Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Manitou

Tłumaczenie: Wiesław Marcysiak
Cykl: Manitou (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,58 (2308 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
135
9
167
8
277
7
658
6
538
5
326
4
80
3
98
2
13
1
16
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Manitou
data wydania
ISBN
9788376595429
liczba stron
272
słowa kluczowe
masterton, erskine, manitou
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Nowy Jork, czasy współczesne. Do świata żywych powraca po trzystu latach duch największego indiańskiego szamana, Misquamacusa, by dokonać zemsty za dusze swoich braci. Odrodzony w ciele młodej dziewczyny, Karen Tandy, próbuje sprowadzić z przeciwnej strony bytu inne demony. W szpitalu na Manhattanie rozpętuje się walka tytanów, która może pochłonąć całą ludzkość. W przerażających...

Nowy Jork, czasy współczesne. Do świata żywych powraca po trzystu latach duch największego indiańskiego szamana, Misquamacusa, by dokonać zemsty za dusze swoich braci. Odrodzony w ciele młodej dziewczyny, Karen Tandy, próbuje sprowadzić z przeciwnej strony bytu inne demony. W szpitalu na Manhattanie rozpętuje się walka tytanów, która może pochłonąć całą ludzkość. W przerażających okolicznościach giną ludzie. Jasnowidz Harry Erskine z pomocą indiańskiego szamana, Śpiewającej Skały, podejmuje walkę ze starożytną magią i siłami nadprzyrodzonymi.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,945,1435,manitou.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,945,1435,manitou.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6
nikonades | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 1997

Hmmm, cóż tu napisać by nie zabrzmiało banalnie? Obowiązkowa klasyka horroru. Genialnie przedstawiona historia walki Harry'ego Erskina i Śpiewającej Skały z odradzającym się w ciele Karen Tandy groźnym szamanem Misqamacisem, pragnącym zemsty na białych za morderstwa i grabieże wobec Indian.

Trudno nie polubić Harry'ego. Zawodowy wróżbita i naciągacz starszych pań w zamian za durne opowiastki dotyczące ich zmarłych mężów czy ukochanych ratlerków i pudli. Facet mocno stąpający po ziemi, wydawałoby się, że jak spotka ducha to kopnie go w tyłek i każe spadać do diabła. Kiedy jednak zetknął się ze znakami zapowiadających nadejście szalenie niebezpiecznego szamana i wezwanych przez niego mściwych indiańskich bóstw, szybko musiał zweryfikować swój racjonalny i empiryczny stosunek do świata.

Trudno nie polubić też szamana Johna Śpiewającej Skały, przyjaciela Harry'ego. Nie nosił pióropusza i stroju z frędzelkami, równie dobrze mógłby prowadzić komis samochodowy albo stację benzynową. Jednak jego wiedza i umiejętności przekraczały wielokrotnie wiedzę i umiejętności pozostałych Indian czy białych.

Można uśmiechnąć się z politowaniem gdy Erskine rzuca maszyną do pisania i unicestwia jedno z indiańskich bóstw, albo gdy czytamy o komputerze wielkim jak kamienica o możliwościach przeliczeniowych dzisiejszych niskiej klasy laptopów. Pamiętajmy jednak, że powieść powstała w latach 70 XX w, kiedy nie było komórek, o internecie nikt nie słyszał, nikt nie przejmował się dziurą ozonową, a samochody w USA paliły tyle paliwa ile się w nie wlało. Nie zmienia to jednak faktu, że książka Grahama Mastertona powinno być lekturą obowiązkową wszystkich miłośników horrorów.

Na marginesie, zdarzało mi się sięgać po książkę po obejrzeniu jej ekranizacji. Tak było chociażby z "Działami Nawarony" czy "Władcą Pierścieni". Jednak dzięki Bogu, nie obejrzałem najpierw ekranizacji "Manitou". Tony Curtis może i był wielkim aktorem, ale Erskin w jego kreacji to kompletny idiota i podstarzały amant kartoflano - buraczany z głupawym uśmiechem nie schodzącem z jego twarzy przez prawie cały film. Z kolei Śpiewająca Skała, a w polskiej wersji językowej Śpiewający Kamień (rozstrzelać tłumacza!) swoje kwestie na ekranie wygłasza sztywno z patosem podobnym do Pułkownika z "Czterech Pancernych i psa". O ile jednak rolę Tadeusza Kalinowskiego wspominam miło to Michael Ansara budził wyłącznie irytację swoją kamienną twarzą i gadką tępego wychowawcy średniowiecznej szkółki klasztornej. Niepojęte było również dla mnie, że trzydziestoparoletnich Erskina i Śpiewającą Skałę zagrali pięćdziesięciolatkowie, a dwudziestoparoletnią Karen Tandy zagrała czterdziestoletnia Susan Strasberg. Niestety było widać tą różnicę wieku na ekranie podobnie jak w przypadku amerykańskiej ekranizacji "Quo vadis".

Zatem jeśli ktoś obejrzał najpierw film, niech się nie zniechęca. Książka jest o całe eony lepsza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Nudy i pomieszanie z poplątaniem. Tak w skrócie mogłabym podsumować te książkę. Miałam wrażenie, ze oprócz jedzenia i zwiedzaniania nie dzieje sie kom...

zgłoś błąd zgłoś błąd