Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Shit! Rok w brukowcu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Autorskie
4,97 (58 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
5
7
5
6
8
5
6
4
6
3
10
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shit! Rok w brukowcu
data wydania
ISBN
978-83-933850-0-3
liczba stron
302
słowa kluczowe
tabloid, media, dziennikarka, satyra
kategoria
literatura faktu
język
polski

Powieść z kluczem w stylu książki "Diabeł ubiera się u Prady". Różnica jest taka, że Lauren Weisberger zobrazowała redakcję magazynu Vogue. Joanna Żebrowska natomiast ukazała redakcję pewnego tabloidu. Jego nazwa nie jest oficjalnie podana, ale możemy domyślić się o jaki tytuł chodzi.
Bardzo dowcipna, dająca do myślenia książka. Jedna z tych lektur, które pochłania się w ciągu jednej nocy.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: strona internetowa: www.shit.com.pl

Brak materiałów.
książek: 1768
Agussiek | 2012-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2012

Kolorowa, krzykliwa okładka stylistycznie nawiązuje do tytułowych stron popularnych tabloidów. A sam tytuł naprowadza potencjalnego czytelnika na temat książki. Brukowce. A raczej mechanizmy ich powstawania: drobne machlojki i duże oszustwa, kupni modele i ich wymyślone perypetie. Za kulisy powstawania brukowca zaprasza czytelników autorka, która sama pracowała w redakcji jednej z polskich gazet i zaznacza, że niekóre z opisanych przez nią perypetii głównej bohaterki zdarzyły się naprawdę.

Shit! Rok w brukowcu to satyra na świat mediów i powieść skierowana głównie do młodzieży. Posiadając te dwie informacje, należy obniżyć swoje czytelnicze oczekiwania i wtedy otrzyma się kilka godzin lekkiej, momentami nawet zabawnej rozrywki na ciekawy i nieoklepany temat. Główna bohaterka Edyta jest początkującą dziennikarką, która z braku jakkielkolwiek alternatywy zdecydowała się na pracę w brukowcu. To nowe zawodowe wyzwanie zmusza ją do niezwykłej kreatywności i niejednokrotnie doprowadza do granic wytrzymałości. Zwłaszcza, że do tematów artykułów, które spontanicznie przychodzą do głowy jej szefowi należą m.in. mięsożerna roślina pochłaniająca myszy, kot skaczący ze spadochronem, czy też handlarze wywożący bezdomne dachowce na handel do Niemiec... Fragmenty książki opisujące życie zawodowe Edi są niebanalne i przyjemnie się o nich czyta.
Nie można tego niestety powiedzieć o wydarzeniach w życiu prywatnym bohaterki. Wydaje się być ona wyjątkowo naiwną i nieporadną osóbką, która zaślepiona beznadziejną miłością do nadętego bufona Rafała nie jest w stanie się od niego uwolnić. W jej mieszkaniu i uczuciach panuje chaos, a jej osobiste przemyślenia są momentami bardzo irytujące. Również pozostałe wątki i postacie nie mające związku z praca Edyty, jak np. wizyta u czarnoskórego lekarza lub odwiedziny u matki Rafała są niedopracowane i nie bardzo wiem, jaki cel przyświęcał autorce podczas konstruowania owych postaci.

Reasumując: ciekawy, orginalny pomysł na powieść pełną absurdu i humoru, którego realizacja niestety nie spełniła moich oczekiwań.

Więcej recenzji na moim blogu: www.katalog-tytulowy.blogspot.com
Zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W uścisku Katriny

Zastanawiałem się przez moment czy pisanie “Czarny”, “Murzyn” nie jest zbyt mocne? Z drugiej strony autor o sobie też pisze “Białas”. Niezwykle odważn...

zgłoś błąd zgłoś błąd