Niedoskonałe zakończenie

Tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,18 (79 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
12
7
16
6
21
5
11
4
8
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Imperfect endings : a daughter's tale of life and death
data wydania
ISBN
978-83-7799-488-7
liczba stron
272
słowa kluczowe
Zoe Carter, biografia
język
polski
dodała
Versatile

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą...

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą córką”, Zoe wchodzi w konflikt z siostrami. Trzy kobiety zastanawiają się, czy i w jaki sposób pomóc Margaret, i kto powinien zostać z nią do końca. Poznajemy historię rodziny zdominowanej przez elegancką matkę i niewiernego ojca. Dylematy pokolenia, które jednocześnie opiekuje się podupadającymi na zdrowiu rodzicami i małymi dziećmi, pozwalają spojrzeć z nowej perspektywy na debatę o pomocy w eutanazji.

 

źródło opisu: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

źródło okładki: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1311

Wybór niemożliwy

W wieku pięćdziesięciu pięciu lat – prawie dwadzieścia lat temu – zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona; jest już zmęczona lekami, ciągłymi kryzysami, denerwuje ją, że choroba zawładnęła jej życiem. Oto dlaczego 75-letnia Margaret Drapor postanawia popełnić samobójstwo, w którym ma jej pomóc rodzina. Oto dość delikatny temat, jaki porusza Zoe Fitzgerald Carter w swojej książce „Niedoskonałe zakończenie. Opowieść córki o życiu i śmierci”, opartej na faktach. Oto historia rodem z Ameryki o odchodzeniu z własnej woli, na własnych zasadach, ale z udziałem najbliższych, prowokująca przy tym pytania natury moralnej i zmuszająca do refleksji nad sensem życia, cierpienia i odchodzenia na własną prośbę...

Wyobraźcie sobie sytuację, że Wasza matka dzwoni do Was, by poprosić o pomoc przy popełnieniu samobójstwa. Faktem jest, że jest nieuleczalnie chora, że się boi, iż straci kontrolę nad sobą, że czuje się samotna, a może i jest w głębokiej depresji i oczywiście ma dość swojej choroby. Pomoglibyście? Przedawkowując jej świadomie morfinę czy tabletki nasenne, trując ją helem czy dusząc torebką foliową, albo może odmawiając jej jedzenia i picia. Możliwości jest wiele, dylematów etycznych także. Miejmy nadzieję (i wiarę!), że nikt z nas nie zostanie postawiony w takiej sytuacji. Zoe Carter nie miała tyle szczęścia. Razem z dwoma siostrami musiała zdecydować, czy pomóc ciężko chorej mamie łamiąc przy tym prawo i żyjąc ze świadomością, że brały udział w morderstwie czy też patrząc na...

W wieku pięćdziesięciu pięciu lat – prawie dwadzieścia lat temu – zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona; jest już zmęczona lekami, ciągłymi kryzysami, denerwuje ją, że choroba zawładnęła jej życiem. Oto dlaczego 75-letnia Margaret Drapor postanawia popełnić samobójstwo, w którym ma jej pomóc rodzina. Oto dość delikatny temat, jaki porusza Zoe Fitzgerald Carter w swojej książce „Niedoskonałe zakończenie. Opowieść córki o życiu i śmierci”, opartej na faktach. Oto historia rodem z Ameryki o odchodzeniu z własnej woli, na własnych zasadach, ale z udziałem najbliższych, prowokująca przy tym pytania natury moralnej i zmuszająca do refleksji nad sensem życia, cierpienia i odchodzenia na własną prośbę...

Wyobraźcie sobie sytuację, że Wasza matka dzwoni do Was, by poprosić o pomoc przy popełnieniu samobójstwa. Faktem jest, że jest nieuleczalnie chora, że się boi, iż straci kontrolę nad sobą, że czuje się samotna, a może i jest w głębokiej depresji i oczywiście ma dość swojej choroby. Pomoglibyście? Przedawkowując jej świadomie morfinę czy tabletki nasenne, trując ją helem czy dusząc torebką foliową, albo może odmawiając jej jedzenia i picia. Możliwości jest wiele, dylematów etycznych także. Miejmy nadzieję (i wiarę!), że nikt z nas nie zostanie postawiony w takiej sytuacji. Zoe Carter nie miała tyle szczęścia. Razem z dwoma siostrami musiała zdecydować, czy pomóc ciężko chorej mamie łamiąc przy tym prawo i żyjąc ze świadomością, że brały udział w morderstwie czy też patrząc na jej powolne umieranie w bólu, rozgoryczeniu i smutku. Mama ma zastoinową niewydolność serca, astmę, chroniczną niewydolność płuc, osteoporozę, artretyzm i niskie ciśnienie krwi, które powoduje, że niespodziewanie traci przytomność. Ale największym problemem jest choroba Parkinsona i jej stan się wyraźnie pogarsza. Miała parę epizodów afazji – spowodowaną postępującą chorobą utratę mowy, a ostatnio zaczęła doświadczać napadów niekontrolowanych ruchów – dyskinezy, co oznacza, że lekarstwa na parkinsona przestają działać. Należy dodać do tego także osteoporozę, która wykrzywiła jej kręgosłup, a wszystkie choroby razem wzięte oszpeciły jej piękną niegdyś twarz. Margaret nie chce tak żyć, ma dość przebywania w łóżku, ciągle chora, zmęczona i trudno jej się dziwić. Przestała chodzić do lekarzy, bo nie może liczyć na nic więcej aniżeli na pogorszenie, wobec czego kobieta woli zakończyć swe męki sama. By to zrobić wybiera dogodny termin, gromadzi odpowiednie lektury i nawiązuje kontakt ze Stowarzyszeniem Hemlock, które pomaga przy rozwiązywaniu takich kwestii. Jego członkowie samobójstwo nazywają ‘samouwolnieniem’, a lekarz u nich pracujący jakby zapominając o Przysiędze Hipokratesa twierdzi, że pacjentka nie powinna żyć dłużej i cierpieć więcej, niż sobie życzy– jednym słowem zapewnia eutanazję jak się patrzy! Margaret chce skorzystać z jego pomocy, ale oprócz niej pragnie asysty swojej rodziny oraz jej akceptacji. Nie wszyscy jednakże potrafią pojąć, czemu pani Drapor chce umierać skoro ma wokół siebie przyjaciół, dzieci i piękne wnuki. Inni zastanawiają się, co za matka prosi córki, żeby pomogły jej zaplanować samobójstwo, i nalega, żeby były obecne, gdy będzie się zabijać? Należy pamiętać też o tym, że to przez matkę Zoe zaniedbuje rodzinę, niszczy swoje małżeństwo i własną psychikę, bo wciąż rozmawia i myśli o śmierci kogoś, kogo przecież kocha nad życie! Co zdecyduje Margaret? Czy jej chęć samounicestwienia i pogarszający się stan zdrowia będzie silniejszy niż strach o losy i odpowiedzialność, jaką mogą ponieść córki po jej śmierci?

„Niedoskonałe zakończenie” to książka trudna, intymna, która nie tylko opowiada o eutanazji, pozwala się nad nią zastanowić, zrozumieć osoby, które się na nią decydują lub są jej zwolennikami. To także lektura, uświadamiająca nam, co przeżywa w takich chwilach rodzina, jak trudno jej się pogodzić z decyzją osoby chorej i jaki wpływ ma ona na nią. Relacja Zoe Fitzgerald jest bez wątpienia intrygująca, co nie oznacza, że zapiera dech w piersiach, choćby ze względu na dość powolną narrację i brak akcji sensu stricto. Nie ukrywam, że momenty dotyczące rodzinnych wspomnień były nudnawe i wybijały mnie z rytmu. Brakowało mi pogłębionych zagadnień (może nawet czysto psychologicznych???) krążących wokół głównego problemu.

Nie można uchronić się przed starzeniem i śmiercią, ale zawsze pozostaje satysfakcja, że człowiek nie poddał się zbyt łatwo, pisze Zoe Fitzgeral i niech to właśnie zdanie będzie najlepszym przesłaniem, jakie niesie jej książka.

Agnieszka Biczyńska

Cytaty za: Zoe Fitzgerald Carter, "Niedoskonałe zakończenie. Opowieść córki o życiu i śmierci", Świat Książki, Warszawa 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 196
Zołzica | 2019-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2019

Nie! Nie wierzę!
Prawie 300 stron oczekiwania kochającej córki aż matka popełni samobójstwo. Właściwie to trzy córeczki denerwują się, że ich mama znowu opóźni nieuniknione.
Jak się ma takie dzieci, to rzeczywiście nic innego nie pozostaje, tylko "palnąć sobie w łeb".
"Nie będę wdzięczna, że umarłam" powtarza Margaret. Kobieta potrzebuje zainteresowania, bliskości, miłości, a nie zrozumienia swojego desperackiego postanowienia.
Przeraża mnie, że to historia prawdziwa.

książek: 42896
Muminka | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 07 lipca 2017

O umieraniu i odchodzeniu najbliższych napisano już wiele książek. ostatnio wiele tych pozycji trafia nie wiedzieć czemu w moje ręce. Kolejny raz mam do czynienia z wariacją, że cięzko chora matka głównej bohaterki/ autorki decyduje się odejść na własnych warunkach.
2o lat wcześniej u tej eleganckiej, elokwentnej i błyskotliwej kobiety zdiagnozowano Parkinsona. Oczywiście dobra kondycja nowoczesnej medycyny pozwoliła jej na efektywną walkę z postępującą degeneracją ciała. Tylko że po takim czasie Margaret, mając na karku 75 lat, za sobą długie i owocne życie jest po prostu zmęczona zmaganiami ze śmiertelną chorobą. Wiadomo, że cud się nie wydarzy i ozdrowienie nie nastąpi. Zwraca sie więc do stowarzyszenia Hemlock, wspierajacego osoby pragnące przeprowadzić eutanazję. Pewnego zaś dnia oznajmia córkom swoje plany.
Zoe w porozumieniu z siostrami przylatuje do matki, by odwieść ją od tego pomysłu. W domu rodzinnym zaszokowana odkrywa całą "biliotekę śmierci".
Zoe...

książek: 21
Reader | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Warta przeczytania. Problem wyboru i wolności do śmierci - każdy kiedyś przed takim stanie.
Szkoda tylko, że wydawca nie zadał sobie trudu i nie zlecił korekty tekstu komuś, kto naprawdę to potrafi - przykład:
- s.142 w. 6: "(...)potem cofa się krok do tyłu" (!).
Było też w którymś momencie o "schodzeniu na dół", jakby dało się schodzić na górę.

książek: 791
Agata | 2016-05-27
Przeczytana: 27 maja 2016

Historia smutna, a jednocześnie zastanawiająca jak byśmy się zachowali na miejscu Margaret. Wybór pomiędzy ciągłym cierpieniem, a decyzją o zakończeniu własnego życia wydaje się być trudny.

Styl autorki, a może tłumacza, wydał mi się dziwny, jakby na siłę wstawiano górnolotne słowa. Fabuła, choć zakończenie z łatwością można przewidzieć, jednocześnie potrafiła wzbudzać sympatię przede wszystkim do Zoe, ale również do jej siostry Hannah.

Książka sprawiająca by przystanąć na moment i zastanowić się nad własnym życiem. ,,Jesteś nikim, dopóki ktoś cię nie pokocha"- cytat cytatu bez podanego źródła w powieści pierwszy raz się z takim czymś spotkałam w dodatku tytuł rozdziału intryguje i zastanawia, czy aby na pewno?

Pomimo tematu pomiędzy kartami można również znaleźć chwilę szaleństw i radości, a przede wszystkim nadziei.

,,Nadzieja jest tym upierzonym stworzeniem na gałązce Duszy..." Emily Dickinson Historia ptaka wydaje się ciekawą odskocznią i wizją tego co się dzieje z...

książek: 87
dmortis123 | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, biorąc pod uwagę tematykę, wydaje się być ciekawa, jednak już po przeczytaniu kilku stron człowiek zaczyna się zastanawiać, czy warto w to brnąć dalej. Matka głównej bohaterki jest bardziej niż irytująca. Miałam ochotę ukrócić jej "marny" żywot. Nie rozumiem, po co grała na uczuciach swoich bliskich. Gdy się kogoś kocha, nie robi mu się takich rzeczy. Bez sensu.
Albo może nie dorosłam do tej książki, już sama nie wiem.

książek: 447
just | 2014-12-19
Na półkach: Przeczytane, E-booki, Posiadam
Przeczytana: 19 grudnia 2014

Eutanazja czy samobójstwo to temat tabu, z którym większości z nas trudno jest się zmierzyć. Przed tym problemem staje autorka książki, której schorowana matka postanawia zakończyć swoje życie. Decyzja ta tworzy w rodzinie napięcie, spotyka się z różnymi reakcjami, ale i ogromnym strachem.
Książka porusza temat ciekawy jednak napisana jest w sposób średnio interesujący dla czytelnika. Poznajemy przeszłość Zoe oraz jej matki. W żadnej jednak sposób nie znajdujemy odpowiedzi co przeważyło nad tak kontrowersyjną decyzją.

książek: 425
Carnivore_ | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2014

Trudno mi cokolwiek napisać o tej książce. Spodziewałam się czegoś lepszego. Nie wyczułam ani zbytniego cierpienia matki ani tragedii córek. Wszystko dla mnie było takie... Puste? Bez wyrazu? Brakuje tam uczuć, emocji. Nie przekonała mnie zbytnio, były momenty kiedy się z nią męczyłam. Wątpię, żebym ją komuś poleciła.

książek: 453
wasp | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane

Sięgając po "Niedoskonałe zakończenie" kierowałam się głównie tematyką, która - według moich oczekiwań - miała mnie skłonić do refleksji nad własnym życiem. Jak wielkie było moje rozczarowanie, kiedy pani Zoe zaprezentowała mi swoje żałosne, będące na najniższym poziomie, podejście do tego tematu.
Czułam się zażenowana, czytając kolejne rozdziały opisujące ubaw trzech sióstr, wynikający ze zmiany daty śmierci przez swoją matkę. Ta książka jest dla mnie dnem intelektualnym, stwarzającym pozory inteligentnej powieści (ze względu na tematykę), która w rzeczywistości nie przekazuje żadnej mądrości.
Strata czasu.

książek: 242
nieidentyczna | 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lutego 2014

„ - Zawsze jest zła pora, mamo! – krzyczę, wdzięczna, że w sąsiednim pokoju dudni muzyka. – Nie widzisz tego? Nie chcę, żebyś umierała. I nie chcę ciągle rozmawiać o twojej śmierci, szczególnie że tak naprawdę wcale o tym nie rozmawiamy. Nigdy nie zapytałaś, co ja w związku z tym czuję, ani nie powiedziałaś, co ty czujesz. Zachowujesz się, jakby nie miało to znaczenia. (…) Pamiętaj, ty nie umierasz – ty wybierasz śmierć.” *

Śmierć. Gdy jest daleko i nie dotyczy naszych bliskich, uciekamy od niej myślami. Staramy się zapomnieć. Zlekceważyć. Żyć - mimo wszystko. Co jednak w sytuacji, gdy najbliższa nam osoba postanawia odejść na własnych zasadach?; decyduje się na śmierć i prosi o wsparcie oraz pomoc rodziny?

Zoe FitzGerald Carter w swojej książce „Niedoskonałe zakończenie” poruszyła niezwykle drażliwy, kontrowersyjny i aktualny temat. Zrobiła to, by podzielić się swoimi doświadczeniami. Opisana przez nią historia wydarzyła się naprawdę, przez co jest jeszcze bardziej...

książek: 985
magdac | 2014-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 2014 rok

Szczerze mówiąc - nie podobała mi się ta książka. Podejmowanie tematu śmierci, a w tym wypadku eutanazji w sposób niefrasobliwy conajmniej, lekki, żartobliwy (sic!) to dla mnie nie do przejścia. Spodziewałam się świadectwa wspólnej - ostatniej - drogi matki i córki przekazanego nieco bardziej refleksyjnie, takiego, które da do myślenia, a przede wszystkim pokaże wartość życia.
Tymczasem czytałam przekomarzania córki z matką w stylu " dopóki nie zdecydujesz się na konkretną datę - cię nie odwiedzę!" - Matka nie mogła się zdecydować ani na termin ani na sposób, w jaki chciałaby umrzeć.
Wszystko w stylu taniego powieścidła, bynajmniej nie zachęcające do refleksji nad sensem życia i godnego umierania.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd