Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,15 (298 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
41
8
74
7
78
6
59
5
18
4
7
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rant
data wydania
ISBN
978-83-60979-25-9
liczba stron
358
język
polski
dodała
miqa

Inne wydania

Młodociany łobuz, Buster „Rant” Casey robił wszystko, by wyrwać się z monotonii małego prowincjonalnego miasteczka. Prowokując ugryzienia dzikich zwierząt i ukąszenia przeróżnych insektów, nabawił się wścieklizny, którą za pomocą kontaktów seksualnych z radością rozprzestrzenił wśród licealnej młodzieży. Kiedy udało mu się w końcu porzucić prowincję i przenieść się do wielkiego miasta, został...

Młodociany łobuz, Buster „Rant” Casey robił wszystko, by wyrwać się z monotonii małego prowincjonalnego miasteczka. Prowokując ugryzienia dzikich zwierząt i ukąszenia przeróżnych insektów, nabawił się wścieklizny, którą za pomocą kontaktów seksualnych z radością rozprzestrzenił wśród licealnej młodzieży.
Kiedy udało mu się w końcu porzucić prowincję i przenieść się do wielkiego miasta, został członkiem gangu. Jego główną rozrywkę stanowiło rozbijanie samochodów: wjeżdżanie przy pełnej prędkości w inne pojazdy, wybrane przypadkowo na podstawie ustalonego wcześniej kodu – naklejki na zderzaku czy przewożonego na bagażniku materaca.

„Rant” Casey pragnął żyć szybko, umrzeć młodo i zabić tyle osób, ile potrafi. Teraz, kiedy jest już martwy, ci, którzy go przeżyli – przyjaciele, sąsiedzi, krewni i wrogowie – zebrani na kształt greckiego chóru, wspominają historię jego życia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Niebieska Studnia, 2012.

źródło okładki: http://niebieskastudnia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Sławek Jurusik | 2012-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2012

Za szybcy, za wściekli



Chuck Palahniuk pozostaje jednym z najbardziej oryginalnych, na każdym kroku unikających schematu współczesnych amerykańskich pisarzy. Prawie każda kolejna jego powieść, mimo że problematycznie zbliżona do reszty twórczości, napisana jest w inny sposób. Czy to wizje niepodejrzewającego swej choroby schizofrenika („Fight club”), pamiętnik popadającej w depresję lekomanki („Dziennik”) czy przeplatane wspomnienia, przypominające budową katalog mody („Niewidzialne potwory”), efekt jest zawsze taki sam – kolejna świetna powieść. Czym nieszablonowy Amerykanin przykuje naszą uwagę podczas lektury „Ranta”?



Przede wszystkim – po raz kolejny już – samą formą powieści. Autor zdecydował się na niezwykle odważny zabieg – tekst pozbawiony jest jednakowej, ciągłej narracji; zamiast tego składa się z wypowiedzi ludzi, którzy na pewnym etapie życia mieli styczność z tytułowym bohaterem. Jak się więc można domyślić, będziemy bazować na wypowiedziach jego rodziców, przyjaciół z dzieciństwa, znajomych poznanych w wielkim mieście czy przypadkowych, niewiele znaczących osób. W parze z tego typu sposobem przedstawiania wydarzeń idzie zmienny styl – każda z wypowiedzi dostosowana jest do swego autora, co już samo w sobie wydaje się pisarskim wyzwaniem, szczególnie jeśli mają brzmieć autentycznie. Kolejnym atutem formy ustnej relacji jest jej enigmatyczność – wydarzenia nie są przedstawiane w sposób jasny, a ich zrozumienie wymaga skupienia się i scalania poszczególnych fragmentów, przypominających stanowiącą niemałe wyzwanie układankę. Dopiero po zakończeniu lektury – biorąc pod uwagę, że śledziliśmy ją uważnie – możemy zrozumieć wszystkie wątki. Tego typu rozwiązanie gwarantuje czytelnikowi po pierwsze nieopisaną satysfakcję – w końcu bierzemy udział w swego rodzaju rozgrywce – po drugie zaskoczenie: finał powieści i ostatnie wyjaśnienia potrafią wgnieść w fotel. Warto dodać, że dla ułatwienia w „Rancie” wydarzenia uporządkowane są chronologicznie. To posunięcie, choć nieco nietypowe dla prozy Amerykanina, okazuje się strzałem w dziesiątkę – w przeciwnym wypadku książka stanowiłaby szyfr nie do rozwikłania.



„Rant” to pierwsza powieść, w której Palahniuk daje się ponieść wyobraźni, tworząc antyutopijny obraz rzeczywistości. Ludzie żyjący w epoce Ranta są w stanie zapisywać codzienne doznania i emocje, a następnie sprzedawać je i odbierać za pomocą umieszczonego z tyłu głowy portu. Skutkuje to alienacją społeczeństwa, które zamiast wyjść na imprezę, wyjechać na narty czy oddać się narkotykowym transom w rzeczywistości, po prostu włącza odpowiednie senseo (nagranie z konkretnymi wrażeniami). Autor piętnuje rosnącą tendencję do dzielenia się swoimi wrażeniami w zamian za pieniądze, zwraca także uwagę na przemysł związany z szeroko rozumianą kulturą, który oferuje nam wytwory coraz mniejszego kalibru.

Alternatywą dla tegoż świata są nocniacy, ludzie uważani przez społeczeństwo za gorszych. Aktywność wykazują jedynie w nocy, najczęściej biorąc udział w tak zwanym party crashingu – niezwykle niebezpiecznej rozrywce, polegającej na wzajemnym taranowaniu i rozbijaniu sobie samochodów. Osobą, która idealnie wpasowuje się w towarzystwo nocników, okazuje się Rant, małomiasteczkowy przybysz, który już na pierwszy rzut oka wydaje się kimś niezwykłym. Obdarzony nieludzko wyczulonym węchem (dającym mu możliwość wyczuć choćby nawet za wysoki poziom cholesterolu u kobiety, którą całuje) i odpornością na jad nastolatek w krótkim czasie staje się legendą i jednocześnie przyczyną potężnej epidemii wścieklizny, którą z premedytacją rozpowszechnił poprzez stosunki płciowe czy zwyczajne obcowanie z innymi.



Zjawisko party crashingu do złudzenia przypomina motyw klubu walk z najgłośniejszej powieści pisarza. Podobny wydaje się cel jego istnienia – oferowanie możliwości odczuwania emocji mocniejszych niż te, które przeżywają zwykli zjadacze chleba, korzystający zazwyczaj w tego typu przypadkach ze wspomnianych senseo. Co za tym idzie, party crasherzy to odszczepieńcy, ludzie niebojący się ryzyka, dla których śmiercią jest już miałkość egzystencji. Pojawia się więc charakterystyczny dla twórczości Amerykanina motyw samozniszczenia, stanowiącego drogę do wyzwolenia z oków hermetycznie zamkniętego społeczeństwa, skazanego na miałkie, nudne i niestanowiące wyzwania życie.



„Bez kitu, są gorsze sposoby na bycie trupem niż śmierć”[1]



Śmiało można rzec, że „Rant” to jedna z najlepszych powieści w dorobku amerykańskiego pisarza, o ile nie najlepsza. Pieczołowicie dopracowana, gruntowanie przemyślana i podana w formie literackich puzzli, których poukładania życzę każdemu. Palahniuk, jak na Chucka przystało, kopie wyobraźnię z nieopisaną siłą.



Zapraszam na http://villmar.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Obywatel Jack. O tym, jak Jack imperium z bluesa zbudował

Trudno zdecydować, w którą stronę powinna zmierzać moja opinia o tej książce. Mam wrażenie, że autor miał podobny problem z ustosunkowaniem się do oso...

zgłoś błąd zgłoś błąd