Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Angelfall

Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Cykl: Opowieść Penryn o końcu świata (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,85 (3117 ocen i 457 opinii) Zobacz oceny
10
594
9
556
8
753
7
650
6
332
5
120
4
51
3
34
2
22
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angelfall
data wydania
ISBN
9788363622152
liczba stron
316
język
polski
dodała
Shadeslayer

"Aniele, stróżu mój... szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem." Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne...

"Aniele, stróżu mój... szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem."

Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?

Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.

Czy postąpią właściwie?

"Angelfall" to trzymająca w napięciu, momentami brutalna i krwawa opowieść o końcu świata.

Mroczną atmosferę książki równoważą pełne humoru dialogi, a postapokaliptyczny mrok rozjaśniają promyki nieoczekiwanie rodzącego się uczucia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

„Aniele, stróżu…” Niszcz! Zabij!

Każdy człowiek, a szczególnie chrześcijanin, wie o aniołach. Od dziecka słuchamy o tym, że każdy ma swojego anioła stróża, którego zadaniem jest chronienie nas ode złego. Co wieczór w trakcie pacierza wygłaszamy do nich własną modlitwę z prośbą o opiekę. Jednak co by się stało, gdyby okazało się, że niebiańscy posłańcy nie są wcale tak miłosierni i wcale nie zależy im na ludzkim losie. Ba! Są nawet zdolni zabijać z zimną krwią w imię wyższych celów. Jak wyglądałby świat, w którym aniołowie to narzędzie zemsty za wszelkie błędy popełniane przez ludzkość? Dlaczego? Co będzie dalej z ludźmi? Na te i wiele innych pytań, możecie poszukać odpowiedzi w debiutanckiej powieści Susan Ee pod tytułem „Angelfall”.

Pisarka z wykształcenia jest prawnikiem i przez długi czas pracowała właśnie w tym zawodzie. Jednak wszystko się zmieniło, gdy odkryła ile radości daje jej pisanie powieści. Jak sama mówi, od małego była wielbicielką książek i wszystkiego co podchodzi pod takie gatunki jak science fiction, fantastyka oraz horror, a szczególnie gdy zawierają one elementy romansu. Wyżej wspomniana historia to jej debiut, a także pierwszy tom serii „Opowieść Penryn o końcu świata”, która na tę chwilę planowana jest w pięciu tomach.

Świat nie jest już taki, jakim znaliśmy go do tej pory. Z rozwiniętych technologicznie mieszkańców Ziemi cofnęliśmy się w czasie o dobre kilkadziesiąt lat. Państwa upadły i w dużej mierze zostały zniszczone. Coraz trudniej o prąd i jakiekolwiek pożywienie. Na ulicach...

Każdy człowiek, a szczególnie chrześcijanin, wie o aniołach. Od dziecka słuchamy o tym, że każdy ma swojego anioła stróża, którego zadaniem jest chronienie nas ode złego. Co wieczór w trakcie pacierza wygłaszamy do nich własną modlitwę z prośbą o opiekę. Jednak co by się stało, gdyby okazało się, że niebiańscy posłańcy nie są wcale tak miłosierni i wcale nie zależy im na ludzkim losie. Ba! Są nawet zdolni zabijać z zimną krwią w imię wyższych celów. Jak wyglądałby świat, w którym aniołowie to narzędzie zemsty za wszelkie błędy popełniane przez ludzkość? Dlaczego? Co będzie dalej z ludźmi? Na te i wiele innych pytań, możecie poszukać odpowiedzi w debiutanckiej powieści Susan Ee pod tytułem „Angelfall”.

Pisarka z wykształcenia jest prawnikiem i przez długi czas pracowała właśnie w tym zawodzie. Jednak wszystko się zmieniło, gdy odkryła ile radości daje jej pisanie powieści. Jak sama mówi, od małego była wielbicielką książek i wszystkiego co podchodzi pod takie gatunki jak science fiction, fantastyka oraz horror, a szczególnie gdy zawierają one elementy romansu. Wyżej wspomniana historia to jej debiut, a także pierwszy tom serii „Opowieść Penryn o końcu świata”, która na tę chwilę planowana jest w pięciu tomach.

Świat nie jest już taki, jakim znaliśmy go do tej pory. Z rozwiniętych technologicznie mieszkańców Ziemi cofnęliśmy się w czasie o dobre kilkadziesiąt lat. Państwa upadły i w dużej mierze zostały zniszczone. Coraz trudniej o prąd i jakiekolwiek pożywienie. Na ulicach rządzą bezwzględne gangi rabując, gwałcąc i zabijając bez skrupułów. Jednak to nie oni są najgorszym zagrożeniem dla ludzi. Dużo większy strach wzbudzają bowiem istoty, które sprowadziły na nasz świat takie zniszczenia, a są nimi… ANIOŁY! Ci, którzy mieli nas bronić i wskazywać właściwą drogę ku zbawieniu, teraz niosą śmierć. Dlaczego? Jaki jest tego powód? Czy rasa ludzka mimo wszystko przetrwa?

W takim właśnie świecie żyje Penryn. Dziewczyna powinna cieszyć się normalnym życiem nastolatki, a przynajmniej na tyle, na ile pozwala na to matka schizofreniczka. Jednak od czasu najazdu, bo tak ludzie określają przybycie na Ziemię aniołów, nic nie jest takie jak powinno być. To właśnie w tym czasie porzucił ich ojciec, zostawiając na głowie bohaterki troskę o bezpieczeństwo i życie szalonej matki oraz sparaliżowanej młodszej siostry – Paige. Gdy próbują się one przekraść nocą do kolejnego schronienia, nic nie idzie dobrze. W wyniku niefortunnego splotu wydarzeń Paige zostaje porwana przez anioły, a Penryn nie pozostaje nic innego jak ruszyć jej na ratunek. Ma jej w tym pomóc ocalony anioł, któremu pobratymcy odcięli skrzydła. Raffe, bo tak ma na imię, zgadza się pomóc dziewczynie. Tak więc na czas wędrówki z wrogów stają się sojusznikami. Jak potoczy się ta historia? Przed jakimi wyborami zostaną oboje postawieni? Aby się tego dowiedzieć, koniecznie powinniście sięgnąć po książkę.

Do „Angelfall” przyciągnął mnie mroczy i intrygujący opis jaki wydawnictwo Filia zaserwowało nam w zapowiedziach. Później oczywiście pojawiły się bardzo pozytywne recenzje innych blogerów, które ostatecznie przesądziły sprawę. Dlatego mojej radości nie było końca, kiedy trzy dni temu w moich rękach znalazła się paczka właśnie z tą książką w środku. Jak łatwo można się domyślić, od razu zabrała się do czytania.

Powieść jest niesamowita! Wizja przyszłości naszego świata jaką roztacza przed nami autorka, jest doskonale przemyślna. Opisy przybliżające nam jego postapokaliptyczne krajobrazy w najdrobniejszych szczegółach, które sprawiają, że włos się jeży, a po plecach co i rusz przechodzą ciarki, niczym ogromne stado mrówek. Muszę w tym miejscu przyznać, że przed pisarską wyobraźnią Susan Ee należy chylić czoła, ponieważ do końca nie brakowało jej pomysłów. Co ciekawsze, można na spokojnie stwierdzić, że tak będzie również w kolejnych tomach.

Susan Ee stworzyła coś nietuzinkowego i nowego. Nie trudno to zauważyć, bo świadczy o tym już chociażby sam obraz aniołów. To już nie są piękni i łagodni stróże z puchatymi skrzydłami, to bezwzględne maszyny do zabijania, które ślepo wykonują rozkazy. To już nie niebiańscy posłańcy mający nieść słowo Pana wśród ludzi, teraz są aniołami zemsty i śmierci, którzy swoimi czynami szerzą paniczny strach. Kolejnym elementem opowiadającym się za „powiewem” świeżości zawartym w treści tej historii, jest fakt, że cała fabuła składa się z kilku różnych elementów, tak charakterystycznych dla poszczególnych gatunków literackich. Znajdziemy tu bowiem, nie tylko dystopię, na którą wskazuje już sam opis, ale także niewielką ilość urban fantasy, zalążek romansu paranormalnego oraz wątki godne mocnego thrillera.

Akcję „Angelfall” można określić jako wartką, ale bez zbędnych szaleństw. Są to jednak tylko pozory, nie raz bowiem zostaniemy zaskoczeni i zbici z tropu. Jednak właśnie to nie pozwala na oderwanie się od książki, aledaje też lepsze wczucie się w klimat. Trzeba przyznać, że jest on naprawdę mroczny i z rozdziału na rozdział robi się coraz „gęstszy”, do tego stopnia, aż w końcu zaczyna się „wylewać” ze stron niczym gęsta mgła, w której czytelnik zostaje uwięziony dopóki nie dotrze do ostatniego zdania.

Język jakim posługuje się narratorka, w tym wypadku Penryn, jest prosty i łatwy dzięki czemu nie ma najmniejszych trudności z przyswojeniem sobie i przetworzeniem na obrazy na „ekranie” naszej wyobraźni. Wybór narracji pierwszoosobowej, również okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ wiele młodych czytelników bez problemu będzie mogło utożsamiać się z główną bohaterką.

Podsumowując. „Angelfall” to powieści, która na pewno wielu osobom przypadnie do gustu. Składają się na to nie tylko wyżej wymienione atuty, ale także piękna okładka skutecznie przykuwająca wzrok. Nie przedłużając już… gorąco polecam!

Natalia Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8342)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3648

"Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata" - Ee Susan

„Angelfall” autorstwa Ee Susan to pierwsza książka, w której anioły nie są tak dobre za jakie je dotychczas uważaliśmy. Te anioły się okrutne i śmiertelnie niebezpieczne. I pragną władzy nad naszym światem.
Główna bohaterka mieszka w świecie opanowanym przez anioły. W świecie, w którym każdy następny dzień jest wielką niewiadomą. By przetrwać trzeba walczyć.
Młoda dziewczyna Penryn uciekając z domu wraz z siostrą staje się świadkiem walki aniołów. Walki, w której jej młodsza siostrzyczka zostaje porwana przez anioła, a jeden z walczących aniołów traci skrzydła. Zdeterminowana dziewczyna rusza na ratunek swojej kochanej siostrzyce. A przy boku ma tajemniczego anioła, z którym przemierza zniszczone i opuszczone miasta. Choć jej towarzysz jest aniołem z czasem między nimi rodzi się nić zaufania. I tak anioł decyduje się zaprowadzić ją do miejsca, gdzie może znajdować się jej siostra. Wspólna podróż zbliża ich do siebie. Czy...

książek: 2410
Natalia-Lena | 2013-04-06
Przeczytana: 05 kwietnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

,,Angelfall” zachwyciło zagranicznych czytelników. To fakt. ,,Angelfall” zachwyci polskich czytelników. To przypuszczenie, które w kwietniu zamieni się w fakt.
Górnolotnie? Być może. Opierając się na swojej opinii po przeczytaniu anglojęzycznego wydania powieści, śmiem twierdzić, że i polskie domowe biblioteczki opanują anioły, jakich do tej pory jeszcze nie widzieliśmy.

Zapomnijcie o ,,Szeptem”.
Zapomnijcie o ,,Halo”.
Zapomnijcie o jakiejkolwiek powieści o aniołach, jaką kiedykolwiek czytaliście.

Powitajcie ,,Angelfall”.


Gdy anioły pojawiają się na świecie przynosząc zagładę…

Świat, ktoś powiedział świat? Ooo… tutaj można pisać i pisać, i pisać i… Autorka spisała się na medal. Upiorny, pełen przemocy, mroczny, wytrzebiony przez anielską ingerencję oraz późniejszą działalność gangów, brutalny, pozbawiony zasad i skrupułów. Opustoszałe i zniszczone budynki, niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku. Możesz zostać napadnięty w dzień albo zjedzony w nocy. Możesz też zostać...

książek: 1912
Aniutka90 | 2013-01-13
Przeczytana: 13 stycznia 2013

Coś wspaniałego!
Wyobraźcie sobie apokaliptyczny świat. Gdzie nie macie niczego, domu, mało jedzenia, technologia nie jest wam potrzebna, macie tylko rodzinę, która musi to przetrwać. Musicie uciekać, bo rządni i krwiożerczy aniołowie apokalipsy chcą zniszczyć całą ludzkość.
Penryn, wraz z kaleką siostrą i niestabilną psychicznie matką uciekają do lepszego miejsca. Ale czy jest gdzieś lepsze miejsce? Pcha wóżek inwalidzki, modli się o to by nikt ich nie zobaczył, martwi się by miały co jeść przez kolejne dni – uciekają .Czuje jej nerwowy oddech, słyszę cichy bieg i namacalny strach na kartkach powieści. Nagle pojawia się stado aniołów, którzy walczą z innym potężnym aniołem, jeden z nich zabiera jej siostrę. Penryn pragnie znaleźć i odebrać ją z rąk apokaliptycznych bestii, pomagać jej będzie upadły anioł. Po drodze czeka ich mnóstwo przygód.
Czy uda jej się? Czy odnajdzie siostrę?
Od pierwszych stron ta książka mną zawładnęła. Genialna! Nie mogę się doczekać kolejnej części!...

książek: 3328
Beata | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2017

Genialna powieść postapokaliptyczna. Ziemię opanowały anioły, złe anioły, Anioły Apokalipsy - istoty nieludzkie i bardzo agresywne. A ich polityka, życie i zagrywki przypominają nasze - ludzkie. W zdewastowanym świecie, gdzie ludzie są "małpami", podgatunkiem niewiele wartym, gdzie nie ma niczego potrzebnego do życia, pewien anioł Raffe nawiązuje współpracę z ludzką dziewczyną. Historia jest bardzo krwawa, a wykreowany świat przerażający. Powieść połyka się przy jednym podejściu, nie można się bowiem od niej oderwać. REWELACYJNA!

książek: 442
MarCyśka | 2016-05-30
Na półkach: Przeczytane, Mam! 😍🤓
Przeczytana: 30 maja 2016

Krew. Krew. Wszędzie KREW... i mięso... LUDZKIE mięso! W dodatku między zębami dziecka!
Anioł, który nie do końca wierzy w istnienie Boga? To coś nie w porządku.
Przyszywane skrzydła szwami zwisające z pleców pod różnym kątem? To tylko kojarzyło mi się z kartonowymi skrzydłami oblepionymi watą, które mama mi zrobiła w podstawówce, kiedy grałam aniołka w jasełkach.
Nie tego się spodziewałam po tej książce i cieszę się, że nie zakupiłam wszystkich trzech części od razu, bo bym tego żałowała. Książka jest dobra, ale to nie moje klimaty, oczekiwałam po niej czegoś zupełnie innego. Może kiedyś sięgnę po kolejną część. Może.

książek: 572
Meredith | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2014

"Angelfall" to książka o fabule, które lubię najbardziej. Koniec świata, walka o przetrwanie. Nic więc dziwnego, że przeczytałam ją w jedno popołudnie i to z zapartym tchem. Było kilka momentów, które łatwo można było przewidzieć, ale niektóre zwroty akcji zwalały z nóg.
Penryn to bohaterka, która mi zaimponowała. Uparcie trzymała swego i nie dała wmówić sobie czegoś innego. Wiedziała, że musi uratować siostrę za wszelką cenę. Podobało mi się też to, że nie do końca była taka "zwyczajna". Znała sztuki walki. W trakcie takiej apokalipsy to naprawdę przydatna umiejętność, a Penryn wykorzystała ją, jak najlepiej umiała.
Raffe z kolei był bardzo intrygującą postacią. Polubiłam go od samego początku. Te jego rozmowy z Penryn były świetne. Jak jedno potrafiło dogryźć drugiemu. Niektóre momenty rozśmieszały mnie do łez. Polecam wszystkim tę książkę, uważam, że warto poświęcić jej chwilę.

książek: 220
exaleksandras | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 grudnia 2013

Zazwyczaj sięgam po książki, które napisane są w czasie przeszłym. Jednak akcja "Angelfall" jest opisywana na bieżąco, wydarzenia mają miejsce tu i teraz, więc trudno było mi się przestawić. Im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej ten problem stawał się odległy. Lecz przyznaję, że z początku byłam zirytowana i chciałam ją odłożyć, więcej grzechów nie pamiętam...

Raczej powinnam zacząć od tego: Dlaczego ta książka jest taka cienka?! Ona powinna być potężna, żebym ja nie mogła jej pomieścić w dłoni! Niech te wątki będą rozciągnięte i rozległe, tylko opisane w tak wciągający sposób. Koniec zmiażdżył mnie doszczętnie i jeszcze do tego intrygujący Raffe, który wie co robić aby skraść cząstkę mojego serca.

książek: 1067
Katarzyna | 2014-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2014

"Angelfall" - kolejna książka, która potrafi zadziwić człowieka swoją prostotą, łatwością przyswajania informacji. Wciąga już od pierwszego rozdziału! Totalnie się wkręciłam, przeczytałam tą książkę jednym tchem (zaczęłam wczoraj wieczorem,skończyłam dziś). I czuję głód! Chcę już dopaść w swoje chciwe rączki ciąg dalszy przygód Penryn i całego świata!
Bardzo dobrym motywem jest ukazanie aniołów jako tych złych, co jeszcze bardziej sprawia, że książka jest godna polecenia.

Tak jak wcześniej wspomniałam główną bohaterką jest Penryn. Młoda dziewczyna wraz z matką chorą na umyśle i niepełnosprawną siostrą szukają nowego schronienia przed gangami i aniołami, które zaatakowały Ziemię.
Przemieszczając się przez opustoszałe miasto, unikając oczu wścibskich ludzi, którzy byliby skłonni do odebrania im wszystkiego co przy sobie mają, Penryn wraz z rodziną jest świadkiem bójki aniołów, kilku wyrywa skrzydła swojemu przedstawicielowi.
"Pięciu na jednego?". Penryn wkracza do akcji,...

książek: 946
mclena | 2015-09-25
Przeczytana: 25 września 2015

"Przyjaciele nazywają mnie Gniew - odpowiada poza kolejnością Raffe. - A wrogowie mówią do mnie Błagam Miej Litość. A tobie jak na imię, wojaku?"

FANTASTYCZNA!!

Penryn to 17-letnia dziewczyna która próbuje razem z matka i 7-letnią niepełnosprawna siostrą przetrwać najazd aniołów, którzy niszczą ziemię i mordują ludzi. Z powodu głodu ludność została podzielona i walczy o przetrwanie zagrażając sobie nawzajem. Nikomu nie mozna ufać. Kiedy więc podczas próby zmiany lokalizacji obserwuje jak grupa aniołów atakuje jednego i odcinają mu skrzydła, jest rozdarta między nienawiścią do najeźdźców, a współczuciem dla okaleczonego anioła. Próbuje mu pomóc, jednocześnie ściągając na siebie niebezpieczeństwo. Wtedy to jeden z aniołów porywa jej siostrzyczkę. Nie wiedząc co w tej sytuacji zrobić postanawia zabrać rannego anioła, opatrzyć go w miare możliwości i wymóc na nim pomoc, aby dotrzeć do gniazda wroga. Tak oto Raffe i Penryn rozpoczynają swoją pełną niespodzianek przygodę.

Już...

książek: 533
Virginia | 2016-08-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 20 sierpnia 2016

"Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkim zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia."

Sięgając po książkę "Angelfall", miałam wysokie oczekiwania. Przyznam szczerze, że się nie zawiodłam. Jestem pozytywnie zaskoczona, a nawet mocno zaintrygowana taką wersją wydarzeń. Ciekawym doświadczeniem jest przeczytać książkę, w której anioły nie są naszymi stróżami. W tej historii są nikim więcej jak oprawcami dla rodzaju ludzkiego.

Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w pościg za swoją młodszą siostrą, którą porwały anioły. Żeby mieć jakiekolwiek szanse jednoczy siły ze swoim wrogiem. Razem przemierzają zdewastowaną Kalifornię. Każde z nich ma swój własny cel. Jedno stara się chronić to drugie. Czy uda im się przetrwać? Czy znajdą to czego szukają?

Od samego początku autorka wrzuca bohaterów w wir akcji. Krwawa egzekucja, porwanie i pościg. Spodziewałam się kolejnego love story z post apokaliptycznym światem w tle. Nic takiego nie znalazłam. Ta książka to opowieść przerażonej dziewczyny,...

zobacz kolejne z 8332 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dzień premier pod patronatem LC

Jeśli szukacie inspiracji czytelniczych na wiosnę, może zainteresują Was nasze propozycje. Dziś swoją premierę ma aż 9 książek pod naszym patronatem! Każda inna, wszystkie dobre.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd