Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,36 (285 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
8
7
38
6
86
5
81
4
32
3
27
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375900934
liczba stron
500
słowa kluczowe
Wiedźmin, Sapkowski
język
polski
dodał
Trojka

Hołd dla Andrzeja Sapkowskiego i jego świata wiedźmina, złożony przez najlepszych pisarzy rosyjskich i ukraińskich: Nik Pierumow Olesandr Zołotko Maria Galina Andriej Bielanin Władimir Wasiljew Wolodymyr Arieniew Michaił Uspienskij Leonid Kudriawcew W Rosji i na Ukrainie saga wiedźmińska jest niezwykle popularna, a tamtejsi autorzy fantasy wyrażają się o twórczości Sapkowskiego w samych...

Hołd dla Andrzeja Sapkowskiego i jego świata wiedźmina, złożony przez najlepszych pisarzy rosyjskich i ukraińskich:
Nik Pierumow
Olesandr Zołotko
Maria Galina
Andriej Bielanin
Władimir Wasiljew
Wolodymyr Arieniew
Michaił Uspienskij
Leonid Kudriawcew

W Rosji i na Ukrainie saga wiedźmińska jest niezwykle popularna, a tamtejsi autorzy fantasy wyrażają się o twórczości Sapkowskiego w samych superlatywych. Nic więc dziwnego, że postanowili naszemu ASowi złożyć hołd. Są tu opowiadania, których bohaterem jest Geralt, są opowiadania o Jaskrze i innych postaciach ze świata wiedźmina.
Miłośnicy prozy ASa powinni być usatysfakcjonowani.

 

źródło opisu: solarisnet.pl

źródło okładki: solarisnet.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 617
Yardash | 2013-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2013

Ciężko jest ocenić tą książkę jednoznacznie, ale to chyba problem dotyczący każdej antologii, w której znajdują się opowiadania lepsze i gorsze. Szkoda, że te drugie nie ominęły także tego zbioru.
Na książkę na pewno czekali (czekają) z utęsknieniem wszyscy fani wiedźmińskiego uniwersum. Jednak jeśli ktoś ma nadzieję na zbiór nowych i nieznanych przygód białowłosego pogromcy potworów - może się rozczarować. Po pierwsze, dlatego że część opowiadań w zbiorze to nie kolejne historie w znanym nam świecie i ze znanymi bohaterami, ale opowiadania jedynie INSPIROWANE tym światem i bohaterami, mniej lub bardziej się do nich odnoszące lub też nie. Po drugie, dlatego że w opowiadaniach dziejących się typowo w świecie wymyślonym przez Sapkowskiego większą rolę odgrywa Jaskier, a nie Geralt.

Ale po kolei. Książka zawiera osiem opowiadań, pierwsze trzy ("Ballada o smoku", "Jednooki Orfeusz" oraz "Lutnia, i to wszystko") to właśnie te, których akcję można by śmiało umieścić w ramach kanonicznej chronologii - z tym zastrzeżeniem, że Jednookiego trzeba czytać i traktować z dystansem, gdyż napisany jest z ironicznym humorem. W każdym razie, te właśnie teksty powinny najbardziej przypaść do gustu najwierniejszym (najbardziej konserwatywnym?) fanom wykreowanego przez Sapkowskiego uniwersum.
Dalej mamy opowiadanie "Wesoły, niewinny i bez serca"... i jest to największy minus całego zbioru, dosłownie i w przenośni. Najdłuższa historia (zajmuje 140 z 500 stron), nawiązująca do bajki o Piotrusiu Panie, którą jestem w stanie określić tylko jednym słowem - grafomania! Czytając, co chwila odnosiłem wrażenie, że pisał to młody fan twórczości Sapka dopiero szlifujący swoje literackie zdolności na potrzeby jakiegoś sieciowego fanzinu i nie potrafił w zrozumiały sposób przelać na papier tego, co miał w głowie. Napisane stanowczo zbyt chaotycznie, co chwila gubiłem się w tym, co się dzieje, dlaczego się dzieje i po co się dzieje. Zwłaszcza dotyczy to dialogów, nie mogłem zrozumieć o czym rozmawiają bohaterowie, wielu rzeczy musiałem się domyślać. I nie jest to kwestia złego przekładu, ponieważ tłumacz (Witold Jabłoński) przełożył także 3 inne pozycje w zbiorze z bardzo dobrym efektem. Fakt, że najgorsze opowiadanie jest jednocześnie najdłuższym, tym bardziej negatywnie odbija się na odbiorze całości.
Opowieść kolejna, "Barwy braterstwa" Wasiljewa. Czyli kolejna cegiełka dodana do cyklu o wiedźminie z Wielkiego Kijowa. Jeśli ktoś już czytał te opowiadania będzie ukontentowany obecnością tej świeżynki w zbiorze. Niestety, ze wszystkich opowiadań cyklu Wasiljewa które czytałem (czyli 5, w sumie jest ich bodajże 11) ta jest moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Nie to że zła, bynajmniej, jednak jak na moje gusta za mało w niej akcji odpowiedniej dla łysego pogromcy szalejących maszyn.
Następnie "Okupanci". Najdziwniejsza pozycja w antologii, jak się zdaje inspirowana nie tylko Wiedźminem, ale również Żmiją Sapkowskiego. W latach '80, w lasach pod Legnicą, otworzyła się Brama, przejście między światem naszym i "wiedźminim". I kilka różnych ugrupowań ma co do niej jakieś plany - z naszej strony sowieccy okupanci, polskie władze komunistyczne oraz "partyzanci", z drugiej elfy i driady... a raczej - Leśni i leśne dziewki ;) Jeśli wierzyć Przedmowie, ma to być pierwsza część dłuższego cyklu, o ile pomysł się spodoba czytelnikom. Mnie się podoba ;)
Kolejne opowiadanie... a właściwie opowiadanko, bo zajmuje niespełna 10 stron. "Zawsze jesteśmy odpowiedzialni za tych, których..." Yennefer zmuszająca Geralta do wyniesienia śmieci? Geralt walczący z robalem mieszkającym w blokowym zsypie? Tak, to jednak jest możliwe :D
I na koniec "Gry na serio". Wiedźmin w wydaniu cyberpunkowym, gdzie interesujący nas świat nazywa się Sapkowia i jest wirtualną rzeczywistością w przyszłości.

Generalnie rzecz biorąc - antologia zebrana została na zasadzie "każdy znajdzie tu coś dla siebie", tak radykalni fani, jak i głodni świeżego spojrzenia (w najdziwniejszy sposób) na świat wiedźmina powinni być zadowoleni. Do plusów i minusów spoza samych opowieści dodałbym okładkę (na +), tę samą krytykowaną okładkę, która jednak jakimś dziwnym sposobem w ręku prezentuje się lepiej niż na obrazku w sieci, oraz czcionkę tekstu (na -) która gdzieniegdzie zmienia wielkość i format w poszczególnych akapitach. Nie nagminnie, ale zauważalnie, a takie wpadki edytorskie raczej nie powinny mieć miejsca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd