Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prześladowałam Lecha Wałęsę i nie żałuję

Wydawnictwo: Wanda Milewska
3,8 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-933967-0-2
liczba stron
85
język
polski
dodała
Misieńka

W książce autorka dokumentuje relacje świadków dwukrotnej wizyty Lecha Wałęsy w Gorzowie w roku 1990 i 2000 oraz opisuje zdarzenia, w których uczestniczyła, podążając śladami laureata pokojowej nagrody Nobla.

 

źródło opisu: http://www.strefaimprez.pl/gorzow-wielkopolski/spo...(?)

źródło okładki: http://www.ekorekta24.pl/aktualnosci-jezykowe/17-i...»

Brak materiałów.
książek: 3331
Misieńka | 2012-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2012

Książka nierzetelnie napisana: znalazłam poważny błąd merytoryczny. Na str.39 autorka pisze, że prezydent Ryszard Kaczorowski po uroczystości jubileuszu 25-lecia przyznania Lechowi Wałęsie Nagrody Nobla na Zamku Królewskim w Warszawie 29 września 2010r., rozdawał autografy przed Teatrem Narodowym. Sęk w tym, że prezydent Ryszard Kaczorowski zginął 5 miesięcy wcześniej w katastrofie smoleńskiej. Tak naprawdę ów jubileusz miał miejsce 29 września 2008r. Dziwne, że umknęło to i autorce,która jest wszak dziennikarką i korektorowi.
Książka jest źle napisaną laurką dla Wałęsy, naiwnym hymnem pochwalnym. Jednak nawet w tym autorka nie była konsekwentna. Nie wiem, czy nie zdaje ona sobie z tego sprawy, ale niektóre cytaty Wałęsy przytoczone przez nią, a także fragment zamieszcznego artykułu Jerzego Wójcika "Wizyta Lecha od podszewski" ("Gazeta Obywatelska Tydzień Gorzowski" 1990 r., 14-20 listopada), jak również relacja Ks. Jarosława Wąsowicza, napisana na prośbę Milewskiej, ukazują Wałęsę jako gbura, megalomana, porywczego, nieobliczalnego, czy wręcz zdrajcę. Natomiast wywiad autoryzowany z Eligiuszem Włodarczakiem, podsekretarzem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy daje obraz wypowiadającego się Włodarczaka jako prostaka, chama i wyrachowanego gbura.
Co do tytułu książki - sugeruje on, że autorka jest przeciwniczką Lecha Wałęsy. Jednak jest inaczej. To ślepo zapatrzona nie w osobę, ale w mit-legendę Wałęsy kobieta. Do teraz nie wiem, co miał oznaczać ten tytuł publikacji. Jeśli miał być żartem, to czemu autorka nie odniosła się do niego w książce?
Ogólem: mierna, źle napisana, nierzetelna, więc dziennikarsko nieprzekonująca laurka dla Wałęsy. A tak naprawdę nie dla Wałęsy, tylko dla autorki, która chciała po prostu wszem i wobec pochwalić się, że osobiście spotkała Lecha i to kilka razy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała apokalipsa

Do kultowej powieści Konwickiego miałam dwa podejścia. Dawno temu zafascynował mnie temat samospalenia i czytając pierwsze strony dostałam gęsiej skór...

zgłoś błąd zgłoś błąd