Wybór

Cykl: Olga i Otto (tom 2) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,76 (695 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
108
9
117
8
185
7
167
6
66
5
28
4
11
3
8
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bыбор
data wydania
ISBN
9788375746501
język
polski
dodał
Casthaluth

Rzeczywistość na trzeźwo czasami jest nie do przyjęcia. Być studentem ostatniego roku wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza jeśli studiuje się magię i jest się najlepszym Mistrzem Artefaktów. Co prawda wszyscy chcą twoich talizmanów, ale za darmo! Na praktyki wyślą cię do najbardziej zapadłej dziury świata, z dala od czekolady oraz gorącej wody! I zawsze się znajdzie ktoś, kto zechce zobaczyć, jak...

Rzeczywistość na trzeźwo czasami jest nie do przyjęcia.

Być studentem ostatniego roku wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza jeśli studiuje się magię i jest się najlepszym Mistrzem Artefaktów. Co prawda wszyscy chcą twoich talizmanów, ale za darmo! Na praktyki wyślą cię do najbardziej zapadłej dziury świata, z dala od czekolady oraz gorącej wody! I zawsze się znajdzie ktoś, kto zechce zobaczyć, jak zabijasz zombie.

Owszem, jeżeli umrzesz to narzeczony – nekromanta cię ożywi, ale powiedzmy sobie wprost - to żadne pocieszenie.

Olgierda Lacha, najbardziej obiecująca studentka Wydziału Magii Teoretycznej ma serdecznie dość ratowania świata za cenę ulubionej spódnicy.

Chcesz być piękna, sławna i pożądana? Lepiej odpukaj w niemalowane.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 332
miharu | 2015-12-28
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Olgierda Lacha i Otto der Schwart studiują magię na uniwersytecie. Tyle fabuła.
Serio. W tej książce naprawdę nic się nie dzieje. Są tu umieszczone scenki z życia studenckiego w wysoce stereotypowym ujęciu (z dodatkiem wschodniej specyfiki). Główna bohaterka, tj. Olgierda ma przyjaciela półkrasnoluda Otto oraz narzeczonego nekromantę - Irgę. Ta trójka przewija się przez kolejne stronice, dostarczając czytelnikowi wzruszeń i radości... no dobrze, żartuję. Chodziło mi o frustrację i irytację. :)
Ola jest tak niestrawną protagonistką, że po pierwszym rozdziale serdecznie ją znielubiłam. To płaczliwa, płytka idiotka. Jej myśli zajmują głównie ciuchy, ładne męskie klaty, jedzenie i alkohol. Z jakiegoś niepojętego powodu ma wiernego przyjaciela, który cierpliwie znosi jej wyskoki i równie cierpliwego (i bezbarwnego) narzeczonego, który - jakżeby inaczej - ratuje pannę z kolejnych sytuacji, w które władowała się z własnej głupoty. Panna jest niechlujem i pijaczką, ale dziwnym trafem lecą na nią różni amanci.
Jak już wspomniałam, w książce nie uświadczy się żadnej historii, a o akcję też niełatwo. Każdy rozdział to mniej więcej schemat: Olga robi coś durnego, wciąga w to Ottona, użala się i "zalewa łzami", zjawia się heros Irga i ją ratuje, pociesza zasmarkaną Olgierdę, idą do łóżka, panna pije alkohol, ma kaca itp. Przemyślenia bohaterki: jak by tu zarobić pieniądze, gdzie najlepiej się nachlać wódki, jaki ładny chłopak, nie mam się w co ubrać, ojej ale mam bałagan w pokoju, zjadłabym coś.
Okropne dziewczynisko.
Autorka sili się na dowcip, ale tak wyschniętych sucharów i wysilonego humoru dawno nie czytałam. W sumie mogłam się tego spodziewać, znajdując na okładce nazwisko tłumaczki. Jest to Ewa Białołęcka, której też zdarza się pisywać książczyny podobnych lotów, równie nieśmiesznych. Ciągnie swój do swego. Do tego niektóre sceny, z założenia mające być śmieszne, wydały mi się obrzydliwe (próbka nr 2).
Próbka humoru nr 1: "Najlepszy środek leczniczy na wszystkie choróbska to szklaneczka dobrej wódki z normalną przekąską. Dezynfekcja przede wszystkim!"
Próbka humoru nr 2: [Bohaterka pokłóciła się z narzeczonym, po czym odwróciła się i odeszła. Cóż czyni ów?]
"Irga dogonił mnie bez trudu, przerzucił przez ramię i poniósł do domu.
- Już ja się z tobą policzę - zagroził." [Spotykają patrol straży miejskiej; strażnicy pytają, co się dzieje. Panna woła pomocy, a narzeczony odpowiada:]
"- Wychowuję narzeczoną. Bo nabrała zwyczaju łażenia wieczorami po nieodpowiednich miejscach.
- Co? - oburzyłam się, zaczynając okropnie wierzgać, lecz Irga szybko mnie uspokoił klapsem po miękkim miejscu.
- Jasne - powiedzieli strażnicy. - No, niech bogowie pomogą!" [Potem ostatecznie Olgierda idzie na spacer z udobruchanym fatygantem. Wracają do mieszkania.]
"W mieszkaniu Irga ceremonialnie otworzył na oścież przede mną drzwi, lecz zatrzymałam się w progu.
- Bić nie będę, obiecuję - zapewnił mnie."
Nie wiem, może kogoś to śmieszy, może to jakaś wschodnia specyfika, ale mnie nie bawią żarty z bicia kobiety przez mężczyznę i w ogóle całe to zachowanie jest żenująco niesmaczne.
W książce jest masa błędów ("jóż"!), niewłaściwie odmienionych słów i bełkotu ("dlaczego się przed nim ukrywasz się"). Tekst chyba ma reprezentować niechlujstwem pokój protagonistki. Bookrage, tym razem daliście ciała. :/
No, to kolejna pozycja ląduje u mnie na półeczce z kategorią "Gnioty". ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Wyposażony

Kurcze, ciężko jest mi napisać recenzję o tak lekkie książce. Myślę, że to jest inny erotyk niż każdy jaki można spotkać na rynku wydawniczym. Sam opi...

zgłoś błąd zgłoś błąd