Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A Clockwork Orange

Wydawnictwo: William Heinemann Ltd.
8,24 (123 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
36
8
29
7
24
6
6
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
liczba stron
158
słowa kluczowe
dystopia, slang, Nadsat
język
angielski
dodał
Paweł

Inne wydania

: It’s the near future. In an unnamed city (London? Berlin? Prague?) Alex and his teenage droogs are on the prowl, spending their evenings looking for ultra-violence, rape, even murder. There’s a price to be paid, though, when Alex is jailed and subjected to the chilling Ludovico Technique that will turn him into a good citizen. But is it morally right to deprive someone of his capacity...

: It’s the near future. In an unnamed city (London? Berlin? Prague?) Alex and his teenage droogs are on the prowl, spending their evenings looking for ultra-violence, rape, even murder. There’s a price to be paid, though, when Alex is jailed and subjected to the chilling Ludovico Technique that will turn him into a good citizen. But is it morally right to deprive someone of his capacity for evil?

Told with breathtaking economy, written in the bravura Anglo-Russian slang called Nadsat, Anthony Burgess’ dazzling study of violence and human choice is as fresh and relevant today as when it first appeared in 1962.

 

źródło opisu: William Heinemann Ltd., 2007

źródło okładki: obecnie brak pozycji w katalogu wydawcy - okładka...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Paweł | 2012-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2012

"Mechaniczna pomarańcza" jest najważniejszym dziełem w twórczości Anthony Burgessa. Książkę tę można uznawać za jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii literatury. Wydaje się brakować porównania pośród światowego dziedzictwa literackiego. Wydana w 1962 roku stała się nie tylko modną, niecodzienną w formie i treści oraz szokującą ale ustanowiła swoją obecnością coś więcej niż pewien kanon czytelniczy i warsztatowe nowatorstwo.

Warto zapoznać się z "Mechaniczną pomarańczą" wydaną w języku autora. Student anglistyki jakim był Burgess pozwolił Czytelnikom doznać ze swej strony niesłychanej brawury stylu oraz estetyki nonszalancji jaka jest odczuwana za sprawą głównego bohatera. Trudny charakter piętnastoletniego Aleksa jest nerwem tej powieści zaś on sam jej pierwszoosobowym narratorem. Chce się powiedzieć, iż jest to przewrotna i daleka spowiedź dziecięcia wieku nieodlegle przyszłego, którego wizja rysuje się niepokojąco, surrealistycznie, fantastycznie. Alex jest niezwykłym gawędziarzem. Jego życie toczy się jakby pod dyktando chwilowych impulsów, którym ulega wraz ze swoimi kolegami. Tworzą silną grupę, która staje się prawdziwym gangiem. Po pierwszych wybrykach i chuligańskich "żartach" ich codziennością zaczyna władać niszczycielska wszechżądza niesienia z sobą niczym nie hamowanej agresji i podporządkowywania sobie w ten sposób każdego kto stanie na drodze. Dzieje się tak w stosunku do przypadkowych przechodniów jak i wobec konkurencyjnych gangów. Wspominając o języku w jakim została wydana książka można odnieść spodziewane wrażenie zupełnie innego odbioru, aniżeli w przypadku pierwszego czytania w języku polskim. Przynajmniej tak było w moim przypadku, iż "Mechaniczna pomarańcza" polszczyzną była mi dana wcześniej, niźli wydanie szkockiego autora. Nawet odrobinę niezręcznie jest mówić o "Mechanicznej pomarańczy" jako o książce napisanej w języku angielskim skoro jej urok zasadza się właśnie w emanacji swoistym paradygmatem lingwistycznym z jakim identyfikowały się przez lata kolejne pokolenia. Burgess stworzył jakby zaledwie wycinek świata odrobinę skrywanego i jako się rzekło niepokojącego. Świat przyszłości tak nieodległej i przedstawionej w tle bez natłoku elementów opisowych jakie pozwalają jednoznacznie zaszeregować daną książkę jako science fiction w jej najmocniejszej odsłonie. Alex przedstawiający się wielokroć jako Pokorny i Uniżony Narrator oraz Przyjaciel prowadzi Czytelnika poprzez ciąg obrazów przez siebie postrzeganych w dość zawężonych ramach co jest charakterystyczne przy rozpatrywaniu jego rysów osobowości. Pozornie nieskomplikowany zabieg przesądził o atrakcyjności książki. Alex i jego opowieść jest spajana i przeplatana językiem jakiego używa on sam i jego przyjaciele. Autor wyposażył swoje postaci w język po części sztuczny i wyróżniający ich niby twór subkulturowy. Narracja sprzyja wrażeniu wyekstrahowania tegoż języka tak dalece, iż tworzy udatne złudzenie pozostawania z głównym bohaterem w jego hermetycznym kręgu przemocy i młodzieńczej alienacji. Czytając "Mechaniczną pomarańczę" nie tłumaczoną można też odczuć zrozumienie dla tej strony atrakcyjności książki jaką cieszy się wśród Czytelników rdzennie anglojęzycznych. Rozgoszczenie się rusycyzmów w języku Burgessa jest niebywale intrygujące i zapewne zdumiewa zawoalowaną melodyką. Władających naturalnie językami słowiańskimi może jednak razić ich Czytelniczy słuch odrobinę afektowany styl. Jednakże jak to najczęściej bywa z książkami obcojęzycznymi nawet najlepsze tłumaczenie nie odda tego co przynosi lektura własna i takież przemyślenia. Tego rodzaju słowotwórstwo w latach 60-tych podkreślało też nastrój zimnowojennego podziału świata, aurę totalitaryzmu, narzędzi manipulacji, irracjonalnych lęków. Książka musiała budzić ogromną ciekawość każdego świadomego człowieka i stała się wymownym symbolem. Burgess podróżował w owym czasie do Związku Radzieckiego i nie pozostało to bez wpływu na ostateczny kształt książki: "Naharowałem się nad moją listą słów i wkrótce olśniło mnie, że już od dawna mam rozwiązanie stylistycznego problemu "Mechanicznej pomarańczy". Słownictwo mojego chuligana kosmicznej ery mogło być mieszanką rosyjskiego i potocznej angielszczyzny, doprawionych slangiem i cygańskim żargonem. Przyrostek w języku rosyjskim dla "-nastolatka", to "nadsat" i to mogłoby być nazwą dialektu nastolatków." * W szóstym rozdziale drugiej części Burgess niejako intrapoluje i pozwala na krótki dialog o zabarwieniu intertekstualnym, a może i paratekstualnym w którym lekarze nadzorujący przebieg eksperymentalnej terapii wymieniają między sobą uwagi w temacie języka jakim posługuje się ich podopieczny. Zwracają przy tym uwagę na "propagandę" i "podprogową penetrację" czy też "inwigilację podświadomości". Część opowieści w której Alex przebywa w więzieniu i poddaje się eksperymentowi to nadal crescendo powolnego rozpadu osobowości głównego bohatera i udręki.

Poza tym, gdzie tak naprawdę Burgess umieścił akcję "Mechanicznej pomarańczy"? Tego pewnie nie wie nikt, choć domysłów jest bez liku.

Mimo, że w XXI wieku książka Burgessa jest często dość swobodnie uznawana za co najmniej "lajtową" i nie wywołuje takich emocji jak onegdaj jest kwestią wrażliwości jej odczytanie i głębsze przeżycie z racji obcowania z tym dziełem literackim. Podobnie zdawać się może, iż "Mechaniczna pomarańcza" jest pozycją o której powiedziano już wszystko. Świadczy to jedynie, że badania nad nią będą trwać nadal i sprzyjać temu będzie zmieniająca się sytuacja geopolityczna na świecie, rozwój nauk i tym podobne punkty odniesienia z bazowymi postulatami socjologów, filozofów i innych naukowców.

* - cytat z przedmowy Johna Walsha

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Szturman. Jeden z twórców GROM o kulisach działania specjednostek.

Nie jest to opowieść o Grupie Reagowania Operacyjno Manewrowego, a o życiu i służbie Pana Pułkownika Przepiórki i jego losach gdy szefował Fundacji By...

zgłoś błąd zgłoś błąd