Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lare-i-t'ae

Cykl: Najliss (tom 2) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,86 (132 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
6
8
27
7
31
6
35
5
10
4
4
3
2
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745924
liczba stron
360
język
polski
dodała
Wiedźma

Osiem królestw zapomniało już czym jest wojna. Dawni odwieczni wrogowie, mieszkańcy stepów, dziś spokojnie wypasają bydło i z rozrzewnieniem wspominają minione dni. Jednak kiedy nastaje straszliwa susza, w oczy ponownie zagląda widmo zagłady. Nadchodzi czas głodu i wojny, krwi i pustynnego wiatru. Tylko jedna osoba jest w stanie pogodzić zwaśnionych władców. Lermett, król Najlisu,...

Osiem królestw zapomniało już czym jest wojna. Dawni odwieczni wrogowie, mieszkańcy stepów, dziś spokojnie wypasają bydło i z rozrzewnieniem wspominają minione dni. Jednak kiedy nastaje straszliwa susza, w oczy ponownie zagląda widmo zagłady.

Nadchodzi czas głodu i wojny, krwi i pustynnego wiatru.

Tylko jedna osoba jest w stanie pogodzić zwaśnionych władców. Lermett, król Najlisu, utalentowany dyplomata i polityk. Oczywiście, z drobną pomocą przyjaciół: kilku niesfornych elfów, młodocianego maga i przemądrzałego krasnoluda.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1160
Majorka | 2012-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2012

W chwilach spokoju czujność człowieka jest uśpiona. On sam jest narażony na atak bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie spodziewając się niczego nowego, można boleśnie przekonać się o tym, że los planuje zupełnie inną ścieżkę egzystencji. Przekonali się o tym władcy Dziewięciu Królestw.
W obliczu zagrożenia lepiej jednoczyć się po to, by przetrwać, dlatego król Najlissu, Lermett, postanawia rozpalić ostrzegawcze ogniska i zwołać spotkanie Wielkiej Rady, w celu pojednania skłóconych władców. Cały ich świat stanął nagle w obliczu tragedii, wisiało nad nimi widmo suszy, która doprowadziłaby do upadku królestw i niechybnej śmierci społeczności. Reprezentanci wszystkich królestw wyruszają na spotkanie rady pełni sprzecznych uczuć. Jedni są otwarci na współpracę, inni szukają w zaistniałej sytuacji korzyści dla samych siebie. Jak skończy się dla nich przedkładanie swojego dobra nad dobrem innych? Wojna, która może rozpętać się na dobre z powodu nadchodzącej suszy, może pokrzyżować plany niejednemu władcy.
W świecie, w którym żyją ludzie, elfy, krasnoludy i magowie, może zajść wiele drastycznych zmian.

„Kto powiedział, że wojna odnawia krew świata? Skłamał, nikczemnik – czy to z niewiedzy, czy z zimną świadomością. Enneari widział, jak wojna kosi wszystko, czym kwitła ziemia – jak zabijają najodważniejszych, najmężniejszych i najwytrwalszych, jak giną najbardziej bezinteresowni i prawi, jak wieszają najbardziej opanowanych i bystrych, jak przedwcześnie marnieje pod rozżarzonym niewolniczym żelazem życie bezbronnych... i nawet ci, którzy mieli wątpliwe szczęście ocaleć wśród krwi i ognia, nigdy już nie będą tacy jak dawniej.”

Muszę szczerze przyznać, że bardzo długo męczyłam się z tą powieścią. Głównym moim problemem było to, że nie znam poprzedniej części, dlatego wiele wątków było dla mnie niezrozumiałych. Styl pisania Eleonory Ratkiewicz jest stosunkowo prosty, jednak łatwo można pogubić się w faktach, dlatego skupienie przy czytaniu tej książki jest wręcz obowiązkowe. Dodatkowo autorka opisywała losy bardzo wielu bohaterów, w czym także trudno było się połapać.
Moim zdaniem nie jest to książka dla każdego. Prawda, że i mężczyźni, i kobiety odnajdą w niej coś dla siebie (wojenne intrygi, polityka, przyjaźń, miłość), ale ci, którzy uwielbiają powieści pełne akcji i niesłabnących emocji, zdecydowanie się zawiodą. Wątki rozwijają się wolno, większość powieści składa się z przeskoków z jednego królestwa do drugiego i opisach tego, co się tam dzieje. Naprawdę ciekawie zaczyna się robić dopiero pod koniec, kiedy czytelnik może w końcu odnaleźć odpowiedzi na pytania, które nasunęły mu się podczas poznawania treści. Jednakże nie jest to powieść zła. Zdecydowanie polecam ją głównie fanom fantastyki. Kto wie, czy miłośnik innego gatunku literackiego odnalazłby się w tym wszystkim...

Ocena własna: 7/10

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Fabryka Słów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inne pieśni

Wymyśl prawie-że własny język, zaczerpując bogato z greki, sanskrytu i innych prawie-że wymarłych dialektów. Bądź konsekwentny w nazewnictwie. Napisz...

zgłoś błąd zgłoś błąd