Królowa Attolii

Tłumaczenie: Dominika Rycerz-Jakubiec
Cykl: Złodziej Królowej (tom 2)
Wydawnictwo: Ars Machina
7,01 (105 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
23
7
28
6
17
5
13
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Queen of Attolia
data wydania
ISBN
978-83-63523-02-2
liczba stron
392
język
polski
dodała
pastelova

Gdy Eugenides, Złodziej Eddis, wykradł Dar Hamiatesa, królowa Attolii straciła coś więcej niż tylko mityczny artefakt. Straciła twarz w oczach swoich poddanych. Wszyscy wiedzą, że młody złodziej przechytrzył ją, wymykając się pościgowi. Chcąc odzyskać utraconą reputację i pozycję, królowa Attolii nie cofnie się przed niczym i przyjmie każdą oferowaną jej pomoc... By dokonać zemsty, gotowa...

Gdy Eugenides, Złodziej Eddis, wykradł Dar Hamiatesa, królowa Attolii straciła coś więcej niż tylko mityczny artefakt. Straciła twarz w oczach swoich poddanych. Wszyscy wiedzą, że młody złodziej przechytrzył ją, wymykając się pościgowi. Chcąc odzyskać utraconą reputację i pozycję, królowa Attolii nie cofnie się przed niczym i przyjmie każdą oferowaną jej pomoc...

By dokonać zemsty, gotowa jest poświęcić nawet swój własny kraj.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Ars Machina, 2012

źródło okładki: http://arsmachina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2409

Złodziej Królowej w jeszcze lepszej formie

Ostatnie półrocze obrodziło na polskim rynku wydawniczym powieściami łotrzykowskimi osadzonymi w realiach fantasy, a z okładek podejrzanie często spoglądali na czytelników złodzieje i skrytobójcy. Naturalne byłoby odczuwanie zmęczenia tą po wielokroć eksploatowaną konwencją, w której trudno napisać cokolwiek nowatorskiego, oraz powtarzaniem tych samych schematów w warstwie fabularnej i kreacjach postaci. Jakie to szczęście, że nie można powiedzieć tego o „Królowej Attolii”, drugim tomie sztandarowego cyklu Megan Whalen Turner.

Ci, którzy mieli okazję zapoznać się z pierwszą częścią, „Złodziejem”, pamiętają zapewne powolny rozwój sytuacji w początkowych rozdziałach, ale wspominają także zaskakujący i przemyślany finał opowieści. „Królowa Attolii” zaczyna się zgoła inaczej, szybkiego tempa akcji nie brakuje w niej od pierwszych stron, a niespodziewanych zwrotów fabularnych, pozostawiających czytelnika w niedowierzaniu i osłupieniu, mamy więcej niż jeden. Pod tym względem to niewątpliwy krok naprzód w serii, a na nudę płynącą z kart książki nie powinni narzekać nawet najwięksi malkontenci.

Różna jest także tematyka, jaką autorka porusza w obydwu tomach – „Złodziej” to w sporej mierze powieść drogi, upstrzona informacjami o świecie przedstawionym i mitologii, z kolei w „Królowej Attolii” prym wiodą intrygi polityczne rozgrywające się między czterema państwami. Nie brakuje spisków i knowań przeplatanych rozmyślaniami natury militarnej i ekonomicznej, choć pierwsze skrzypce...

Ostatnie półrocze obrodziło na polskim rynku wydawniczym powieściami łotrzykowskimi osadzonymi w realiach fantasy, a z okładek podejrzanie często spoglądali na czytelników złodzieje i skrytobójcy. Naturalne byłoby odczuwanie zmęczenia tą po wielokroć eksploatowaną konwencją, w której trudno napisać cokolwiek nowatorskiego, oraz powtarzaniem tych samych schematów w warstwie fabularnej i kreacjach postaci. Jakie to szczęście, że nie można powiedzieć tego o „Królowej Attolii”, drugim tomie sztandarowego cyklu Megan Whalen Turner.

Ci, którzy mieli okazję zapoznać się z pierwszą częścią, „Złodziejem”, pamiętają zapewne powolny rozwój sytuacji w początkowych rozdziałach, ale wspominają także zaskakujący i przemyślany finał opowieści. „Królowa Attolii” zaczyna się zgoła inaczej, szybkiego tempa akcji nie brakuje w niej od pierwszych stron, a niespodziewanych zwrotów fabularnych, pozostawiających czytelnika w niedowierzaniu i osłupieniu, mamy więcej niż jeden. Pod tym względem to niewątpliwy krok naprzód w serii, a na nudę płynącą z kart książki nie powinni narzekać nawet najwięksi malkontenci.

Różna jest także tematyka, jaką autorka porusza w obydwu tomach – „Złodziej” to w sporej mierze powieść drogi, upstrzona informacjami o świecie przedstawionym i mitologii, z kolei w „Królowej Attolii” prym wiodą intrygi polityczne rozgrywające się między czterema państwami. Nie brakuje spisków i knowań przeplatanych rozmyślaniami natury militarnej i ekonomicznej, choć pierwsze skrzypce wciąż gra dobrze znany czytelnikom Eugenides i jego los, który nie należy do najszczęśliwszych.

Z postacią Złodzieja Królowej wiąże się inna z zalet powieści – Gen po raz kolejny udowadnia, że potrafi wykraść wszystko, ale nie jest to już beztroski młodzieniec, jakiego pamiętamy z pierwszej części cyklu. Turner nie oszczędza swojego bohatera, dzięki czemu jeszcze bardziej przybliża go do czytelnika i uwiarygodnia jego kreację. Jednocześnie nie pozwala skraść mu całego blasku i uwagi odbiorcy, a to za sprawą tytułowej postaci Attolii, zarazem intrygującej, okrutnej i nieszczęśliwej, naprzemiennie budzącej współczucie i niechęć.

Pora jednak wspomnieć o kilku mankamentach powieści. Największe kontrowersje budzi wątek miłosny, w wykonaniu Turner – mało wiarygodny i pozbawiony odpowiedniej nadbudowy, która przekonałaby odbiorcę do uwierzenia w uczucia jednej i drugiej strony. W porównaniu z częścią pierwszą zabrakło też nieco większej ilości wzmianek mitologicznych. Bogowie wciąż odgrywają niebagatelną rolę w świecie wykreowanym przez pisarkę, ale czytelnikowi dane będzie poznać zaledwie jedną nową opowieść o świecie nieśmiertelnych.

Styl Megan Whalen Turner pozostaje lekki i przystępny, pasuje jak ulał do powieści przygodowej, która – choć potrafi poruszyć – nastawiona jest na zapewnienie rozrywki, nie zaś dostarczenie głębszych refleksji. Od strony językowej największą zbrodnią, jaką popełniono na „Królowej Attolii”, są liczne błędy w polskim wydaniu, zakłócające bardziej wyczulonym odbiorcom przyjemność płynącą z lektury – dominują usterki natury interpunkcyjnej, ale nie ustrzeżono się także kilku innych uchybień.

Fanom „Złodzieja” nie muszę nawet rekomendować „Królowej Attolii” – wszyscy oczarowani przygodami Eugenidesa z pewnością od dawna wypatrują dnia premiery drugiego tomu. Tym zaś, którzy jeszcze po cykl Turner nie sięgnęli, mogę go z czystym sumieniem polecić, zwłaszcza jeśli wciąż poszukują godnej uwagi powieści łotrzykowskiej lub zaczytywali się niegdyś w cyklu Robin Hobb o Bastardzie Rycerskim. Dla miłośników Gena największą wadą będzie konieczność oczekiwania na kontynuację, bowiem „Królowa Attolii” rozbudza apetyt na ciąg dalszy równie mocno, jak swego czasu czynił to „Złodziej”.

Marta Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (411)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 678
vAnitas | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane, Nagrody, 2014
Przeczytana: 23 lutego 2014

Chociaż książka kierowana jest do młodszych czytelników, jest ona o wiele bardziej dojrzała i przemyślana, niż "Złodziej".
Skończyły się śmieszne teksty, pogrywania głównego bohatera, zaczęła wojna. Akcja już od pierwszych stron bardzo szybko mknie do przodu, a nowe intrygi i niedozwolone chwyty występujących w książce postaci można zauważyć chyba w każdym rozdziale.

Pod względem akcji oraz budowy, o wiele lepsza niż pierwsza część. Jeżeli chodzi o sylwetki bohaterów, szczególnie Attolii, było mi tego troszkę mało. Tym razem autorka skupiła się na dobrym wykreowaniu panującej wojny, niż na charakterach postaci.

Nie jest to jakaś wybitna literatura, ale mimo wszystko, bardzo miło się czyta. Myślę, że młodzież zmęczona romansami wampirów i wilkołaków, chętnie sięgnie po coś innego. Książki Megan Whalen Turner powinny się nadać.

książek: 1124
Wiki | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane, PrB

Praktycznie jedyne co pamiętam z całej książki, to to, że rozczarowałam się. Czy to przez to iż nie byłam zaznajomiona z "Złodziejem", czy może faktycznie fabuła "Królowej..." była dość nieciekawa, a postacie słusznie odstręczały brakiem wymiarowości. Trudno, jednak wymagać od powieści, kunsztu na miarę Mistrzów Tolkiena i Lewisa, jednak czytelnik przyzwyczajony do takiej fantastyki, nad tą pozycją jedynie westchnie, szybko o niej zapominając. Podsumowując: najlepsza z całej książki jest okładka.

książek: 1143
hadzia | 2012-10-25
Przeczytana: 25 października 2012

Ocena: 5,5/6


Pragnął wykrzyczeć to tak, by usłyszeli go bogowie i ludzie. Niewiele by mu z tego przyszło. Już lepiej zaufać obietnicom księżyca niż słowom Złodzieja Eddis. Słynął ze swych kłamstw w trzech krajach.




Wcześniej już recenzowałam pierwszy tom cyklu u rabusiu Genie pt. Złodziej, obiecując, że niedługo po niej pojawi się opinia o drugiej części i oto właśnie jest kontynuacja historii naszego złodziejaszka.

Gdy Eugenides w Złodzieju wykradł Dar Hamiatesa , królowa Attolii straciła coś więcej niż tylko mityczny przedmiot. Jej opinia w oczach swojego ludu pogorszyła się, a teraz zrobi wszystko, żeby odzyskać utraconą reputację i pozycję. Eugenides przez swoją głupotę trafił do więzienia, a królowa nie zamierza puścić go żywego, lecz król Sounis zlecił mu zadanie, więc jednak władczyni puszcza go wolno odcinając mu dłoń. I tu zaczynają się kolejne przygody naszego złodziejaszka… Czy dotrze do swojej królowej, królowej Eddis? Co tym razem stanie się z nadwornym...

książek: 3177
Maromira | 2014-10-09
Przeczytana: 27 września 2014

-Nie czuję się jak bohater. Raczej jak idiota.
-Wydaje mi się, że bohaterowie na ogół tak właśnie się czują.

Po tym, jak zachwyciłam się pierwszą część, z niecierpliwością wyglądałam tomu drugiego, szukając go po księgarniach i bibliotekach. Z żalem muszę przyznać, że niestety kolejne części nie zostały przetłumaczone na polski.

Kilka pierwszych rozdziałów wysoko postawiło poprzeczkę autorce. Kolejne strony sprawiły, że zaczęłam obawiać się, czy uda się podtrzymać Turner poziom przez całą powieść. Łatwo było bowiem obniżyć loty i sprawić, by "Królowa Attolii" była jedynie miłą, nieco łzawą historyjką.

Historia wciąga, sprawia, że nie można oderwać się od książki nawet chwilę. Przez stronice wyziera czarny humor Gena - można się pośmiać, choć czasem przez łzy, gdy człowiek uświadomi sobie prawdziwe myśli Eugenidesa. Zakończenie mogłoby być inne, ale nie narzekam.

Teraz trzeba będzie poszukać, czy nie ma może e-booków kolejnych części. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy,...

książek: 2346
KotGacek | 2013-12-15
książek: 2664

utrzymuje poziom poprzedniej części, choć nie jest tak żywiołowa :3

książek: 1036
ChoiYoona | 2012-07-18
Przeczytana: 09 lipca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po niesamowitym Złodzieju przyszła pora na równie niezwykłą książkę pt. Królowa Attolii. Czytelnicy, którzy tak jak ja zachwycili się losami młodego złodziejaszka Gena, który był w stanie ukraść wszystko również przeczytają kolejną część z zapartym tchem. Tym razem poznamy Gena z innej strony. Chłopakowi udało się wielokrotnie zakradać do pałacu królowej i wykradać jej cenne przedmioty. Jednym z najważniejszych rzeczy, które ukradł był Dar Hamiatesa, który miał zostać ukradziony dla jego monarchini. Mimo swojego sprytu ucieczka z miejsca "zbrodni" okazuje się porażką. Złodziej schwytany przez piękną królową Atolli czeka w zimnej celi na egzekucję. Jednak królowa uznaje, że śmierć byłaby za lekką karą dla Gena. Odsyła go do Eddis jednak nie w jednym kawałku...

Jednak to tylko początek tej zapierającej dech w piersi opowieści. Dwa tomy tej opowieści różnią się dość znacząco. Pierwszy tom to opowieść oparta na opisie drogi jaką odbywa Gen oraz o jego złodziejskich sztuczkach jednak...

książek: 340
Artur | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 21 marca 2016

Złodziej Eddis znów jest narzędziem,które pozwala utrzymywać harmonię pomiędzy poszczególnymi królestwami. Niestety dla niego - dosięga go zemsta królowej Attolli, przez co sprawy samego złodzieja ale także i królestw bardzo się komplikują.

To właśnie ta komplikacja, zagrożenie zewnętrze, decyzje polityczne i wojskowe są tłem dla całej książki. Historia tutaj nabiera zupełnie innego charakteru niż w pierwszym tomie. Tam mieliśmy sprytnego chłopaka, który wystrychnął na dudka królewskiego maga Sounis. Tutaj zaś mamy Złodzieja, który naprawdę może być nazywany królewskim. Ukraść można przecież nie tylko sakiewkę, ale także całe królestwo. Tylko jak to zrobić?

Historia jest nieco cięższa niż w pierwszym tomie, ale nadal jest świetnym przerywnikiem pomiędzy innymi lekturami. Nie ma tu jakiegoś specjalnego i rozbudowanego świata, ten bowiem jest wzorowany na naszym (przykładowo można dostrzec wpływy starożytnej Grecji). Zabieg zapewne celowy, gdyż sam świat jest tłem dla wydarzeń...

książek: 861
AnnieK | 2012-08-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 18 sierpnia 2012

Eugenides przez swoją głupotę trafił do więzienia, lecz po pewnym czasie król Sounis zlecił mu zadania, dzięki któremu trafił do swej królowej i pozostał na wolności. Teraz spotykamy się z powtórką w historii. Gen trafia do więzienia, tym razem królowej Attolii, która nie chce go puścić żywym. Na szczęście pozostaje przy życiu, lecz z uszczerbkiem na zdrowiu. Królowa Eddis nie może wybaczyć tego Attolii i wypowiada jej wojnę. W konflikcie zbrojnym król Sounis także ma swoje plany.

,,Królowa Attolii" jest kontynuacją ,,Złodziej". Od której pod pewnym względem się nie różni. W rozwoju akcji zauważamy górki i dolinki. Tylko tym razem rozpoczynamy od dość ciekawej górki i przechodzimy przez krótkie dolinki.

Swobodnie mogę powiedzieć, że tą część bardziej przyjemniej mi się czytało. Może dlatego, że wiedziałam na co stać autorkę i że nie muszę się bać tego co w książce znajdę. Do gustu przypadły mi również pomysły autorki na prowadzenie konfliktów zbrojnym, co na pewno też wpłynęło,...

książek: 2510
TalaZ | 2012-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

Królowa Attolii to drugi tom z serii Złodziej królowej, której autorką jest Megan Whalen Turner. To właśnie za ten cykl autorka otrzymała w 2011 roku nagrodę Mythopeic, co plasuje ją pośród takich nazwisk jak J. K. Rowling czy też Neil Gaiman.

Eugenides nie tylko wykradł Dar Hamiatesa praktycznie spod nosa Królowej Attolii, ale także upokorzył ją w oczach jej podwładnych. Dlatego królowa nie okazuje mu żadnej litości, gdy udaje jej się złapać. Attolia uważa jednak, że śmierć byłaby dla niego karą zbyt łagodną, dlatego Gen zostaje ukarany tak jak każdy inny złodziej… Jednak to dopiero wierzchołek góry lodowej, ale tego co będzie dalej musicie dowiedzieć się sami. Nie chciałabym zbyt dużo zdradzić, bo to odebrałoby frajdę z czytania.

Fabuła fascynuje i wciąga czytelnika do swojego świata już od samego początku. Jednak jej wydźwięk jest dużo poważniejszy i stonowany niż w Złodzieju. Nie mamy już tylu okazji do śmiechu i dobrej zabawy. Wszystkie tego typu momenty zostały zastąpione...

zobacz kolejne z 401 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd