Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziedzictwo. Tom II

Cykl: Dziedzictwo (tom 4.2)
Wydawnictwo: Mag
7,24 (5295 ocen i 298 opinii) Zobacz oceny
10
678
9
597
8
1 021
7
1 325
6
962
5
392
4
162
3
93
2
39
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inheritance
data wydania
ISBN
9788374802291
liczba stron
496
słowa kluczowe
Eragon, smoczyca, Saphira, magia, wojna
język
polski
dodała
Agata

Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz to od nich zależy los całej cywilizacji. Długie miesiące nauki i walki przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale też rozpacz i niepowetowane straty. A najważniejszą bitwę wciąż mają przed sobą: muszą zmierzyć się z Galbatorixem. Zanim do tego...

Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz to od nich zależy los całej cywilizacji. Długie miesiące nauki i walki przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale też rozpacz i niepowetowane straty.

A najważniejszą bitwę wciąż mają przed sobą: muszą zmierzyć się z Galbatorixem. Zanim do tego dojdzie, będą musieli stać się dość silni, by móc go pokonać, bo jeśli im się nie uda, nikt tego nie dokona. Drugiej szansy nie będzie.

Jeździec i jego smoczyca osiągnęli więcej, niż ktokolwiek śmiał marzyć. Jednakże, czy zdołają obalić złego króla i przywrócić Alagaësii pokój i sprawiedliwość? A jeśli tak, to za jaką cenę?

Oto z dawna oczekiwane, zaskakujące zakończenie światowego bestsellera, cyklu „Dziedzictwo”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag, 2012

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3
MojeGBA | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niniejszym ostrzegam, że opinia zawierać będzie w dalszej części spoilery.
Podzielenie książki na 2 tomy, po przeczytaniu pierwszego uznałem za dość dobry pomysł - jeszcze bardziej zachęciło mnie to do przeczytania II tomu ostatniej książki. Po przeczytaniu całości, uważam to za jakiś absurd. Dziedzictwo Tom II niewątpliwie stał się najsłabszą częścią sagi.
Nie będę ukrywać, że spodziewałem się czegoś więcej, gdyż na wydawca zapewniał, że zakończenie będzie zaskakujące...
Wydawca swoje, rzeczywistość także.
Czy naprawdę nie można było się spodziewać, że Eragon wygra? No, w pewnych momentach, miałem drobne wątpliwości...
Czy nie było pewne, że Orik, Arya, Roran i Murtagh przeżyją. Czy niespodziewanym była miłość Nasuady i Murtagha i zdrada tego drugiego wobec Galbatorixa? Czy szokiem były eldunari w Krypcie Dusz? A może jaja?
Cóż, zakończenie nie było zaskakujące.
Eragon niewątpliwie się zmienił. Świadczy o tym przede wszystkim znacząca zmiana jego prawdziwego imienia. Stał sie tym, kim miał być, a nie kim był, przez najróżniejsze komplikacje.
Autor zadziwił mnie jedynie w kwestii wyjazdu Eragona poza Alagaesię. Oczywiście, było to przewidziane już w pierwszej części, ale wróżby dotyczyły Eragona, młodzika z Carvahall, a nie Eragona, odmienionego przez Smoki, Cieniobójcy i Pogromcę Ślimaków (:D). Nie sądziłem, że autor zechce być aż tak oczywisty.
Wątek miłosny między Aryą, a Eragonem oczywiście zakończył się, nim na dobre sie zaczął. Eragon, dożywotni Smoczy mnich i jego niepokalana smoczyca będą cierpieć katusze z miłości i samotności (no, błagam, ja bym zwariował wyłącznie w towarzystwie Smoków, Eldunari i grupki Elfów, z dala od ukochanej, przyjaciół i rodziny).
Cieżko odnieść sie w moim wypadku do oryginalności, gdyż pojawiają się opinie o kalce z Władcy Pierścienia. Niby, taka wspaniała saga napisana przez największego wręcz "proroka" gatunku Sci-Fi, a ja nigdy nie zdołałem przeczytać choćby jednej książki w całości. Rekord ustanowił Hobbit, który przeczytałem do połowy w dwa tygodnie. Dalej pierwsza część Władcy Pierścieni z wynikiem około 100 stron w ciągu 3 miesięcy. Nuuuuda. I w zasadzie "wybitne" dzieła J.R.R Tolkiena to jedyne, które z własnej woli zacząłem, a nie skończyłem. Nigdy nie rozumiałem, co widzieli w tym "czymś" ludzie. Nawet filmy (z wyjątkiem Hobbita) nie przypadły mi do gustu.
Pod tym względem, cała saga Eragona okazała się zdecydowanie lepsza. Nie była genialna, o czym świadczy bardzo wolne tempo jej czytania (średnio 2 dni na tom, Brisingr 3 dni), ale nadal interesująca.
To, co mi się nie spodobało, to duże braki w odpowiedziach, uciekający Murtagh z Cierniem, królowa Arya i Eragon zawsze dziewica. Zakończenie bardzo przewidywalne, choć naprawdę nie rozumiem, dlaczego Eragon nie zabrał ze sobą Murtagha...
Nie mam wątpliwości, że by go odnalazł (swoją drogą, to była ulubiona postać całej sagi).
Galbatorix okazał się inteligentnym szaleńcem. Bardzo podobny do Morzana został pokonany przez własną ignorację. Sposób jego pokonania oryginalny, lecz nudny. Walka Vardenów z POJEDYNCZYM Eldunari zdecydowanie przesadzona. Owszem, Galbatorix użył imienia imion, ale ludzie, w miejscu walki, magia zdawała się działać! A skoro tak, to jakim cudem pojedyncze Eldunari pokonało niezliczoną ilość elfów (siła magiczna + fizyczna), krasnoludów, Urgali (siła fizyczna) i na dodatek, niepokonanego, obdarzonego mocą zdaje się silniejszą nawet od smoków (w końcuu Eldunari w Krypcie Dusz uznały, że nie była mu potrzebna żadna pomoc, a nawet Bromowi pomagały!), Rorana Pustorękiego! Oczywiście, Sam Galbatorix powiedział, że tylko wybrane zaklęcia w granicy działania jego czaru działają, a część może zostać odbita, ale nie widać było jakiejkolwiek logi w tym, jaki zaklęcia zostaną odbite, zablokowane, a jakie przepuszczone!
Dodajmy do tego, zdziczałego smoka, który został pokonany przez dwa pisklaki i w zasadzie nawet nie narobił im szkód, mimo, że niewątpliwie był od nich znacznie starszy (30 razy?), większy i silniejszy.
Późniejsze półksiażkowe pożegnania to już po prostu za dużo. Zdawało się, że Eragon aż prosił, by ktoś powiedział "Eragonie, zabraniam ci odejsć z Alagaesji. Znamy miejsce, w którym smoki będą bezpieczne".
Cieszę się, że chociaż nie uzdrowili Broma, bo to już była kompletna przesada.
Tak, czy siak, ksiażkę i sagę czytało się przyjemnie, a to chyba najważniejsze?

Aha, co do Angeli, moim zdaniem słusznie, nie zostały zdradzone jej sekrety. Mnie bardziej zastanawiało to, co Galbatorix mówił Nasuadzie - jego szpiedzy zajmowali wysokie stanowiska, nigdy nie dowiedzieliśmy się jednak kim byli. A ciężko to jednoznacznie stwierdzić, gdyż Galbatorix wiedział o kilku rzeczach znanych wyłącznie najważniejszym (Orik, Orrin, Nasuada, Arya, 12 elfów), a z drugiej czasami nie wiedział o rzeczach, które mogły wiedzieć mniej zaufane osoby (chociazby kilkukrotne zniknięcie Eragona). Zastanawia mnie także, skąd wiedział o nowych Eldunari (gdyż wątpię, aby jedynie je wyczuł i bez problemu od razu wiedział kim są).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tyran

W porównaniu do pierwszej części, druga to sztos! Nie chcę spoilerować, ale wszystko co tam się działo, co się przytrafiało bohaterom jeżyło włos na g...

zgłoś błąd zgłoś błąd