Obrona Łużyna

Tłumaczenie: Eugenia Siemaszkiewicz
Seria: Nabokov
Wydawnictwo: Muza
7,31 (329 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
55
8
80
7
87
6
56
5
25
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377582404
liczba stron
256
słowa kluczowe
powieść rosyjska, szachy
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał

Najwspanialsza powieść o szachach, jaką kiedykolwiek napisano. Zarazem utwórmo niezwykłej miłości i narastającym obłędzie. Świat, los lub autor rozgrywa z bohaterem niezwykłą partię na szachownicy życia, w bezlitośnie logiczny sposób rozwijając szachowy atak, oparty na wzorach i powtórzeniach, atak który wymaga wypracowania obrony. Zakończenie dalekie jest od jednoznaczności: nie możemy być...

Najwspanialsza powieść o szachach, jaką kiedykolwiek napisano. Zarazem utwórmo niezwykłej miłości i narastającym obłędzie. Świat, los lub autor rozgrywa
z bohaterem niezwykłą partię na szachownicy życia, w bezlitośnie logiczny sposób rozwijając szachowy atak, oparty na wzorach i powtórzeniach, atak który wymaga wypracowania obrony. Zakończenie dalekie jest od jednoznaczności: nie możemy być pewni, czy bohater poniósł porażkę, czy też odniósł jednak zwycięstwo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2012

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=40845

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 137
Krzysztof | 2019-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2019

Książka napisana pięknym językiem, z naprawdę poetyckimi i pomysłowymi porównaniami - czyli wszystkie znaki firmowe Nabokova są tutaj w całej swej mistrzowskiej okazałości. Szachów, wbrew pozorom, nie ma wiele i stanowią raczej fundament, a nie szkielet. Znajomość królewskiej gry nie jest konieczna, by czerpać przyjemność z utworu, choć przetykanie seansów czytelniczych partyjkami w internecie na pewno potęguje immersję ;)

Szkoda, że sama historia, choć rozwija się bardzo przyjemnie, nie znajduje raczej satysfakcjonującego zwieńczenia (przynajmniej moim zdaniem). Czegoś tu brakuje, chciałoby się poczytać jeszcze z pięćdziesiąt stron o tytułowej obronie... Aż tu nagle bęc, opowieść zwija się na przestrzeni kilku kartek.

Nie zmienia to faktu, iż "Obrona Łużyna" warta jest przeczytania. Gdybym miał doprecyzować tę spłycającą wszystko ocenę wyrażoną za pomocą gwiazdek, dałbym sześć i pół - więcej niż "dobra", z minimalnymi brakami do "bardzo dobrej".

książek: 180
Aleksander_Iwanowicz | 2018-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2018

Wygnanie z "raju", obcy i nieprzyjazny świat, zamknięcie w sobie, chęć powrotu...
Trzeba wypracować obronę, ale już to kiedyś było, znów to samo... Kwestia przypadku, czy też ktoś rozgrywa "większą partię"...

Ostatnie zdania powieści... Czy ja dobrze zrozumiałem? Kto? Jak oni go zawołali? Teraz? Dopiero teraz?! A więc on się tak...?

Szczęka na podłodze. Po prostu dreszcze. Taki zabieg! Tylko jeden raz! Taka czułość. W takim momencie. Ale za to w najlepszym możliwym!

Ale jego już nie było.
Tak, jego już nie było od pierwszej strony!

Boże!

Maestro, dziękuję!

książek: 550
GZal | 2018-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2018

[...]
Vladimir Nabokov napisał Obronę Łużyna w 1930 roku. Główny bohater – niemal bezimienny – Łużyn, od dzieciństwa traktowany jest jako odludek, dziwak. Niezgrabny, potykający się, doskonała ofiara do prześladowań w szkole. W życiu dorosłym traktowany w najlepszym wypadku z dystansem. Na podstawie opisu Nabokova można by przypuszczać, że dziś miałby szansę na diagnozę – zespół Aspergera, czyli zaburzenie ze spektrum autyzmu.
[...]
http://www.speculatio.pl/obrona-luzyna/

książek: 94
iHS | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Widzę, że najwyżej ocenianą opinią są cztery gwiazdki. Widzę i tęsknię myślę o tym Willu Smithie który kroczy z psem u boku przez puściutki Nowy York, w którym nikogo, nikogusieńkiego. Patrzę na te cztery gwiazdki i myślę, ze ta cała ludzkość to jednak był dość ryzykowny eksperyment, który, umówmy się, nie dał spodziewanych rezultatów. Zdjęcia z lotu ptaka Prypeci. Tęsknota za apokalipsą. Ekhm, wracając jednak, do książki. Cieniutka, a potężna. Ponoć film był, ale nie zobaczę, bo tego się nie dało udźwignąć, po prostu nie sposób. Fizycznie czułem malignę pojedynku z Turatim. Fizycznie czułem tą niemoc, stupor tego grubego zaniedbanego Łużyna palącego papierosy, którego ściąga jak czarna dziura niedokończona rozgrywka. Cały czas myślę i nie wiem - czy to było jego przekleństwo, nałóg heroinowy, czy też właśnie jedyna jego wielkość, sfera w której był zdolny do rzeczy ważnych i pięknych. Choć, jak pamiętam "graczem był ostrożnym i oschłym". Nigdy bym nie powiedział że można...

książek: 715
Stepan_Astachow | 2017-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pamiętam, jak czytałem jeszcze w liceum. Powieść wybitna, znacznie lepsza od Lolity.

książek: 895
Metellus | 2016-08-27
Na półkach: Przeczytane, Proza, W bibliotece
Przeczytana: 27 sierpnia 2016

2004

książek: 947
Lilian | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Odkąd przeczytałam "Zapach miasta po burzy" zakochałam się w książkach o szachistach. Dlatego, gdy dostałam w swoje ręce "Obronę Łużyna" z wielkim entuzjazmem zabrałam się za jej czytanie.

I wielki zawód.
To nie jest książka o szachiście tylko o jego karykaturze ... zaniedbany, gruby, brudny, kompletnie zagubiony w realnym świecie. Może taki był właśnie zamysł autora, ale do mnie kompletnie to nie przemawia.
Nie jestem w stanie wczuć się w pokręconą psychikę Łużyna, nie odczuwałam żadnych emocji - ani przy turniejach, ani przy wielogodzinnych zmaganiach z obmyślaniem nowych posunięć, ani przy miłosnych perypetiach bohatera.
Później zaczęła mnie ta farsa śmieszyć, nasz szachista to takie duże dziecko prowadzone za rączkę przez swoją żonę, która szuka dla niego różnych rozrywek, aby tylko jak najdalej odciągnąć go od szachownicy. Niestety często męczarnie jakie przeżywał Łużyn, powodowały jedynie moje męczarnie.

książek: 96
Paweł Grzybowski | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 sierpnia 2015

Z pozoru prosta historia, ale - jak to w przypadku literatury Nabokova - z drugim, już nie do końca banalnym dnem...

książek: 340

Jako że mój syn uwielbia szachy musiałem przeczytać tę książkę.Nie zawiodłem się,bardzo ciekawa lektura.Nabokov umiejętnie operuje słowem i potrafi wciągnąć czytelnika w swego rodzaju zabawę."Obrona Łużyna" nie jest lekturą łatwą i przyjemną,niemniej jednak polecam ją miłośnikom literatury rosyjskiej i szachów.

książek: 696
Dominika Rygiel | 2014-12-20
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2014
Przeczytana: 20 grudnia 2014

"To gra Bogów. Daje nieograniczone możliwości." (s.36)

Szach i mat. Nabokov po raz kolejny rozprawił się ze mną jako czytelnikiem. Zrobił to jednym wprawnym, niesłychanie przemyślanym posunięciem. Uczynił to rozmyślnie, ze znaną tylko sobie, premedytacją. Po raz kolejny popisał się nie tylko swoim analitycznym umysłem ale również swoją dowcipnością i literacką perfidią.

"Obrona Łużyna" to książka o najbardziej znanej grze strategicznej - szachach oraz o najważniejszej (bo rozgrywającej się na planszy życia) rozgrywce głównego bohatera - Łużyna. Jako fanatyk wspomnianej gry, Łużyn, podporządkowuje jej całe swoje życie. Od samego dzieciństwa zafascynowany jest jej logiką oraz możliwościami. Namiętność ta z czasem narasta zmieniając się w prawdziwą obsesję, której nie jest wstanie uratować nawet miłość kobiety.

Temat przewodni, ślepa namiętność bohatera do gry w szachy, przedstawiona została z rozmachem godnym tylko i wyłącznie Nabokova. Na swojej czytelniczej drodze nie spotkałam...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Vladimir Nabokov

Pisałam już o różnych autorach, różne mnie z nimi związki emocjonalne wiązały i wiążą. Ale jeszcze nie było tekstu nabożnego, pełnego atencji, szacunku i niemal czci. Jeszcze nie było tekstu o prawdziwie niedościgłym (jak motyle) mistrzu. Jeszcze nie pisałam o Vladimirze Nabokovie. Pssst, przechodzimy na szept.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd