Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smak świeżych malin

Cykl: Smak świeżych malin (tom 1)
Wydawnictwo: Akapit Press
5,98 (1857 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
77
8
128
7
447
6
450
5
450
4
102
3
114
2
11
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362955060
liczba stron
324
słowa kluczowe
powieść, przyjaźń
język
polski

Inne wydania

Smak świeżych malin powstał z tęsknoty za prawdziwą przyjaźnią. Z tęsknoty za kimś, kto cierpliwie wysłucha, okaże zrozumienie i współczucie, a zamiast mądrych rad – zaoferuje pomocną dłoń. Choć po latach dorobiłam się własnej paczki, z rozczuleniem przyglądam się owocowym bohater(k)om. Chętnie spędziłabym z nimi trochę czasu. Pogadałabym z Ewką o życiu, pożartowała z Leszkiem na temat...

Smak świeżych malin powstał z tęsknoty za prawdziwą przyjaźnią. Z tęsknoty za kimś, kto cierpliwie wysłucha, okaże zrozumienie i współczucie, a zamiast mądrych rad – zaoferuje pomocną dłoń. Choć po latach dorobiłam się własnej paczki, z rozczuleniem przyglądam się owocowym bohater(k)om. Chętnie spędziłabym z nimi trochę czasu.

Pogadałabym z Ewką o życiu, pożartowała z Leszkiem na temat połówek banana, podyskutowała z Jolką na temat kruchości planów dziesięcioletnich. Może nawet udałoby mi się pocieszyć Malinę i nakarmić wiecznie głodną Ankę. Tuż po północy w sylwestra wypilibyśmy toast (niekoniecznie z „białego misia”), a potem zadzwonili do babci Maliny. Po dobrą wróżbę.

 

źródło opisu: Akapit Press, 2011

źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 581
Marta | 2013-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Książka bardzo przeciętna. Jest kilka zabawnych momentów, niestety nie dźwiga to całości.
Historia słaba, wręcz nudna. Głowna bohaterka bezbarwna, depresyjna i nieporadna. Żyje zgodnie z zasadą "jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz". Wiecznie narzeka, kompletnie nic nie robiąc ze swoim życiem, a wyłącznie rozprawiając, że powinna coś zrobić, ale nie ma: a) siły, b) ochoty, c) humoru. Całkowicie biernie podchodzi do życia należąc do gatunku ludzi "posiedzę w domu i poużalam się nad sobą, aż szczęście samo zapuka do drzwi".
Kiczu dodaje fakt, że życie bohaterki oczywiście w cudowny i kompletnie niezależny od niej sposób odmienia się o 180 stopni, a szczęście samo ją odnajduje w nagrodę, że była taką nudziarą.
Całość co najmniej naciągana. Ratuje ją jedynie dość sprawny, momentami ironiczny język autorki dzięki, któremu pozycja staje się strawna.
Dwie pozostałe części trylogii są znacznie lepsze (oczywiście dopóki nie pojawia się w nich Malina, co na szczęście zdarza się rzadko).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piąta pora roku

Zbliża się Piąta Pora Roku. Koniec jest coraz bliżej. W Bezruchu to sama Ziemia jest największym wrogiem ludzkości. Gdy mąż Essun zabija jedno z ich d...

zgłoś błąd zgłoś błąd