dobre. Bardzo wciągająca, refleksyjna opowieść, dająca nam ogląd na postrzegania świata przez człowieka o niskim i wysokim ilorazie inteligencji oraz na różnice jakie istnieją w spojrzeniu na otaczającą rzeczywistość.

Pokaż mimo to

4
avatar
9
8

Na półkach:

Dawno nie wciągnęła mnie tak bardzo książka, a nie byłam przekonana czy tematyka do mnie trafi. Na początku historii spotykamy dorosłego mężczyznę z upośledzeniem. Charlie ma problemy z pisaniem, czytaniem, rozumieniem poleceń oraz kontaktami społecznymi, choć jest bardzo lubiany, ludzie często go wyśmiewają, nie dostrzegając w nim człowieka. To trochę tak, jakby ukryć bezbronne dziecko w ciele dojrzałej fizycznie osoby. Na drodze głównego bohatera staje kilku naukowców i on szczur Algernon. Testy przeprowadzone na gryzoniu oraz operacja dają wiarę, że z Charliego da się "zarobić" wykształconą osobę, jednak faza testów na zwierzęciu nie została jeszcze zakończona, gdy postanowiono poddać operacji upośledzonego mężczyznę.
Książka stawia przed nami szereg pytań, można oczywiście zastanawiać się nad tym czy etyczne jest przeprowadzanie takich eksperymentów na zwierzętach, nie mówiąc już o ludziach nie znając wyników końcowych. Ale też czy mamy prawo ingerować w osobowość, bo jak okazuje się i ona zmienia się drastycznie. Z niezbyt mądrego, ale bardzo lubianego chłopaka, Charlie zmienia się w piekielnie inteligentnego przewyższającego intelektem swoich "stworzycieli" gbura... Czy na pewno to on zmienił się, czy może to ludzkość nie umie pogodzić się z tym, gdy mistrz przerasta ucznia. Czy mamy prawo nie świadomej osobie otworzyć oczy niezwykle szeroko, kusić cukierkiem, nie wiedząc czy taka ilość cukru nie zabije tej osoby?
Książkę czyta się z niesamowitą łatwością , wciąga niczym najlepszy kryminał, ciężko nazwać ją typową fantastyką, myślę, że każdy kto lubi czytać znajdzie w niej coś dla siebie.

Dawno nie wciągnęła mnie tak bardzo książka, a nie byłam przekonana czy tematyka do mnie trafi. Na początku historii spotykamy dorosłego mężczyznę z upośledzeniem. Charlie ma problemy z pisaniem, czytaniem, rozumieniem poleceń oraz kontaktami społecznymi, choć jest bardzo lubiany, ludzie często go wyśmiewają, nie dostrzegając w nim człowieka. To trochę tak, jakby ukryć...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
31
3

Na półkach:

Świetna książka. Historia Charliego przywodzi mi na myśl przechodzenie terapii lub proces nauki także u zdrowych ludzi, bowiem w miarę jak poszerzamy swoje horyzonty, zdajemy sobie sprawę, doprawdy jak niewiele wiemy. Często też nasza świadomość dojrzewa, kiedy mamy wrażenie, że jest już na coś za późno. Bardzo wartościowa lektura i świetnie spędzony czas. Pozostanie w mojej pamięci na długo. Szczerze polecam.

Świetna książka. Historia Charliego przywodzi mi na myśl przechodzenie terapii lub proces nauki także u zdrowych ludzi, bowiem w miarę jak poszerzamy swoje horyzonty, zdajemy sobie sprawę, doprawdy jak niewiele wiemy. Często też nasza świadomość dojrzewa, kiedy mamy wrażenie, że jest już na coś za późno. Bardzo wartościowa lektura i świetnie spędzony czas. Pozostanie w...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1836
102

Na półkach: ,

Charlie Gordon ma 32 lata i jest upośledzony. Żyje szczęśliwie, pracuje w piekarni i uczęszcza do szkoły, gdzie uczy się pisać i czytać. Pewnego dnia dostaje propozycję operacji, dzięki której będzie mądrzejszy, a może nawet stanie się geniuszem. Niestety nie jest to zbyt pewne, jak na razie udało im się tylko na myszy - Algernonie. Charlie zgadza się na operację, choć wszyscy obawiają się, że efekt będzie tymczasowy lub że zaszkodzi mu ona w jakiś sposób.

Cała książka napisana jest w formie dziennika Charliego, który zaczął pisać przed operacją i kontynuował jeszcze długo po niej. Razem z bohaterem zmienia się to w jaki sposób on pisze. Poznajemy przemyślenia, problemy i sytuacje, które napotyka na swojej drodze Charlie.

Jest to wspaniała, wciągająca i wzruszająca historia. Autor ukazuje nam, że bycie geniuszem niesie za sobą problemy, tak samo, jak bycie kimś mało inteligentnym.

Charlie Gordon ma 32 lata i jest upośledzony. Żyje szczęśliwie, pracuje w piekarni i uczęszcza do szkoły, gdzie uczy się pisać i czytać. Pewnego dnia dostaje propozycję operacji, dzięki której będzie mądrzejszy, a może nawet stanie się geniuszem. Niestety nie jest to zbyt pewne, jak na razie udało im się tylko na myszy - Algernonie. Charlie zgadza się na operację, choć...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
102
101

Na półkach:

Czy logiczna świadomość skazuje na samotność, a inteligencja pogłębia morze smutku wypełnianego przez dostrzegalne cierpienie? Dlaczego mamy potrzebę rozumienia i zdobywania świata, skoro za każdym rogiem czai się ból i groźba konfrontacji z obrazami, z którymi obcowanie żałujemy do końca naszych dni? Czy zdobyta wiedza stanowi o wartości naszego JA? Takie i inne pytania nasuwały mi się podczas podróży Charliego Gordona w nowopoznany świat olśnienia i ponadprzeciętnej mądrości, gdzie szczeliny pomiędzy sensem życia wypełnia przenikający kości żal.

Charlie Gordon to uroczy człowiek skalany klątwą nieświadomości, albo jak on sam o sobie rozmyśla lub podpowiadają mu to inni – głupoty. Co tu dużo mówić, Charlie przyszedł na świat upośledzony, ma problemy z pamięcią, a przez to praktycznie niemożliwym jest dla niego przyswojenie nowej wiedzy. Pracuje w piekarni wykonując proste czynności. Charlie lubi swoich przyjaciół, lubi swoje życie, ale czegoś mu brakuje. Nie do końca potrafi ukształtować targające nim pragnienia, nie widzi poza mgłę swojego ograniczenia, dlatego ze wszech miar stara się być „mondrym”. Uczy się czytać i pisać, co już sprawia ogromny wysiłek, przelewając na papier proste myśli zapisane w formie fonetycznej i bardzo niegramatycznej. Splot wydarzeń kieruje go na ścieżkę naukowego eksperymentu, dzięki któremu faktycznie może dosięgnąć celu i przyswoić ponadludzką inteligencję. Nie wie jeszcze, że ścieżka ta otworzy drzwi do puszki Pandory zawierającej cierpienie i samotność.

Powieść pisana w formie dziennika okazała się trafionym zabiegiem ukazującym proces przemiany niedorozwiniętego zarówno emocjonalnie i intelektualnie protagonisty w geniusza. Już pierwsze zdania wyraźnie stawiają bariery między Charliem a światem rzeczywistym, którego ten nie potrafi dostrzec i żyje w swojej wersji baśni o brzydkim kaczątku, którego dojrzewanie w pięknego łabędzia to kwestia przeznaczenia, aniżeli intencjonalnie następujących po sobie poczynań. I w momencie, w którym operacja faktycznie zmienia strukturę mózgu Charliego, w bólach rodzi się coś jeszcze, coś wydawałoby się uśpionego, a jednak istniejącego w podwalinach jego jestestwa. Świadomość. Tylko nie taka nieskalana i czysta, oświecona i miłująca, a raczej zbrukana bliznami dawnych czasów i zanieczyszczona podświadomymi lękami i traumatycznymi scenami z dzieciństwa, próbująca nagle, w jednym momencie niczym wielki wybuch w mikrokosmicznym spektrum przeszłości, ogarnąć i przyswoić wszystko co się do tej pory wydarzyło. I barwa świata widziana oczami Charliego wytraca swoją jaskrawość i blaknie przytłoczona obrzydliwą prawdą świata. Charlie nigdy nie miał przyjaciół. Był przygłupem, błaznem, maskotką i zwierzęciem, którego można było wykorzystać, wyśmiać i odczłowieczyć.

I przyszedł czas rozliczenia się z ową przeszłością, stojącą jako przeszkoda przed bramą do beztroski. I wedle dotychczasowo ustalonego schematu wszechświata, walka z duchami odbywa się w trakcie ciemnej bezgwiezdnej nocy, gdzie każdy krok przybliża ku niebezpieczeństwu nieznanego i nieobliczalnego. I ta niewiedza przeraża i przerasta, wchłaniając resztki racjonalności, stając się jednym polem nienawiści i strachu. Ale z każdą nocą wygrywa w końcu dzień, swoim światłem szkicując kontury rzeczywistości i przynosząc wdzięczność za możliwość dostrzeżenia tego, co do tej pory było niedostrzegalne i nienazywalne, a przeto stające się łatwiejsze do pojęcia i zaakceptowania.

Charliemu udaje się ujrzeć na moment światło tegoż dnia, choć nieco za mocne dla niego, oślepiające blaskiem tak intensywnym, aż bolesnym. Koniec końców znów nadchodzi noc, kontury rozmywają się i wydaje się, że wszystko wróci do stanu poprzedniego, że duchy znów go nawiedzą, ale to nieprawda, bo coś jednak uległo zmianie. Charlie nie potrzebuje już światła dnia, bo ma ze sobą coś piękniejszego i bardziej nieuchwytnego dla uwięzionych w okowach przeszłości duchów. Czy widzisz, co to takiego?

Kwiaty dla Algernona to powieść piękna, wzruszająca i stymulująca do rozważań nad własnym jestestwem i postrzeganiem życia przez pryzmat swojego poziomu świadomości, który wcale nie musi stanowić o łatwości przyswajania i akceptacji tego co jest, tak samo jak wysoka inteligencja sama w sobie niekoniecznie musi oznaczać zbawienia i życia wolnego od problemów. I my, na różnych poziomach logiki, duchowości lub emocji, codziennie staramy się dotrzeć do tej przestrzeni poza czasem i przestrzenią, szukając niewyartykułowanej esencji ciszy.

Czy logiczna świadomość skazuje na samotność, a inteligencja pogłębia morze smutku wypełnianego przez dostrzegalne cierpienie? Dlaczego mamy potrzebę rozumienia i zdobywania świata, skoro za każdym rogiem czai się ból i groźba konfrontacji z obrazami, z którymi obcowanie żałujemy do końca naszych dni? Czy zdobyta wiedza stanowi o wartości naszego JA? Takie i inne pytania...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
405
89

Na półkach:

Napisana z ciekawej perspektywy, poruszająca trudny temat. W drugiej połowie moim zdaniem trochę przeciągnięta. Najlepszym doświadczeniem było poznawanie progresu jaki robi główny bohater, później bez tego już tak nie zachwycała ale nadal wciągała.

Napisana z ciekawej perspektywy, poruszająca trudny temat. W drugiej połowie moim zdaniem trochę przeciągnięta. Najlepszym doświadczeniem było poznawanie progresu jaki robi główny bohater, później bez tego już tak nie zachwycała ale nadal wciągała.

Pokaż mimo to

2
avatar
43
37

Na półkach:

Wzruszająca i wartościowa książka, która - co ciekawe - początkowo wyszła w formacie opowiadania.

Warto zapamiętać nazwisko autora, który wymyślił tak świetną historię: bogatą w treść, a nie w pustosłowie.

Daniel Keyes nie zapomniał także o wprowadzeniu do powieści niewymuszonego humoru. Potrafił przełamać dramat sytuacji z wyczuciem, jak np. tu, na stronie 171:

„Algernon okazał się bardzo miłym współlokatorem. Podczas posiłków siada przy małym składanym stoliku. Lubi precle, a dziś, kiedy oglądaliśmy mecz, wypił nawet odrobinę piwa. Mam wrażenie, że kibicował Jankesom”.

Dar do porównań również był mu nieobcy. W jego książce można znaleźć je choćby użyte w kontekście zawodu ojca głównego bohatera, gdzie padają słowa o filmie Śmierć komiwojażera (chodzi prawdopodobnie o film z 1951 roku w reżyserii László Benedeka). Pod koniec z kolei nad całością unosi się gdzieś duch Don Kichota.

Wzruszająca i wartościowa książka, która - co ciekawe - początkowo wyszła w formacie opowiadania.

Warto zapamiętać nazwisko autora, który wymyślił tak świetną historię: bogatą w treść, a nie w pustosłowie.

Daniel Keyes nie zapomniał także o wprowadzeniu do powieści niewymuszonego humoru. Potrafił przełamać dramat sytuacji z wyczuciem, jak np. tu, na stronie...

więcej Pokaż mimo to

11

Cytaty

Więcej
Daniel Keyes Kwiaty dla Algernona Zobacz więcej
Daniel Keyes Kwiaty dla Algernona Zobacz więcej
Daniel Keyes Kwiaty dla Algernona Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd