Dziedzictwo. Tom I

Cykl: Dziedzictwo (tom 4.1)
Wydawnictwo: Mag
7,21 (5884 ocen i 230 opinii) Zobacz oceny
10
700
9
631
8
1 111
7
1 573
6
1 100
5
447
4
151
3
101
2
45
1
25
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inheritance
data wydania
ISBN
9788374802284
liczba stron
448
język
polski
dodała
irbis18

Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz to od nich zależy los całej cywilizacji. Długie miesiące nauki i walki przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale też rozpacz i niepowetowane straty. A najważniejszą bitwę wciąż mają przed sobą: muszą zmierzyć się z Galbatorixem. Zanim do tego...

Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz to od nich zależy los całej cywilizacji. Długie miesiące nauki i walki przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale też rozpacz i niepowetowane straty.
A najważniejszą bitwę wciąż mają przed sobą: muszą zmierzyć się z Galbatorixem. Zanim do tego dojdzie, będą musieli stać się dość silni, by móc go pokonać, bo jeśli im się nie uda, nikt tego nie dokona. Drugiej szansy nie będzie.
Jeździec i jego smoczyca osiągnęli więcej, niż ktokolwiek śmiał marzyć. Jednakże, czy zdołają obalić złego króla i przywrócić Alagaësii pokój i sprawiedliwość? A jeśli tak, to za jaką cenę?
Oto z dawna oczekiwane, zaskakujące zakończenie światowego bestsellera, cyklu „Dziedzictwo”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag, 2011

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/25

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Majka książek: 0

Trylogia na trzy czwarte

„Historia, która rozpoczęła się od "Eragona" kończy się "Dziedzictwem" - tak brzmi hasło reklamowe zamieszczone na ostatniej stronie okładki nowej książki Christophera Paoliniego. Stworzona przez Paoliniego trylogia w Polsce wydana została przez wydawnictwo MAG jako tetralogia – pomysł niewątpliwie trafny z punktu widzenia marketingu, jednak niezbyt udany jeśli weźmie się pod uwagę opinię rozczarowanych czytelników, którzy na zakończenie historii czekać będą musieli aż do stycznia 2012 roku. Nie przysłużyło się to również samej opowieści – przerwana w połowie traci wiele, jeśli chodzi o spójność i dynamikę.

W „Dziedzictwie” Eragon, jeden z ostatnich Smoczych Jeźdźców przygotowuje się do ostatecznego starcia z Galbatorixem. Zanim będzie mógł się z nim zmierzyć musi jednak pokonać jego licznych sprzymierzeńców. Wraz z wojskami Vardenów Eragon zdobywa największe miasta Algaesii. Każde zwycięstwo okupione jest jednak wysoką ceną – żołnierze są coraz bardziej zmęczeni i zniechęci, sojusznicy w każdej chwili mogą ich opuścić, nikt nie wydaje się wierzyć w możliwość pokonania Galbatorixa.
Eragon zdając sobie sprawę z nierówności szans przygotowuje się do walki trenując szermierkę z Aryą, nieustannie ćwicząc zaklęcia i próbując skontaktować się z Glaedrem, który po stracie Oromisa umieścił swoją tożsamość w Eldunari. Glaedr pogrążony w żałobie nie chce jednak się odezwać, a sytuacja pogarsza się, gdy Eragon i Saphira zostają zmuszeni do starcia z Murtaghiem i Cierniem – starcia,...

„Historia, która rozpoczęła się od "Eragona" kończy się "Dziedzictwem" - tak brzmi hasło reklamowe zamieszczone na ostatniej stronie okładki nowej książki Christophera Paoliniego. Stworzona przez Paoliniego trylogia w Polsce wydana została przez wydawnictwo MAG jako tetralogia – pomysł niewątpliwie trafny z punktu widzenia marketingu, jednak niezbyt udany jeśli weźmie się pod uwagę opinię rozczarowanych czytelników, którzy na zakończenie historii czekać będą musieli aż do stycznia 2012 roku. Nie przysłużyło się to również samej opowieści – przerwana w połowie traci wiele, jeśli chodzi o spójność i dynamikę.

W „Dziedzictwie” Eragon, jeden z ostatnich Smoczych Jeźdźców przygotowuje się do ostatecznego starcia z Galbatorixem. Zanim będzie mógł się z nim zmierzyć musi jednak pokonać jego licznych sprzymierzeńców. Wraz z wojskami Vardenów Eragon zdobywa największe miasta Algaesii. Każde zwycięstwo okupione jest jednak wysoką ceną – żołnierze są coraz bardziej zmęczeni i zniechęci, sojusznicy w każdej chwili mogą ich opuścić, nikt nie wydaje się wierzyć w możliwość pokonania Galbatorixa.
Eragon zdając sobie sprawę z nierówności szans przygotowuje się do walki trenując szermierkę z Aryą, nieustannie ćwicząc zaklęcia i próbując skontaktować się z Glaedrem, który po stracie Oromisa umieścił swoją tożsamość w Eldunari. Glaedr pogrążony w żałobie nie chce jednak się odezwać, a sytuacja pogarsza się, gdy Eragon i Saphira zostają zmuszeni do starcia z Murtaghiem i Cierniem – starcia, które już kiedyś przegrali.

W warstwie fabularnej niestety mocno wyczuwalny jest fakt podzielenia powieści na dwie części. Choć pierwsza z nich kończy się nagłym zwrotem akcji, zapowiadającym interesującą kontynuację, pozostawia jednak uczucie niedosytu – zabrakło mocnego finału, który spuentowałby nieco nużącą akcję opierającą się na schemacie kolejnych oblężeń miast i starć z wrogiem.

Paoliniemu nie zabrakło jednak interesujących pomysłów, mających wzbogacić wykreowany w sadze świat. Tym razem w powieści pojawia się tajemnicza broń, umożliwiająca pokonanie smoków i magiczny miecz z niezwykłego metalu, znajdujący się w posiadaniu zielarki Angeli. Wszystko to nie jest co prawda w stanie wypełnić fabuły na tyle, by móc zastąpić oczekiwaną przez czytelników walkę między Eragonem a Galbatorixem – na to trzeba będzie poczekać do drugiej części ostatniego tomu serii. Być może autor wyjaśni tam również kilka zagadek, które pojawiły się w całej historii – „Dziedzictwo” tylko je mnoży, wyjaśnienia pozostawiając drugiej części.

Mimo nietrafionego pomysłu rozbicia „Dziedzictwa” na dwa tomy samo wydanie z pewnością spełni oczekiwania czytelników. Strona estetyczna nie pozostawia nic do życzenia, sporą zaletą w przypadku serii wydawanej w sporych odstępach czasu jest też na pewno streszczenie pozostałych trzech tomów zamieszczone na początku książki.

Maria Guzelak-Robaszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11069)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Shimik | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane

Jest to książka z najwyższej półki, jest obowiązkową lekturą dla każdego miłośnika fantastyki bądź samych smoków. Jest 90% prawdopodobieństwo, że jeśli przeczytacie tę książkę choć raz to na pewno do niej powrócicie!

książek: 1245

To już przedostatnia część cyklu. Jak dotąd najgorsza. Dlaczego? Ponieważ wyszło nudnawo. Tak naprawdę nic konkretnego się nie działo, były lepsze momenty, ale cała książka raczej nudziła i czytało mi się ją opornie. Brak tu jakiś konkretnych pomysłów, rozwiązań, wszystko takie rozmyte, trochę chaotyczne. Szkoda, bo oczekiwałam wielu przygód.

książek: 778

Jedyne ale to to że polskie wydawnictwo powinno wydać ją w jednym tomie tak jak to jest w oryginale.

książek: 624
Ascello | 2011-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 grudnia 2011

Akcja pierwszej połowy ostatniej już części try... tetralogii Christophera Paoliniego "Dziedzictwo", o tym samym tytule, zaczyna się niedługo po wydarzeniach części poprzedniej, a mianowicie: pod murami kolejnego miasta. Tam, Eragon z Saphirą, Aryą, Orikiem, Nasuadą i tak dalej, i tak dalej, prowadzą swoistą krucjatę przeciwko złemu królowi Galbatorixowi, wydzierając mu miasto po mieście, nieubłaganie zbliżając się do stolicy, Uru'beanu.

I w tym właściwie krótkim paragrafie, niespoilerując oczywiście, fabułę książki da się zamknąć. Ponieważ widocznie autorowi pomysły się skończyły. Stała się monotonna, liniowa i przede wszystkim: nudna. Jak inaczej można wyjaśnić fakt, że część poprzednia skończyła się oblężeniem miasta, a w tej części, choć dwukrotnie cieńszej (!), mamy oblężeń 3 (słownie: trzy) z dodatkiem rozmyślań o oblężeniu czwartym. Większość sytuacji to takie nieistotne wypychacze, jak np. ten z przytoczonego przeze mnie na początku cytatu. Czas bohaterowie spędzają na...

książek: 964
Alia | 2011-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2011

Książkę tą, jak inne z tego cyklu, czyta się bardzo szybko i przyjemnie. To, że jak wszyscy wiemy podzielono ją na dwa tomy szczególnie wpływa na niekorzyść. Akcja spowalnia, i wraz z drugim tomem musimy wdrażać się w świat Algaesii od nowa. Pomimo że lubię tą serię, to na niemal każdym kroku widzę podobieństwa do innych dzieł fantasy. Co nie jest oryginalnością. Jest też bardzo przewidywalna, zaczyna mnie to denerwować. Ale sentymenty to jedno, a gusta to drugie :) Postacie są w większości czarne lub białe. Jak dla mnie, najciekawszymi postaciami są Elva, Kotołaki i po trochu Nasuada. Reszta przez skrajność swoich poglądów jest rażąco nienaturalna. Po tak długim oczekiwaniu spodziewałam się czegoś... genialnego. Trochę się zawiodłam, bo książka mnie nie porwała. Chyba wyrosłam z tego cyklu.

książek: 912
Daria | 2011-11-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2011, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2011

Pierwsze co wczoraj zrobiłam po powrocie ze szkoły to bieg do Empiku po książkę. (W środę było to samo, bo jako roztrzepaniec musiałam pomylić dni premiery i z zawiedzeniem wrócić się z pustymi rękoma).:)
Warto było czekać 3 lata na to, żeby znów można było zamknąć się w świecie Jeźdźców, elfów, krasnoludów i ciągłej walki o zwycięstwo dobra nad złem. Wczuć się, zapomnieć i odlecieć na kilka godzin grzbiecie Saphiry.
Ogólnie mówiąc to chyba od samego początku jestem tak bezwarunkowo zakochana w tej książce, że nie umiem dostrzec w niej jakiś błędów - przynajmniej nie po pierwszym przeczytaniu.
Lubię styl Paoliniego, bo w sumie nie wymaga on od nas jakiegoś większego wkładu - jest prosty i przyjemny, a przy tym wciągający (od 300 stron rozkręcająca się akcja sprawia, że naprawdę trudno się oderwać od czytania). Idealna książka na coraz zimniejsze wieczory, pod ciepłym kocem i kubkiem kawy/herbaty/czekolady/kakao w łapce. Tylko szkoda, że po paru godzinach zabawy trzeba czekać do...

książek: 5080
Wkp | 2012-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2012

Moja przygoda z Alagaesią zaczęła się wiele lat temu i właśnie się kończy. Zachęcony opiniami sięgnąłem po Eragona i po lekturze miałem mieszane uczucia. Niby książka niezła, stylistycznie niczego sobie, jednak fabuła była nieco naiwna i strasznie często wręcz plagiatowana z "Władcy Pierścieni". Mimo to polubiłem bohaterów i chciałem poznać ich dalsze losy. Postanowiłem dać historii jeszcze jedną szansę i tak to się potoczyło. Na szczęście historia czerpiąca tak wiele z innych dzieł fantasy zaczęła żyć własnym życiem, może i mało oryginalnym ale jednak wciągającym. I tak oto dotrwałam do pierwszej części wielkiego finału.

I tu muszę przyznać, że choć kilka rzeczy mnie rozczarowało (np. istoty, do których modlą się kapłani Helgrindu) to książka jest naprawdę świetną lekturą. Dzieje się dużo, sporo jest zaskoczeń, nie można się nudzić, a finał pierwszego tomu niesie tyle emocji, że od razu dorwałem się do tomu drugiego i ni chciałem go wypuścić z rąk ( a to spora rekomendacja).

I...

książek: 173
Dariusz Gruca | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2018

Dziedzictwo to moim zdaniem najlepsza część cyklu. Polecam ją wszystkim fanom fantasy. Trudno mi jest uwierzyć, że tą powieść pisała tak młoda osoba. Przygody Eragona z tomu na tom są coraz lepsze. Nie lubię przeprowadzać wnikliwych analiz książek przeznaczonych dla rozrywki, ponieważ mają one sprawiać frajdę i Dziedzictwo to robi. Bardzo dobrze się przy niej bawiłem. Polecam :)

książek: 479
Michał | 2011-12-24
Przeczytana: 23 grudnia 2011

Wszystko skończyło się tak, jak wszyscy wiedzieli że się skończy od czasów "Eragona" (ja nawet liczyłem na jakąś niespodziankę czy niepowodzenie kogokolwiek na jakiejkolwiek płaszczyźnie - przeliczyłem się). Słaby styl, fabuła, akcja. Wszystko słabe. A najgorsza ta sztuczna głębia tych płaskich bohaterów (myślenie o naturze różnych rzeczy itp.).

Jest kilka zabawnych momentów (żeby nie było, że tylko narzekam) - mój ulubiony to trening szermierczy, gdzie rady z gatunku "poznaj swojego przeciwnika" i "wyczucie czasu jest najważniejsze" od razu poprawiły umiejętności Eragona (zresztą podobnych absurdów jest pełno, sam fakt że ktoś z półroczną edukacją jest przedstawiany jako wielki erudyta). Wątki poboczne są tak interesujące, że najlepszy sposób, żeby się z nimi uporać to przerzucić kilka rozdziałów (orientacji w fabule nie straciłoby się gdyby zacząć na jakiejś 800 stronie). No i nie można zapomnieć, że akcja kończy się ok 100 stron przed końcem książki.

Ta książka to idealny...

książek: 329
Canis | 2012-07-31

W ten sposób z trylogii zrobiły nam się cztery tomy. Książka bardzo ciekawa jak poprzednie tomy Dziedzictwa, ale bardzo irytowało mnie przeciąganie akcji. Zanim sięgnęłam po tę książkę, długo zastanawiałam się nad tym, co jeszcze Paolini w nią wcisnął, że tom 4 podzielono na dwie części. Mimo wszystko cieszę się, że ta historia trwa tak długo, bo to jedna z moich ulubionych serii. Nie chętnie rozstanę się z Saphirą i Eragonem.

zobacz kolejne z 11059 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd