Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwy w rodzinie

Cykl: Sookie Stackhouse (tom 10)
Wydawnictwo: Mag
6,81 (871 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
80
9
52
8
118
7
246
6
220
5
91
4
40
3
16
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead in the Family
data wydania
ISBN
978-83-7480-254-3
liczba stron
400
słowa kluczowe
wampiry, miłość, fantasy
język
polski
dodała
Sherry

Sookie Stackhouse doznała w Wojnie z Wróżkami obrażeń zarówno na ciele, jak i na duszy. Odczuwa też straszny gniew, chociaż w powrocie do zdrowia pomaga jej nie tylko fizykoterapeuta JB, lecz także krew Erica i jego miłość. Niestety, to nie koniec wszelkich kłopotów zakochanych, gdyż Ericowi zagraża wysłannik nowego króla, a w Bon Temps pojawia się jego stwórca. W dodatku sytuacja polityczna...

Sookie Stackhouse doznała w Wojnie z Wróżkami obrażeń zarówno na ciele, jak i na duszy. Odczuwa też straszny gniew, chociaż w powrocie do zdrowia pomaga jej nie tylko fizykoterapeuta JB, lecz także krew Erica i jego miłość. Niestety, to nie koniec wszelkich kłopotów zakochanych, gdyż Ericowi zagraża wysłannik nowego króla, a w Bon Temps pojawia się jego stwórca. W dodatku sytuacja polityczna po Wielkim Objawieniu wilkołaków i zmiennokształtnych nie jest stabilna – Kongres rozważa projekt ustawy, która każe się zmiennokształtnym rejestrować niczym emigrantom lub… wampirom. Sookie jest przyjaciółką shreveporckiego stada, zgadza się więc udostępnić swój las na comiesięczne polowanie podczas pełni. Tyle że po tej wizycie w jej lesie pojawia się grób, a w nim czyjeś zwłoki. Wokół domu Sookie krążą też wróżki, prawdopodobnie niezbyt przyjaźnie do niej nastawione…

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1384

http://esperazna.blogspot.se/2015/02/martwy-w-rodzinie.html


Charlaine Harris licząca sobie obecnie 63 lata, mieszkająca w Tunice w stanie Missisipi, jest uznawana za bestsellerową pisarkę publikującą swoje dzieła niemalże od 30 lat. Miała przygody z poezją, ale również tworzyła sztuki teatralne, jednak ostatecznie zdecydowała się na powieści.

Do najgłośniejszych jej publikacji należy właśnie cykl The Southern Vampire Mysteries opowiadający o Sookie Stackhouse - kelnerce-telepatce z Luizjany, na podstawie którego HBO nakręciło serial Czysta Krew (True Blood).

Martwy w rodzinie to tom dziesiąty wyżej wymienionej serii, wydany w Polsce po raz pierwszy w 2012 roku. Seria liczy sobie aż 13 tomów + opowiadania ze świata Stookie. Istnieje jeszcze jeden tom After Dead: What Came Next in the World of Sookie Stackhouse (październik 2013), który w Polsce nadal nie został przetłumaczony.

Oczywiście, jak wielu autorów, również i Charlaine Harris posiada profil na fb:
https://www.facebook.com/CharlaineHarris?fref=ts

Cyklu Sookie Stackhouse opisałam już:
tom 1. "Martwy aż do zmroku"
tom 2. "U Martwych w Dallas"
tom 3. "Klub Martwych"
tom 4. "Martwy dla świata"
tom 5. "Martwy jak zimny trup"
tom 6. "Definitywnie martwy"
tom 7. "Wszyscy martwi razem"
tom 8. "Gorzej niż martwy"
tom 9. "Martwy i nieobecny"

Charlaine Harris tworzy literaturę dla młodzieży. Yong Adult, jak zwykło się mawiać. Mam takie dziwne wrażenie jednak, że nie pisze ona swych powieści, przelewając na papier całej siebie. Nie wkłada w pisanie swego serca i umysłu, nie czuje emocji targających głównymi bohaterami, nie śni o nich w przypływie weny. Podaje jak na tacy nam ochłapy tego, co mogłoby zaistnieć, gdyby po prostu uwierzyła w to, co pisze. Mam wrażenie, że każde jej słowo pisane jest aby zdobyć kolejny dolar, bez uwzględnienia jak wartościowe będzie, czy też jakie będzie niosło przesłanie.

W dziesiątym tomie o Sookie Stackhouse, telepatce, nie odnalazłam niczego, co byłoby wartościowsze aniżeli części poprzednie. Banalny język, wydarzenia godne przewidzenia, błędy składniowe, tępe dialogi i wyblakłe postacie. Miast YA winno się mawiać Literature for idiot, who are not adult jet. Tak jest bynajmniej w przypadku Martwy w rodzinie.

Sookie Stackhouse obiecuje niemalże każdemu pomoc, bo ma złote serce. Jednak gdy chodzi o sprawy jej chłopaka, Erica - wampira, nie zawahałaby się zabić, aby mieć święty spokój. Jaka jest więc ona w istocie? Jedynie autorka mogłaby nam to powiedzieć (jednak Boże, proszę, niech ona już nic nie pisze). W książce dzieje się tak wiele, że właściwie nie pamiętam już dokładnie o czym była. Wleciała i wyleciała mi z myśli, niczym słówka do zapamiętania.

Czytając Martwy w rodzinie dowiedzieć się można wiele o tym, jak to Eric stał się wampirem, jak Bill się nim stał. Nie mogę pominąć również faktu o tym, że gdziekolwiek Sookie się nie znajdzie, tam kłopoty. A więc, świadcząc swoje usługi dla wilkołaczego stada, wciela się w rolę szamana i doprowadza do wyroku śmierci dwie osoby. Przyjmuję w gości stworzyciela Erica i jego nowy nabytek, gdzie chcąc pomóc młodemu wampirowi wspomaga go w szaleńczym zabijaniu ludzi. Zgadza się aby zamieszkał u niej kuzyn, wróż, szalenie przystojny i pociągający Claude, czym wyzwoliła zazdrość Erica. Pozwalając aby wilkołaki polowały u niej w lesie, wystawia się na niebezpieczeństwo odnalezienia zwłok sprzed kilku lat. I do tego oczywiście interesuje się nią FBI. Nie wspomnę już o ranach 'na ciele i umyśle' spowodowanych torturami.

Cały ten galimatias tworzy tom, którego można nienawidzić. Osobiście kręciłam nosem przy każdej stronie i śmiem twierdzić, że nie polecam jej nikomu. Dobrnęłam już do tomu 10, choć wiedziałam, że nie będzie dobrze, skoro wcześniej nie było. Autorka nie rozwija swego kunsztu pisarskiego. Jej warsztat jest stęchły i opajęczony. Postacie, które powinny odróżniać się od siebie diametralnie, zlewają się w jedno, tworząc kogel mogel. Kolejne rozdziały zaprzeczają wcześniejszym, gubią się wartości i sens całej książki.

Innymi słowy: totalna masakra, odmóżdżenie 100%. Już czuję się głupsza. W razie jakiś błędów w tekście, to wszystko wina książki. Więdnę po niej. Dobrze, że przede mną Tolkien, inaczej byłoby marnie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna bezgwiezdna noc

1922 to absolutna perełka, reszta opowiadań mogłaby nie istnieć. I niestety, to pierwsze przyćmiewa pozostałe, ale jakże jasno lśni na tle twórczości...

zgłoś błąd zgłoś błąd