Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,52 (109 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
14
7
28
6
37
5
16
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
słowa kluczowe
fantasy, Lovecraft, groza, horror
język
polski

Antologia opowiadań inspirowanych twórczością H. P. Lovecrafa. Zbiór wybornych tekstów napisanych przez mistrzów światowej grozy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobre Historie, 2012

źródło okładki: http://dobrehistorie.pl/

Brak materiałów.
książek: 424
BialyRumcajs | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane

Każda opinia dotycząca antologii winna się zaczynać przypomnieniem, że skoro to antologia to pamiętajmy, iż niektóre z opowiadań były lepsze, a inne gorsze. Niech i w tej opinii będzie podobnie:
Trzeba pamiętać, że to antologia różnych autorów, a więc pewnym jest, że będzie miała nierówny poziom. Pytanie tylko czy opowiadań "lepszych" znajdzie się w antologii więcej niż opowiadań "gorszych". W sumie w dobie wszechobecnej internetowej krytyki i ten problem powinien zostać rozwiązany bez problemu (powtórzenie nieprzypadkowe). W końcu wystarczy wskazać: "to jest dobre", "To mi się nie podoba - słabe". Toż to w końcu wszystko opinie - internauci mają przecież do nich prawo!
Jednak wydaje mi się, że przy antologiach tego konkretnego typu (składających hołd jakiemuś pisarzowi) problem oceny staje się dużo bardziej skomplikowany. Czy dobre opowiadanie to takie, które dobrze wpisuje się w twórczość autora? (w tym wypadku Lovecrafta) A może to takie, które zamiast wiernie podążać za mistrzem robi skok w bok i rozwija jego koncepcje w jakimś zupełnie nowym kierunku? A może najlepsze z nich to to, w którym możemy jedynie w drobnych szczegółach dostrzec "wspominanego", a cała reszta zupełnie do niego nie pasuje?
Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia i zaczynam się zastanawiać po kiego grzyba drążę taką długą dygresję skoro i tak zaraz napiszę, że opowiadania Gene Wolfa, Morta Castla, Poula Wilsona podciągają ten zbiór o kilka gwizdek wzwyż, zaś Alan Moore, Edward Lee i Ian Watson powinni zostać wciągnięci przez jakiegoś przedwiecznego do innego wymiaru, żeby dalej nie mogli pisać takich kiepskich opowiadań.(reszta jest ok, choć dupy nie urywa)
Do tego napiszę to wszystko bez wyjaśnienia dlaczego oceniam je tak, a nie inaczej. Napiszę to w dodatku bez wyszczególniania kto bardziej skupiał się na Lovecrafcie, a kto po prostu na pisaniu opowiadania? kto wykorzystał wizerunki starych bogów z intuicją prawdziwego wyznawcy, a kto zbezcześcił ich nieudanym rytuałem?
I teraz możecie się zastanawiać, czy warto wierzyć temu kolesiowi, który pisze takie bzdury pod książką, której dał 6 gwiazdek? 6 czyli ani nie skandalicznie mało (co oznacza, że nie chciał wylewać na to wiadra pomyj), ale też wcale nie tak dużo (co z kolei oznacza, że nie jest Fanboyem, który wykupił już cały nakład Cieni z podpoznańskich księgarni) tak w sumie to po co pisze tak długą opinię o książce, która jest dla niego ZWYKŁA??!!
Jeśli jednak przeczytaliście już tak wielki kawał tekstu to w skrócie napiszę:
Macie trochę wolnego czasu, chcecie się trochę odmóżdżyć i lubicie Lovecrafta - czytajcie, kilka z opowiadań z pewnością wam się spodoba. Jeśli nie, to w sumie sam nie wiem, jest dużo lepszych książek, które możecie przeczytać. Zawsze możecie też sprawdzić inne recenzje, gdyż ta zdecydowanie przestaje mieć jakiekolwiek sens...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisane w kartach

Cóż... Czytając wcześniejsze tomy można się domyśleć rozkładu akcji w książce, z uwagi na to, że każda część ma dokładnie ten sam schemat. Powoli mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd